Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Warzywko

Odbieranie telefonów

Rekomendowane odpowiedzi

Znam pewną osobę, która ma nerwicę i zastanawia mnie jedna rzecz. Osoba ta rzadko odbiera telefony a także nie odpisuje na smsy. Przy normalnych spotkaniach twarzą w twarz zachowuje się "normalnie". Można gadać z nią o wszystkim, dogadujemy się świetnie itd, ale gdy napiszę do niej cokolwiek, to nigdy nie odpisuje (raz się zdarzył wyjątek, ale od tamtej pory już nie reaguje). Przy spotkaniu na żywo sprawia takie wrażenie, jakby nic o tych wiadomościach nie wiedziała. Numer telefonu oczywiście poprawny, ale na te smsy ani nie odpisuje ani ich chyba nie czyta. To ma jakiś związek z nerwicą? Przy normalnej rozmowie gadanie na luzie, a gdy chodzi o telefon, to nagle totalny ignor. Podobne nie tylko mnie tak ignoruje. Nie mam już możliwości kontaktu osobistego z tą osobą, czy da się jakoś sensownie nawiązać ten kontakt przez telefon? Wypisywać/dzwonić do skutku, czy może zignorować na dłuższy czas? A może napisać jakąś wiadomość, która da do zrozumienia, że jest się wyrozumiałym itp.? Ktoś miał do czynienia z czymś podobnym? Jakieś sensowne rady prócz dania sobie spokój? Nie raz widziałem jak ta osoba na swoim telefonie pisała mnóstwo smsy więc chyba to nie jest jakaś fobia na tle telefonu czy coś :/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Może rzeczywiście boi się rozmawiać przez telefon. Ja na przykład tego unikam, nie odbieram nieznanych numerów, telefonów od osób, które znam też nie lubię i czasem nie odbieram. Nieraz sprawia mi trudność napisanie komuś wiadomości na messengerze. Lepiej mi się rozmawia w cztery oczy, bo wtedy widzę wszystkie reakcje tej osoby.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam podobnie jak Michaella, panicznie boję się gdzieś dzwonić i odbierać telefony (chyba że bardzo dobrze kogoś znam). Z smsami to nie wiem, o co chodzi, bo ja nie mam z tym problemu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak, w cztery oczy jest o wiele łatwiej. Telefon i sms to najgorsze co może być. Możesz spróbować maila, ale ta osoba pierwsza się nie odezwie. A i tak nie ma gwarancji. Ja czasem maili też nie otwieram, bo może być tam opcja, że nadawca będzie widział, czy przeczytałam maila i wtedy musiałabym odpisać lub znaleźć doskonałą wymówkę. Jeśli oboje macie profile na facebooku, to dodaj tę osobę do znajomych i na razie ciesz się z takiego kontaktu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No właśnie ciężko mi to pojąć. Nieodbieranie telefonów mógłbym jeszcze połączyć jakoś z introwertyzmem, ale jeśli chodzi o smsy to raczej introwertycy nie mają z tym problemu. Jedynie na myśl mi przyszła ta nerwica, której pewny jestem, ale nie wiem czy akurat to ona może być przyczyną nieodpisywania i czytania smsów. Z najlepszymi przyjaciółmi pisze, a zwykłym znajomym boi się odpisać? Gdzieś kiedyś też coś wyczytałem, że niektórzy ludzi nie lubią rozmawiać, gdy nie widzą reakcji rozmówcy.

 

EDIT: Niestety nie mam już kontaktu w realu z tą osobą i bardzo mi przykro z tego powodu. Myślałem, że będę mógł podtrzymać kontakt poprzez telefon/sms. Co do maila, to nie znam jej adresu, a co do Facebooka, to nie przyjęła zaproszenia. Całkiem inaczej zachowuje się w realu a całkiem inaczej na odległość. Jej zachowanie wskazuje, że lubi moje towarzystwo, ale na odległość mnie totalnie ignoruje i z tego co wiem nie tylko mnie. Najbardziej dziwi, że nie raz sama zachęcała do napisania jej smsa, a później na niego i tak nie reagowała :/ Ta cała nerwica jest dla mnie jedyną wskazówką, która mogłaby mnie nakierować na jakieś sensowne wytłumaczenie tej dziwnej sytuacji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Warzywko, ja też w realu jestem miła dla wielu osób i doceniam ich "dobroć", koleżeństwo, ale np. jak wracam z pracy, to nie chcę, żeby mnie zaczepiali telefonami, smsami czy mailami. W pracy jestem zmuszona do kontaktu z nimi i nie ma powodów, żebym ich unikała czy była niemiła, ale jednocześnie nie są oni dla mnie przyjaciółmi, osobami, z którymi chciałabym mieć więcej kontaktu. No i utrzymywanie kontaktów, jakichkolwiek, jest bardzo wyczerpujące. każda dodatkowa osoba w znajomych zabiera mnóstwo czasu i energii. Ktoś ekstrawertyczny czy bez nerwicy w ogóle nie zauważa kilku dodatkowych smsów czy rozmów a dla mnie to jest ogromny wysiłek, żeby się z kimś skontaktować. Sama muszę sobie dawkować osoby, żeby np. spośród 5 bliższych znajomych jednego dnia odezwać się tylko do 2, potem dzień przerwy (tylko do 1) i później do kolejnej osoby. Bo to jest zbyt męczące.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Też nie mam pojęcia, jaka może być przyczyna, sama jestem dość introwertyczna i nieśmiała i nawet preferuję kontakt pisemny, czy to mailowy, smsowy czy na portalach społecznościowych. Telefony dla introwertyków są dosyć stresujące, ale raczej te do obcych osób niż kogoś , kogo się zna i lubi..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Warzywko, najlepiej by było ją o to zapytać, czemu nie odbiera telefonów i nie odpisuje smsów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Warzywko, najlepiej by było ją o to zapytać, czemu nie odbiera telefonów i nie odpisuje smsów.

 

Tak jak pisałem w pierwszym poście, nie mam niestety już takiej możliwości. Wcześniej gdy miałem możliwość spytać o to przy spotkaniu, nie pytałem bo nie chciałem już dręczyć tej osoby. Teraz niestety został mi już tylko telefon i nie wiem czy zobaczę tę osobę w najbliższej przyszłości.

 

Warzywko, ja też w realu jestem miła dla wielu osób i doceniam ich "dobroć", koleżeństwo, ale np. jak wracam z pracy, to nie chcę, żeby mnie zaczepiali telefonami, smsami czy mailami. W pracy jestem zmuszona do kontaktu z nimi i nie ma powodów, żebym ich unikała czy była niemiła, ale jednocześnie nie są oni dla mnie przyjaciółmi, osobami, z którymi chciałabym mieć więcej kontaktu. No i utrzymywanie kontaktów, jakichkolwiek, jest bardzo wyczerpujące. każda dodatkowa osoba w znajomych zabiera mnóstwo czasu i energii. Ktoś ekstrawertyczny czy bez nerwicy w ogóle nie zauważa kilku dodatkowych smsów czy rozmów a dla mnie to jest ogromny wysiłek, żeby się z kimś skontaktować. Sama muszę sobie dawkować osoby, żeby np. spośród 5 bliższych znajomych jednego dnia odezwać się tylko do 2, potem dzień przerwy (tylko do 1) i później do kolejnej osoby. Bo to jest zbyt męczące.

 

Ta strata energii to z powodu nerwicy rozumiem? Bo z tego co wiem to w przypadku introwertyzmu męczą rozmowy i te telefoniczne i normalne. Pisanie jest ponoć neutralne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Warzywko, czemu Ci tak zależy na tej znajomości?

Hmmm, dobre pytanie. Nie mam parcia na miliony znajomych, ale lubię utrzymywać kontakty z ludźmi, których szanuje. Sam nie wiem jak to sensownie wytłumaczy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Warzywko, może warto zastanowić się nad daniem sobie spokój z tą znajomością. Wyczerpałeś możliwości, z jakiś powodów druga strona nie chce utrzymywać kontaktu na odległość.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Warzywko, może warto zastanowić się nad daniem sobie spokój z tą znajomością. Wyczerpałeś możliwości, z jakiś powodów druga strona nie chce utrzymywać kontaktu na odległość.

 

Może i tak, ale zastanawia mnie to, czemu też zaczęła unikać innej osoby, która z tego co się domyślam jest przez nią bardziej ceniona niż ja. To wszystko się kupy nie trzyma i próbuję zrozumieć tę sytuację. Czy właśnie tym nie jest nerwica, lękiem przed irracjonalnymi rzeczami? Zdrowa osoba wyjaśnia wszystkie problemy, a osoba z nerwicą ucieka od problemów, tak nie jest? Może i nie należę do grona jej przyjaciół, ale skoro tak wiele mi o sobie powiedziała i zwierzyła się z wielu rzeczy, to chyba jednak nie jestem tylko znajomą twarzą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Zdrowa osoba wyjaśnia wszystkie problemy, a osoba z nerwicą ucieka od problemów, tak nie jest?

 

na przykładzie wielu znajomych mi osób powiedziałabym, że jest wręcz przeciwnie :D można mieć osobowość unikającą i wtedy faktycznie unika się problemów. Ale gdyby ludzie z nerwicą, tak ogólnie, uciekali od problemów, to nie szukaliby pomocy, nie zwierzali się na forum itp. Zamknęliby się w domu i czekali na śmierć. A przecież próbujemy zwalczać te swoje problemy, każdy radzi sobie jak może, ktoś lepiej, ktoś gorzej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Zdrowa osoba wyjaśnia wszystkie problemy, a osoba z nerwicą ucieka od problemów, tak nie jest?

 

na przykładzie wielu znajomych mi osób powiedziałabym, że jest wręcz przeciwnie :D można mieć osobowość unikającą i wtedy faktycznie unika się problemów. Ale gdyby ludzie z nerwicą, tak ogólnie, uciekali od problemów, to nie szukaliby pomocy, nie zwierzali się na forum itp. Zamknęliby się w domu i czekali na śmierć. A przecież próbujemy zwalczać te swoje problemy, każdy radzi sobie jak może, ktoś lepiej, ktoś gorzej.

Chyba zostałem źle zrozumiany. Nie mówię, że osoby z nerwicą nie próbują rozwiązywać swoich problemów, ale bardziej jest prawdopodobne, że taka osoba w razie problemu będzie szła w uniki. Taka chyba jest definicja nerwicy lękowej, lęk przed czymś błahym no nie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×