Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Serafe81

Paniczny lęk przed nielojalnością

Rekomendowane odpowiedzi

... każdą. Z uwagi na doświadczenia w pierwszym związku (długim i bardzo złym, z przemocą emocjonalną i fizyczną), do dziś (czyli już 20 lat...) czuję się niewarta niczego. Postrzegam każde odsunięcie się, choćby najnormalniejsze, jako symptom znudzenia mną i chęci odejścia. To generuje głupie, irracjonalne zachowania i oczywiście rzeczywiste odrzucenie. Patrząc na to z boku, sama wiem, że nie jest to normalne, ale nie umiem - mimo terapii - wytłumaczyć sobie, a przede wszystkim opanować tych zachowań. Czy ktoś z Was miał podobny problem i jak sobie z nim radził? Jest mi bardzo trudno, niszczę wszystko na czym mi zależy i nie umiem się z tego wydobyć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Postrzegam każde odsunięcie się, choćby najnormalniejsze, jako symptom znudzenia mną i chęci odejścia.

 

Nawet jeśli faktycznie tak jest, to czy musi to być aż taka strata?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Postrzegam każde odsunięcie się, choćby najnormalniejsze, jako symptom znudzenia mną i chęci odejścia.

 

Nawet jeśli faktycznie tak jest, to czy musi to być aż taka strata?

 

Tak, w wypadku osoby, która jest moją prawdziwą miłością i dała mi ogromne szczęście, to owszem - jest to strata. Są ludzie mniej i bardziej ważni, tu gra toczy się o najważniejszą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Serafe81, zakładając, że Twoje obawy byłyby słuszne to można śmiało orzec, że nie była to żadna prawdziwa miłość. Czyli strata mała

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Może doprecyzuję. Wiem, że moje obawy nie były słuszne, ale irracjonalnym zachowaniem doprowadzam do "zmęczenia materiału". Całkowicie normalne momenty, kiedy człowiek "chce być sam", które rozumiem w każdym innym kontekście, w tym wyolbrzymiam i przez to zniechęcam do siebie najwytrwalszych.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dlatego właśnie pytam o doświadczenia innych, bo nie radzę sobie z tym zupełnie, przerasta mnie to - mimo terapii. Może ktoś potrafi polecić rodzaj/nurt terapii, która pomogła albo jakieś własne techniki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bardzo chętnie podczepie się pod ten temat. Mam dobrego partnera, który nie skacze z kwiatka na kwiatek, który jest wierny, który prosto z pracy wraca do domu, żaden z niego imprezowicz a ja po swoich doświadczeniach i zdradzie poprzedniego partnera mam ciągle mętlik. Gdzieś wewnętrznie ciągle boje się, że on również mnie zostawi, odejdzie do innej, znajdzie se jakaś inną, lepszą, bez problemów z głową, zdrowiem i pracą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Dlatego właśnie pytam o doświadczenia innych, bo nie radzę sobie z tym zupełnie, przerasta mnie to - mimo terapii. Może ktoś potrafi polecić rodzaj/nurt terapii, która pomogła albo jakieś własne techniki.
Spróbuj technik pracy z podswiadomoscią, to jest praca na poziomie emocji, nie racjonalnego myslenia. Hipnoza, regresja, afirmację.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×