Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
endriej

Rozmiar obuwia

Rekomendowane odpowiedzi

Witam!

Chciałbym przedstawić swój problem i ewentualnie przeczytać opinie czy moje zachowanie jest normalne. Otóż zaczęło się to kilka lat temu i powtarza za każdym razem gdy kupuje obuwie. Może to się wydawać śmieszne, jednakże przejdę do rzeczy. Mam 18 lat i za każdym razem gdy kupuje nową parę butów, staram się dobrze dobrać numer buta w sklepie, gdy wydaje mi się on idealny, kupuję. Jednakże po dotarciu do domu przymierzam je milion razy i zawsze coś musi być nie tak, a mianowicie, zazwyczaj wydają mi się za małe bądź za duże. Wahanie w okolicach połowy rozmiaru, nie więcej. Gdy stwierdzę że są za małe, wymieniam je na pół rozmiara większe, niby normalne, ale jednak gdy je już wymienię, dochodze do wniosku że tamte jednak byłe lepsze i ponownie je wymieniam, i tak ciągle w kółko, aż matka mnie w nich nie wyrzuci z domu abym nie mógł ich już wymienić. Czy to jest normalne ? Gdy już przejdę się w nich po zewnątrz, oczywiście stwierdzę że to nie mój rozmiar. Jedyne o czym myślę w każdej chwili to te pitolone buty i ich rozmiar. Czy są dobre ? Czy nie będą wyglądały na mojej stopie jak kajak? Gdy wkładam do nich wkładkę, są idealne, jednakże nie wiem czemu, (nie chce jej?) stwierdzam że skoro kupiłem nowe buty to nie powinienem wkładać do nich jakichś zbędnych rzeczy. Przeraża mnie że to tylko 200 zł, a ja robie z tego koniec świata. Zarabiam sam, nie jestem rozpieszczonym gówniażem, któremu mamusia daje na nowe najki.łb

Jest jeszcze jakaś najdzieja dla mnie :P ? Jak wychodzę na zewnątrz to non stop patrzę się na te zakichane buty i ciągle sprawdzam czy aby to na pewno mój rozmiar i tak w kółko. Miał ktoś podobny problem? Chciałbym aby ktoś ode mnie zabrał moje nowe buty, nawet oddam za darmo, juz wole moje stare zniszczone reeboki, z którym był taki sam problem, aczkolwiek jakoś do nich przywykłem. Proszę się o waszą wypowiedź. Życie mi brzydnie przez te glupie buty, aż mi wstyd jest tu pisać z jakim głupim problemem się borykam.

Dziękuję.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Natręctwo.

Ciekawe, że tak selektywnie umiejscowione, jeśli innych brak.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli to jedyny problem jaki masz z psychiką to bym się nie przejmował. Pewnie większym problemem jest to, że się tym martwisz. Jeśli nie czujesz jakiś innych zmian ze sobą to bym to zignorował. Ludzie tu mają dużo poważniejsze zaburzenia, radzę zbagatelizować to. Jak zwraca się dużo uwagi na jakieś natręctwo to się można nakręcić.

 

Napisz jak zaczniesz słyszeć głosy, albo nie będziesz miał siły wyjść z łóżka, bo życie jest złe.

 

Może po prostu ci zależy na tym, żeby mieć dobrze dobrane. Ja miałem takiego bzika na punkcie okularów, ciągle je czyściłem, wkurzały mnie zabrudzenia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Może poczekaj trochę, a do tych też się przyzwyczaisz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bez kitu, to jak często Ty buty kupujesz, że masz natręctwo z tym związane? :) :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

to chyba chodzi ogolnie o zakupy... kupilem telefon, nowka sztuka... juz sie zastanawiam czy nie sprzedac go i kupic innego, bo moge miec lepszy w tej samej cenie. plastik jest niedokladnie spasowany w telefonie, mysle dalej tylko o tym o.O... Kolega wlasnie stwierdzil ze serio, jak cos kupie to musi byc dla mnie idealne :/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×