Skocz do zawartości
Nerwica.com

witam,jestem nowa


maju85

Rekomendowane odpowiedzi

hej :hide:

dlugo sie zastanawialam nad zarejestrowaniem, ostatnio interesuja mnie tylko fora psychologiczne i psychiatryczne.

obecnie jestem na l4 od psychiatry niecaly miesiac juz, jade na lekach citabax 20 i perazyna w dawkach rano 50mg popoludniu 50mg i wieczor 100mg, czuje sie juz lepiej , ale mam ogromnego stresa wrocic do pracy. lekarz jak na razie powiedzial mi, ze cierpie na zaburzenia psychotyczne, pierwsza diagnoza to nerwica depresyjna czy cos takiego.

zastanawiam sie jak dlugo bede na l4 i czy wyslamnie do szpitala, czesto mam mysli samobojcze, chcialabym umrzec mimo, ze mam podobno dobre zycie, maz dziecko, finansowo dobrze. chodze rowniez na terapie dda.

nie wiem co mam ze soba robic, na co dzien staram sie byc mila dla innych , a dla siebie nadal negatywnie nastawiona, mysle o sobie ze jestem brzydka chociaz maz mowi, ze jestem piekna siostra tez mi to mowi, jestem madra podobno a mysle o sobie ze glupia.

 

po prawie miesiacu jedzenia lekarstw wydaje mi sie, ze jestem normalna, zdrowa, nic mi nie jest to po co siedze na l4? ech!

 

nienawidze wszystkiego.

 

ps. leki sie wyciszyly w domu, bo jestem w domu tylko, raz na tydzien sie gdzies rusze to staram sie uspokajac, ale czasem wpadam w panike i mam lęki i wydaje mi sie, ze inni chca specjalnie cos jakos mi zaszkodzic, nabijaja sie ze mnie i porozumiewaja sie ze soba myslami i w nich sie ze mnie nabijaja.

 

nienawidze siebie, chce byc normalna i myslec prosto, anie drazyc kazda mysl, a nie miec tyciac, albo i milion mysli na minute!

 

boje sie zachorowac bardziej bo moj lekarz powiedzial mi, ze to moze byc poczatek jakiejs choroby, boje sie ze to schizofrenia.

 

a z drugiej strony mnie fascynuje. ale jestem glupia.

 

moglabym spac calymi dniami.

 

wlasnie czy w depresji i chorobach psychicznych lepiej spac czy nie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja na początku mojej choroby miałam taką metodę jak tylko coś mi się zaczynało dziac to szłam spac zeby tylko nie myslec co się ze mną dzieje.Teraz to juz nie pomaga bo mam kłopoty ze spaniem a nawet jeśli uda mi sie czasem zasnąc w dzien to potem w nocy nie da się spac.Moze te leki powodują ze bardziej jestes senna.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

hej KTOSIA! dziekuje za odzew :-) bardzo mi milo.

 

ja wlasciwie od poczatku brania lekarstw bylam calyczas prawie z dzieckiem w domu bo tez sie rozchorowala i na cos innego hehe,

a ma 3i pol roku i chodzi do przedszkola, wiec od wczoraj mam luz i spie od rana do 14 i lepiej sie czuje zas popoludniu, przynajmniej czas mi leci.

 

moja psychoterapeutka mowi, ze jestem chora i mam duuuuzo odpoczywac zeby mi sie polepszylo, wiec teraz kozystam.

 

nie wyobrazam sobie jeszcze wrocic do pracy chyba ze na druga zmiane. i nawet jak sie wyspie do popoludnia to moj nastroj i myslenie, samoocena wzrasta na plus :great: hehe

 

w nocy potrafie spac mimo to, ze przez dzien spie.

 

przed wybraniem sie do lekarza chodzilam znerwicowana, to te nerwy mnie poruszaly do dzialania, a ze mam prace fizyczna to sprzatanie pokoju zajmowalo mi chwile, wszystko dokladnie wypucowac, zeby przypadkiem ktos czegos nie zauwazyl, ze zle zrobilam. przy wszystkim chcialam byc idealna, ale niestety nie radzilam sobie zabardzo w kontaktach z innymi ludzmi, jestem wycofana , izoluje sie, ale po lekach juz lepiej jest.

kiedy sprzatalam pokoje w pracy bylam sama jak palec, wielelewiele natretnych mysli mi przychodzilo do glowy i przy pucowaniu umywalki potrafilam raz spedzic 15min, a raz 2min, mysle, ze to cos w rodzaju katatonii.

 

ok, nie wazne.

 

a na co ty chorujesz ktosia? oodziel sie ze mna swoimi doswiadczeniami jesli masz chec.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj maju,

 

wiem, że to miłe dla nowej osoby, jak ktoś się odezwie, więc się odzywam :D

 

Piszesz, że teraz po miesiącu brania leków lepiej się czujesz. A jak się czułaś na początku brania leków ? Lekarka od razu zapisała Ci takie duze dawki perazyny, czy zwiększałaś ją stopniowo ?

 

Nic się nie martw. Tu większość ludzi na forum ma ze sobą mniejsze lub większe problemy. Ja też :roll:

A o moich lękach to wolę nawet nie wspominać ... A czego Ty się najwięcej boisz ?

 

To dobrze, że dużo śpisz, jak tylko masz możliwość - nerwy najlepiej regenerują się podczas snu ;)

 

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

maju85 ja choruje 6 lat na nerwice jestem teraz na zmianie leków ,wcześniejsze leki pomogły mi na 2 lata a potem wszystko wróciło obecnie 7 tyg jestem na tych nowych lekach i narazie sama nie wiem już czy jest lepiej pare dni mam lepszych pare gorszych i tak w kółko.Mam różne objawy skoki ciśnienia,drgawki,brak apetytu często boli mnie brzuch albo głowa a najgorsze teraz to zawroty głowy cały czas jak na karuzeli poza tym boje sie sama jeżdzic np autobusem sama iśc do sklepu bo czuje jakbym miała zaraz zemdlec .Ogólnie cały dzień tylko myśle co mi jest i co za chwile sie stanie czy dziś będę dobrze się czuc czy żle .Mam tylko męża i dzieci ,mąż wychodzi do pracy a ja zostaje sama i jestem przerażona i samotna z moją chorobą nie mam nikogo.Przechodziłam przez różne badania które były dobre i dlatego stwierdzono ze to na tle nerwowym nadcisnienie i nerwica.Czasami mam juz dosc tego życia jak pomyśle ze do końca życia tak będę się czuła to krew mnie zalewa.Kiedyś pracowałam jeżdziłam samochodem a teraz co mi się trafi jakaś propozycja pracy muszę odmawiac bo nie daje rady to mnie dołuje jeszcze bardziej ,jak iśc do pracy jak co chwile czuje się zle.

Piszesz że chciałaś byc idealna , nie musisz taka byc bo nie ma ludzi idealnych ja kiedyś też taka byłam wszystko musiało byc u mnie na tip top zrobione a teraz duzo rzeczy zaczełam olewac jak nie mam siły albo chęci to robic to kiedy indziej jak mi sie zachce i świat od tego się nie zawala.Masz problem z kontaktem z ludzmi i izolujesz się nie wiem czy mamy podobnie ja np nie chce nigdzie wychodzic do znajomych bo zaraz nachodzą mnie myśli a co będzie jak się tam zaczne zle czuc zacznie się mi "coś' robic i wolę nie wychodzic .Takim myśleniem odizolowałam się od znajomych .Podziwiam Cię chodzisz do pracy dla mnie to wydaje się nie osiągalne.Pozdrawiam Cię i zdrówka zycze pisz jak będziesz miała ochotę albo będziesz chciała się wyżalic.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

witaj :papa:

 

hej hej :-)

 

-- 23 lip 2014, 09:28 --

 

Witaj maju,

 

wiem, że to miłe dla nowej osoby, jak ktoś się odezwie, więc się odzywam :D

 

Piszesz, że teraz po miesiącu brania leków lepiej się czujesz. A jak się czułaś na początku brania leków ? Lekarka od razu zapisała Ci takie duze dawki perazyny, czy zwiększałaś ją stopniowo ?

 

Nic się nie martw. Tu większość ludzi na forum ma ze sobą mniejsze lub większe problemy. Ja też :roll:

A o moich lękach to wolę nawet nie wspominać ... A czego Ty się najwięcej boisz ?

 

To dobrze, że dużo śpisz, jak tylko masz możliwość - nerwy najlepiej regenerują się podczas snu ;)

 

Pozdrawiam

 

milo mi arasha. na poczatku mialam gleboka depresje,lęki i urojenia ksobne,mysli samobojcze, teraz mysle aby przedawkowac ta perazyne, zasnac i sie nie obudzic. teraz tez mam gorsze dni albo lepsze.chodzedo lekarza, jutro ide znow na wizyte i albo zwiekszy dawke albo cos innego da, powiedzial mi, ze mam zaburzenia psychotyczne. dawke perazyny zwiekszal mi stopniowo, jak na raziemam 200mg na dobe a z tego co wiem max jest 800mg/doba.

 

boje sie, ze toschizofrenia sie zaczyna bo lekarz powiedzial, ze to moze byc poczatek choroby, ale niepowiedzial jakiej.

 

pozdrawiam.

 

-- 23 lip 2014, 09:36 --

 

maju85 ja choruje 6 lat na nerwice jestem teraz na zmianie leków ,wcześniejsze leki pomogły mi na 2 lata a potem wszystko wróciło obecnie 7 tyg jestem na tych nowych lekach i narazie sama nie wiem już czy jest lepiej pare dni mam lepszych pare gorszych i tak w kółko.Mam różne objawy skoki ciśnienia,drgawki,brak apetytu często boli mnie brzuch albo głowa a najgorsze teraz to zawroty głowy cały czas jak na karuzeli poza tym boje sie sama jeżdzic np autobusem sama iśc do sklepu bo czuje jakbym miała zaraz zemdlec .Ogólnie cały dzień tylko myśle co mi jest i co za chwile sie stanie czy dziś będę dobrze się czuc czy żle .Mam tylko męża i dzieci ,mąż wychodzi do pracy a ja zostaje sama i jestem przerażona i samotna z moją chorobą nie mam nikogo.Przechodziłam przez różne badania które były dobre i dlatego stwierdzono ze to na tle nerwowym nadcisnienie i nerwica.Czasami mam juz dosc tego życia jak pomyśle ze do końca życia tak będę się czuła to krew mnie zalewa.Kiedyś pracowałam jeżdziłam samochodem a teraz co mi się trafi jakaś propozycja pracy muszę odmawiac bo nie daje rady to mnie dołuje jeszcze bardziej ,jak iśc do pracy jak co chwile czuje się zle.

Piszesz że chciałaś byc idealna , nie musisz taka byc bo nie ma ludzi idealnych ja kiedyś też taka byłam wszystko musiało byc u mnie na tip top zrobione a teraz duzo rzeczy zaczełam olewac jak nie mam siły albo chęci to robic to kiedy indziej jak mi sie zachce i świat od tego się nie zawala.Masz problem z kontaktem z ludzmi i izolujesz się nie wiem czy mamy podobnie ja np nie chce nigdzie wychodzic do znajomych bo zaraz nachodzą mnie myśli a co będzie jak się tam zaczne zle czuc zacznie się mi "coś' robic i wolę nie wychodzic .Takim myśleniem odizolowałam się od znajomych .Podziwiam Cię chodzisz do pracy dla mnie to wydaje się nie osiągalne.Pozdrawiam Cię i zdrówka zycze pisz jak będziesz miała ochotę albo będziesz chciała się wyżalic.

 

ktosiu kochana, ja jestem na l4 i nie wiem czy wroce do pracy bo sie poprostu boje, hahaha, z jednej strony to jest smieszne a z drogiej przerazajace :zonk: nie wiem co zrobie, modle sie zeby lekarz dal mi l4 jutro jeszcze bo do pracy nie mam zamiaru wrocic, chyba ja zmienie tylko najgorsze jest to, ze jest 3mies wypowiedzenie.

jesli chodzio ludzi, przyjaciol , rodzine, to najblizszym wytlumaczylam co ze mmna jest i czuje sie z tym dobrze.

boje sie tylko ze jakbym miala wrocic do swojej pracy to tez bede potrzebowala im o tym powiedziec, a tam sa sami ciekawscy ludzie, ktorzy lubia sie napieprzac i jesli ktos jak ja nie ma dystansu do tego to latwo moze to kogos zniszczyc. i dlatego mysle, ze albo stawie temu czola i bede coraz silniejsza-co byloby najlepszym rozwiazaniem, albo uciekne znow od problemow i sie zwolnie z tej pracy.

nie wiem stoje na wielkim skrzyzowaniu i jeszcze z wiekszym pytajnikiem co zrobic. maz mi podpowiada , ze czas pokaze. i staram sie tego trzymac. buziaki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

maju85 przemyśl te zwolnienie z pracy ja się zwolniłam i żałuje do tej pory .Myśle czasami że gdybym się nie zwolniła może nie złapała by mnie ta choroba bo w pracy człowiek jest między ludzmi nie ma czasu myślec o chorobach itd całkiem inne życie a teraz siedze w domu i nie wiem gdzie się mam wsadzic. Zobaczysz decyzja należy do Ciebie.Piszesz ze najbliższym wytłumaczyłaś co Ci jest to dobrze ,chociaż nie każdy rozumie takie choroby mi np szwagierka powiedziała że tylko narzekam zamiast iśc do pracy dobiła mnie już całkowicie .Do mnie czasami ugotowanie obiadu to wyzwanie bo tak sie czuje czasami ze nawet z łóżka nie moge wstac a co dopiero coś zrobic.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

maju85 przemyśl te zwolnienie z pracy ja się zwolniłam i żałuje do tej pory .Myśle czasami że gdybym się nie zwolniła może nie złapała by mnie ta choroba bo w pracy człowiek jest między ludzmi nie ma czasu myślec o chorobach itd całkiem inne życie a teraz siedze w domu i nie wiem gdzie się mam wsadzic. Zobaczysz decyzja należy do Ciebie.Piszesz ze najbliższym wytłumaczyłaś co Ci jest to dobrze ,chociaż nie każdy rozumie takie choroby mi np szwagierka powiedziała że tylko narzekam zamiast iśc do pracy dobiła mnie już całkowicie .Do mnie czasami ugotowanie obiadu to wyzwanie bo tak sie czuje czasami ze nawet z łóżka nie moge wstac a co dopiero coś zrobic.

 

ktosiu mam dokladnie jak ty, ze nie umiem obiadu ugotowac, a jak juz gotuje to nawet misie trzesa rece. tez bym tylko spala.

 

jesli chodzi o prace to ja zas mam duze pole do popisu z myslami bo sprzatam pokoje, jestem tam sama no wiec nachodza mnie zle mysli, ale mam nadzieje , ze przy leczeniu bedzie lepiej.

moja siostra pracuje tam gdzie ja tyle, ze na kuchni wiec dzis jak z nia rozmawialam przez tel. to mowila mi, ze szefowa to rozumie bo wie cos na temat depresji itd. i , ze mam na sile nie wracac do pracy tylko byc na l4 jak najdluzej. mam w porzadku szefow ogolem, ale czasem maja swoje zagrania jak kazdy i jak to wszedzie bywa sa plusy i minusy, wiec mysle, ze nie zwolnie sie. :-)

dziekuje za rade:-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej maju,

 

i jak tam po wizycie u lekarza ?

 

hej, duzo zamieszania w mojej glowie, niestety.

 

skierowal mnie do psychologa na test osobowosci, dostalam rispolept i teraz czytam duzo negatywnych opinii na temat tego leku.

 

jestem zdolowana, juz mi siewydaje, ze wdepnelam w wielkie bagno i juz sie nie wydostane, jak kiedys cpalam i pilam to teraz bede uzalezniona od lekow :-(

 

nad morze koncem sierpnia tez chyba nie pojade bo jak bede na l4 no to niby jak? mam ta 2 na zwolnieniu ale lekarz mi powiedzial, ze pojade na wlasne ryzyko ze moze mnie skontrolowac zus.

 

chyba poprostu wybiore sobie urlop na czas wyjazdu, czy to bedzie dobry pomysl?

 

a u ciebie arasz jak?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Beznadziejnie ! Ciągłe lęki, paniki, brak sił i chęci do czegokolwiek :roll:

 

Ale, kurczę, na ten rispolept to rzeczywiście trzeba uważać ( nie brałam, ale kiedyś miałam przepisany ), bardzo dużo ludzi po nim tyje.

 

Nie wmawiaj sobie schizofrenii. Moze to po prostu załamanie nerwowe ... Co brałaś do tej pory ?

 

Co do l4, to nic Ci nie poradzę, bo nigdy nie pracowałam. Ale podobno ZUS czasami kontroluje. To zależy gdzie mieszkasz. A czujesz się w ogóle na siłach jechać nad to morze ? Daleko masz ? Ja, niestety, całą Polskę do przejechania :?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Beznadziejnie ! Ciągłe lęki, paniki, brak sił i chęci do czegokolwiek :roll:

 

Ale, kurczę, na ten rispolept to rzeczywiście trzeba uważać ( nie brałam, ale kiedyś miałam przepisany ), bardzo dużo ludzi po nim tyje.

 

Nie wmawiaj sobie schizofrenii. Moze to po prostu załamanie nerwowe ... Co brałaś do tej pory ?

 

Co do l4, to nic Ci nie poradzę, bo nigdy nie pracowałam. Ale podobno ZUS czasami kontroluje. To zależy gdzie mieszkasz. A czujesz się w ogóle na siłach jechać nad to morze ? Daleko masz ? Ja, niestety, całą Polskę do przejechania :?

jak bylam u lekarza w czwartek to napisal mi kody chorob: f19, f23 i f25 :-(

przed tym bralam citabax 20 i perazyna po 200mg na dobe i citabax nadal , a perazyne zamienil na ten rispolept. zobaczymy, dopiero drugi dzien zazywam, nie jest najgorzej, gorzej chyba sie czulam po perazynie, ustalilam sobie, ze zaufam psychiatrze, ze nie bede mieszac itd, bo juz kiedys mialam po narkotykach leczyc sie takimi psychotropami i przerwalam, a teraz to powraca ze zdwojona sila chyba i postanowilam sie leczec.

 

ten lekarz tez mi powiedzial, ze jak przestane teraz sie leczyc i wroce do pracy i zrezygnuje z lekarstw to to sie mi wszystko pogorszy. :-(

 

ja poprostu nie mam cierpliwosci, dopiero miesiac zazywam leki ija juz bym chciala byc zdrowa, a on mi powiedzial, ze mojeleczeniewymaga dugiego czasu, w pracy zas mam sie okreslic kiedy wracam, bezsensu bo ja sama tego nie wiem, a lekarz tez tego nie umie przewidziec przeciez....ech. jeszcze ten urlop na koniec sierpnia, wszystko zamotane.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×