Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

niesmialaa9

Użytkownik
  • Zawartość

    28
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  1. niesmialaa9

    Witajcie :)

    ale powiem szczerze, że w sumie to tęsknię za tym... nie wiem co w tym wszystkim było takiego, że na serio za tym tęsknię i chciałabym do tego wrócić... taka cholerna sprzeczność... z jednej strony się cieszę, że to już w większości za mną, ale z drugiej strony dobrze mi z tym było... :/ czuję się nienormalna w tym momencie
  2. niesmialaa9

    Witajcie :)

    o jejku... nagle przypomniałam sobie o tym forum i tak czytam co to rok temu pisałam... na szczęście to już prawie przeszłość tzn nadal jestem strasznie nieśmiała i gdy mam gorsze dni (co zdarza się średnio raz na 2 tygodnie) to nadal mam ochotę skończyć ze sobą... jednak teraz wiem, że mam dla kogo żyć i nawet jak już planuję co i jak zrobić to w pewnym momencie uświadamiam sobie, że chyba jednak nie warto mam nadzieję, że będzie już tylko lepiej :)
  3. do dupy czarne myśli powróciły znów w głowie mam jedynie to jaka to ja jestem beznadziejna i jak się siebie stąd pozbyć za takie życie to ja bardzo dziękuję
  4. a ja nie potrafię znaleźć odpowiednich słów, by opisać to jak beznadziejnie i okropnie się dziś czuję...
  5. heh sama już nie wiem co o tym sądzić...
  6. Nathallie nie myślę źle o psychiatryku, tzn chyba, bo sama już nie wiem co mam myśleć o tym miejscu. Jednak nie potrafię zrozumieć tego jak ktoś może upozorować samobójstwo by się tam dostać. Słyszałam nieraz, że ktoś chciał się zabić po to by zwrócić na siebie uwagę, ale jak dla mnie niezrozumiała jest chęć tego, by tam się znaleźć... Wybiorę się do psychologa z pewnością, chociaż ostatnio z dnia na dzień mam coraz większe wrażenie, że to głupi pomysł, że to wszystko to jakaś ściema, że sama to sobie wymyśliłam, że to jest tylko w mojej głowie i samo przejdzie po jakimś czasie więc nie ma żadnego sensu zawracać głowy psychologowi.
  7. niesmialaa9

    Witajcie :)

    No wiem, jednak to jest silniejsze i nie zawsze da się temu przeciwstawić. Nawet jeśli choć na chwilę zaczynam myśleć pozytywnie, widzieć jakiś tam sens życia, z optymizmem patrzeć w przyszłość itp. to potem jest jeszcze gorzej. Chciałabym żeby ten optymizm był u mnie obecny ciągle, lecz nieraz nawet jak widzę osobę wiecznie uśmiechniętą, optymistyczną to mnie ten jej optymizm po prostu dołuje i zniechęca do czegokolwiek
  8. niesmialaa9

    Witajcie :)

    Może... Co do nieśmiałości to nie potrafię nad tym pracować, np. wczoraj byłam na 18nastce kuzynki (impreza niezła w wynajętym lokalu) i wszyscy się świetnie bawili, tańczyli itp. a ja ciągle przy stole siedziałam, bo za cholere nie odważyłabym się wyjść na parkiet i zatańczyć (na początku, gdy tak wszyscy szli tańczyć to zaczęłam się okropnie trząść, bałam się, w sumie sama nie wiem czego, może tego, że jak zwykle okażę się ofiarą losu), do tego też nie potrafiłam się odezwać do innych jeśli to oni nie zaczęli, a jeśli już to rozmowa nie bardzo się kleiła, bo nie wiedziałam co mówić, by nie wyjść na głupią i się nie ośmieszyć. Może gdybym choć trochę alkoholu wypiła to bym się rozluźniła, jednak bałam się chociaż trochę wypić, może dlatego, że jeszcze nigdy nie piłam. Inni patrzyli na mnie jak na głupią: siedzi sama przy stole, z nikim nie gada, nic nie pije, nie bawi się itp. Nie nadaję się w ogóle do jakichkolwiek kontaktów z ludźmi
  9. niesmialaa9

    Witajcie :)

    No właśnie chodzi o to, że nie mam żadnej pasji, nic mnie jakoś szczególnie nie interesuje, a jeśli coś już lubię to nie da się z tym wiązać przyszłości. Do tego jeszcze nie mam żadnego talentu, który by jakoś można wykorzystać, zawsze we wszystkim byłam przeciętna, jeśli nawet nie jedna z najgorszych
  10. niesmialaa9

    Witajcie :)

    mmebovary dziękuję też się właśnie zastanawiam czy nie poprawiać tej matury za rok... Olmici szczerze mówiąc nie widzę siebie w żadnym zawodzie (a przepatrzyłam wszystkie możliwe kierunki studiów), nic konkretnego mnie nie interesuje. Do tego ta nieśmiałość i brak pewności siebie potęgują przeczucie, że za nic w świecie nie poradzę sobie w jakiejkolwiek pracy, nie jestem odpowiedzialną osobą, przez co opuszcza mnie ochota do życia. Tamte kierunki to wybrałam na zasadzie najlepszych z najgorszych, patrząc na to co mogę po maturze z biologii i chemii studiować, bo w sumie to nie bardzo mnie interesują, no ale musiałam coś wybrać
  11. niesmialaa9

    Witajcie :)

    Progressive dziękuję :) też mam taką nadzieję :)
  12. niesmialaa9

    Witajcie :)

    Nie wiem konkretnie, bardziej medyczne kierunki w stylu medycyna, analityka medyczna, farmacja czy dietetyka. Niestety wiem, że matura z biologii i chemii nie poszła mi zbyt dobrze, oczywiście musiałam spieprzyć wszystko, a żeby się dostać na taką medycynę czy farmację to trzeba mieć minimum 85%-90% z obu tych przedmiotów
  13. niesmialaa9

    Witajcie :)

    Trochę się niby polepszyło, uświadomiłam sobie, że inni mają gorzej a dają sobie radę. Jednak patrząc na to jak mi poszły matury i jeszcze ten brak jakichkolwiek perspektyw na przyszłość sprawia, że moim największym marzeniem jest znów zejść jak najszybciej z tego świata
  14. niesmialaa9

    Witajcie :)

    Olmici właśnie z takim zamiarem założyłam konto na tym forum, mam nadzieję, że choć trochę pomoże :)
  15. Anna Maria ciekawi mnie jakie są przyczyny tego, że tak nagle jąkanie się pojawiło u nas. Ja jakieś tam metody znam, z tego co mi pani pedagog w podstawówce radziła to oddychanie przeponą (np. położenie się na łóżku, na brzuchu położyć 1-2 książki i oddychać tak, by się one unosiły i opadały) lub jak znajome babci radziły: "dmuchaj balony" tylko, że u mnie one się nie sprawdzają trochę to utrudnia człowiekowi życie więc fajnie byłoby móc się tego pozbyć. również pozdrawiam
×