Skocz do zawartości
Nerwica.com

Mam fioła na punkcie zwierząt !!!


Gość

Rekomendowane odpowiedzi

Ja mam fioła na punkcie kotów od dziecka. Zawsze znosiłam bezdomne kotki i rozdawałam je rodzinie. 
Obecnie mam „misję” ratowania kociąt urodzonych na moim osiedlu. Jedno się zaplątało na klatkę schodową i nie umiało wyjść a złapać się też nie dało (przypłaciłam próbę szczepionką na tężec i antybiotykoterapią, bo to słodkie kocie miało kły jak igły). Kotka z klatki w końcu odłowiła organizacja, która się zajmie jego szczepieniami i adopcją, ale pod blokiem zostało 5 kociąt z dwóch miotów (reszta już została złapana). Oprócz antybiotyków skręciłam kostkę schodząc do piwnicy żeby sprawdzić czy kociak zjadł zanim został zabrany. Teraz schodzę codziennie i próbuję oswoić kocięta, żeby miały szanse na adopcję. Trzymajcie kciuki ☺️

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pająk nie czeka tylko na to aby ugryźć człowieka, trzeba wiedzieć który może to zrobić i który może zrobić krzywdę. Ten, mimo że duży i straszny, jest totalnie niegroźny, trzeba go mocno sprowokować żeby ugryzł no i nie ma jadu.

Edytowane przez AVRL

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 5.09.2024 o 23:09, Ilovewinter napisał(a):

A to moje pociechy 😅

kocica Masza 🐈‍⬛ i suczka Mia 🐖

Podobno zwierzęta upodabniają się do właściciela 🤣

 

IMG_20240605_1539365822.thumb.jpg.d4c48b42831f04594c616ed45ac2d3ec.jpgIMG_20230407_1230070212.thumb.jpg.4b989eef32a16b474ae63d05c351a379.jpg

Kochane są ;)

W dniu 4.09.2024 o 21:08, Maat napisał(a):

Też ma białe skarpetki,jak moja Zosia.

To prawda i ma taki krawat pod szyją oraz lekko białe uszka.

Edytowane przez Michu95

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moje koty bardzo pozytywnie wpływają na mój stan psychiczny.

Traktujemy je jak członków rodziny, tzn moje dzieci uważają je za rodzeństwo. 
Takie koty uczą dzieci odpowiedzialności, empatii, obowiązków. Ale też dają niesamowite wsparcie bo np jak mogą córka bała się ciemności, kot przychodził i kładł się przed nią jak obrońca. 
Siedzenie i obserwowanie kotów to dla mnie najlepsze mindfulness. Czasem podziwiam ich spokój a czasem umieram ze śmiechu jak się bawią. Na dodatek uczą delikatności i troski. Od dziecka miałam koty w domu a teraz sama mam 3 i nie wyobrażam sobie prawdziwego domu bez kotów ♥️

   

 

IMG_0568.jpeg

Edytowane przez minou

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×