Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Gość konto usunięte

Co to znaczy być dobrym człowiekiem?

Rekomendowane odpowiedzi

Gość

Wiem co to znaczy być człowiekiem złym i nie złym. Jednak co według Was znaczy bycie dobrym człowiekiem? Jaki jest człowiek dobry, czym się cechuję? Czy wystarczy żyć w taki sposób, żeby nie przeszkadzać innym, czy może to zbyt mało?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Monster6, rozumiem, że wychodzisz z założenia, że jeśli ma się miękkie serce to trzeba mieć twardą d...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dość proste w teorii. W praktyce bardzo trudne.

 

W internecie można zacząć od wyłączenia ad,blocka, Założenia legalnego konta na Spotify, czy Deezerze, Tidalu, etc.

Stosować netykietę. Dbać o komputer, żeby nie był łatwym celem dla hackerów. Chociaż tego i tak nie można do końca uniknąć, bo większość użytkowników komputera to nie maniacy siedzący latami w piwnicy, tak jak ja. :-)

 

Nie podpisywać się pod cudzymi pracami. Wybrać oprogramowanie na wolnej licencji. Zamiast Photoshopa np. Gimp. Spokojnie starczy do amatorskiego użytku. W poszukiwaniu plików graficznych nie rozmontowywać gotowych produktów jak gry komputerowe.

Choć to już może trochę przesada.

 

Trzeba wyczuć kiedy moralność zaczyna być jakimś skomplikowanym tworem jak za czasów Jezusa w roku 0. Żydzi mieli pelno praw, zasad, etc. A Jezus powiedział: Czy człowiek dla Sabatu, czy Sabat dla człowieka?

 

Czyli w przypadku komputera pamiętać jaka jest jego naczelna zasada. Przekazywanie informacji, badania naukowe, przechowywanie danych, etc.

 

W zasadzie moralność do skomplikowany temat. Raz moralne będzie wypić wódkę z ojcem alkoholikiem by pokazać solidarność. Innym razem lepszym może się okazać abstynencja. Nikt dokładnie nie wie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dobrym człowiekiem jest ten, którego zachowanie jest akceptowalne z komponentem docenienia przez pewną frakcję społeczeństwa. Strzelam, że może być to coś w okolicach 40-80%. W praktyce oznaczać może to np. chęć niesienia sporadycznej bezinteresownej pomocy. Ktoś kto "tylko" nie przeszkadza niekoniecznie musi byc dobry. Weźmy taki oto przykład. Masz sąsiada na odludziu, zepsuł Ci się samochód, nie działają telefony, on odmawia w pilnym przypadku podwiezienia do szpitala, mimo wolnego czasu i możliwości. Nikomu nie przeszkodził, a jednak "dobrym" trudno go nazwać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Czy dobry człowiek,to ten co chodzi do kościoła ? Bo takie opinie słyszę.

Nie. Taki typ człowieka jest grzeszny :twisted:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Czy dobry człowiek,to ten co chodzi do kościoła ? Bo takie opinie słyszę.
bedziesz miał 65 to tez zaczniesz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
....Czyli w przypadku komputera pamiętać jaka jest jego naczelna zasada.

Czyja "naczelna zasada"? Komputera?

 

.... Przekazywanie informacji, badania naukowe, przechowywanie danych, etc.

Że jak?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

To po prostu nie być squrwielem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

C&S, Nie da sie odpowiedzieć na to pytanie bo bycie dobrym dla siebie nie zawsze oznacza bycie dobrym dla innych. Znów bycie taką dobrą wypośrodkowaną amebą sprawia, ze pozbawia sie mocy sprawcze, która jest niezbędna w inicjowaniu dobra dla innych i tym samym zyskuje status neutralny, czyli żaden a nie ma w życiu nic gorszego jak być żadnym, nijakim.

Da się grac taka role, bo nie da sie takim być, lepiej już pojąc to, ze człowiek składa się z dobra i zła. Umieć jedno wykorzystać a drugie kontrolować i zdawać sobie z tego sprawę. To pomaga też patrzeć na innych bardziej wszechstronnie, więcej zobaczyć nie tylko w innych ale też dla w sobie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Czy dobry człowiek,to ten co chodzi do kościoła ? Bo takie opinie słyszę.
bedziesz miał 65 to tez zaczniesz.

 

Na stare lata człowiek,się zmienia.Ale,po co ? Aż,tak radykalnie :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Da się grac taka role, bo nie da sie takim być, lepiej już pojąc to, ze człowiek składa się z dobra i zła.

Nie zgodzę się. Wg mnie ktoś, kto jest dobrze obdarzony przez naturę, ma trochę szczęścia, nie musi cechować się tym, że zło jest jego składową. Inna sprawa to definicja zła. Zło w ujęciu liberalnym, konserwatywnym czy religijnym ma zupełnie inne wymiary. Więc autorowi chodziło raczej o zło twarde, czyli takie, które jest uniwersalne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mhrps, Przecież nawet obdarzony dobroduszny katolik się spowiada, jak myślisz z czego? Z dobra?

Właśnie, każdy ma w sobie zło, słabości, bo człowiek z natury jest słaby, nawet chemia mózgu musi się przeładować i odpocząć jak wytężony mięsień. Nie dałoby się cały czas być silnym i prawym, to baje dla dzieci które myślą, że zło jest takie namacalne, nie odbywa się w myślach, biernych zachowaniach, zaniechaniach i innych dla pospolitych mas nie branych pod uwagę składowych.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Katolik, a już w szczególności spowiadający się to zły przykład. :D Zgoda, że między dobrem a złem istnieje granica płynna i wiele stanów pośrednich. To samo jest jednak np w medycynie i diagnozy się stawia. Czyli w tym przypadku koledze chodziło o subiektywną percepcję zła. Ktoś kto powie w złości "niech go szlag trafi" nie może być tylko z tego powodu uznany za złego człowieka.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mhrps, Nie może być uznany ale informacją jaką wyraża jest złość więc poruszyło to jego złą nature a nie dobrą. Jakby jego reakcja było rozważanie dlaczego tamten tak postąpił to byłby neutralny czy dobry ale jak ma taką myśl to znaczy, ze system myśli automatycznych jest ukierunkowany ku odbieraniu agresywnemu/słabemu/lękowemu i taki człowiek jest z definicji słaby/zły czyli taki jak wszyscy bo innych(prawie) nie ma tylko każdy inaczej nad tym umie panować, ulegając lub odbijając. Taka reakcja jest naturalna dlatego człowiek z natury jest zły bo posiada w sobie zło. Jakby zareagował w sposób pierwszy byłaby to aberracja odstęp od normy i ten człowiek umiałby zatrzymywać myśli na czymś bardzo złożonym czyli nastawieniu i tym kim jest, musiałby dopuścić/filtrować w czasie rzeczywistym wykształcić to w świadomości w przeszłości, ze to jak myśli i czuje nie musi być do końca prawda a takich osób jest niewiele i załatwiają to w ,,uczuciach posmakach'' zanim to w ogóle się wczołga na poziom myśli ,,jaki uj''.

Mógłby mieć też depresje czy też inne zaburzenie czyli reagować agresywnie w stosunku do swojej osoby, co z pozoru wygląda jak dobro lecz nie można by wtedy powiedzieć, ze ten człowiek taki jest, bo stan ten nie jest stały, fundamentalny. Nie wchodzi w składową jego osobowości a jest wykwitem zaburzenia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zacznijmy od tego, że rządzą nami instynkty. Pogrupowani jesteśmy w komórki społeczne w których odgrywają się role. W ten sposób funkcjonujemy. Złość to jest zło, ale wg Twojej interpretacji. Wg mojej jest to domaganie się swoich praw i przywilejów wedle ustalonych powyżej reguł i wobec tego nie mogę nijak dopatrywać się tutaj zła. Nastąpiła kłótnia, argumentacja i konfrontacja. To są zwykłe, dobre ludzkie zachowania, nazwałbym je negocjacjami. Zło by było wtedy, gdyby w złości go pobił, podpalił mu dom albo zabił krowę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Po prostu nie pojmujesz że zło to informator znak, tak jak zimno czy ciepło. To jak powiedzieć,,odezwała się w niej romantyczna dusza'' tak samo na złość odzywa się ,,zła strona/dusza'' prościej się tego nie da wytłumaczyć i to nie jest moja interpretacja tylko tak jest.

Rozumiesz życie w sposób prostolinijny. Lepiej dać komuś w mordę i być oficjalnie (twoim) złym niż poprzez zaniechanie zmarnować życie (według mnie)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie napisałem nigdzie powyżej, że zaniechanie nie jest złem. Przyjąłeś teorię, że człowiek składa się z dobra i zła - masz do tego prawo. Tylko nie obrażaj mnie w sytuacji kiedy ja jej nie kupuję.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie obraziłem cię, opisałem tylko twoje ,,negocjacje'' bo tak fajnie ubierasz to w sformułowania:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To przeczytaj sobie te epitety w poście powyżej. Z racji tego że nie polubiłem twojej teorii o znakach dobra i zła oraz, że wg ciebie (bez żadnych zresztą podstaw) nie uznaję zaniechania jako zła, postanowiłeś stwierdzić, że odpowiednio: "nie pojmuję" oraz "rozumiem życie w sposób prostolinijny". Jeśli nie jest to obrażanie interlokutora to co to jest? Wg mnie to jawna agresja słowna będąca skutkiem wyczerpania się rzeczowej argumentacji z twojej strony.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pojmujesz w sposób ograniczony sam tak piszesz. ,,Zło by było wtedy, gdyby w złości go pobił, podpalił mu dom albo zabił krowę''

Sorry jak zabolał cię ton ale jak widzę taki rozmiar ignorancji to czasami pisze bezpośrednio do interlokutora w nadziei, że może do niego coś dotrze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Trochę śmieszne we wszelkich rozważaniach tego typu jest to, że dziedzina nauki zwana filozofią, potrafiła już dość dawno temu wszelkie podobne problemy "wydestylować" i ująć w konkretne systemy. Występują eksperymenty myślowe, przykłady empiryczne, wykorzystuje się dodatkowe narzędzia typu matematyka.

 

Nihil novi.

 

Nie wymyślimy drugi raz kwadratu, igły, młotka oraz painta.exe i sapera.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja jestem aniołkiem,który ma dwa różki.

Zacznijmy od tego, że rządzą nami instynkty. Pogrupowani jesteśmy w komórki społeczne w których odgrywają się role. W ten sposób funkcjonujemy. Złość to jest zło, ale wg Twojej interpretacji. Wg mojej jest to domaganie się swoich praw i przywilejów wedle ustalonych powyżej reguł i wobec tego nie mogę nijak dopatrywać się tutaj zła. Nastąpiła kłótnia, argumentacja i konfrontacja. To są zwykłe, dobre ludzkie zachowania, nazwałbym je negocjacjami. Zło by było wtedy, gdyby w złości go pobił, podpalił mu dom albo zabił krowę.

Albo poczęstował córkę kokainą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ja jestem aniołkiem,który ma dwa różki.
Zacznijmy od tego' date=' że rządzą nami instynkty. Pogrupowani jesteśmy w komórki społeczne w których odgrywają się role. W ten sposób funkcjonujemy. Złość to jest zło, ale wg Twojeeej interpretacji. Wg mojej jest to domaganie się swoich praw i przywilejów wedle ustalonych powyżej reguł i wobec tego nie mogę nijak dopatrywać się tutaj zła. Nastąpiła kłótnia, argumentacja i konfrontacja. To są zwykłe, dobre ludzkie zachowania, nazwałbym je negocjacjami. Zło by było wtedy, gdyby w złości go pobił, podpalił mu dom albo zabił krowę.[/quote']

Albo poczęstował córkę kokainą.

No właśnie, a baran i tak nie zrozumie :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×