Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
depas

Leczenie dwoma SSRI - czy ktoś próbował?

Rekomendowane odpowiedzi

Witam i z góry przepraszam jeśli taki wątek już był.

Zapytuję ponieważ rozważam poproszenie doktora o dołożenie mi do 40mg paroksetyny 10/20mg fluoksetyny, ew. 25/50mg sertraliny. Oba z wymienionych leków solo nie były skuteczne na moje lęki (w odróż. od paroksetyny), jednak jeden i drugi dodawały więcej ochoty do życia i w ogóle funkcjonowania. Na forum lekowym spotykałem się z osobami które takie połączenia dwóch SSRI stosowały, z powodzeniem. Dodam że przez parę miesięcy stosowałem 75mg wenlafaksyny + 10, później 20mg z zadowalającym, choć na pewno nie spektakularnym skutkiem.

Tutaj strona szczegółowo opisująca wszelkie możliwe kombinacje antydepresantów, często pozytywnie.

http://apt.rcpsych.org/content/15/2/90.full

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Ja kiedyś brałem Escitalopram 20 mg + Wenlafaksyne 150 mg. Podstawowym efektem takiego połączenia była jedna wielka zamuła i nic więcej... No może poza PSSD które zostało mi do dzisiaj :roll: Tak jak już kiedyś pisałem - wszystkie SSRI / SNRI to najgorszy możliwy syf jaki istnieje i nie polecam tego nikomu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Współczuję, ja na szczęście mam lepsze doświadczenia - choć dalekie od ideału.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Witam i z góry przepraszam jeśli taki wątek już był.

Zapytuję ponieważ rozważam poproszenie doktora o dołożenie mi do 40mg paroksetyny 10/20mg fluoksetyny, ew. 25/50mg sertraliny.

 

myślę, że najlepiej pogadać o tym z lekarzem - dużo zależy od jego doświadczenia, ale z reguły nie stosuje się takich miksów, bo:

1. Paroksetyna ma działanie bardziej uspokajające, wyciszające i przeciwlękowe - jest bardzo dobra w depresji, której towarzyszy lęk i niepokój oraz bezsenność

2. Sertralina/fluoksetyna są lekami bardziej preferowanymi w depresji z zahamowaniem, nadmierną sennością, bo mają działanie bardziej aktywizujące

 

dlatego moim skromnym zdaniem - te 2 leki pomimo, że są SSRI lepsze są w różnych odmianach depresji

jeśli odczuwasz niepokój, bezsenność - lepiej jest spróbować mirtazapiny/mianseryny/trazodonu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Imipramina, właśnie z tych powodów które podałaś stosuję przede wszystkim paroksetynę. Brakuje mi jednak napędu i pozostały zachamowania, dlatego myślę głównie o sertralinie. Używałem też wszystkich 3 leków które wymieniłaś na końcu, wszystkie po krótkim czasie przestały mnie usypiać a efektu przeciwdepresyjnego nie dały żadnego.

Tutaj ciekawy artykuł w temacie: http://apt.rcpsych.org/content/15/2/90.full

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

depas A jak Ty się czułeś na początku leczenia paro ? Miałeś jakieś skutki uboczne ? Ja się strasznie boję i dlatego niczego poza mirtą i benzo nie biorę :cry: I w ogóle jak długo już bierzesz paroksetynę ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Biorę akuratnie Moklo 75 mg + 20 mg Paro w celach antydepresyjnych i lepszy ten MIX niż oba leki osobno .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Imipramina, właśnie z tych powodów które podałaś stosuję przede wszystkim paroksetynę. Brakuje mi jednak napędu i pozostały zachamowania, dlatego myślę głównie o sertralinie. Używałem też wszystkich 3 leków które wymieniłaś na końcu, wszystkie po krótkim czasie przestały mnie usypiać a efektu przeciwdepresyjnego nie dały żadnego.

Tutaj ciekawy artykuł w temacie: http://apt.rcpsych.org/content/15/2/90.full

 

To może inną drogą np olanzapina ułatwia zasypianie i pomimo, że jest neuroleptykiem działa także przeciwdepresyjnie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Arasha, nie miałem żadnych nieprzyjemnych efektów ubocznych (20mg) na początku. Po m-więcej tygodniu zacząłem odczuwać pewną senność i zmulenie w ciągu dnia, po podniesieniu dawki do 30mg. Trwało to dość długo, dobrych kilka tygodni ale w końcu minęło. Ogólnie też ciężko się rano zwlec z łóżka, ale jeśli stosujesz mirtę, pewnie znasz już to uczucie ;)

 

-- 10 lip 2014, 01:43 --

 

Ferdynand k, kiedyś brałem już 75mg wenli i 20mg citalopramu. Parę tygodni czułem się rzeczywiście lepiej, ale potem wszystko było już po staremu i wszedłem na 150 wenli zamiast tego.

 

-- 10 lip 2014, 01:46 --

 

Imipramina, po olanzapinie (5mg) w miesiąc utyłem lekko, poza tym i przestała usypiać, i działania antydepresyjnego nie zauważyłem.

 

-- 10 lip 2014, 02:20 --

 

Arasha, PS Paroksetynę biorę już coś ponad pół roku, od 4 miesięcy w dawce 40mg.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Imipramina, po olanzapinie (5mg) w miesiąc utyłem lekko, poza tym i przestała usypiać, i działania antydepresyjnego nie zauważyłem.

 

a jak długo ją brałeś? ona rozkręca się dopiero po miesiącu

zwiększałeś dawkę na 10mg? trochę kijowo odstawiać lek raptem po miesiącu tym bardziej, że na początku działał? ile śpisz na dobę? może jeszcze aktywność fizyczna - jest świetna i człowiekowi się chce

klomipramina?

reboksetyna?

bupropion?

lamotrygina?

duloksetyna?

milnacipram?

agomelatyna?

nafazodon?

hormony tarczycy?

karbamazepina?

promazyna?

 

co Twój lekarz na to?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Imipramina, brałem ją równo 28 dni - jedno opakowanie, skończyło się i lekarz zmienił ją na coś innego. Faktycznie miesiąc to bardzo krótki okres, jednak ja dostałem ją przede wszystkim jako środek nasenny, który według lekarza miał też dać poprawę nastroju itd. Ale już po 2 tygodniach nie odczuwałem senności po zażyciu i zacząłem ją nawet brać rano. A spałem już wtedy i tak bez problemu. Lekarz sugerował żebym pobrał te 5mg jeszcze jeden miesiąc ale odmówiłem - naczytałem się o jej negatywnym wpływie na metabolizm, tyciu i potencjalnie nawet wywołaniu cukrzycy.

Ile śpię na dobę? W tym momencie mój sen jest całkowicie postawiony na głowie, potrafię położyć się spać po nieprzespanej nocy o 14tej i obudzić się o 1 w nocy. Wtedy oczywiście wstaję świeży i wypoczęty, robię sobie herbatę i siadam do kompa, jakbym właśnie wstał rano i zaczynał dzień. Jak się pewnie domyślasz obecnie nie pracuję, więc jest to do zaakceptowania. Także przesiedziałem od tej pierwszej na necie do 11 rano, w międzyczasie zjadłem "śniadanie", potem prysznic i na 12 poszedłem na rehabilitację kręgosłupa do ośrodka. Teraz siedzę znów w chacie i zastanawiam się właśnie czy kłaść się niedługo spać czy doczekać do odpowiedniej pory i wtedy iść spać jak człowiek. Tak postaram się zrobić.

Aktywność fizyczna? Sprzątam w chacie, myję gary, mopuję podłogę itd. To wszystko do czego potrafię się zmusić. Jak trzeba przejdę parę kilometrów do hipermarketu i doniosę (z przystankami) większe zakupy do chaty. To by było na tyle, nie dla mnie sport i takie rzeczy - w telewizji oczywiście z przyjemnością :)

 

Wow, no trochę tych leków wymieniłaś hehe...

klomipramina - mój lekarz nigdy mi jej nie przepisze z pewnych powodów, nigdy jej nie próbowałem.

reboksetyna - z chęcią bym wypróbował, nie było okazji, poza tym droga.

bupropion - brałem przez 2 miechy 150mg, miał swoje plusy ale zbyt nasilał mi lęki, niestety bo bardzo na niego liczyłem.

lamotrygina - nigdy nie stosowałem, żaden lekarz mi jej nie sugerował, nie wiem czemu uważam ją za kiepski lek.

duloksetyna - droga w ch..., nie sądzę żeby była dla mnie dobra.

milnacipram - nie znam.

agomelatyna - używałem przez 1 miesiąc, ciekawy lek tylko fatalnie po nim spałem. No i cena - odpada. Chociaż doktor chciał mi ją wcisnąć.

nafazodon - nigdy o nim nie słyszałem, lekarz nigdy nie wspominał o nim.

hormony tarczycy - ??

karbamazepina - nie brałem i nie zamierzam, stary lek, mnóstwo uboków.

promazyna - nie brałem, lekarz nie sugerował mi jej nigdy.

 

Pozdro.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

przede wszystkim - higiena snu

jeśli praca tego nie wymaga to kładź się i wstawaj zawsze o tych samych porach, nie dosypiaj popołudniu, tylko wymęcz się i połóż się o określonej porze - w ten sposób udaje się wyleczyć procent bezsenności

po drugie ćwicz - jak się porządnie zmęczysz to łatwiej będzie zasnąć

 

uwierz mi dzięki tym metodą udaje się wyleczyć sporą część

 

ja biorę promazynę - śpię jak dziecko, no i na drugi dzień jestem wyciszona

 

największą wadą olanzapiny jest to, że się po niej strasznie tyje

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Aktywność fizyczna? Sprzątam w chacie, myję gary, mopuję podłogę itd.

 

depas

fajne określenie, to "mopowanie" podłogi :mrgreen: Mieszkasz sam ? Czy Ty w ogóle kiedyś nie brałeś leków :?::?::?: Widzę też, że wachlarz objawów masz spory - raz senność, raz bezsenność, deprecha, stany lękowe ( skąd to znam ), do tego jeszcze kręgosłup ... Dobrze chociaż, że to forum jest, nie ... ;)

 

-- 11 lip 2014, 12:08 --

 

Promazyna tak upierdala ,ze szok :smile:

Co masz na myśli ... ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Promazyna tak upierdala ,ze szok :smile:

Czemu nie bierzesz pod uwagi kwetiapiny ?

 

ja biorę promazynę i wg mnie jest genialny lek - każdemu co innego pasuje

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Arasha, mieszkam z żoną, ale ponieważ ona pracuje a ja nie, naturalnie przejąłem 'domowe obowiązki'. Na szczęście kręgosłup daje radę, jako tako. A 'mopowanie' było przez parę lat moim źródłem dochodów kiedy żyłem w Irlandii i zaczynałem od zmywaka, także znam się na rzeczy :)

I faktycznie objawów u mnie sporo, tak to niestety wygląda, jak napisałem w podpisie: wszystkiego po trochu, stąd ta diagnoza - zab. osobowości mieszane. Podejrzewam że do wora z takim napisem wrzuca się po prostu pacjentów, z którymi lekarze nie bardzo wiedzą co zrobić. Leki owszem, proszę bardzo, trzeba brać, ale generalnie sio! - "na długoletnią, intensywną psychoterapię", jak powiedziała lekarka w szpitalu, swoją droga z mojego rocznika, 82.

PS Leki zacząłem brać w wieku 15 lat ale żadnego na dłużej, były ciągłe zmiany co parę tygodni, po paru latach tego olałem psychiatrię i nie brałem leków ani nie widywałem się z psycholekarzami do 25go roku życia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

I faktycznie objawów u mnie sporo, tak to niestety wygląda, jak napisałem w podpisie: wszystkiego po trochu, stąd ta diagnoza - zab. osobowości mieszane.

 

faktycznie - powinieneś skupić się bardzo na psychoterapii, a nie na farmakoterapii, lekarka miała rację

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Imipramina, tylko kogo na to stać... :( A potrzebuję 2 razy w tygodniu, chodziłem 1 tygodniowo przez jakieś 4 miechy i niewiele mi to dało, ale też nie wiem czy dobrze trafiłem z terapeutą. Choć parę nieprzyjemnych ale prawdziwych rzeczy sobie uświadomiłem w trakcie terapii, to fakt.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

zapisz się w kolejce nfz, ile się będzie czekało - tyle się będzie czekało, ale w końcu się na nią doczekasz :-P i niestety prywatnie na wszystko trzeba mieć worek pieniędzy :-/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×