Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
bedzielepiej

NAJDŁUŻEJ PRACUJĄCY LEKARZ W POLSCE JEST OCZYWIŚCIE PSYCHIAT

Rekomendowane odpowiedzi

"Jest osobą niezwykle zapracowaną. Wstaje o 6 rano, praca w poradni, wyjazd w charakterze biegłej sądowej do aresztu, potem wernisaż. Doc. Magdalenie Tyszkiewicz nie wypada liczyć lat. Naprawdę nie mogę napisać, ile Pani ma lat? - Nie. - Ale przecież czytelnicy po przeczytaniu tego artykułu mogą to sobie policzyć... - To niech liczą."

 

SKISŁAM!!!!!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie no , najdłużej pracujący medycy w Polsce to felczerzy, chociaż oczywiście to nie lekarze. Mimo, że wygaszono już dawno kształcenie w tym zawodzie, to uprawnienia zawodowe im pozostawiono, więc mogą wykonywać pewne zabiegi medyczne i przepisywać niektóre leki. 4 lata temu czytałem w prasie, że było ich w Polsce czynnych koło 300, a najstarszy miał ponad 90 lat.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Dlaczego beka? Pogratulować sprawności umysłowej i energii.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

U mnie znajomi mowia, ze ja niepotrzebnie chodze do psychiatry bo psychiatrzy sami maja nierowno pod deklem. Patrzac na te komenty w necie o tej lekarce to sie przychylam. :mrgreen::time:

 

"Pani doktor nazwala mnie oszustka skasowala 150 zl a ja bylam tak zalamana ze te pieniadze zaplacilam i pojechalam do lasu plakac dalej" dlaczego ta pacjentka pojechała do lasu? :?::roll:

 

"Co więcej, z powodu zaawansowanego wieku, ma poważny problem z pamięcią. W trakcie 10 minutowej wizyty 3 razy zadała mi to samo pytanie. ODRADZAM STANOWCZO"

ja sie czasami pytam 5 x. :why:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
dlaczego ta pacjentka pojechała do lasu? :?::roll:

 

Nie wiem, jakiś spychoanalityk to powinien przeanalizować. Może mieszka w lesie, albo odwiedzała kogoś w lesie, albo najlepiej odreagowuje/ wyrzuca z siebie emocje w lesie, kocha dąb, buk, dzika, sarnę, whatever, szukała grzybów, szukała pustych woreczków po amfetaminie, chciała się utopić w rzece... nie wiem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
"pojechalam do lasu plakac dalej" dlaczego ta pacjentka pojechała do lasu?

 

dobrze że zdecydowała się wrócić z lasu i napisać tę opinię (chyba) :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Łeee tam, to jest nic , ja kiedyś wyszedłem z F60.2 (psychopata), bo powiedziałem "trzy słowa" do konowała prowadzącego (no dobra, z zaimkiem to cztery). A wierzcie mi, że miałem mocne powody bo na co dzień jestem człowiekiem wybitnie spokojnym, opanowanym, kulturalnym, który nigdy nie stosuje agresji werbalnej ani żadnej generalnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
na co dzień jestem człowiekiem wybitnie spokojnym, opanowanym, kulturalnym, który nigdy nie stosuje agresji werbalnej ani żadnej generalnie.

 

Typowy psychopata

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
na co dzień jestem człowiekiem wybitnie spokojnym, opanowanym, kulturalnym, który nigdy nie stosuję agresji werbalnej ani żadnej generalnie.

 

Typowy psychopata

 

Te, buka, weź lepiej koty nakarm albo pójdź z refren na procesję. :pirate:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×