Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Ewka23

Użytkownik
  • Zawartość

    34
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  1. Sądzę, że już samo zakładanie, że nie można poznać kogoś normalnego, jest jakimś etykietowaniem itd. w każdym bądź razie takie myślenie skazuje na straconą pozycję. ja zawsze zakładam, że wiele osób cierpi i ma trudności w życiu i ze sobą. I to wcale nie jest nienormalne.
  2. Z pewnością nie każdy objaw fizyczny należy przypisywać wyłącznie psychice. Najpierw musisz przejść dokładną diagnostykę od strony somatycznej. To co ważne w neurologii, to na pewno zrobienie rezonansu. Spore kłopoty żołądkowe to przecież też nie jakieś urojenia, bo w wynikach Ci wyszło wiele nieciekawych rzeczy. Myślę, że każdy źle by się czuł już psychicznie od tego wszystkiego i popadał w panikę. W każdym razie ja mam takie podejście do siebie, że : Jeśli coś mi dolega robię badania i jeśli jest ok, to wiem że to "głowa";-), ale jeśli jakieś badanie jest złe to trzeba to leczyć i już. -- 03 maja 2014, 00:17 -- Warto też skorzystać z jakiś leków anty-lękowych, czy ja wiem. Terapia także. Bo jeśli będziesz miał uspokojone nerwy, to też może wpłynąć na ciało. Na zasadzie sprzężenia zwrotnego.
  3. Ewka23

    witam

    Z pewnością trzeba czasu ;- )
  4. Ewka23

    Zadania domowe od terapeuty

    Ja miałam uczyć się robić mniej. W ten sposób mam zwalczać myślenie czarno - białe. Np. miałam mniej się uczyć czegoś. Ale nadal mam problem z perfekcjonizmem. -- 02 maja 2014, 23:32 -- Paulinovva, ciekawe to zadanie. możesz napisać coś więcej. Czy terapeutka wskazała sposoby zmiany tego co w sobie nie lubisz? Czy tylko chodziło o wymienienie cech?
  5. Pasowałoby wpierw może poszukać dobrego lekarza i najpierw zająć się uzależnieniem, bo to pewnie kluczowa sprawa u Ciebie? i wpływa na całą resztę. Warto zadziałać z dwóch stron leki + terapia. Wtedy efekt będzie pełniejszy. ;-)
  6. Czy zdarzają się wam kłopoty z widzeniem, z powodu nerwicy? Ja miewam od czasu do czasu takie jakieś pogorszenie ostrości widzenia, czasem takie wrażenie jakbym nie mogła skupić wzroku na jakimś tekście. Ogólnie albo "niewygodnie" mi się czyta albo patrzy, różnie. Czasem obraz się rozdwaja. byłam u okulisty, fizycznie wszystko jest dobrze z oczami.
  7. tak poważnie to miałam fatalne relacje z Ojcem. w domu panowała przemoc, Ojciec bił mamę. Zawsze mu przytakiwałam dla świętego spokoju i przychwalałam, ale w ogóle nie traktuję go poważnie. Uważam że to człowiek nienormalny. Tak samo sądzi mój mąż i mi współczuje. On miał to szczęście, że ma ciepłą i normalną rodzinę. Powiem tak gdybym mogła to wymieniłabym rodziców na innych. W domu rodzinnym było bardzo dziwnie i smutno, głównie przez Ojca - nie chciał wpuszczać ludzi do domu (rodzina nas nie odwiedzała itp.) dość spore wyizolowanie. Jeśli chodzi o partnera to jest on zaprzeczeniem Ojca. choć muszę zaznaczyć że jest ode mnie starszy i to nasila jakieś skojarzenia. rzeczywiście na pewno życzyłabym sobie takiego Ojca. wyszłam z założenia że skoro mój ojciec jest fatalny to znajdę chociaż porządnego ojca dla swych dzieci, że ja wybiorę lepiej niż mama. nie popełnię błędu i dzieci mi kiedyś podziękują bo ja mam raczej żal do mamy. I rzeczywiście mój mąż jest dojrzałym facetem i normalnym. Chociaż to mogłam wybrać.
  8. Mój problem przedstawia się tak. Jestem młodą mężatką - w pewnym momencie związku (przed ślubem jeszcze) pojawiły się u mnie natrętne myśli seksualne dotyczące osoby Ojca ( obrazy w głowie, że jest nago itp.). Później to się wyciszyło. Ale myślałam że zwariuję. wczoraj (dzień po kłótni z mężem) w trakcie stosunku z mężem miałam fantazję, że ojciec mnie dotyka, czy jakoś tak .Fantazje seksualną, nie stawiałam temu oporu... tej myśli więc dlatego tak ją nazwałam (nie wiem co to było, ale dziś nie daje mi spokoju i uciekam przed bliskością z mężem, bo się boję myśli) Ale dziś jestem przerażona- czuję niepokój, że znów jakieś myśli okropne. a ponadto skoro z tą myślą nie walczyłam to strasznie się boję że może JESTEM ZOCZONA! i TO PRZERAŻA NAJBARDZIEJ. POMÓŻCIE CO O TYM SĄDZICIE.
  9. Brzmi to ciekawie Tahela. Właśnie ja ostatnio przyłapuje się na myśli, iż "najlepiej aby nie myśleć." I to by było najlepsze ;-))). możesz napisać więcej o swoim sposobie? udało Ci się to oczyszczenie z myśli osiągnąć? Każda sugestia może pomóc, w lepszym działaniu przeciwko nerwicy.
  10. Zastanów się o co Ci w tym chodziło? Co Ci to dało? Mam wrażenie, że zadałaś sobie bardziej cierpienie, aniżeli kociakowi ;-))). On szczęśliwy bez natręctw. ja osobiście ostatnio traktuję wszystkie moje dziwactwa jako Informacje zwrotne. WSZYSTKIE NATRĘCTWA UZNAŁAM, ŻE COŚ DAJĄ.
  11. Przemysław! Tak Umiem sobie odpowiedzieć i wówczas zajmuję się tym, o co w tym chodzi, co jest pod powierzchnią. wtedy zajmuję się tym gruntem, a nie tym co na nim wyrosło - czyli natrętnymi myślami. traktuję je wówczas jak "katar" którego przyczyną jest np. alergia. Czym wówczas trzeba się zająć??? Katar zniknie, jeśli będziesz leczył alergię.
  12. Racja. Jak widać rozładowanie, nie tylko mi pomogło. W każdym bądź razie ważna pewnie jest akceptacja - ja ostatnio traktuje myśli jako część siebie, która chce mi coś przekazać. pytam siebie i co Ci to daje? Jaki jest ich cel?
  13. Madziu! Doskonale Cię rozumiem, ciągła walka nie wiadomo o co jest bardzo wyczerpująca. czasami wystarczy przestać walczyć i poddać się temu, co jest - odpocząć i się zatrzymać. Bo o co tyle szumu? Po pierwsze tego czy jesteś zdrowa czy nie nie po prostu nie wiesz - zapewne nie robiłaś jakiś badań w kierunku płodności? To jest niewiadome prawda? a nawet jeśli by tak było, obecna medycyna dużo potrafi. 30 lat to doskonały wiek u kobiety - masz już ukształtowany pogląd na świat, wiesz co Ci się podoba, a co nie. Widzę, że cierpisz z powodu bycia samej tak? Ja powiem z własnego doświadczenia - szukałam chłopaka kilka lat - NIGDY nie rezygnowałam. Czasem się rozczarowałam i to bolało. jeśli byłam poobijana psychicznie robiłam przerwę, ale później "jazda do roboty". Znów szukałam...i szukałam. Wiedziałam jedno - jaki ma być (przeciwieństwo Ojca, który bił mamę) i drugie wiedziałam - że nie chce być sama. Spotykałam się z około 10 chłopakami w ciągu życia całego. Niektórych w ogóle odrzuciłam, inni z kolei mnie odrzucili. (mówię o etapie umawiania się na randki - trzeba poznać dobrze). I obecnie po około 8 lat poszukiwań i nadziei - wychodzę za mąż. Pomogła mi w tym terapia psychoanalityczna - przestałam widzieć w mężczyznach kogoś złego - (To Ojciec był zły, ale nie cała reszta. Jest wiele miłych mężczyzn.) i WYBIERAĆ TYCH ODPOWIEDNICH CZYLI TAKICH KTÓRZY MNIE CHCĄ ! MOJA RECEPTA: (SPRAWDZIŁA SIĘ U MNIE) Po pierwsze : terapia i wyjście z depresji Madziu, po drugie - pozytywne nastawienie do mężczyzn i dużo cierpliwości, a po trzecie - jazda do roboty!!!!!!!!! ;-))) szukaj!!!! Ja znalazłam mojego w internecie - miałam ogłoszenie. to ułatwia. Chociaż trzeba dobrze już znać się na mężczyznach, aby jasno widzieć i dobrze wybrać. W każdym bądź razie moja dewiza była taka : "szczęściu trzeba pomóc". Samo nie przyjdzie. Krótko mówiąc - szukaj !!!! a znajdziesz. Widzisz Ty masz już pracę to dobrze - jesteś trochę niezależna. ja właśnie pracy szukam TERAZ ;-)))) Podejmij terapię. polecam gorąco tabletki - CITRONIL na depresję i płacz pomaga - mi się chciało żyć po nich. wybierz się do lekarza oczywiście. Każdego dnia umieramy od środka, aby narodzić się na nowo. czasami kryzys jest potrzebny, aby wejść na wyższy poziom rozwoju.
  14. Może komuś to pomoże ;-))). Przy silnym ataku natrętnych myśli seksualnych. Pomogły mi pewne rzeczy. Będę pisać totalnie szczerze ;-)). 1. wypełniałam umysł innymi obrazami - filmy (zwłaszcza komedie). 2. duża ilość ruchu - spacery. 3. przebywanie z osobami które lubię (chłopak). 4. i paradoksalnie zaspokajanie potrzeb seksualnych. Teraz uczę się rozumieć myśli ( dobrze robi ich narysowanie także). Taka twórcza ekspresja. Ja uczęszczam na terapię poznawczą. uważam, że skuteczna. Jest też wiele podręczników w tym temacie.
  15. Hm... Ciekawy ten pomysł z przeciwnymi myślami. Ja też staram się coś takiego robić. Ostatnio coś trochę nie wychodzi: Mam dwie myśli w głowie po przeciwnych torach - jedna dotyczy świata natręctw, a druga realiów. " Kiedy przejdą te głupie myśli", " A może nigdy nie przejdą". i paniczny strach! " Jejciu, tyle nauki! Myśli mi przeszkadzają!." i też strach. Zadręczam się tymi myślami seksualnymi, odnośnie Ojca. Bo wydaje mi się to takie dziwne, bardzo chcę się ich pozbyć i cieszyć z dobrych rzeczy. -- 12 mar 2013, 23:17 -- A właśnie, jak sądzicie? Mamy pewne cechy osobowości predysponujące nas do tego typu problemów? Odnośnie tego przymusu, to powiem szczerze że ja całe życie tkwię w tyranii własnych wymagań. Jednakże , z drugiej strony przecież życie takie jest i ze względu na dalsze profity - trzeba się poświęcać. Ja podobno jestem typem perfekcjonistki, chyba ambitna i zdecydowanie unikowa - boję się porażek. Wiele razy poniosłam porażkę w życiu - uciekając, czyli na życzenie.
×