Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
LiptonTBG

Boję się że to schizofrenia- Natrętne myśli

Rekomendowane odpowiedzi

Witam.

 

Po śmierci bardzo ważnej mi osoby wpadłem w niemały dołek. Byłem w bardzo ciężkiej depresji i walczyłem z DD. Życie raczej mi nie szczędziło. Miałem trudne dzieciństwo, nie jest mi obce także molestowanie, ale to nie jest w tej chwili istotne. Kiedy depresja nałożyła się z natrętwami myślowymi (które miałem od bardzo dawna), nie mogłem przestać myśleć o schizofrenii. Katowałem się tym, że jestem może psychicznie chory. Powodowało to u mnie ataki paniki i jeszcze większą derealizację. Bałem się i rozglądałem, za wszystkim pytając innych czy też coś słyszeli (zawsze potwierdzali). Niestety czytałem też non stop o schizofrenii na necie. Bałem się że schizofrenik myśli o tym, że wszyscy chcą go zaatakować w skutek czego sam zacząłem się z tym utożsamiać. Bałem się że kiedy przestanę się bać to wtedy stracę nad sobą kontrolę. Aż w pewnym momencie z przemęczenia stwierdziłem "mam to w dupie, mogę nawet zwariować". Wtedy pojawiła mi się natrętna myśl egzystencjalna, że może jestem sam w całym wszechświecie. Wiem, że każdy może mieć takie myśli, ale u nerwicowiec boi się, że w końcu sam w to uwierzy. Teraz nie mogę się uwolnić od tej myśli. To jedyne co mi świdruje głowę. O dziwo zniknęły inne myśli natrętne. Czy to już schizofrenia? Czy tracę kontakt z rzeczywistością? Czy niedługo będę już pewny, że jestem tylko ja sam? Mieliście takie myśli? Proszę o szybką odpowiedź.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

LiptonTBG wiem jak takie myśli potrafią męczyć - przyklejasz sobie następne i następne, aż w końcu padasz na ryj, bo nie jesteś w stanie unieść tego ciężaru. Więc nie czekaj, aż zaliczysz glebę tylko wybierz się do psychologa - pomoże Ci poskładać się na nowo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ogółem to chodzę do psychologa, ale dopiero od niedawna i byłem na jakiś 2 wizytach. Teraz niestety psycholog wyjechał i wróci dopiero 9 czerwca. Boję się panicznie, że uwierzę we własne myśli i zacznę zabijać. O dziwo po tej myśli jakby nieco depresja minęła, bo przestałem się zastanawiać, czy depresją, lub moją urojoną schozofrenią kogoś zranię, lub skrzywdzę (w sensie nie założę rodziny, bo będę dla nich tylko ciężarem). Jednak nadal się boję, że w to uwierzę i stracę kontrolę nad sobą. Zacznę traktować ludzi jak marionetki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

LiptonTBG to tylko myśli natrętne i nic więcej. Znajdziesz na forum oddzielny wątek dot. zabijania - ależ mi się napisało :D - i wypowiedzi, jak sobie z tymi myślami radzić.

Tak jak inni forumowicze, miałem (o innych myślach nie piszę, bo jeszcze coś sobie przykleisz;) myśli dot. zabijania, męczyły strasznie, a towarzyszący lęk zwalał z nóg. No i co? No i nic, to TYLKO myśli - dobra psychoterapia zrobiła swoje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pytanie tylko jedno. Czemu przez to przestałem odczuwać skutki nerwicy? Dlaczego przy tej myśli nie boję się tak bardzo już jak przy myślach typu "zwariuję i zabiję kogoś"?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dlaczego przy tej myśli nie boję się tak bardzo już jak przy myślach typu "zwariuję i zabiję kogoś"?

 

To myśli irracjonalne, które jak widać nie pasują do twojej osoby. Lęk jest częścią życia i chroni nas przed np. niebezpieczeństwem, więc nie można się go pozbyć. W przypadku myśli natrętnych pojawiający się lęk i napięcie może świadczyć o tym że jesteś normalny, a myśli są wynikiem zaburzeń nerwicowych.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Pytanie tylko jedno. Czemu przez to przestałem odczuwać skutki nerwicy? Dlaczego przy tej myśli nie boję się tak bardzo już jak przy myślach typu "zwariuję i zabiję kogoś"?

 

bo pojawiły się kolejne objawy i tyle

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

LiptonTBG, nie chorujesz na żadną schizofrenię tylko na nerwice natręctw.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Witaj,

Przeczytalem sobie Twoj wpis i pomyslalem ze Ci odpisze, gdyz sam przez jakis czas zmagalem sie z natrectwami, a to o czym piszesz to po prostu natrectwa. Nerwica natrectw tak wlasnie dziala, tzn ze nakrecasz sobie temat i sie go boisz, potem jak Ci sie znudzi ten temat, albo juz nie bedzie mial takiego "kopa" to przeskoczysz na nastepny. Oczywiscie nie musisz tego robic im szybciej sobie uswiadomisz ze to tylko natretne mysli. Powinienes zrozumiec pewne dzialania nerwicowe a takze derealizacji i depersonalizacji. Ogolnie mozesz miewac rozne stany lekowe, ale to wszystko sa objawy nerwicy czy depresji(chociaz napewno sa osoby ktore moga miec natrectwa czy dd bez nerwicy czy depresji), ktora to moza objawiac sie wlasnie jako natrectwa, dd, czy tego typu schorzenia, ale to nie jest schizofrenia i to nie prowadzi do tego. Znalazlem artykul w necie po angielsku, gdzie bylo dokladnie opisane co sie np dzieje gdy masz stany dd (http://www.medhelp.org/user_journals/show/196341/A-very-inspiring-column-about-depersonalization-and-derealization). Depersonalizacja i derealizacja wystepuja w wyniku zwiekszonej adrenaliny i zmniejszonej dopaminy, czyli to co napisales ze dostales ataku paniki i jeszcze wieksza derealizacje sie tutaj potwierdza, w wyniku lęku wytworzyles adrenaline a reszta juz sama nastapila, tzn to uczucie ktore wtedy miales. Kazdy stres czy pobudzenie moga na tym etapie powodowac dd. W duzym skrocie leczenie depersonalizacji i derealizacji(moze tez przechodzic sama jesli minie sytuacja powodujaca stres), polega na tym aby przestac zwracac uwage na to co sie dzieje(wrzucic na luz, a nie na sile to zrobic), po prostu zyc tak jakby sie tego nie mialo, co oczywiscie moze nie byc latwe, ale im szybciej sobie to uswiadomisz i zaczniesz tak zyc bez przejmowania sie tym to szybciej zniknie dd (w tym artykule jest tez napisane, ze gdy dd jest czescia np depresji czy lęków, to jesli wyleczymy sie z tego pierwotnego schorzenia to epizody dd, takze juz moga nigdy nie wystepowac - czyli jesli zabierzesz sie za prawdziwy powod tego ze stany takie wystepuja u Ciebie to wyeliminujesz takze inne nerwicowe skutki jak np dd...). Oczywiscie pewnie sa jakies lekarstwa co mozesz dostac na recepte i inne metody ale ta wyzej opisana metoda napewno dziala na dd. Pozatym sa vitaminy czy aminokwasy ktore skutecznie pomagaja w leczeniu depresji, nerwic itd...

 

Co do natretnych mysli to tez staraj sie o nie nie "zaczepiac". Rzeczy ktore moga pobudzac Twoje natrectwa to cukier i wszystko w czym jest zawarty(cukier dziala pobudzajaco), alkohol, papierosy, pornografia, biale pieczywo itd.. Wszystko co dziala pobudzajaco moze(ale nie musi) miec na Ciebie nerwicowy wplyw. Oczywiscie to nie znaczy ze masz teraz np nie jesc zwyklego bialego pieczywa(ktore swoja droga nie jest zbyt zdrowe), ale mozesz sobie zaobserwowac co ma na Ciebie jaki wplyw.

 

Pozatym z tego co pisales miales juz jakies wczesniejsze przezycia ktore wplynely jakos na Ciebie, mysle ze czego Ci potrzeba to po prostu zrozumienia siebie, zrozumienia stanu w ktorym jestes, zrozumienia tego ze nie masz zadnej schizofrenii(ktora swoja droga jest skutecznie leczona vitamina b3 w duzych dawkach) a to co w tym momencie przechodzisz to zwykla nerwica, ktora karmila sie Twoim lękiem i jakimis przezyciami. Pamietaj ze nerwica dlatego ma taka przewage nad nami bo sie jej boimy, jak zrozumiesz jej proste dzialanie, ktore np powoduje niechciania mysl, ktora mozesz odrzucac albo akceptowac, to juz bedzie Ci lzej. Nerwica pojawia sie z jakiegos powodu, czy to psychicznego czy biologicznego i wbrew temu co sie powszechnie mowi, mozna z tego wychodzic bez problemow, trzeba tylko zrozumienia i dzialania :).

 

Jak masz jakies pytania to napisz tutaj czy na privie. Pozdrawiam.

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

LiptonTBG, absolutnie nie masz żadnej schizofrenii, poprostu nn tak działą, że człowiek sobie wmawia wszystkie choroby świata. Powiedz leczysz to jakos?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Na temat derealizacji istnieje obszerny wątek w dziale Nerwica lękowa. Wczoraj lub przedwczoraj zaznaczyłem tam post jednej z userek forum, dotyczący odpowiedniego podejścia do tej przypadłości. Sam od jakiegoś czasu miewam takie stany.

 

Co do schizofrenii - gdybyś ją miała, raczej sama byś do tego nie doszła. Nawet nie byłabyś świadoma tej choroby, póki nie zostałaby zdiagnozowana.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 24.05.2014 o 04:56, Ojakdobrze napisał:

Witaj,

Przeczytalem sobie Twoj wpis i pomyslalem ze Ci odpisze, gdyz sam przez jakis czas zmagalem sie z natrectwami, a to o czym piszesz to po prostu natrectwa. Nerwica natrectw tak wlasnie dziala, tzn ze nakrecasz sobie temat i sie go boisz, potem jak Ci sie znudzi ten temat, albo juz nie bedzie mial takiego "kopa" to przeskoczysz na nastepny. Oczywiscie nie musisz tego robic im szybciej sobie uswiadomisz ze to tylko natretne mysli. Powinienes zrozumiec pewne dzialania nerwicowe a takze derealizacji i depersonalizacji. Ogolnie mozesz miewac rozne stany lekowe, ale to wszystko sa objawy nerwicy czy depresji(chociaz napewno sa osoby ktore moga miec natrectwa czy dd bez nerwicy czy depresji), ktora to moza objawiac sie wlasnie jako natrectwa, dd, czy tego typu schorzenia, ale to nie jest schizofrenia i to nie prowadzi do tego. Znalazlem artykul w necie po angielsku, gdzie bylo dokladnie opisane co sie np dzieje gdy masz stany dd (http://www.medhelp.org/user_journals/show/196341/A-very-inspiring-column-about-depersonalization-and-derealization). Depersonalizacja i derealizacja wystepuja w wyniku zwiekszonej adrenaliny i zmniejszonej dopaminy, czyli to co napisales ze dostales ataku paniki i jeszcze wieksza derealizacje sie tutaj potwierdza, w wyniku lęku wytworzyles adrenaline a reszta juz sama nastapila, tzn to uczucie ktore wtedy miales. Kazdy stres czy pobudzenie moga na tym etapie powodowac dd. W duzym skrocie leczenie depersonalizacji i derealizacji(moze tez przechodzic sama jesli minie sytuacja powodujaca stres), polega na tym aby przestac zwracac uwage na to co sie dzieje(wrzucic na luz, a nie na sile to zrobic), po prostu zyc tak jakby sie tego nie mialo, co oczywiscie moze nie byc latwe, ale im szybciej sobie to uswiadomisz i zaczniesz tak zyc bez przejmowania sie tym to szybciej zniknie dd (w tym artykule jest tez napisane, ze gdy dd jest czescia np depresji czy lęków, to jesli wyleczymy sie z tego pierwotnego schorzenia to epizody dd, takze juz moga nigdy nie wystepowac - czyli jesli zabierzesz sie za prawdziwy powod tego ze stany takie wystepuja u Ciebie to wyeliminujesz takze inne nerwicowe skutki jak np dd...). Oczywiscie pewnie sa jakies lekarstwa co mozesz dostac na recepte i inne metody ale ta wyzej opisana metoda napewno dziala na dd. Pozatym sa vitaminy czy aminokwasy ktore skutecznie pomagaja w leczeniu depresji, nerwic itd...

 

Co do natretnych mysli to tez staraj sie o nie nie "zaczepiac". Rzeczy ktore moga pobudzac Twoje natrectwa to cukier i wszystko w czym jest zawarty(cukier dziala pobudzajaco), alkohol, papierosy, pornografia, biale pieczywo itd.. Wszystko co dziala pobudzajaco moze(ale nie musi) miec na Ciebie nerwicowy wplyw. Oczywiscie to nie znaczy ze masz teraz np nie jesc zwyklego bialego pieczywa(ktore swoja droga nie jest zbyt zdrowe), ale mozesz sobie zaobserwowac co ma na Ciebie jaki wplyw.

 

Pozatym z tego co pisales miales juz jakies wczesniejsze przezycia ktore wplynely jakos na Ciebie, mysle ze czego Ci potrzeba to po prostu zrozumienia siebie, zrozumienia stanu w ktorym jestes, zrozumienia tego ze nie masz zadnej schizofrenii(ktora swoja droga jest skutecznie leczona vitamina b3 w duzych dawkach) a to co w tym momencie przechodzisz to zwykla nerwica, ktora karmila sie Twoim lękiem i jakimis przezyciami. Pamietaj ze nerwica dlatego ma taka przewage nad nami bo sie jej boimy, jak zrozumiesz jej proste dzialanie, ktore np powoduje niechciania mysl, ktora mozesz odrzucac albo akceptowac, to juz bedzie Ci lzej. Nerwica pojawia sie z jakiegos powodu, czy to psychicznego czy biologicznego i wbrew temu co sie powszechnie mowi, mozna z tego wychodzic bez problemow, trzeba tylko zrozumienia i dzialania :).

 

Jak masz jakies pytania to napisz tutaj czy na privie. Pozdrawiam.

czesc czy moge Cie o cos zapytac? na priv? pozdr

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×