Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
liliana305

samotność

Rekomendowane odpowiedzi

Hej,

 

problem, który tu opiszę pewnie przewija się na tym forum z dość sporą częstotliwością, ale czuję, że po prostu muszę się komuś wygadać, bo sama nie daje sobie już z tym rady.

Mój problem polega na tym, że jestem sama, od zawsze. Oczywiste jest, że nikt nie chce być sam i każdy chce mieć kogoś na kim może polegać. Nie zrozumcie mnie źle - mam przyjaciół, paru znajomych, ale nigdy nie miałam szczęścia znaleźć miłości, chłopaka, faceta. Do pewnego czasu się tym nie przejmowałam, bo myślałam, że po prostu życie mi się tak potoczyło i kiedyś to się zmieni. Jednak doszłam do takiego momentu, w którym się tego po prostu wstydzę. Z jednej strony mam przyjaciółkę, która mówi, że jest to okej i że lepiej nie mieć tego doświadczenia, niż powiedzieć, że było się już z niezliczoną ilością facetów, a z drugiej strony, moja druga przyjaciółka mówi mi, że to wręcz żałosne, że tego doświadczenia nie posiadam, że nikomu nie będzie się chciało czekać, aż je zdobędę lub aż otworze się na tyle, by je zdobywać.

Boli i przytłacza mnie to na tyle, że nawet mając szanse na poznanie kogoś - w pracy był jeden facet, który zaprosił mnie na spotkanie - odmówiłam. Bo się boję tego, że mnie wyśmieje, że będzie w jakikolwiek sposób zażenowany, cokolwiek.

Wszystkie koleżanki opowiadają o swoich kolejnych podbojach, przygodach po tygodniu znajomości, a ja siedzę i milczę. Przez to w ogóle nie mam ochoty wychodzić z domu, wolę się zaszyć i zostać, żeby nie musieć tego wszystkiego słuchać i ciągle, obsesyjnie myśleć o tym, że ze mną jest coś nie tak (chociaż tak czy inaczej obecnie myślę wyłącznie o tym).

Często dochodzę do takich wniosków, że może powinnam po prostu się z kimś puścić, żeby nie musieć później się wstydzić braku jakiekolwiek doświadczenia - choć wiem, że zrobiłabym to wbrew sobie.

 

Wiem, że nikt nie rozwiąże tego problemu za mnie ani nic z tych rzeczy, ale napiszcie coś, cokolwiek, co powinnam zrobić?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Hej liliana, ile masz lat?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

liliana305,

A niby czemu ktoś miałby Ciebie wyśmiać? Dla mnie bardziej żałosne jest,gdy dziewczyna na drugim

spotkaniu 'wskakuje" do łóżka.

Osobiście bardziej wolę kobietę bez doświadczenia niż taką,która miałaby przede mną niezliczoną

ilość facetów i myślę,że wielu facetów myśli podobnie.

Nie wiem ile masz lat,ale myślę,że nie masz realnego powodu,żeby się wstydzić,zaufaj przeznaczeniu,

myślę,że wkrótce nabędziesz potrzebne doświadczenie bez konieczności puszczania się;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
...Wiem, że nikt nie rozwiąże tego problemu za mnie ani nic z tych rzeczy, ale napiszcie coś, cokolwiek, co powinnam zrobić?

Ja bym zaczął od rozwikłania wewnętrznych problemów, które prowadzą do błędnego koła. Od pozbycia się obsesji, lęków i bezpodstawnego wstydu.

A o tym, co dla Ciebie jest lepsze, powinnaś decydować sama. Nie słuchac koleżanek, bo dla nich niekoniecznie to samo będzie lepszym.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czesc, pomysl z puszczeniem to zly pomysl. Po takiej akcji rodza sie nastepne problemy a jak zycie pokazuje nie jestes do takich akcji stworzona. Tez mialem kiedys podobny problem, powinnas poszukac jakiegos skromnego fajnego goscia, najpierw go poznac aby wiedziec czy dla niego wazne sa takie wartosci. Tacy ludzie sa zapewniam cie:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
.... wiedziec czy dla niego wazne sa takie wartosci. ..

Jakie wartości?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

NN4V, Któremu tez w niesmak puszczanie sie, dla ktorego to nic zlego, ze nie ma doswiadczenia. Sprawa jest troche inaczej wygladajaca biorac pod uwage ze ma 19 lat. Ma czas jeszcze, presja srodowiska jest zla.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

liliana305,

Szczerze myślałem,że jesteś gdzieś po trzydziestce a Ty jesteś młodziutka.W twoim wieku

naprawdę nie masz powodu do wstydu i nie masz się czym przejmować,to twoje koleżanki,

które się puszczają mają problem,nie Ty;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
liliana305,

Szczerze myślałem,że jesteś gdzieś po trzydziestce a Ty jesteś młodziutka.W twoim wieku

naprawdę nie masz powodu do wstydu i nie masz się czym przejmować,to twoje koleżanki,

które się puszczają mają problem,nie Ty;)

Skąd wiesz, że mają problem? Coś mówiły?

A autorka najwyraźniej jednak problem ma.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

NN4V,

Jak widać każdy ma jakiś problem.Szczerze nie spotkałem jeszcze dziewczyny,która by się

wielokrotnie puszczała i była po czymś takim szczęśliwa. Chyba już częściej takie dziewczyny

lądują finalnie u "specjalisty" z rozmaitymi zaburzeniami.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

warrior11, ja nie wiem, co dokładnie znaczy "puszczała". Wiem natomiast, że kobiety, podobnie jak faceci, mają rozmaite co do natężenia potrzeby seksualne. Jeśli więc kobieta o znacznych potrzebach szanuje siebie i swoje potrzeby, będzie potrzeby te realizować w dowolny wybrany przez siebie sposób. To jednak nie oznacza, że ten konkretny sposób będzie właściwym dla każdej kobiety.

 

Ponadto nie sądzę, by twierdzenie, że jakakolwiek koleżanka autorki ma rzekomy problem ze swoim życiem seksualnym, miało prawo bytu w obliczu udostępnionych informacji. Podejrzewam, że Twoje twierdzenie o problemach koleżanek autorki wynika ze stereotypu podwójnego standardu. Durnowatego standardu, jakoby kobiety nie miały prawa do posiadania partnerów seksualnych, bo tak narzuca stado.

 

No dajże pokój - pilnuj własnych majtek i nie wywlekaj z rzyci rzekomych problemów. Nie Ty decydujesz, co dziewczyny mogą robić, co nie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

liliana305, po pierwsze biadolisz, jakbys miała 40 na karku a nie 19 lat, Twoje narzekania w tym wieku sa trochę na wyrost. Nie masz się czego wstydzic, i szkoda ze nie poszłaś z tym kolega na kawe.... nie masz chyba cnoty na czole wypisanej, wiec ta informacja /jeżeli się jej wstydzisz/ nie powinna Cie blokować. Po drugie, w momencie w którym ew. ujawni się Twój brak doświadczenia, będziesz prawdopodobnie z kims, kogo będziesz lubic i darzyc zaufaniem - a on Ciebie, wiec zaakceptuje Cie taka, jaka jesteś. Po trzecie, głupie sa teksty koleżanek, kótre tworza jakies dziwaczne bieguny i czarno- białe podziały. Ze na jednym biegunie masz niby się krepowac przez brak doswiadczenia, na drugim bez tego braku byłabyś " z niezliczona iloscia facetów ". Takie głupawe przesądy funkcjonujące w naszym społeczeństwie, ze kobieta jak nie jest świeta dziewica, to jest dziwką. Otoz kobieta może sobie robić co chce /albo nie robić/ z kim chce, niezależnie od zliczonej czy tez niezliczonej ilości i nikomu nic do tego. Zawsze się znajda osoby, które Cie skrytykują, niezależnie co będziesz robic albo nie robić, wiec to olej, i rób co masz ochote. Chcesz się z kims spotykać , to to rób. Nie , to nie rób. I żadna opinia się nie przejmuj.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
...szkoda ze nie poszłaś z tym kolega na kawe....

To najprawdopodobniej jest odwracalne. :smile:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×