Skocz do zawartości
Nerwica.com

Witajcie :)


niesmialaa9

Rekomendowane odpowiedzi

Jestem tu nowa, przed chwilą założyłam konto. Czytałam wcześniej różne wątki na tym forum i coś mi się wydaje, że jest ono także i dla mnie ;) ogólnie mówiąc: jestem tegoroczną maturzystką, pochodzę z małej miejscowości i od jakiegoś czasu martwi mnie moja psychika, na którą wcześniej nie zwracałam zbytniej uwagi. Mam zamiar napisać o tym troszkę więcej w innym dziale, dowiedzieć się czy może ktoś z Was ma podobne problemy i jakieś rady jak sobie z tym radzić, a jak na razie witam Was wszystkich serdecznie i miłego dnia życzę :)

"Miałem zły dzień. Tydzień. Miesiąc. Rok. Życie. Cho­lera jasna."

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

no nie wiem czy lepiej, spieprzyłam wszystko mimo, że matma i rozszerzona biologia dość łatwe były to oczywiście musiałam narobić milion błędów ;) no o polskim to już nawet wspominać nie będę, bo pasowałoby się na poprawiny już szykować :D Tobie pewnie lepiej poszło :D

"Miałem zły dzień. Tydzień. Miesiąc. Rok. Życie. Cho­lera jasna."

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przeczytałam Twój post i muszę przyznać, że też tak czasem miewałam :( Generalnie od kilku lat jawnie zmagam się z depresją i jej podobnymi. Tak to mniej więcej wygląda: http://www.nerwica.com/dosi-gam-szale-stwa-pomocy-t49772.html

Wokół mnie trwa noc pociemniała,

Dzikie wiatry owiewają chłodem,

Lecz mnie moc zaklęcia związała

I nie mogę odejść, nie mogę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

po przeczytaniu Twojego posta zdałam sobie sprawę, że te moje problemy (w sumie to nie wszystko tam wypisałam) to pikuś. Nie jestem dobra w dawaniu rad innym, w sumie nawet beznadziejna w tym, ale według mnie powinnaś wrócić na terapię, poszukać jakiegoś lepszego psychiatry, opowiedzieć mu, że wcześniejsze nie dawały pożądanych rezultatów, może inny spojrzy na to jakoś z innej strony, poradzi coś innego... Nie wiem, nie znam się na tym, ale ja na Twoim miejscu bym tak właśnie zrobiła :)

"Miałem zły dzień. Tydzień. Miesiąc. Rok. Życie. Cho­lera jasna."

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wiesz, nie jest tak źle - ludzie mają większe problemy... Właśnie dziś odwiedziłam terapeutę, do którego kiedyś chodziłam - jedna wizyta, a niczym dramat starogrecki miało moc katharsis :smile: W każdym razie, chciałam Ci napisać, że jeśli masz możliwość, to lepiej żebyś pogadała z jakimś specjalistą. Doświadczenie mnie nauczyło, że z psychiką nie ma żartów, jeśli zbagatelizujesz złe samopoczucie, to ono będzie narastać. Nawet jak nie masz ochoty rozpoczynać znajomości z psychiatrami, to może pogadaj z jakimś psychologiem, terapeutą. Takich rzeczy nie wolno bagatelizować.

Wokół mnie trwa noc pociemniała,

Dzikie wiatry owiewają chłodem,

Lecz mnie moc zaklęcia związała

I nie mogę odejść, nie mogę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

bardzo się cieszę, że Ci pomogło to dzisiejsze spotkanie z nim/nią :D cóż, mam zamiar się wybrać, ale jeszcze nie teraz, poczekam do października, aż na studia pójdę, wyjadę z domu i rodzinka nic o tym nie będzie wiedziała

"Miałem zły dzień. Tydzień. Miesiąc. Rok. Życie. Cho­lera jasna."

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak wiem, lecz to dla mnie bardzo ważne, by rodzina nic nie wiedziała, byłoby wtedy jeszcze gorzej, a teraz nie mam jak się wybrać do specjalisty w sekrecie przed nimi. Wolę poczekać te pół roku

"Miałem zły dzień. Tydzień. Miesiąc. Rok. Życie. Cho­lera jasna."

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Może samej przez te pół roku uda Ci się zrobić jakiś postęp? Jednak warto pod okiem kogoś ale jak nie możesz to musisz poczekać. Powodzenia może rozmowy tutaj troszkę Cię naprowadzą na lepszą droge ? :)

Szukaj światła w morzu cieni ...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Trochę się niby polepszyło, uświadomiłam sobie, że inni mają gorzej a dają sobie radę. Jednak patrząc na to jak mi poszły matury i jeszcze ten brak jakichkolwiek perspektyw na przyszłość sprawia, że moim największym marzeniem jest znów zejść jak najszybciej z tego świata

"Miałem zły dzień. Tydzień. Miesiąc. Rok. Życie. Cho­lera jasna."

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem konkretnie, bardziej medyczne kierunki w stylu medycyna, analityka medyczna, farmacja czy dietetyka. Niestety wiem, że matura z biologii i chemii nie poszła mi zbyt dobrze, oczywiście musiałam spieprzyć wszystko, a żeby się dostać na taką medycynę czy farmację to trzeba mieć minimum 85%-90% z obu tych przedmiotów

"Miałem zły dzień. Tydzień. Miesiąc. Rok. Życie. Cho­lera jasna."

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nic straconego, należy być dobrej myśli. Mam znajomego, który przy pierwszym podejściu nie dostał się na medycynę i się załamał, ale po pewnym czasie wziął się za siebie i mimo tego że cały rok przesiedział w domu, udało mu się poprawic maturę i dostać na wymarzone studia. Wierzę ze i Tobie się uda, trzymam za Ciebie kciuki :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj Maturzystko! Nie wiem, czy to pocieszające, ale moja siostra pisałam w tym roku, bo poprawiała w tym roku maturę. Ze względu na swoją depresję, rodzice pozwolili jej poczekać rok i napisać jeszcze raz. Rok miała na psychoterapię, na przemyślenia. To nie boli. To pomaga.

Tobie naturalnie, życzę doskonałych wyników bez poprawiania!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A może jakiś kierunek medyczny lub coś pokrewnego gdzie można dostać się z Twoją obecną maturą? Nie zawsze 1 wybór jest najlepszy. Czemu piszesz, że nie masz perspektyw? Mi też od chwili wkroczenia w pełnoletność nie idzie tam gdzie chce, ale nie poddaje się walcze. Ale szanse są małe ...

Szukaj światła w morzu cieni ...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mmebovary dziękuję ;) też się właśnie zastanawiam czy nie poprawiać tej matury za rok...

 

Olmici szczerze mówiąc nie widzę siebie w żadnym zawodzie (a przepatrzyłam wszystkie możliwe kierunki studiów), nic konkretnego mnie nie interesuje. Do tego ta nieśmiałość i brak pewności siebie potęgują przeczucie, że za nic w świecie nie poradzę sobie w jakiejkolwiek pracy, nie jestem odpowiedzialną osobą, przez co opuszcza mnie ochota do życia. Tamte kierunki to wybrałam na zasadzie najlepszych z najgorszych, patrząc na to co mogę po maturze z biologii i chemii studiować, bo w sumie to nie bardzo mnie interesują, no ale musiałam coś wybrać

"Miałem zły dzień. Tydzień. Miesiąc. Rok. Życie. Cho­lera jasna."

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×