Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Gość Pawle

Czego boimy się najbardziej?

Rekomendowane odpowiedzi

Gość

Mam wiele fobii, ale jedna z nich wydaje mi się szczególna, ponieważ utrudnia życie nie tylko mi. Jest to strach przed rozmawianiem przez telefon. Gdy tylko usłyszę, że ktoś dzwoni to od razu staję się agresywny i najchętniej wyrzuciłbym telefon przez okno. Nigdy nie odbieram.

A Wy jakie macie fobie? :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja mam chyba dość dziwny lęk, który urudnia mi życie najbardziej. Nie lubie jeść w miejscach publicznych i przy moich znajomych. Gdy pada propozycja aby iść np. na pizze albo coś innego odrazu robi mi się niedobrze, poce sie i wali mi serce. Boje sie przez to wyjechać gdzieś na kilka dni, bo przecież jeść coś bedzie trzeba... W domu zwykle jem obiady jakieś 30 min a nawet dłużej (czasem 1 h ?). Niektórzy nie mogą się nadziwić że można tak długo grzebać w żarciu:P a niektórych to wkurza:/

Zaczeło sie to chyba gdy umówiłem się poraz pierwszy z dziewczyną, poszliśmy wtedy coś zjeść a ja nie mogłem prawie nic przełknąć. Strasznie się denerwowałem przed tym spotkaniem, chociaż już wcześniej w nerwowych sytuacjach nie mogłem jeść...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja natomiast boję się rozmowy z więcej jak 2 nieznanymi osobami, czyli wszelkie spotkania towarzyskie, gdzie nie znam ludzi-są dla mnie po prostu wykańczające,zapominam po prostu języka w gębie ze strachu i w wiekszości milczę, pózniej czyję się tak wypompowana ,że 2 dni potrzebuję na pozbieranie się po takim spotkaniu...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ja mam chyba dość dziwny lęk, który urudnia mi życie najbardziej. Nie lubie jeść w miejscach publicznych i przy moich znajomych.

 

Znałem kiedyś kogoś takiego, to miało związek z nieakceptowaniem swojej wagi. U Ciebie też tak jest?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No przyznaje że chciałbym ważyć troche więcej. Teraz waże 67 kg a przydało by się tak z 75 kg przy wzroście 182. Zawsze byłem chudy i źle sie z tym czułem, w liceum ważyłem jakieś 56-58kg. Wszyscy byli odemnie silniejsi, więc nikt sie ze mną nie liczył (mogli mi dokuczać a ja nic nie mogłem zrobić). Dąże do tych kilku kilogramów więcej bo wydaje mi się że czuł bym sie wtedy bardziej pewny siebie, więc być może przyczyną jest nieakceptacja wagi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Ja też mam jedną, która znacznie utrudnia mi życie, a są to .. pająki. Jak widzę chociażby najmniejszy okaz, robi mi się słabo, mdli mnie i wycofuję się powolnie, jakbym miała do czynienia conajmniej ze wściekłym trygrysem :lol: Niestety, pająki są raczej często spotykane, a ja nie mogę zapanować nad tym lękiem. Najgorzej jest, jak pająk mnie dotknie, albo wejdzie na mnie. Wtedy zdarza mi się nawet zemdleć :lol::lol:

Jak dzwoni telefon, a ktoś mnie zmusza żebym odebrał, to tak bardzo się boję, że aż staję się agresywny. :( A ja przecież normalnie jestem bardzo spokojnym człowiekiem. Chyba niczego bardziej się nie boję niż telefonu...

A lęk przed pająkami to chyba się nazywa arachnofobia, prawda? :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

-śmierci

-ze zachoruje na chorobę psychiczna i nie bede miała kontaktu z rzeczywistościa

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

×