Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Liber8

Jak produkuje się mięso które jemy

Rekomendowane odpowiedzi

Zobaczyłam tytuł wątku i jednak zrezygnowałam z oglądania filmiku. Chyba jednak w tym zakresie wolę pozostać jedynie w sferze domysłów...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pół biedy oglądanie, gorzej jak samemu trzeba zabić :classic_sad: 

Dysproporcje są ogromne, jedni w życiu by nie zabili, inni zabijają od 8:00-16:00 bez najmniejszego obciążenia psychicznego. Jeszcze inni jadą by zabić, bo "safari" to podobno "sport" i warto cyknąć se fotkę po polowaniu :classic_sad:

safari-film-1-1180x664.jpg

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

"Produkcja" jak wygląda każdy się domyśla... ale że kurczaki nie są w stanie wstać po przewróceniu na plecy więc umierają lub łamią im się kości bo mają za duży przyrost masy by kości mogły to wytrzymać to było szokujące...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mnie ciekawi jedna rzecz, ile % społeczeństwa (np. w Polsce), dałoby radę samemu zabić kurę przed zrobieniem obiadu. Tak żeby w sklepie na dziale mięsnym były żywe kury i każdy kupujący przed zakupem, musiał jebn*ć siekierą i uciąć kurce głowę. Nie wiem, może się mylę, ale ponad 50% by nie dała rady i przeszła na wege. Bez sensu jest to moje zastanawianie się, tak nigdy nie będzie, ale mogłoby być :classic_dry:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, Liber8 napisał:

Mnie ciekawi jedna rzecz, ile % społeczeństwa (np. w Polsce), dałoby radę samemu zabić kurę przed zrobieniem obiadu.

Gdybym miała zamordować kurę, to wolałabym zjeść sałatkę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach


Zabijaniem kur w gospodarstwie zajmuje sie ojciec, oceniałem go neutralnio - negatywnie, ale jak czytam posty jakich inni mają ojców, to ten mój jest świętoszkiem, teraz ma pełen neutral i idzie w kieruku pozytywa.

Uśmiercanie zwierząt, gospodarskich, dzikich i wszystkich innych bym podzielił na dwa sposoby :classic_smile:

 

W dniu 8.07.2018 o 12:54, Lilith napisał:

Gdybym miała zamordować kurę, to wolałabym zjeść sałatkę.


Też bym miał problem z ucięciem głowy kurze, widziałem jak to się robi i po odcięciu łba, przez pewien moment kura się szamoce, trzeba ją trzymać i najgorsze jest to trzymanie 😕 żeby nie uciekła z rąk i nie narobiła bajzlu dookoła krwią, która tryska w każdą stronę.

Co innego zabicie zwierzęcia z broni palnej, z większej odległości. Może się mylę, ale większość ludzi dałaby radę to zrobić. Emocje i uczucia są zupełnie inne. 
Wystarczy wycelować i pociągnać za spust, jak sie dobrze wyceluje, zwierzę pada, szybka śmierć, dużo lepsza niż zwierzęta potrafią zadawać sobie nawzajem. 
Stad to "safari" takie fajne, wystarczy że dzikus amerykański zaczai się za drzewem, z odległości 100 metrów odda strzał i nic przy tym nie czuje, zebra pada, podchodzi z dziewczyna i hur dur, wielcy ku*wa myśliwi robią sobie zdjęcie z martwym zwierzakiem. Ciekawe czy gdyby miał do dyspozycji sama siekierę i zebrę uwiązaną na sznurze, czy by podszedł i ją zabił? Obawiam się, że byłby problem. 
To takie moje przemyślenia majaki, nie traktujcie tego poważnie, tak po prostu widzę świat  :classic_smile:
 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×