Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Rekomendowane odpowiedzi

Nazywam się Michał i jeszcze nie wiem, co mi jest. Dopiero 17 kwietnia pójdę do psychiatry a psycholog do którego uczęszczałem nie potrafił mi pomóc, choć może to moja wina, że się nie udało. Wiem jednak, że jest źle, chociaż gdy czytam o zaburzeniach wielu z was, to wiem, że jestem szczęściarzem. Mam nadzieję, że jestem, bo może okaże się, że nie.

 

Mam natrętne myśli, w których myślę o sobie jak o państwie/narodzie, całkowicie świadomy, że nim nie jestem. Wygląda to tak, że wymyślam przywódców, wydarzenia, regiony, swoje relacje z innymi ludźmi tłumaczę sobie jako "relacje międzynarodowe". Próbuję o tym nie myśleć, ale co jakiś czas to wraca, stoję sobie na przystanku, nie mam co robić i zaczynam o tym myśleć. Moje marzenie dotyczące przyszłości, władzy nad ludźmi, dobrych kontaktów z nimi, wyobrażam sobie jako akcje służb specjalnych mojego państwa. Obecnie jestem niezdolny do takich działań ze względu na konflikty wewnętrzne. Myśli takie mam od 13 roku życia.

Oprócz tego jestem dzieckiem alkoholika i mam spore problemy z zebraniem się do jakiegokolwiek działania, wszystko robię na ostatnią chwilę i w ogromnym stresie. Nawet pójście spać sprawia mi kłopot, chociaż wiem, że teraz powinienem spać, to nie śpię.

 

Nie chcę wam się powitalnie narzucać z moimi problemami. Gdyby ktoś mi mógł jednak powiedzieć, czy depresję albo nerwicę da się wyleczyć, to byłbym wdzięczny. Są takie osoby? Bo boję się, że zostaną mi przypisane leki, które mnie stłumią i że najlepszym scenariuszem będzie dla mnie przeciętne życie z przytłumionym umysłem. A chciałbym czegoś więcej, mam wiele marzeń.

 

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mechagodzilla, Cześć.

Nie wiem, jakie masz zaburzenie, ale wiele marzeń to dobry znak. W depresji często największym marzeniem jest zasnąć i się nie obudzić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
:uklon: Witanko z Warszawy. Duzo Was tutaj jest chorowitkow?? I skad jestescie?? A tutaj poza odpisywaniem od osób zarejestrowanych, to odpisują Psycholożki????? :papa:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mechagodzilla miałam (mam trochę dalej) coś podobnego. Tj. o czymś innym, ale takie pseudonatrętne myśli. Ja wyobrażałam sobie, że ktoś ogląda co właśnie robię. Przez to na przykład robiłam coś kilka razy, żeby wyszło jak najlepiej. Z mojego doświadczenia: tak, da się to "wyleczyć" i tak, depresję i nerwicę można pokonać. Najlepiej chyba znaleźć tematy zastępcze i za każdym razem gdy masz ochotę lub po prostu włącza Ci się metafora narodu, zacząć myśleć o czymś innym. Bo to bardziej niż problem emocjonalny jest zwyczajny nawyk, przyzwyczajenie. I tak jak z każdym nawykiem, trzeba być bardzo systematycznym w usuwaniu tego. Absolutnie za każdym razem przełączasz się na coś innego. Bez wyrzutów sumienia czy stresu, po prostu narzucasz sobie inny temat do rozmyślań. Taka mocno behawioralna metoda, ale po jakimś czas to przechodzi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziękuję wam za przywitanie

 

Mechagodzilla miałam (mam trochę dalej) coś podobnego. Tj. o czymś innym, ale takie pseudonatrętne myśli. Ja wyobrażałam sobie, że ktoś ogląda co właśnie robię. Przez to na przykład robiłam coś kilka razy, żeby wyszło jak najlepiej. Z mojego doświadczenia: tak, da się to "wyleczyć" i tak, depresję i nerwicę można pokonać. Najlepiej chyba znaleźć tematy zastępcze i za każdym razem gdy masz ochotę lub po prostu włącza Ci się metafora narodu, zacząć myśleć o czymś innym. Bo to bardziej niż problem emocjonalny jest zwyczajny nawyk, przyzwyczajenie. I tak jak z każdym nawykiem, trzeba być bardzo systematycznym w usuwaniu tego. Absolutnie za każdym razem przełączasz się na coś innego. Bez wyrzutów sumienia czy stresu, po prostu narzucasz sobie inny temat do rozmyślań. Taka mocno behawioralna metoda, ale po jakimś czas to przechodzi.

Dobrze wiedzieć, że się da. Wpadłem na pomysł pisania dziennika, w którym zapisywałbym swoje myśli "nie jako państwo" i mógłby mnie w jakiś sposób od takich myśli odciągać. Zobaczymy co z tego będzie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli zadziała, to dobry pomysł, warto spróbować. Zwłaszcza, że prowadzenie dziennika pozwala Ci uporządkować myśli, a to bardzo ważne dla osób z nerwicą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×