Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Rekomendowane odpowiedzi

Witam,

Proszę o radę, bo jestem już załamana tym, jak zachowuje się mój facet. Jesteśmy razem ponad rok. Zaiskrzyło między nami przez przypadek i po alkoholu. Parę pierwszych miesięcy denerwował się moim byłym facetem, który strasznie chciał, abym do niego wróciła i wystawał pod domem z kwiatami. Nie chciałam tych zalotów, nie prowokowałam tego, widział, że mimo iż z poprzednim facetem łączyło mnie duże uczucie, to nie dałam tamtemu kolejnej szansy. Teraz tamten mnie znienawidził, że do niego nie wróciłam i nawet próbował mi szkodzić, a obecny partner zmienił się bardzo.

Jego największa miłość, była kobietą o całkowicie odmiennym charakterze oraz wyglądzie niż ja, ale zmarła w tragicznych okolicznościach. Aktualnie, gdy nie ma już konkurencji, zaczął nagminnie mnie ranić swoim postępowaniem. W salonie, którego jest szefem, zatrudnia jedynie kopie swojej nieżyjącej dziewczyny. Nawet gdy są dużo lepsi kandydaci, to on i tak wybierze mało rozgarniętą brunetkę, która łudząco wygląda według schematu.

Charakter nie jest ważny, inteligencja i wiedza też nie. Ważny jest wygląd.

Każdej pozwala na bardzo wiele i ulega każdej prośbie. Potrafi się ze mną umówić, a następnie zapomnieć i bawić się nocą na imprezach, bo go któraś zaprosiła. Nawet nie pamiętał, aby zadzwonić, gdy ja nie spałam całą noc, martwiąc się, czy żyje. Dzień wcześniej, przed zniknięciem z nią, przyrzekł, że będzie się trzymał od niej z daleka… i słowa dotrzymał aż 1 dzień…

Twierdzi, że mnie kocha, ale jakby przygasł w okazywaniu tego, a to, co robi jest jakby silniejsze od niego, bo znajduje naprawdę idiotyczne powody, by się usprawiedliwić.

Nie wiem co mam myśleć ani jak się zachować. Gdy go poznałam wcale o siebie nie dbał, teraz tylko dieta i siłownia. Wie, że bardzo mnie rani, jednocześnie zapewniając o wierności i uczuciu. Jeśli jest wierny to po co mu kopie ex? Gdy okazuję mu, że boli mnie jego niezdrowe hobby, to wpada w złość i szantażuje, że rzuci prace.

Nie wiem co robić, bo czuję, że przez jego postępowanie oddalam się od niego. Może o to mu chodzi bym sama odeszła? Stanął na nogi po depresji i byłam tylko lekiem na poprawę samopoczucia? Dodam, że od tragedii która go dotknęła minęło już parę lat i z kilkoma kobietami już był.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Na bank sypia z tą brunetką z pracy. Ja bym uciekała od niego gdzie pieprz rośnie.

 

popieram.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

pogoń go, na co Ci taki rozhulany piernik z siłki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hhe eh sypia i to pewnie nie z jedna tylko z ta , która jest chetna i zatrudnia takie co sie podbaja mu.Zgadzam sie z wypowiedziami poprzedników.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To raczej pewne, że twój facet jest nieźle zaburzony. Jeżeli ci na nim zależy to postaw mu ultimatum, niech w końcu się ogarnie, niech nawet pójdzie do psychologa, a jak tego nie zrobi to... Niestety zostaje tylko pożegnać się.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

beata30, nie napiszę: "Pogoń go", bo to wyłącznie Twoje życie i Twoje wybory. Niemniej jednak uważam, że Twój partner zachowuje się wobec Ciebie mocno niefajnie. Lekceważy Cię, rani, nie dotrzymuje danego słowa, baluje z innymi kobietami, gdy Ty w tym czasie odchodzisz od zmysłów, martwiąc się o jego zdrowie i życie. Konieczna jest szczera, spokojna, rzeczowa rozmowa bez oskarżycielskiego tonu, chociaż zdaję sobie sprawę, że będzie to trudne. Jeżeli chcecie oboje ratować ten związek, rozważcie terapię dla par. Jeśli jednak rozmowy na nic się zdadzą, nie wiem, czy jest sens angażować się dalej w ten związek, tym bardziej, kiedy nie czujesz się szczęśliwa. Pozdrawiam i życzę udanych decyzji!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×