Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
PM Cool Lee

Braki emocjonalne,wypieranie się potrzeby bliskości,miłości

Rekomendowane odpowiedzi

Wypieram się tego i nie do końca rozumiem na czym miał by polegać "związek" z inną osobą, uważam że takie oddanie się drugiej osobie może przynosić jedynie zawody.Ciągle mam w głowie to że mam za mało kasy, że jestem za brzydki, chociaż z drugiej strony na powodzenie nie narzekam nie wiem co we mnie widzą.Nie wyobrażam sobie siebie w takiej roli, nie wiem co musiałbym robić, być sobą czy kogoś udawać? Nie znam siebie więc nie wiem jak mam być sobą

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A to nie jest trochę tak, że odtrącasz ludzi w obawie, że to oni odtrącą Ciebie? "(...)oddanie się drugiej osobie może przynosić jedynie zawody". Z Twojego krótkiego wpisu wynika, że dążysz do bycia idealnym ("mam za mało kasy, jestem za brzydki, nie wiem, co we mnie widzą"). Zaakceptowanie siebie - z tym masz spory problem (to nie tak, że nie wiesz, jaki jesteś - jesteś inny, niż byś chciał, więc lepiej powiedzieć, po prostu "nie wiem"; dostosowujesz się do towarzystwa - starasz się być elastyczny).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Wypieram się tego i nie do końca rozumiem na czym miał by polegać "związek" z inną osobą,...

Na tym, że czujecie się dobrze w swojej obecności. To są piękne chwile. Nie zrozumiesz, dopóki nie poczujesz.

 

... uważam że takie oddanie się drugiej osobie może przynosić jedynie zawody...

Zawody przynosić może, ale nie jedynie. Wszystko w Twoich rękach...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Problem też w tym że jestem trochę niedostosowany, nie wiem kompletnie jak się za takie sprawy zabierać.Przez całe życie miałem przeświadczenie że będę sam,przecież kto by chciał nieudacznika.Nie przejmowałem się tym,wolałem iść z kumplami na piwo i poszaleć, ale odkąd jedna dziewczyna się mną zainteresowała a potem kilka innych, nawet do teraz jestem notorycznie podrywany przez jedną pomimo że ma chłopaka :shock: .Ja nic nie zrobiłem w tym kierunku bo nie chcę za dużo zachodu.Od tamtej pory ciągle ten temat siedzi mi w głowie już 2 lata i nie mogę się od tego uwolnić.Chciałbym wywalić to z głowy i mieć święty spokój tylko jak? Podejrzewam u siebie dysmorfofobię, mam obsesję na punkcie budowy swojego ciała, jestem chudy szczupłe kości, dłonie i rączki jak u dziewczynki.Bardzo się tego wstydzę i przez to nienawidzę lata, mogłaby całe życie trwać zima i nie musieć się pokazywać w krótkim rękawie, z tego powodu łapałem doły i myśli samobójcze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To ja mam podobnie - nienawidzę lata, ponieważ muszę pokazywać zwały tłuszczu (stwierdzona anoreksja, spora niedowaga, wygląd wieszaka, czego mam świadomość, acz nie potrafię spojrzeć na siebie inaczej niż w kategorii "tłuścioch", "wstręciuch" i "paskuda"). Pewnie w Twoim przypadku jest podobnie.

Powiem więcej - sama byłam z facetem, który miał niedowagę, baaaardzo szczupłą budowę ciała i pociągał mnie jak nikt na świecie; ot, są gusta i guściki :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Ja już się nie wypieram, ale czasem sobie myślę, że wypieranie się jednak było łatwiejsze i znacznie ułatwiało życie. A teraz to i tak nic z tym nie zrobię. W sumie tez nie wiem, co to znaczy "być sobą" - w końcu jesteśmy tacy, jacy musimy być, aby jakoś przetrwać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Żartujesz?

 

Nie.

 

Wobec tego mów za siebie, bo ja się z powyższym nie identyfikuję. Nie muszę być "jakiś" (jaki?) żeby przetrwać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ciężki temat. Pisałam już w innym wątku, że jestem z facetem kilka miesięcy i niby jest fajnie, przyjemnie, dużo pozytywnych chwil, doświadczeń, wspomnień... Ale kiedy złapię doła (tak jakoś bez powodu nawet) to zaczynam rozmyślać....że w sumie co będzie, jeśli jemu kiedyś wpadnie do głowy szalony pomysł żeby się oświadczyć? Jak mam zareagować? Przecież ja kompletnie nie mam potrzeby żeby wchodzić w związek małżeński. Nie czuję potrzeby bycia z kimś do końca życia. Mam wrażenie, że gdyby ten związek nagle się skończył, to powiedziałabym sobie tylko "no cóż, to było przecież do przewidzenia, trzeba jakoś iść dalej". I tyle...

W dodatku przez te wszystkie lata wielu ludzi mnie bardzo zawiodło, również bliskie osoby (np. rodzice; wiadomo jak jest być DDA) i nauczyłam się radzić sobie sama. Daję radę z wieloma rzeczami. Drobne naprawy w domu czy w samochodzie nie są dla mnie żadnym problemem. Okazuje się, że czasem na siłę staram się czegoś nie naprawiać albo nie załatwiać, tylko udaję że mam z tym problem, żeby pozwolić zrobić to facetowi żeby poczuł że jest mi potrzebny :? a tak naprawdę poradziłabym sobie z tym sama. Wiem, bo często nie wytrzymuję i nie proszę o pomoc, działam sama. Lubię przebywać w jego towarzystwie, ale lubię też ciszę, samotność, leżenie SAMEJ w łóżku...czuję się czasem zmęczona tym związkiem, boję się że On dostrzeże to i zacznie się martwić. A ja mam takie huśtawki w tej materii....raz jest super, za chwilę chcę spokoju...

Mam emocjonalne braki ale czy mam ochotę je uzupełniać z czyjąś pomocą? Nie wiem. Tyle czasu sobie bez tego radziłam, więc widocznie się da. Po co zmieniać coś na siłę?....Jak trwać w związku z przekonaniem, że w przypadku oświadczyn będę się zastanawiać, może nawet odmówię a na pewno nie dam odpowiedzi od razu? Czy to jest w porządku wobec Niego?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Okładki z magazynu są retuszowane więc mnie nie kręcą.Zwyczajnie podoba mi się fizycznie a reszta to moje domysły bo osobiście nie znam

 

W swoich oczach najczęściej wyglądamy gorzej, niż jest w rzeczywistości. Dokładamy sobie wad, niedociągnięć, braków. A pojawia się ktoś, dla kogo nie tylko nasz wygląd jest pociągający ale kto interesuje się tym, jaką mamy osobowość, zainteresowania, światopogląd itp itd.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Okładki z magazynu są retuszowane więc mnie nie kręcą.Zwyczajnie podoba mi się fizycznie a reszta to moje domysły bo osobiście nie znam

 

W swoich oczach najczęściej wyglądamy gorzej, niż jest w rzeczywistości. Dokładamy sobie wad, niedociągnięć, braków. A pojawia się ktoś, dla kogo nie tylko nasz wygląd jest pociągający ale kto interesuje się tym, jaką mamy osobowość, zainteresowania, światopogląd itp itd.

Chciałbym się wziąć wreszcie w garść, a z drugiej strony nie wierzę że mogę, zbyt długo jestem jaki jestem i praktycznie nie znam innego życia.

Z twojego zdania wynika że przez moją samoocenę sam siebie oceniam dużo gorzej i pewnie jest to prawdą.Oceniam siebie jako brzydką i nieciekawą osobę to czy mogę się podobać płci przeciwnej? Wielu dziewczynom się podobałem i nadal podobam, w większości ładnym.Czy na prawdę osoba taka jak ja czyli wyglądająca jak zbity pies i niezadowolona może się podobać?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Oceniam siebie jako brzydką i nieciekawą osobę to czy mogę się podobać płci przeciwnej? Wielu dziewczynom się podobałem i nadal podobam, w większości ładnym.Czy na prawdę osoba taka jak ja czyli wyglądająca jak zbity pies i niezadowolona może się podobać?

 

Możesz się podobać i na pewno tak jest, bo czym innym jest Twoja subiektywna ocena a czym innym postrzeganie przez otoczenie. Wiem, że bardzo trudno jest uwierzyć w pozytywne komunikaty na temat swojego wyglądu czy osobowości, ale jeśli ileś osób ma o Tobie takie dobre zdanie, to czy nie warto im uwierzyć? Po co się na siłe sprzeciwiać miłym opiniom i komentarzom? Być może te osoby patrząc z boku, z dystansu, widzą w Tobie znacznie więcej, niż Ty sam. Czasem warto posłuchać innych, bo moga nam pokazać ciekawe rzeczy, na które sami byśmy obserwując siebie nie wpadli, bo miewamy klapki na oczach i skoncentrowani bywamy tylko na swoich niedoskonałościach, które imo ma KAŻDY z nas.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×