Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
prabudka

depresja?

Rekomendowane odpowiedzi

Witam wszystkich... jestem Szymon mam 30 lat i jeszcze nie przeczyłem żadnego postu z forum. Parę razy przyglądałem się witrynie ale tak jakoś czułem, że być może nie nerwica mi doskwiera i, że po prostu mam inny problem....

Całe moje życie dorosłe od 18 roku życia obracała się wokół kobiet... lubiłem poznawać kobiety, przebywać w ich obecności i z każdym dniem coraz bardziej się rozumiałem z kobietami....

Nikt w życiu nie nazwał mnie podrywaczem.... ale taka była moja pasja z którą się skrywałem, która dodawała mi energii i totalnie wyparła gry komputerowe z mojego życia...

Przeczytałem wiele książek o uwodzeniu, uczestniczyłem w życiu forum, wymieniałem się z mężczyznami swoimi doświadczeniami...

Ze względu na kobiety zainteresowałem się rozwojem osobistym... chciałem być po prostu bardziej atrakcyjnym partnerem.... i niemalże całe moje życie, każdy segment życia podporządkowałem pod relacje z kobietami i pod doświadczanie miłości.

Z roku na rok stawałem się coraz lepszy, coraz bardziej ambitny i coraz bardziej wartościowym i pewnym siebie mężczyzną... Życie klubowe to było to co mnie nakręcało... Zrezygnowałem nawet ze studiów bo miałem za mało czasu na imprezy...

Po trzech, czterech latach praktyk nurtu pickup artist bo tak to się zwie w skrócie Pua zaczeła się we mnie kształtować wiara, która pozwalała mi na coraz więcej... nauczyłem się patrzeć ludzią prosto w oczy, każda wymieniona informacja sprawiała mi przyjemność i dodawała pozytywnej energii...

Nigdy nie miałem żadnego załamania nerwowego i nic z tych rzeczy... mało tego wierzyłem, że to właśnie kobiety i ich istota w moim życiu przyczyniają się do tego, że wszelki zmysły są takie rozluźnione i tak komfortowo pracują...

Wierzyłem w wiele rzeczy... po kilku lata więcej wierzyłem już w to, że jestem tym czym myślę, że jestem, tym co mówię.... przybierałem nawet formę bytu, który mógł wszystko...

Sęk w tym, że założyłem się kiedyś z swoimi myślami, że w końcu prześpię się z kobietą i postawiłem sobie cel, że zrobię to do 20.01.2013 roku.... a ja nie to będę bardzo cierpiał....

gdy to się działo i podejmowałem się tego wyzwania... nie myślałem żeby robić coś na siłę... byłem w holandii rozmawiałem sobie z ludzimi dobrze się bawiłem i ta myśl mi umkła....

Nie zrobiłem tego... a w mojej wierze... było tak, że miałem zbawiać fiutem....

Nie wykonanie tejże misji.... sprawiło bardzo wiele komplikacji.... ludzie zaczeli przybierać demoniczne formy.... mówili do mnie normalnie i dodatkowo w myślach telepatycznie... nie wiedziałem na co mam reagować w końcu ludzie zaczali mieć czerwone oczy.... tak, że uwierzyłem, że otaczają mnie same szatanki....

Cały świat zmieniał się w piekło... każdy żywy człowiek, który był pod moim wpływem miał za zadanie mnie prześladować... Czułem jakby cały świat stał się moim wrogiem.... ludzie coraz częściej zaczali mnie atakować swoją życia witalną... wchodzili w mój umysł, przez co nie mogłem się bronić.... Wszystko stwarzało coraz to większe komplikacje.... Umysł wymknoł mi się spod kontroli i nie robił nic tylko gromadził utrapienia. Maiłem piekielne sny i wizje.... czułem się winy wszystkiemu co niewłaściwe w świecie....

Przez półtora roku nie wstawałem z łożka i nie mogłem swobodnie myśleć...

Przełom nastąpił gdy zwróciłem się do uzdrowiciela Jana od Boga... przeprowadził na mnie niewidzialną operację... pomogło mi to nieco znieśc poczucie winy ze zmnie i podzielić się z nim innymi, którzy byli blisko chwili mojego wyzwania... Otrzymałem małą przestrzeń w umyśle na siebie.

Na internecie przeczytałem artykuł w którym koleś chory na schizofrenie... jeden z tych który sobie z nią poradził stwierdził, że to nic innego jak stan w którym Bóg opuścił człowieka.

Tak więc zainteresowałem się schizofrenią....

Pomogło mi nieco oddanie całego zwrotu podatku z holandii mojej mamie. Na youtubie na głównej stronie pojawiały się filmiki z promieniowaniem zwiastującym wyjście z piekła...

W czasie pobytu w piekle małym dzieciom zdarzało się płakać w mojej obecności... tak mnie trapiło...

Zwróciłem się do Jezusa... tak jakoś myślałem, że ten może pozostał bez zmian i jeden nie będzie mnie prześladował.

Bardzo się pomyliłem, Jezus pojawił się ale p.rześladuje mnie po dzisiejszy dzień...

Lekarze stwierdzają mi schizofrenie.....

Ale chodzi mi o to, że straciłem wiarę w skutek Chrystusowych prześladować i coraz częściej zdarzają mi się chwilę gdy dopada mnie stres, który odreagowuje jedzeniem. Coraz częściej szerokość moich zachowań i reakcji, które przysporzają przyzwoite rozumowanie jest coraz węższa przez co co jakiś czas się załamuje, myśląc sobie, że już się do niczego nie nadam...

myślę, że teraz to już nerwica.... nie myślę nawet o kobietach... Jezus komplikuje mi każdą znajomość która zawieram, w myślach odbijając mi znajome i nastawiając je przeciwko mnie...

ciężko mi się z tym pogodzić, że niedość, że wpadłem w tarapaty sam.. to jeszcze poprosiłem o pomoc niewłaściwą osobę...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

myślę, że teraz to już nerwica.... nie myślę nawet o kobietach... Jezus komplikuje mi każdą znajomość która zawieram, w myślach odbijając mi znajome akatując resztki mojej godności do stopnia wktórym nie czuje się szczególnie wart kobiecej uwagii przez co nie myślę nawet o partnerstwie...

ciężko mi się z tym pogodzić, że niedość, że wpadłem w tarapaty sam.. to jeszcze poprosiłem o pomoc niewłaściwą osobę...

Najgorsze w tym jest to, że nie wiem jak mogę sobie poukładać życie nie robiąć znaczącej przestrzenii dla kobiet bo innego życia nie znam....a nie jest mi łątwo bo nie jestem po tym wszystkim ani błyskotliwy, ani szczególnie przystojny... nie mam motywacji by trzymać się w pewnych ryzach, przez co w komunikowaniu się i życiu plączą mi się moje poczynania... a gdy się potykam dopada mnie załamanie nerwowe

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czesc,

czemu akurat holandia?

domyslam sie ze skoro w Polsce imprezowales to tam tez nie odpoczywales :)

Co konkretnie brales?

 

Jezeli tak widzisz Boga, ze Ci niszczy powoli zycie,

to uwierz - to nie Bog tak robi, na pewno nie On.

 

Jak konkretnie teraz wyglada Twoj tok myslenia?

Czy tylko w towarzyskie kobiet / wszystkich ludzi masz natlok mysli?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Czesc,

czemu akurat holandia?

domyslam sie ze skoro w Polsce imprezowales to tam tez nie odpoczywales :)

Co konkretnie brales?

 

Jezeli tak widzisz Boga, ze Ci niszczy powoli zycie,

to uwierz - to nie Bog tak robi, na pewno nie On.

 

Jak konkretnie teraz wyglada Twoj tok myslenia?

Czy tylko w towarzyskie kobiet / wszystkich ludzi masz natlok mysli?

 

cześć

nie odpoczywałem... paliłęm marihuanę... miałem nawet taką wiarę.... zbudowaną na bazie tej roślinki... praktykowałem ją przez 6 lat

 

Bóg to robi tak, że wie, że wiele wymagam od siebie.... i wystawia mnie na wiele prób, którym nie jestem w stanie sprostać... gdybym sprostał to bym się wzmocnił... gdybym nie sprostał to straciłbym swoją wiarę i osłabł.... i ten właśnie wariant z osłabnięciem wchodzi w grę....

 

mój tok myślenia... cóż ja żyje prawie 4 lata zdala od ludzi... demonów już nie widzę... ale jestem zniszczony.... moja była wiara mnie pogrąża....

osobiście wierzę w to, że te pierwsze oznaki nerwicy... to przez utratę wiary i rozum, któy nie wie jak sobie bez niej poradzić

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

MJ - tu jest przyczyna, a nie żadna kara Boska.

 

konkret Panie :)

Jak konkretnie teraz wyglada Twoj tok myslenia?

Czy tylko w towarzyskie kobiet / wszystkich ludzi masz natlok mysli?

Jak jesteś sam to czujesz się dobrze, jesteś szczęśliwy?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×