Skocz do zawartości
Nerwica.com

Zadania domowe od terapeuty


k123

Rekomendowane odpowiedzi

Aby terapia działała, musimy pracować nad sobą cały czas, tak więc powinniśmy dostawać zadania domowe od terapeuty. Jakie mieliście już zadania?

Ja aktualnie muszę na przemian jednego dnia zmuszać się do wszystkiego co moim zdaniem muszę robić, a następnego dnia podchodzić do wszystkiego tak że nic nie muszę, później muszę porównywać swoje samopoczucie i działania w tych dwóch sposobach myślenia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moim zadaniem od terapeuty było to, że miałam zapisać na kartce rzeczy, momenty których sie boje, lękam od najlżejszego do najgorszego i miałam je stopniowo pokonywać

chodze boso po ulicy

 

 

 

Klozapol 300mg

Solian 800mg

Haloperidol 15mg

Pregabalina 150mg

Afobam 1mg doraźnie

 

Annuszka wylała olej

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

10 minut codziennie mówienie na głos co w danej chwili czuję ... wszystkie możliwe emocje - 10 minut - ani dłużej ani krócej.

Vivere est militare ...

 

Życie jest małą ściemniarą, francą, wróblicą, cwaniarą. Plącze nam nogi i mówi idź!

 

.... Spełniania marzeń ciąg dalszy ....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja miałam uczyć się robić mniej. W ten sposób mam zwalczać myślenie czarno - białe. Np. miałam mniej się uczyć czegoś. Ale nadal mam problem z perfekcjonizmem.

 

-- 02 maja 2014, 23:32 --

 

Paulinovva, ciekawe to zadanie. możesz napisać coś więcej. Czy terapeutka wskazała sposoby zmiany tego co w sobie nie lubisz? Czy tylko chodziło o wymienienie cech?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja od terapeuty dostałam radę jak mogłabym nad sobą pracować. Chodzi o wykonywanie rysunków oraz interpretowanie ich samodzielenie oraz na terapii. Bardzo mi to pomaga. Dużo potrafię sobie na ich podstawie uświadomić, mam rózne skojarzenia. Piszę przy tym przychodzące mi do głowy mysli. Mam kilkaset takich rysunków.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja muszę codziennie wykonywać ćwiczenia oddechowe, czego okrutnie nie lubię, bo łapię wówczas fazę, że mój oddech jest zbyt płytki i zaczynam się dusić. Często podczas ataku paniki mam problem z złapaniem tchu, a skupianie się na oddechu jest masakrycznie trudne dla mnie...

A jak już jesteśmy przy ochronie, to ja dam ci podarek.

Kotka. Będziesz go karmił, czesał i codziennie głaskał, bo kotek to bardzo lubi.

Za to jak ktoś przyjdzie ciemną nocką, żeby ci poderżnąć gardło, to kotek go zeżre.

 

(Ewa Białołęcka)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja też powinnam wykonywać 3 razy dziennie ćwiczenia oddechowe, ale zwykle ograniczam się do prostej medytacji raz dziennie. Na więcej nie mam czasu ani ochoty.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

po moim ostatnim wypisie terapeuta dał mi zadanie w stylu "jedz do ludzi".nie sprawdziło się.

psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają samotnie.podobnie jak narkomani.narkomani umierają w jakimś śmierdzącym sraczu a psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają za murami obozów psychiatrycznych we własnych odchodach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Widzę cię, nie.tu chodziło o odwiedzanie byłych współpacjentów i współpacjentek i spacery z nimi,rozmowy z nimi.

psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają samotnie.podobnie jak narkomani.narkomani umierają w jakimś śmierdzącym sraczu a psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają za murami obozów psychiatrycznych we własnych odchodach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

T. powiedziała coś w stylu żebym starała się pokonać natręctwa, panować nad nimi.

Nie wiem czy to jest zadanie, na początku myślałam że T. tak po prostu powiedziała i tyle, a teraz sama nie wiem.

Odkryłem, że odwaga to nie brak strachu, ale pokonanie go. Odważny człowiek to nie ten, kto nie czuje lęku, ale ten, kto przezwyciężył ten strach. 

 

Nelson Mandela

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mi terapeuta radził chodzenie do ludzi.nieudana porada

psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają samotnie.podobnie jak narkomani.narkomani umierają w jakimś śmierdzącym sraczu a psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają za murami obozów psychiatrycznych we własnych odchodach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Inga_beta, nie podała (albo ja tego nie zauważyłam).

Co więcej jej pierwszą propozycja było 4 razy na tydzień :lol: .

Od razu powiedziałam że nie ma szans, wiec przystała na moja propozycję.

 

Myślę że to może się udać,choć miałam takie dni że to 150 wykorzystałabym w dwa dni :roll: , no ale nic będę próbować.

Odkryłem, że odwaga to nie brak strachu, ale pokonanie go. Odważny człowiek to nie ten, kto nie czuje lęku, ale ten, kto przezwyciężył ten strach. 

 

Nelson Mandela

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×