Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
betii

Lęki a studia, egzaminy

Rekomendowane odpowiedzi

Witam

Cierpię na nerwicę lękową i zaburzenia osobowości gł.mieszane.

U mnie jest tak już rozmawiałam o tym z psycholog że żyję w błędnym kole, moje mysli, emocje rozpoczynają się od objawów! tak jest objaw nie myśl i reakcja organizmu.

Czekają mnie ważne egzaminy za 2 tyg.w innym miescie z ludźmi, kórych nie znam. Jednego dnia mam 4 egzaminy.

Już od mies. mam biegunki, wymioty, wróciła straszna potliwość.

Budzę się zlana potem, otwieram oczy i pot jest wszędzie jest go dużo. biodra, kolana, szyja, głowa, plecy...trwa to ok 3 godz. gdy nie mogę opanować potów.wycieram się przebieram i znów są.

Poza tym ciągłe nudności, ból brzucha... lęk w sobie. chce wmówić sobie ze będzie ok, dam radę, ale objawy są. Znam siebie i z dośw. wiem że jak wejde zapomne wszystko.

Nie mogę poradzić sobie z objawami. Biore spamilan, zomiren, lamotrin welbutrin. do tego piję melisę, syrop uspak. i nic.

Proszę was o rady jak opanować ten lęk te objawy, jak zdać egzamin.

z góry dziękuję

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

No ja od 5 lat przeżywam to samo na studiach, wspomagając się siiiilnym benzo i nasennymi i mimo, że jestem zajechanym wrakiem człowieka, który bez odpowiedniego zaprawienia nie wyjdzie do ludzi, to mam nadzieję, że studia kiedyś może i dopnę. Tak doraźnie na czas tych 4 egzaminów mogłabyś sobie coś silniejszego zaaplikować, żeby to zdać i przetrwać. Ew kilka dni wcześniej, żeby nie zwariować i wyciszyć się na tyle, by coś powtórzyć. Ale na dłuższą metę oczywiście się nie pakuj w zażywanie takiego gówna. Jesteś w stanie się teraz cokolwiek uczyć w tym stresie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

jolantka, jakie benzo bierzesz, to na lęki w sensie społecznym czy bardziej stres egzaminów?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

reiben, i to i to, muszę załadować klona, żeby móc w ogóle wysiedzieć w sali wykładowej bez ataku paniki

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Nie mogę poradzić sobie z objawami. Biore spamilan, zomiren, lamotrin welbutrin. do tego piję melisę, syrop uspak. i nic.

Proszę was o rady jak opanować ten lęk te objawy, jak zdać egzamin.

z góry dziękuję

 

Beti może spróbuj z Baclofenem . W pewnych rodzajach lęku potrafi wyciszyć i opanować lęk . Przynajmniej u mnie tak działa , a biorę go już trochę czasu w nawet niewielkich dawkach .

Możesz też spróbować terapi LDN , niskimi dawkami Naltrexonu . To też biorę na noc w dawce 3mg i u mnie się sprawdza , jęsli chodzi o lęk i depresje. Dołóż też na noc suplement diety 5HTP , poprawia z rana nastrój i dopełnia działanie antydepresantów .

Może ten Welbutrin tak żle na Ciebie działa . U mnie się nie sprawdził totalnie ( więcej szkodził , a pomagać to w ogóle nie pomagał ), choć biorę metylofenidat+ Pramoran ( pirybedyl ) i mam spore deficyty dopaminy w swojej ciasnej łepetynie .

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

klona to i ja bym chętnie posadził na sali wykładowej

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jolantka , czesto Ci się zdarzają ataki paniki , skuteczny ten Clon i jakie dawki jego bierzesz aby uciszyć lęk .

Jak długo trwa u Ciebie atak paniki?

Clony u mnie lekkoo słąbo się sprawdzają , nie ma to jak Alpra.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

ok benzo pomaga na lęki, a na stres wyjebany tysiąc ponad normę da coś którekolwiek benzo choćby w dawce dla słonia bo to jednak nie to samo lęk co stres rozwalający głowę i flaki

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

biorę coś na stres długotrwały, trittico w dawce 75, działa niby przeciwlękowo. Poza tym z czasem prowadzenia takiego żywota już się włącza tolerancja na własny nieogar i odczuwanie stresu jest mniej świadome, mam już w dupie, że potencjalnie wylecę ze studiów, po prostu tracę połowę włosów podczas sesji.

 

Reiben, o jakim stresie mówisz, tym co wywala flaki dupą? Jakieś konkretne życiowe sytuacje?

 

Kaleb, ataki paniki mi się zdarzają w każdym zamkniętym pomieszczeniu, w którym są ludzie i wiem, że nie mogę tak po prostu wyjść, czyli zajęcia na uni, poczekalnia u lekarze, tego typu. Siedzę w tym syfie długo, więc siłą rzeczy dawka klona na poradzenie sobie z tym się cyklicznie zwiększa. Nie wiem, ile trwa atak, dawno nie miałam, bo zapobiegawczo aplikuję klona. Kiedyś to ok. 20-30 min? A przed laty, jak mnie łapało w domu, to nawet i 1-2 h z obawą, że umieram

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

betii,

Żaden egzamin nie jest tak ważny jak Twoje zdrowie,

pamiętaj,to tylko egzamin,nic się nie stanie,jeżeli go nie zdasz,

nie wywieraj presji na siebie,bo to potęguje napięcie,

rób tyle,ile możesz,aby to zdać,

ale niech zdrowie będzie Twoim priorytetem i to o nie się troszcz przede wszystkim

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Jak jeszcze nie olałem studiowania to ładowałem w siebie bromazepam. Gówniane benzo, w momencie zje*ało koncentrację i sprowadziło ją do poziomu zero. Alprazolam jest genialny, nie otumania mnie i w chwilach lęku społecznego pozwala się uspokoić i skoncentrować na rozmowie. Ehh, gdybym dalej studiował, to bym wpadł w szambo i uzależnił się od benzo. Z dwojga złego lepsze było rzucenie studiów po raz drugi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Ehh, gdybym dalej studiował, to bym wpadł w szambo i uzależnił się od benzo.

to właśnie mnie czeka w przyszłym sezonie, o ile wcześniej dziekan nie zastrzeli mnie z dziadkowego Lugera

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zadziwiające ile osób bierze andydepresanty studiując. A chyba najwięcej osób co medycynę studiują. paradoks lecz prawdziwy. I ja też zaliczam sie do tej grupy która sie wspomaga. Staram sie nie brać leków, ale studiując 4 lata niemalże, brałam je ok 1,5 roku. betii musisz zmienić podejście. Przeczekać ataki lękowe. Podejrzewam że z rana nie jesteś w stanie funkcjonować parę godzin, potem to mija. Wtedy radzę wychodzić z domu, Uczyć sie gdy ciało juz nie będzie takie "rozbujane" i co najważniejsze- uczyć sie we własnym tempie nie porównywać sie do osób, które "juz umieją wszystko w małym palcu". Większość ściemnia i wyolbrzymia. Uwierzyć w siebie musisz. Troche więcej wiary w siebie a część leków nie będzie potrzebna. Trudna rzecz, ale wierze że jak ja dałam radę to dlaczego większość osób na tym forum ma sobie nie dać radę?

1.Olewamy objawy somatyczne rozpraszając je.

2. Nauka w najbardziej wydajnych godzinach dla nas. Mogą to być 2 godziny może być 10. (jeżeli rozdmuchasz troche tych objawów lękowych, godziny w których koncentracja będzie dosyć wysoka zwiększą się).

3. Wieczór, tóż przed snem - BEZ WYRZUTÓW SUMIENIA, robisz rzecz relaksacyjną dla siebie samej. Odcinasz mysli od oegzaminow. Ile potrzebujesz- pół godziny, czy godzinę, wypracuj system.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziekuje za podzielenie sie ze mna swoimi'uwagami. Jest mi bardzo ciezko.fakt malo sie uczylam po do14nie opuscilam lozka,co prawda troche czyt.ale tachykardia,nudnosci,zlewne poty towarz.mi. usiadlam do biurka dost.palenia,goraca w calym ciele i pot skraplal sie nawet na przedramieniu.. dopiero ok20h puscilo.biore'zomiren ale slabo dziala.kiedys pomagal clonazepan.ma dr nie wypisze mi benzo,mam zapas,ale kiedys sie skonczy.uzalezn.nie jestem. Te egzaminy koncza'me studia.jade w nieznane.nigdy tam nie bylam,moj rocznik zdawal te egzam.w marcu a ja bylam w psych. Nie moge opanowac leku.wl.relaksacje.trening oddechowy,ale obj.sa. niestety te leki dost.sa na recepte,poza tym biore leki na obniz.cisn.a tam ujete jest to w interakcji.mam jeszcze tisercin moze dolaczyc? Ma dr chce wysl.mnie do krakowa na oddz.nerwic.mowi ze zadne leki mi nie pomoga a ja mysle ze bez nich byloby jeszcze gorzej.

 

-- 22 maja 2014, 02:25 --

 

Dziekuje za podzielenie sie ze mna swoimi'uwagami. Jest mi bardzo ciezko.fakt malo sie uczylam po do14nie opuscilam lozka,co prawda troche czyt.ale tachykardia,nudnosci,zlewne poty towarz.mi. usiadlam do biurka dost.palenia,goraca w calym ciele i pot skraplal sie nawet na przedramieniu.. dopiero ok20h puscilo.biore'zomiren ale slabo dziala.kiedys pomagal clonazepan.ma dr nie wypisze mi benzo,mam zapas,ale kiedys sie skonczy.uzalezn.nie jestem. Te egzaminy koncza'me studia.jade w nieznane.nigdy tam nie bylam,moj rocznik zdawal te egzam.w marcu a ja bylam w psych. Nie moge opanowac leku.wl.relaksacje.trening oddechowy,ale obj.sa. niestety te leki dost.sa na recepte,poza tym biore leki na obniz.cisn.a tam ujete jest to w interakcji.mam jeszcze tisercin moze dolaczyc? Ma dr chce wysl.mnie do krakowa na oddz.nerwic.mowi ze zadne leki mi nie pomoga a ja mysle ze bez nich byloby jeszcze gorzej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam,

 

W moim przypadku problemy lękowe nasiliły się na 3 roku studiów informatyki. Najgorsze chwile to właśnie te przed egzaminami i w ich trakcie. Wiem jak to jest ciężko przetrwać takie chwile. Podziwiam Cię, że jednak dajesz radę. U mnie najbardziej dokuczliwe były i poniekąd jeszcze są objawy somatyczne objawiając się jako problemy sercowe. Forumowicze wspominali, że istotne jest aby kłaść się spać i próbować zasypiać z pozytywnymi myślami. Mnie to najwięcej pomagało. Kiedy już zamierzam się położyć to próbuję myśleć tylko o pozytywnych rzeczach i tak zasypiam . Po pewnym czasie sam zauważyłem pewną poprawę. Zacząłem w to bardziej wierzyć i się to umocniło na tyle, że skończyłem studia o czasie. Pozdrawiam Cię serdecznie i trzymam za Cibie kciuki. :D:D

 

-- 22 maja 2014, 07:57 --

 

test123

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U mnie poczatek studiow (farmacji) wyzwolil bardzo silny epizod dwu miesieczny leku napadowego, z tych studiow zrezygnowalam, przez rok trwalo leczenie, zylam poczatkowo tylko na Xanaxie (czyli benzodiazepiny) i okazyjnie Hydroksyzyna, bylam wykonczona fizycznie i psychicznie. Chociaz od tamtej pory egzaminu jakos zdaje, mam ogromny opor przed sama nauka, koniecznoscia uczenia sie, organizm sie uwarunkowal mega silnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No wlasnie u mnie nawet zasiadanie do nauki wyzwala'mega stres.dzis obudz.sie po5 cala mokra,lalo sle,a potem przez3h wymiotowalam,nawet zomiren.sama'woda i zolc.leze i sie poce a brzuch rwie niesamowicie.Chce podejsc do tego egzam.tylko jak zwalcz.uspokoic ten organizm

 

-- 22 maja 2014, 09:52 --

 

No wlasnie u mnie nawet zasiadanie do nauki wyzwala'mega stres.dzis obudz.sie po5 cala mokra,lalo sle,a potem przez3h wymiotowalam,nawet zomiren.sama'woda i zolc.leze i sie poce a brzuch rwie niesamowicie.Chce podejsc do tego egzam.tylko jak zwalcz.uspokoic ten organizm

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nie bardzo w to wierzyłam ale chyba jest jakaś racja w przystosowywaniu do stresu przez ciągłe narażenie. na początku studiów wszyscy stresowali się każdym zaliczeniem, 3 razy w tygodniu. przed pierwszym egzaminem wszyscy wariowali. ale potem gdy zaliczeń zrobiło się 6 a egzaminów 5 stało się to taką rutyną że martwimy się ewentualnie po fakcie. założenie jest takie że nagromadzenie napięcia teraz ma nas przygotować do pracy i trochę się to udaje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
nie bardzo w to wierzyłam ale chyba jest jakaś racja w przystosowywaniu do stresu przez ciągłe narażenie. na początku studiów wszyscy stresowali się każdym zaliczeniem, 3 razy w tygodniu. przed pierwszym egzaminem wszyscy wariowali. ale potem gdy zaliczeń zrobiło się 6 a egzaminów 5 stało się to taką rutyną że martwimy się ewentualnie po fakcie. założenie jest takie że nagromadzenie napięcia teraz ma nas przygotować do pracy i trochę się to udaje.

 

Teoretycznie to działa, ale u mnie np. stan przedlękowy pojawia się przy jakiś większych zaliczeniach tak czy siak, mam ochotę wypierdzielić w kosmos. Np na jutro mam masę słówek do nauczenia się, nawet nie tknęłam (odkładam od 2 tyg, bo samo myślenie o tym wywołuje nerwoból i napięcie).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

U mnie najgorsza jest reakcja ukł. pokarmowego, połączenie ataku wyrostka z człowiekiem biegunką- co jest pozorne bo parę godzin wcześniej albo często i dzień wcześniej klozet dostaje ode mnie wszystko co mam i to tylko koszmarne skurcze i ruchy jelit, skupić się na myśleniu w momencie tych ataków bólu jest prawie niewykonalne, co innego zostaje jak nie naćpać się benzo choć pewnie wtedy wyciągnie się max 2/3 możliwości albo i gorzej, o ile w ogóle benzo coś pomoże. Kiedyś przed matmą fin. najebałem się wódą, przez godzinę nie potrafiłem zrobić bez pomyłki ani jednego prostego działania, wszystko pierdoliłem, dopiero w ostatnich 30 min zrobiłem wszystko jak zeszło oszołomienia i wszedł relaks, weszło 4.5 z egzamu heh.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Reiben, u mnie wystarczyła sama myśl o wizycie na uczelni i lądowałem w klozecie. W październiku robię kolejne podejście, będę musiał przygotować żelazny zapas srajtaśmy. W mega ekstremalnych przypadkach zdarzało mi się, może dwa razy, porzygać w domu ze stresu :P

I ja chcę znowu iść na studia... :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Marian_Paździoch, dasz radę tylko przyjmuj leki wedle zalecenia doktorka, bo każda przerwa lub nawet pominiecie dawki może bardzo wpłynac na samopoczucie i przyczynic sie też do nawrotu choroby

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Zobaczmy, najwyżej mnie będziesz odwiedzać w szpitalu po ataku lęku, bo mam studiować w Twoim mieście :mrgreen: Właściwie to już powinienem zbierać mega zapas benzo jak chcę w ogóle wejść do budynku uczelni :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

A takim klonem można zatrzymać atak wściekłej kiszki? Żarcie klona na studenckim sraczu byłoby takie dekadenckie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Żarcie klona na studenckim sraczu byłoby takie dekadenckie.

:mrgreen::mrgreen::mrgreen::mrgreen:

Jeśli tylko Twoje jelita są na pełnych obrotach z powodów lękowych, to każde benzo się sprawdzi. Wiem z doświadczenia :D A generalnie moje zaburzenia lękowe są bardzo ściśle powiązane z żołądkiem. Może nie wchodźmy w szczegóły :D

Tak czy inaczej na Twoim miejscu bym uważał z łączeniem dwóch noradrenalinowych leków, skoro masz takie objawy lękowe. ;)

 

-- 22 maja 2014, 10:40 --

 

Swego czasu w nerwicy trząsłem się ze strachu nawet przed wizytą u lekarza rodzinnego. Mirtazapina, skutecznie obniżając kortyzol, pomogła wygrać ze stresującymi sytuacjami. Może w wakacje do niej wrócę i dzięki temu uda mi się przekroczyć próg uczelni w trakcie rekrutacji :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×