Skocz do zawartości
Nerwica.com

PREGABALINA (Egzysta, Linefor, Lynagex XR, Lyrica, Naxalgan, Pragiola, Preato, Pregabalin Accord/Mylan/ Pfizer/ Sandoz/ Sandoz GmbH/ STADA/ Zentiva, Pregamid, Tabagine)


tekla67

Czy pregabalina pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?  

234 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Czy pregabalina pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?

    • Tak
      167
    • Nie
      48
    • Zaszkodziła
      22


Rekomendowane odpowiedzi

@Fobicchłopie, ja byłem kompletnym degeneratem i na dnie, to trwało całe lata. Jednak pregabaliny próbowałem już w okresie trzeźwości. Sądzę że mam po prostu do niej pecha tak samo jak do mirtazapiny, prawie zawsze dobrze toleruję antydepresanty ale z mirtą to jest tragedia.

Też mnie zawsze ciekawiło dlaczego tak bardzo różnie potrafią działać na różnych ludzi nawet kiedy mają identyczną diagnozę i objawy. Taka fluwoksamina działała na mnie wręcz odwrotnie niż na większość ludzi, podobnie było z duloksetyną. Szczerze wątpię żeby lekarze mieli jakieś pojęcie dlaczego tak jest, najwyżej jakieś swoje hipotezy.

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@zburzony nie wiem czy byłem na dnie, ale 3 razy uciekłem z objęć śmierci + kilka hospitalizacji na koncie i areszt tymczasowy. Udzielasz się również na innym forum i tak pomyślałem, że równie dobrze jak ja mogłeś, że tak powiem orać róźne swoje receptory wzdłuż i wszerz przez lata bezlitośnie.

 

A jednak jesteś w stanie reagować na większość leków w jakiś sposób. Śpisz normalnie?

Ja na pregabalinę z początku braną zgodnie z planem reagowałem wręcz książkowo, dla mnie to było wybawienie za dnia, jak i w nocy, ale odkąd naczytałem się różnych trip raportów ludzi biorących do 2000 mg, opisujących błogostan porównywalny do opiatów, sam zacząłem eksperymentować z dawkami powyżej 1 g i był to jeden z największych błędów w moim życiu. Przeżyłem po tym jedynie kilka napadów padaczki (po leku przeciwpadaczkowym). Od tamtej pory zacząłem mieć parkinsonizm polekowy po każdej dawce pregabaliny, a zwłaszcza na podkładzie neuroleptyków.

 

Lek sam w sobie dla lękowców może być strzałem w dziesiątkę i na pewno jest wart wypróbowania, ale sam zamknąłem sobie dla niego drogę bezpowrotnie. Fluwoksamina, to był jeden z moich najgorszych koszmarów trwającym przez 30 dni, a duloksetynę wspominam średnio, ale wciąż najlepiej spośród selektywnych leków przeciwdepresyjnych.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak sobie myślę że zjawisko różnego działania leków jest związane z tym że mózg na który biochemicznie te leki działają jest organem o znacznym jednak skomplikowaniu.
Nie tylko chodzi mi o jego organizację ogólną ale i o to że jest wysoce osobniczy.
Ogólne czynniki biochemiczne są oczywiście wspólne - serotonina, dopamina, noradrenalina etc
I poniekąd na nie działają leki.
Ale efekty jakie odczujemy zalezą od naszych indywidualnych szlaków biochemicznych - stopnia ich deregulacji
za biochemią ogólną idzie indywidualna szczegółowa organizacja organu 
Niemożliwa do rozpoznania diagnostycznego bo brak do tego narzędzi

I w skrócie myślę że dlatego właśnie leki to nie wszystko czego potrzeba by zdrowieć
Ot taka tam opinia technika weterynarii i nic ponad to

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Był reportaż i w UK to jest epidemia, jeden pan (łysy, goła klata, dres :D) wysypywał zawartość kapsułki na dłoń przy reporterze i wciągał w aucie, a wcześniej wydzwaniał do lekarza, albo raczej dilera po jedną dawkę. Nie wiem na ile to jest autentyczne. Prega koło dragów nawet nie stała :D gdzież to tak się upodlić.

Co prawda przyjaciel ma również bardzo pozytywne odczucia co do leku i raz mówił, że czuł miłość do wszechświata.

@Verinia a na jakie zaburzenie to bierzesz, jeśli mogę wiedzieć? 🙂

@acherontia styx bardzo źle z tobą było, gdy zdecydowałaś się na leczenie pregabaliną? Czy zupełnie zdrowa po prostu wzięłaś ją sobie na testy?

 

Bo ze mną było kiepsko i nawet miałem drżenia dłoni. Pregabalina zniwelowała wszelkie somatyczne objawy zaburzeń lękowych i mogłem normalnie pracować, choć tak po 5-6 godzinach działanie wyraźnie słabło.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, Fobic napisał(a):

Był reportaż i w UK to jest epidemia, jeden pan (łysy, goła klata, dres :D) wysypywał zawartość kapsułki na dłoń przy reporterze i wciągał w aucie, a wcześniej wydzwaniał do lekarza, albo raczej dilera po jedną dawkę. Nie wiem na ile to jest autentyczne. Prega koło dragów nawet nie stała :D gdzież to tak się upodlić.

Co prawda przyjaciel ma również bardzo pozytywne odczucia co do leku i raz mówił, że czuł miłość do wszechświata.

@Verinia a na jakie zaburzenie to bierzesz, jeśli mogę wiedzieć? 🙂

@acherontia styx bardzo źle z tobą było, gdy zdecydowałaś się na leczenie pregabaliną? Czy zupełnie zdrowa po prostu wzięłaś ją sobie na testy?

 

Bo ze mną było kiepsko i nawet miałem drżenia dłoni. Pregabalina zniwelowała wszelkie somatyczne objawy zaburzeń lękowych i mogłem normalnie pracować, choć tak po 5-6 godzinach działanie wyraźnie słabło.

Ja mam ChAD, ale pregę biorę przeciwlękowo i działa na mnie trochę antydepresyjnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

9 minut temu, acherontia styx napisał(a):

Nasiliły mi się lęki i lekarz zdecydował o włączeniu w dawce 150mg/doba, później to zostało zwiększone do 200 mg na dobę. Somatycznie nasilonych objawów lęku nie miałam.

To dość niska dawka, ale gdyby lek był skuteczny, jakieś efekty powinny mimo wszystko być. Dla jednych szpitalne ecstasy, dla innych strata czasu. Dla mnie obecnie trucizna wywołująca objawy pozapiramidowe. Coś trochę jak dla ciebie diazepam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Fobicbyło jak mówisz, zajeżdżałem swój system okrutnie, od pół roku dopiero nie piję a tak to była permanentna bania. Ale pies z tym.

Sam się dziwię ze leki potrafią jeszcze niekiedy tak dobrze działać, być może stan mojego mózgu i przebieg to właśnie powodują, nie wiem. W każdym razie czytałem o pregabalinie już jakieś 20 lat temu i bardzo dużo się po niej spodziewałem, zdawała się być idealna na moje zaburzenia. Także zawód był ogromny, do tamtej pory nie wiedziałem nawet że lek przeciwlękowy może u kogoś ten lek indukować. 

Jak chodzi o sen to w ciągu ostatnich 10 lat kiedy już nie używam (no prawie) to z reguły sypiałem dobrze ale nie mogę tego obiektywnie stwierdzić bo codziennie piłem. A teraz w momencie kiedy nie piję już i biorę te leki co obecnie sen jest zaburzony na pewno, nie potrafię zasnąć zanim nie wezmę wieczorem trazodonu. Sen mam wtedy stabilny, wstaję tylko do kibla, ale przesypiam maksymalnie 7 godzin i to rzadko. W dzień energii mi nie brakuje, kiedy zacznę pracować szybko staję na nogi, jednak po przebudzeniu często jestem cholernie senny i nie czuję się normalnie, zasypiam na siedząco, jestem ogłupiony i niedorobiony jakiś ale nie trwa ten stan bardzo długo, w weekendy potrwa to jakiś czas a chwilę później zbieram się i idę na rower.

 

@Przemek_Leniakdzięki za twoją opinię, przemawia do mnie i brzmi zupełnie prawdopodobnie. Zdecydowanie też uważam że trzeba czegoś więcej niż tylko leków żeby wyzdrowieć. Czasem działają na tyle dobrze że nagle znajduje się siła i motywacja żeby walczyć i zmieniać w życiu różne rzeczy na które normalnie nie ma ani siły, ani ochoty. W moim przypadku zdaję sobie sprawę że nie całkiem mogę powiedzieć że te leki mnie leczą, zmieniają na pewno coś co pozwala lepiej funkcjonować i się czuć, kasują lęk, apatię, zmniejszają anhedonię. Ale też widzę że one w dużym stopniu tylko maskują moje objawy najgorsze, ale wadliwe schematy myślowe, nadmierna emocjonalność i na przykład pustka wynikają u mnie z zaburzeń osobowości których lekami nie da się pozbyć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzień dobry

2 tygodnie temu potwierdzono u mnie adhd i podjęta została próba zmiany leczenia z antydepresantów na przeciwlękowe 

Wcześniej próba z duloksetyną - na chwilę pomogło, po 3 miesiącach zaczęłam wpadać w narkolepsję,

venlafaksyna - przymulenie, zmęczenie na dawce 75 mg, pomagała przeciwbólowo i na drobniejsze problemy psychosomatyczne jak katar i kaszel

Zmieniono mi na:

Przeciwlękowo mam 2x dziennie 25 mg pregabaliny - przeciwbólowo, regeneracja mięśni

dodatkowo medikinet 10 mg- 

tritico 1/3 tab na sen:

 

dawki minimalne, ale i tak mam jazdy w postaci:

problemy z zaparciami, 

zawroty głowy, ściśnięcie głowy, problemy z koncentracją  - bardziej splątanie i zastanawianie się jak buty się wiąże (nie jest to cały czas a co kilka dni)

 

Generalnie mniej śpię, mniejsze ogólne zamulenie typu zombi ale pojawiło się przytępienie myślenia i zawroty

 

Czy komuś na tych lekach lekarz zalecił jakieś modyfikacje żywieniowe? 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Starsza siostra pregabaliny, gabapentyna może zwiększać ryzyko zachorowania na demencję i to o spory % trąbiły media.

 

Ciekawe czy pregabalina również okaże się neurotoksyną, bo też są jakieś wzmianki na ten temat 🥺

 

Trochę się obawiam tego, bo prega, to skuteczny lek w moim przypadku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

12 godzin temu, MiśMały napisał(a):

Starsza siostra pregabaliny, gabapentyna może zwiększać ryzyko zachorowania na demencję i to o spory % trąbiły media.

 

Ciekawe czy pregabalina również okaże się neurotoksyną, bo też są jakieś wzmianki na ten temat 🥺

 

Trochę się obawiam tego, bo prega, to skuteczny lek w moim przypadku.

Neurotoksyna ? Xd o /cenzura/ całe moje życie to toksyna

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, marcinzen napisał(a):

Wszystkie p/lękowe pogarszają depresję

W teorii spłycaja cie te twoje emocje. Większość przeciwlekowych jest przeciwdepresyjna też. Przecież

Wczoraj jeblam się o tabletkę i wzięłam 750 pregi. Jest spoko tylko w głowie lekko spowolnione 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jaka dawka pregabaliny ma sens na silną somatyzacje ? Mam bóle stawów/mięśni/ścięgien cholera wie czego od 10 miesięcy. Reumatolog i ortopeda rozkładają ręce. Badania w kierunku RZS i boleriozy negatywne. Ortopeda w kroku rozpaczy zapisał mi pregabaline  1x75 mg ale biorę od 2 tygodni i efektu brak . Zastanawiam czy to nie jest za mała dawka ,w ulotce jest napisane dawka terapeutyczna 150-600 mg ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

8 godzin temu, Mic43 napisał(a):

Kto tutaj odstawiał prege? Biorę 2 razy po 75. Czy zmniejszenie na 2*37.5 będzie ok? 

Też tyle biore, odstawić próbowałem ale się nie powiodło i nie miałem do tego potem już chęci póki co 

Pytanie jak chcesz wyliczyć 37,5mg? Robią już mniejsze tabsy niż 25mg?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 24.08.2025 o 14:06, Voitec76 napisał(a):

Jaka dawka pregabaliny ma sens na silną somatyzacje ? Mam bóle stawów/mięśni/ścięgien cholera wie czego od 10 miesięcy. Reumatolog i ortopeda rozkładają ręce. Badania w kierunku RZS i boleriozy negatywne. Ortopeda w kroku rozpaczy zapisał mi pregabaline  1x75 mg ale biorę od 2 tygodni i efektu brak . Zastanawiam czy to nie jest za mała dawka ,w ulotce jest napisane dawka terapeutyczna 150-600 mg ?

Oj, wydaje się że mała dawka. Ja mam neurologiczne somaty i wiesz, miałam kiedyś reemisję, już wróciło, nie daje rady mi dawka. A ostatnio wzięłam 750 🤪

Takto 600. Ale kiedyś kiedyś brałam 300 pamietam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz, Mic43 napisał(a):

Podzielić tabletkę 🙂

Możesz coś powiedzieć więcej o Twojej próbie odstawienia? 

A to dopiero sie dowiedziałem że prega jest też w twardych xd Zawsze miałem tylko te w żelowej skórce

 

Już jakiś dłuższy czas temu próbowałem, psychiatra mi rozpisał żeby zrobić zejście na 75-75 a potem 0-75, jeszcze wtedy nawet nie wiedziałem że 25 są na rynku więc taki troche skok powiedzmy. Włączyła mi się irytacja wszystkim, zmęczenie i strasznie sie pociłem przy głupim spacerowaniu nawet. Słaba sprawa bo musiałem wtedy być w peak form więc przebolałem takie 3 dni i wróciłem na 2x75

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×