Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Vitalia

Czy w depresji należy się zmuszać?- może ekspert odpowie?

Rekomendowane odpowiedzi

Czy w depresji należy się zmuszać do różnych czynności?czy też pogrązyć się w smutku i beznadziei licząc na to, że te emocje dopuszczone do swiadomości wypalą się same?

Co podtrzymuje depresję? Czego absolutnie nie można robić?

Ile jest prawdy w stwierdzeniu, że depresja może pośrednio prowadzić nawet do śmierci?Pomijam tutaj samobójstwo, chodzi mi raczej o inne schorzenia wywołane depresją?

Jak ważne jest stawianie sobie celi w wyjściu z depresji?

 

Wiadomo, że ważne jest leczenie, ale nieraz trzeba długo czekać na skutki psychoterapii, a funkcjonować jakoś trzeba.

 

Taki przykład:

Ktoś budzi się rano i czuje, że nie ma sił, jest zmęczony, nie ma siły wstać z łóżka, co powinien wtedy zrobić?zmusić się? pozostać w łóżku (jeśli ma taką możliwość) i dopuścić do siebie wszystkie emocje, smutek ,lęk, beznadziejność?

Jeśli zmusić to w jaki sposób? obrać cel i próbować go osiągnąć? jeśli tak to ten cel musi być maleńki, bo na duży brak siły, z drugiej strony osiągnięcie maleńkiego celu może nie dać satysfakcji i motywacji do realizowania dalszych celi.

 

Chodzi mi tu raczej o depresję egzogenną.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Uważam, że to czy chory na depresję wstanie powinno zależeć wyłącznie od niego, nikt nie powinien go do tego zmuszać. Miło by było, jakby ktoś zachęcił go do wstania słowami w stylu: spróbuj, walcz itd. ale prawda jest taka że zazwyczaj chory jest pozostawiony sam sobie i świat ma w dupie, czy wstanie, czy umrze w łóżku. Osoba na depresję musi pamiętać, że walczy o siebie, o swoją przyszłość ma do wyboru a)zabić się od razu b)umrzeć powolnie z głodu w obojętnym świecie c)zrobić innym na złość i zadbać o siebie metodą małych kroczków.

 

Nie można się ograniczać, trzeba robić tyle ile jest się w stanie- nie przeciążać, ale ćwiczyć samodyscyplinę. To pomaga. Ludzie nie zdają sobie sprawy, ile wysiłku dokonuje osoba chora na depresję walcząca ze swoim złym nastrojem, bezsilnością, lękiem przed ludźmi.

 

Nie wolno sie porównywać do innych, zdrowych ludzi. Szkoda że dzisiaj lansuję się przebojowych, głośnych ludzi a depcze po tych wrażliwych, cichych, zamkniętych w sobie. Należy się porównywać ze samym sobą i cieszyć się ze swoich osiągnięć "nie pocięlam się choć było mi smutno, wytrzymałam" miałam atak paniki, "ale przetrzymałam, nie wezwałam pogotowia" i dostrzegać drobne przebłyski radości, bo nikt, nawet najbardziej chora na depresję osoba nie jest w stanie non stop odczuwać ciągle smutku i negować wszystkiego przez 24 godziny na dobę, choć nie musi się do tego przyznawać.

 

Decyzję o samobójstwie najlepiej odkładać na następny dzień, albo na tydzień, bo przecież i tak sie kiedyś umrze.

 

-- 19 cze 2014, 14:08 --

 

co do wyznaczanych celów to ponieważ i tak nic się nie chce, już dobrym celem będzie wstanie z łóżka. Jak się miało kiedyś jakieś marzenia to warto je odkopać i kto wie czy zajęciu się nimi nie wyjdzie się z depresji. Śmieszne jest to że często osoby z depresją osiągają więcej niż przeciętny człowiek, patrz np Maria Kuria Skłodowska. I wielu artystów i pisarzy na depresję chorowało też. Nie ma wiec reguły że cele muszą być małe bo w depresji człowiek słaby i nieporadny, choć warto pamiętać że każdy duży cel składa się z wielu małych kroczków. Więc w celach nie trzeba się ograniczać, jak widać człowiek na depresję również może wszystko i nic.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Należy się porównywać ze samym sobą i cieszyć się ze swoich osiągnięć "nie pocięlam się choć było mi smutno, wytrzymałam" miałam atak paniki, "ale przetrzymałam, nie wezwałam pogotowia" i dostrzegać drobne przebłyski radości, bo nikt, nawet najbardziej chora na depresję osoba nie jest w stanie non stop odczuwać ciągle smutku i negować wszystkiego przez 24 godziny na dobę, choć nie musi się do tego przyznawać.

 

Fajnie napisane :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja nie lubię jak mnie ktoś zmusza albo sama siebie muszę zmusić, zresztą uważam, że są czasem dni kiedy lepiej nie wychodzić z łóżka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ekspertem nie jestem. Jak się nie ma siły (tak jak ja), to zmuszenie się nie wyjdzie, prędzej wypali, sfrustruje, dobije, doprowadzi do destrukcyjnych porównań społecznych. U mnie zamyka błędne koło.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na podstawie moich 20 letnich doświadczeń wiem, że w najgorszych etapach choroby nie ma szans na jakakolwiek aktywność, po prostu to okres niewyobrażalnego cierpienia i bólu psychicznego, który trzeba przetrwać, choćby leżąc dzień i noc w łóżku.

Natomiast jeśli choroba traci na sile pod wpływem upływającego czasu lub pozytywnego działania farmakoterapii to uważam, że należy sobie wyznaczać małe cele, np: przygotowanie posiłku, pozmywanie naczyń, spacer itp. W każdym bądź razie ja osobiście nie mam innego wyjścia, bo farmakoterapia nie powoduje u mnie pełnej remisji, co znaczy, że pomimo regularnego przyjmowania leków objawy choć mniej nasilone nadal się utrzymują.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×