Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
myślący91

Pobyt w szpitalu psychiatrycznym

Rekomendowane odpowiedzi

Możecie napisać wasze zdanie na temat pobytów w szpitalu psychiatrycznym ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zależy jaki szpital. Ja byłam w Centrum Psychiatrii w Katowicach na IV OddIale Zaburzeń Afektywnych i Nerwicowych i generalnie mogę polecić, postawili mi trafną diagnozę, odtruli z benzo, z terapią też trochę ruszyło. Warunki bardzo w porządku, ponoć jeden z lepszych oddziałów terapeutycznych.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Nie byłem nigdy tam jako pacjent, ale byłem jako odwiedzający i powiem tyle, że w takich warunkach każda normalna osoba by zwariowała. Zamknięcie gorsze niż w więzieniu, a ludzie byli tak zamuleni przez leki, że wyglądali jak zombie. W takim środowisku nie da się znormalnieć. Jeśli jesteś skrajnym masochistą to polecam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bardzo dobrze wspominam moje pobyty w psychiatryku a zaliczyłam ich aż 10. Poznałam dużo fajnych ludzi, wbrew pozorom całkiem normalnych ;) Pierwszy pobyt był najtrudniejszy - kompletnie nie wiedziałam co mnie czeka. Tyle.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Podzielam opinie o IV oddziale w Katowicach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Zależy jaki szpital. Ja byłam w Centrum Psychiatrii w Katowicach na IV OddIale Zaburzeń Afektywnych i Nerwicowych i generalnie mogę polecić, postawili mi trafną diagnozę, odtruli z benzo, z terapią też trochę ruszyło. Warunki bardzo w porządku, ponoć jeden z lepszych oddziałów terapeutycznych.

 

Podzielam opinie o IV oddziale w Katowicach.

 

mówicie o tym szpitalu ? Centrum Psychiatrii w Katowicach im. dr. Krzysztofa Czumy ? o tym mowa ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

myślący91, tak

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
myślący91, tak

 

to dobrze już nie jedną dobrą opinie słyszałem na temat tego szpitala

w razie czego tam pójdę

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak, o tym. Najpierw idzie się ze skierowaniem na kwaifikację do ordynatora, on ustala termin przyjęcia i grupę terapeutyczną. Zazwyczaj trzeba trochę poczekać na przyjęcie, ale mi wydaje się, że warto. Nie wypowiadam się za oddziały zamknięte, ale z tego co słyszałam jak ludzie mówili o innych szpitalach to ten jest naprawdę przyzwoity. IV oddział jest o tyle dobry, że można normalnie wychodzić z oddziału na papierosa/spacery wokół szpitala, na weekend są przepustki poza teren szpitala. Nie odczuwa się aż tak bardzo, że to psychiatryk.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Aktualnie jestem na przepustce z w/w szpitala. Powoli mi stabilizują odpowiednie leki - schodzę z bezno i alkoholu ... były momenty trudne , ale powolutku się stabilizuje.

 

Jestem na I piętrze = Oddział Psychiatryczny III ...

1 skrzydło- "A"- jest zamknięte-znaczy na początku pobytu są tzw. REWERSY ( zakaz opuszczania skrzydła )- po kilku kilkunastu dniach można wyjść na pół godziny ( jak ściągną REWERS ) , obecnie jestem na "B" i jest już całkiem OK - tutaj nie ma zamkniętych drzwi i strażnika . NA skrzydle A zdarzają się cięższe przypadki ... Niekiedy- lżejsze przypadki - przychodzą od razu na skrzydło B..

 

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na oddziale 3, 1 piętro są sale głównie 6 osobowe, ale kilka 3jek też jest.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A jak ludzie na dziale nerwicowym dało się jakoś z nimi funkcjonować ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Mam jedno pytanie z czystej ciekawości. Jeśli ktoś w psychiatryku boi się ludzi lub pogłębiają jego stan, to może poprosić o to, aby pobyt spędzić w izolatce?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Mam jedno pytanie z czystej ciekawości. Jeśli ktoś w psychiatryku boi się ludzi lub pogłębiają jego stan, to może poprosić o to, aby pobyt spędzić w izolatce?

 

Dobre pytanie, też chciałem o to zapytać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

BrakPomysluNaNick01, Nie. Będziesz musiał mierzyć się z lękiem, rozmawiać o nim na sesjach terapeutycznych zarówno grupowych jak i indywidualnych, poszukiwać jego przyczyny i uczyć się jak z nim żyć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wspieranie niewłaściwego mechanizmu jakim jest izolacja od ludzi tym bardziej nie jest terapeutyczne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Makebelieve, dlaczego niewłaściwy mechanizm? Nie każdy jest stworzony do tego, aby przebywać wśród ludzi. Według mnie to jest całkowicie naturalne, że niektórzy chcą być sami.

 

myślący91, dlaczego chcesz iść do szpitala?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Też ostatnio nad tym myślałem...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie można poprosić o inny pokój, to nie luksusowy hotel w którym można dostać jedynkę na żądanie. Jak już napisano na poprzedniej stronie, szpital szpitalowi nierówny. W izolatkach przebywają ludzie w złym stanie. Na początku są przypięci pasami do łóżka, potem jak ich stan się polepszy to dalej są w izolatkach, ale już bez przypięcia. Jeśli się zdarzy, że stan ciągle się polepsza, są przenoszeni do innych sal. 2, 3, 4 osobowych.

 

Teoretycznie można dostać izolatkę bez mówienia czegokolwiek, wystarczy odjeb*ć coś głupiego, ale nie jesteśmy w szpitalu po to, by robić komuś na złość, tylko by poprawić swój stan, więc takie działania z definicji są głupie.

Zazwyczaj następuje rozmowa z pacjentem, wywiad co się dzieje i modyfikacja leczenia.

 

BrakPomysluNaNick01, myślący91, zakładam koledzy, że jesteście na wolności, z tego co widzę, w miarę logicznie rozumujecie - to powiem Wam tak, nie myślcie o izolatkach, nie chcielibyście tam trafić.

 

Wydaje mi się, że część osób, które nie było w psychiatykach, kojarzy "izolatkę" z filmami o więziennictwie :D Zamykają przed światem i dają spokój :D

Jest na odwrót - w więziennej izolatce mają cię w gdzieś, można sobie nawet żyły przegryść jak nie ma niczego ostrego w pobliżu, a w szpitalnej nadal jest się pacjentem o którego się dba.

 

Hehe zaraz ktoś wyskoczy z tekstem, że już nikt nie ma szans na wyleczenie będąc w psychiatryku i tysiące ludzi przetrzymywanych jest w izolatkach po 12 lat, aż do samej śmierci i ludzi się tam nie leczy, tylko niszczy.

Odpowiem sobie sam - głupawe pieprzenie na które nie idzie patrzeć. To są pojedyncze przypadki, nie powinny mieć miejsca. Błędy popełniane są wszędzie, jak pijany chirurg źle pozszywa i pacjent mu zjedzie, to też rozdmuchują na całą Polskę.

 

A jak wygląda przyszłość psychiatrii? Liczba chorych zwiększa się lawinowo,

 

- zwiększy się liczba tych, co sobie nie poradzili w życiu po pobycie i będą stałymi bywalcami,

- zwiększy się liczba tych, co sobie jakoś radzą po pobycie,

- nieco zwiększy się liczba tych, co wyszli na prostą życiową.

 

- zwiększy sie stan konta korporacji farmaceutycznych x3,

 

 

 

BrakPomysluNaNick01,

Według mnie to jest całkowicie naturalne, że niektórzy chcą być sami.

Super, że prezentujesz takie myślenie, ale młode ambitne psycholożki szybko wybiją Ci z głowy takie myśli :smile:

Powiedzą, że musisz osiągnąć sukces, musisz mieć przyjaciół, musisz się dopasować, musisz pracować, trzeba osiągać sukces, trzeba się dopasować, trzeba pracować itd.

Ofc przedstawią to w innej formie, ale jak wyjdziesz z gabinetu, to będziesz się czuł jak po przeczytaniu powyższej linijki :smile:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jak długo czekaliście na przyjęcia do szpitala na Korczaka ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
jak długo czekaliście na przyjęcia do szpitala na Korczaka ?

Zależy, który oddział masz na myśli. Jeśli IV terapeutyczny to zalezy od grupy, jeśli do A czyli diagnostycznej to ja czekałam tydzień. Ale to tez zalezy jakie akurat jest oblężenie oddziału.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
jak długo czekaliście na przyjęcia do szpitala na Korczaka ?

Zależy, który oddział masz na myśli. Jeśli IV terapeutyczny to zalezy od grupy, jeśli do A czyli diagnostycznej to ja czekałam tydzień. Ale to tez zalezy jakie akurat jest oblężenie oddziału.

 

A w sali mogą leżeć osoby tylko jeden płci ? czy mieszają ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×