Skocz do zawartości
Nerwica.com

Patologiczna szczerość


nvm

Rekomendowane odpowiedzi

Sytuacja jest następująca:

 

Dziewczyna zaprasza mnie do siebie. Mam wrażenie, że będzie chciała coś zainicjować.

Denerwuję się. Zamiast wykorzystać okazję, robię się wylewny i szczerze opowiadam jej jak wygląda sytuacja.

Mając do wyboru romantyczną zabawę i szczerą, przyjacielską rozmowę, wybieram to drugie.

 

tumblr_o494pi9aaP1v8vkt4o1_1280.gif

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pytanie czego Ty szukasz. Czy romansu/związku czy kogoś z kim będziesz mógł dobrze pogadać, bo pewnie jesteś samotny i zarzucisz ją swoimi problemami, co pewnie sie skończy jako friendzone ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wykorzystać okazję brzmi podejrzanie. Dlaczego potrzebę szczerej rozmowy nazwałeś patologiczną? Widocznie potrzeba bliskości emocjonalnej była w danym momencie silniejsza od potrzeby bliskości fizycznej. Poza tym u podłoża Twojego zachowania mogło leżeć, jak sam napisałeś, zdenerwowanie - może niepewność w stosunku do oczekiwań drugiej strony (?)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wykorzystać okazję brzmi podejrzanie.
A niby co w tym podejrzanego?

 

Dlaczego potrzebę szczerej rozmowy nazwałeś patologiczną?
Nie wiesz co to nadmierna wylewność, będąca formą sano-poniżania się? Moja była zaprogramowała mnie do takiej nadmiernej wylewności...sama pozostając skryta.

 

To trochę jak na tym obrazku:

 

large.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nvm, może jej skrytość była patologiczna.

Wykorzystać okazję brzmi podejrzanie.
A niby co w tym podejrzanego?
Brzmi, jakoby celem spotkania powinno być "wykorzystanie okazji" do zbliżenia intymnego, a zastosowane słownictwo kojarzy się z przedmiotowym traktowaniem drugiej osoby.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nvm, może jej skrytość była patologiczna.
Przy czym nie twierdzę, że to wyklucza Twoją nadmierną wylewność. Zastanawia mnie, co sprawiło, że uznałeś swoją wylewność za upokarzającą: treść Twoich osobistych wyznań, czy sam fakt braku równowagi w komunikacji?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Brzmi, jakoby celem spotkania powinno być "wykorzystanie okazji" do zbliżenia intymnego, a zastosowane słownictwo kojarzy się z przedmiotowym traktowaniem drugiej osoby.
Dla mnie celem spotkania było po prostu spotkanie samo w sobie. Przygoda, radość, ciekawość, fajne i miłe spędzenie czasu.

 

Okazało się jednak, że ona chce mnie trochę uwodzić. Ok, spoko.

Pojawiła się zatem okazja do zaspokojenia swojej potrzeby/swojego pragnienia - bycia uwodzonym...

Mogłem tę okazję wykorzystać i pozwolić jej się uwieść.

 

Zamiast tego przekierowałem spotkanie na trochę inne tory...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mnie ostatnio patologiczna szczerość dopadła w sprawie rozmów z mamą. Jestem aż zbyt szczerzy i czasem tego żałuję...

Ja tak samo. Jestem w stanie wszystkim mówić o moich problemach, nawet nauczycielom w szkole na forum klasy, a rozmawiając z drugim człowiekiem, to w 90% przypadków umiem rozmawiać oprócz tego tylko o jego problemach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×