Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
kop

Witam po raz kolejny

Rekomendowane odpowiedzi

Cześć!

 

Właśnie przechodzę atak paniki. Pisałem tu już kiedyś jak walczyłem z nerwicą lękową+obsesyjne myśli+czasami zaburzenia depresyjne. Mam 20 lat. Po dwóch latach spokoju znowu wracam do walki. Póki co walczę sam (bez leków i psychoterapii), ale na razie ostro przegrywam. Już raz sobie poradziłem, może i teraz się uda. Najgorsze z czym się borykam to myśli typu, "a może wcale nie masz racji", "może to nie nerwica", "może tak musi być", "może to coś znaczy". Do tego hipochondria i objawy somatyczne, które na ogół nie są aż tak uciążliwe, bo już się przyzwyczaiłem. Lęk przed utratą świadomości, kontroli, śmiercią itd. Dużo już przepracowałem, ale ona to podważa, mówi mi, że to bez sensu, bo życie jest bez sensu. Dużo myśli na tematy egzystencjalne. I w ogóle to jestem w takim momencie, że "nic nie wiem". Mam po prostu pustkę w głowię, a najgorsze jest to, że nieraz czuję się "normalny" i się tego stanu normalności też boję. Podczas ostatnich ataków paniki mam tak, że jednocześnie się boję i czuję spokój. A nigdy wcześniej tak nie miałem... Wynika to chyba z oswojenia się ze swoimi największymi lękami. Ale te myśli i tak nie dają za wygraną. Jak już coś sobie logicznie wytłumaczę, to one podają to w wątpliwość. Boję się, że nie jestem normalny. Nie wiem co jest normalne, a co nie. Co jest prawdą, a co nie. Co mi się wydaje, a co nie. Tzn. nie mam żadnych objawów typu słyszenie głosów, czy utrata kontroli nad sobą, ale nieraz wydaje mi się, że to jest blisko.

 

Ostatnio mam spore problemy na studiach. Oczywiście podczas wcześniejszego epizodu nie wszystko jeszcze przepracowałem, więc różne inne konflikty we mnie nadal siedzą. Z tym, że w sytuacji "psychicznej" w jakiej się znajduję, w ogóle nie odczuwam lęku przed studiami i nie potrafię jednoznacznie stwierdzić jakie to konflikty.

 

Trochę mi wstyd, że znowu się tak dałem podejść, ale z drugiej strony widzę w tym jakąś szansę i jakiś cel.

 

Piszę tu niekoniecznie po to by dostać jakąś pomoc, bo na czyjeś pocieszenia moja głowa i tak znajdzie kontrargumenty.

Piszę tu tak dla siebie, żeby się "wygadać", dlatego wszystko co napisałem jest dość chaotyczne i niewyjaśnione.

 

Czasami mam wrażenie, że łatwo przychodzi mi rozmawiać z ludźmi o ich problemach. Często się przede mną otwierają. Lubię z kimś rozmawiać w cztery oczy i mu w jakiś sposób pomagać. Myślę, że jestem w stanie pomóc prawie wszystkim tylko nie sobie.

Tak czy inaczej, to skoro już tu jestem, to też może dla innych...

 

Czasami mam jeszcze nadzieję, że będę znów normalny, tzn. nie będę czuł lęku i nie będę miał tych dziwnych myśli w głowie. Że będę mógł się śmiać i cieszyć z życia jak głupi, że będę mógł być sobą, choć w sumie nigdy tak na 100% nie byłem...

 

 

Witam i życzę wygranej! Wam i sobie też ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj kop!

 

Fajnie, że sam próbujesz walczyć ze swoimi problemami, ale nie rozważałeś nigdy opcji skorzystania z pomocy psychiatry/psychologa? Chociażby o jednej konsultacji, by przekonać się, co by Ci zaproponowali w ramach leczenia?

 

Pozdrawiam!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ekspert_abcZdrowie, kiedyś korzystałem z pomocy lekarza p i brałem leki. Ułatwiło to powrót do zdrowia. Niestety póki co nie mam za bardzo czasu i możliwości.

Ale jak tak dalej pójdzie to pewnie się wybiorę. W końcu są po to żeby pomóc...

Czasem czuję, że potrzebowałbym takiej tabletki, która wyłączy myślenie i kogoś kto powie mi, że to na prawdę "tylko" nerwica i że wszystko będzie dobrze i że mogę być szczęśliwy...A potem myśli i tak to zanegują...

 

Trochę się ostatnio rozsypałem. Psychicznie jestem wrakiem człowieka, choć robienie rzeczy które muszę wykonać sprawia mi radość i nadzieję. W takim stanie znów mogę planować i marzyć. Niestety taki stan trwa krótko.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

cześć Kop. widzę, że dobrze znasz siebie, a to już chyba jakaś przewaga nad nerwicą ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×