Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
devnull

Jak oszukać samego siebie (metody wyparcia)

Rekomendowane odpowiedzi

Tak się zastanawiam nad tym jak na siłę zmienić

swój pesymistyczny, nihilistyczny styl myślenia ?

Jak byłem młodszy stosowałem różne techniki wyparcia,

z czasem je porzuciłem bo niewielu innych ludzi chciało

je akceptować.

Mam wrażenie, że to po części polskie społeczeństwo,

ściąga mnie ku dołowi, w telewizji sam chłam,

same negatywne i smutne wiadomości, w internecie to samo,

jeden wielki hejt i trolling.

Człowiek łatwo w to wkręca.

 

Jak na nowo można nauczyć się ogłupienia jako metody

wyparcia i jak je wprowadzić na nowo w życie u osoby

dorosłej ?

 

Ale czy to w ogóle ma sens ? skoro społeczeństwu zależy

na naszym nieszczęściu, jeśli ktoś jest uśmiechnięty

to zaraz zostanie zjebany lub uniżony na różne sposoby

przez innych.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przeleciałeś przez 20 terapeutów i już teraz znalazłeś tego właściwego? To po co szukać metod wyparcia? Lepiej zamiast wypierac, skonfrontować się z tym na terapii.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Przeleciałeś przez 20 terapeutów i już teraz znalazłeś tego właściwego? To po co szukać metod wyparcia? Lepiej zamiast wypierac, skonfrontować się z tym na terapii.

 

moim zdaniem nie ma czegoś takiego jak - właściwy, miałem tylko 2 z którymi współpracowałem parę lat, z resztą krócej.

ja już konfrontowałem się przez lata terapii, na nic (analitycznej, poznawczo-behawioralnej, gestalt, psychodynamicznej),

do tego były to zarówno spotkania indywidualne jak i grupowe.

niektóre rzeczy są nie do przeskoczenia, niektóre natręctwa mam tak

wpisane w siebie, że dałbym milion dolarów za wyleczenie ich,

tylko problem w tym że ich nie mam.

 

dlatego wyparcie jest jedyną opcją.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

skoro wyparcie to jedno z pierwszych zachowań które się 'leczy' to chyba jednak nienajlepsze wyjście

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
skoro wyparcie to jedno z pierwszych zachowań które się 'leczy' to chyba jednak nienajlepsze wyjście

 

no tak, ale pozbawienie się tego mechanizmu, powoduje tylko zwiększenie depresji, z powodu kompletnej bezradności.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ale na dłuższą metę na pewno tej depresji nie zwalczy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

Jak na nowo można nauczyć się ogłupienia jako metody

wyparcia i jak je wprowadzić na nowo w życie u osoby

dorosłej ?

 

Ale czy to w ogóle ma sens ? skoro społeczeństwu zależy

na naszym nieszczęściu, jeśli ktoś jest uśmiechnięty

to zaraz zostanie zjebany lub uniżony na różne sposoby

przez innych.

 

 

Przyznam, że to pierwsze pytanie jest dla mnie tak niejasne, że musiałam się spytać o co chodzi??? Nauczyć się ogłupienia jako metody wyparcia? Że kogo chcesz ogłupić i czemu?

 

Ja nie jestem dobra w metodach wyparcia, wszystko biore na klate, ale faktycznie to powoduje, że bywam osłabiona;-) Pamiętam jedne zajęcia z psychologii kiedy mieliśmy taki temat o mechanizmach obronnych, wypieraniu, prowadząca mówiła, że KAŻDY radzi sobie w ten sposób z trudnościami. Wtedy poczułam się dziwnie,bo nie stosowałam takich metod, nie uciekałam od prawdy...a potem więcej się z tematem nie spotkałam, choć psychologia mnie interesuje. Widocznie inna lektura mnie przyciąga i kształtuje.

 

Przyznaję, ciężko być szczęśliwym, radosnym, uśmiechniętym, wbrew pozorom trudniej wtedy o towarzystwo, o zrozumienie, o zabawę - nie ma z kim się bawić! Z moich doświadczeń wynika, że szczęście jest odbierane jak choroba, którą należy leczyć. Natomiast szczęście nie powoduje ślepoty, na faktyczne cierpienie innych, wręcz przeciwnie! Ale żeby pomagać tym, którzy cierpią trzeba być naładowanym pozytywna energią, bo wiele siły się oddaje słabszym, chorym żeby ich podnieść, pocieszyć.

 

I wracając do tematu. Czemu chcesz oszukać siebie samego?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ogłupić samego siebie, zaprzeczaniem tego co się dzieje wokół mnie i co negatywnie

na mnie oddziałuje, takie przeinterpretowanie tego co jest, jeśli oglądaliście

film "idioci/idioterne" to pewnie wiecie o co chodzi, tzn. "spastykowanie".

Oszukanie własnego mózgu, poprzez teatralno-aktorskie zagrywki,

na co dadzą się nabrać inni celem manipulacji ich uczuciami by

zyskać aprobatę/wzbudzić litość. Czyli swego rodzaju fałszywa postawa "nad"

innymi, którzy nie są nawet tego świadomi.

Podobne zachowania były przedstawione np. u Monty Pythona.

Wiele lat udawało mi się stosować te techniki, skutecznie,

potem nie wiem czemu, odechciało mi się.

 

Dawało to efekt całkowitej kontroli nad innymi,

takie nieświadome ruchanie ich w dupę, oraz wewnętrzna

radość z tego, że okazali się prawdziwymi idiotami,

czyli triumf nad nimi i podniesienie własnej samooceny,

niektórzy którzy umieli to rozszyfrować, bardzo mnie

polubili bo spodobała im się taka technika stylu bycia,

to coś w rodzaju bycia takim aktoro-błazno-satyryko-dramato-komediantem ;)

 

Czemu chce oszukać siebie ? by zyskać poklask i stać się lubianym, a ludzie

lubią idiotów, którzy tylko z pozoru są pod nimi, wtedy takim ludziom

wydaje się, że mają nade mną kontrolę, a to tak na prawdę ja mam nad nimi,

czego są nieświadomi, potem robię sobie jaja wśród innych obnażając

publicznie ich głupotę, czym są zaskoczeni i jest to jednocześnie

ich psychologiczne zmasakrowanie, coś w stylu konia trojańskiego

na którego dali się nabrać. To taka walka podjazdowa, dająca wielką satysfakcję.

 

Skoro byłem wielokrotnie krzywdzony, to mam prawo do takich zachowań.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

zaqzax-3, Dziękuję za taką obfitą odpowiedź :-) Doceniam twoje zacięcie aktorskie, to chyba wielkiej pasji trzeba do sceny żeby tak żyć od oklasków do oklasków. Ja nie lubię manipulacji uczuciami, wydaje mi się, że to raczej chłopięca metoda "walki", może dlatego, że w mojej rodzinie to ojciec manipulował absolutnie wszystkimi uczuciami wszystkich kobiet, a na słowo manipulacja zawsze robił się czerwony jak burak i wściekły. Nie wiem czy jest jeszcze ktoś, kto go lubi.

 

Jak będę miała okazję spróbuje obejrzeć ten film, bo nie znam.

 

Nie wiem jaką chorobe leczysz, ale mam nadzieję że ci się uda :-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
zaqzax-3, Dziękuję za taką obfitą odpowiedź :-) Doceniam twoje zacięcie aktorskie, to chyba wielkiej pasji trzeba do sceny żeby tak żyć od oklasków do oklasków. Ja nie lubię manipulacji uczuciami, wydaje mi się, że to raczej chłopięca metoda "walki", może dlatego, że w mojej rodzinie to ojciec manipulował absolutnie wszystkimi uczuciami wszystkich kobiet, a na słowo manipulacja zawsze robił się czerwony jak burak i wściekły. Nie wiem czy jest jeszcze ktoś, kto go lubi.

 

Jak będę miała okazję spróbuje obejrzeć ten film, bo nie znam.

 

Nie wiem jaką chorobe leczysz, ale mam nadzieję że ci się uda :-)

 

manipulacja to złe słowo, źle to ująłem, sam nie potrafię tego nazwać,

to coś w rodzaju fiksacji, wariactwa, takiego pogodzenia się ze swoim

szaleństwem i demonstrowanie tego w celu zyskania akceptacji.

to pozwalało mi przetrwać największe traumy w moim życiu,

oraz zyskać przychylność wrogów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy takie strategie przetrwania stosowałeś w swoim dzieciństwie wobec rodziców?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Czy takie strategie przetrwania stosowałeś w swoim dzieciństwie wobec rodziców?

 

nie, nie musiałem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Nie wiem czy to o to chodzi, ale kiedyś tam też próbowałam różne rzeczy wypierać z siebie.

Np próbowałam silnie walczyć z lękiem przed ludzi i wmawiać sobie na siłę,że jestem odważna,że dam radę i że się nie boję

Niestety mi to nie pomogło :( Bo się wplątywałam w jeszcze większy stres.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Tak się zastanawiam nad tym jak na siłę zmienić

swój pesymistyczny, nihilistyczny styl myślenia ?

Jak byłem młodszy stosowałem różne techniki wyparcia,

A nie uważasz, że to właśnie nihilizm był oszustwem i wyparciem Twojej prawdziwej, wrodzonej natury? Myślisz, że urodziłeś się pozbawiony postrzegania bytów? Każde małe dziecko działa celowo na wszystkich płaszczyznach życia. Ono nie potrafi inaczej. Dopiero w późniejszym okresie sam uczysz się selekcji. Nihilizm to końcowy efekt Twoich własnych zamierzeń, które umacniają się przez lata.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×