Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Rekomendowane odpowiedzi

Od wielu ostatnich lat ( teraz przyszła mi taka myśl – od czasu jak Żona przeszła na emeryturę) sytuacja konfliktowa miedzy nami nasiliła się do tego stopnia, że ja ustępując Żonie (bo zawsze jakby ma rację) czyniłem sobie krzywdę.

A ustępowałem dla “świętego spokoju” dla spokoju, który jak mi się wydawało, jest nam potrzebny. Dziś wiem, że nie rozwiązane nasze wzajemne relacje na drodze obustronnych ustępstw (kompromis), a jakby przeze mnie uznawane za rozwiązane – dały o sobie znać w postaci niemiarowej akcji serca i pomocy w szpitalu na OIOM–ie i to dwakroć. Po drugim pobycie w którym Żona uczestniczyła, bo razem tam pojechaliśmy – na wypisie usłyszałem od lekarza prowadzącego: “że następnym razem o ile doprowadzę się do takiego stanu (stres) – to albo nie zdążę dojść, albo nie zdążą mnie dowieźć do szpitala”. To zabrzmiało jak wyrok, od którego nie ma odwołania. Oczywiście natychmiast o tej diagnozie poinformowałem Żonę i co – ano nic. Przecież Żony to nie dotyczy, bo jest zdrowa, a oni napewno się pomylili, bo Ona wie lepiej, co mi jest potrzebne a co nie. A najlepiej Mężu to nie stresuj się.

Słuchaj mnie we wszystkim i będzie dobrze

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ciekawi mnie jedno, czy nasi bliscy borderzy zdają sobie choć trochę sprawę z tego jak bardzo nas krzywdzą. Czy pamiętają choć trochę swoje wybuchy złości i agresji. Na początku szokowało mnie jak po ataku i doprowadzeniu mnie na skraj mojej wytrzymałości po chwili przychodziła jak gdyby nigdy nic i pytała np. co na obiad. Tonem spokojnym, zwyczajnym..... zdziwiona , czego ja od niej chcę, przecież nic się nie stało.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
..... Na początku szokowało mnie jak po ataku i doprowadzeniu mnie na skraj mojej wytrzymałości po chwili przychodziła jak gdyby nigdy nic i pytała np. co na obiad. Tonem spokojnym, zwyczajnym..... zdziwiona , czego ja od niej chcę, przecież nic się nie stało.

Wypisz, wymaluj, to samo u mnie. Po słownym ataku, wyjściu z pokoju (jej) a po krótkim momencie powrót do tego pokoju gdzie jestem ja i .... cała w "skowronkach" trilllu, trilllu, uśmiechnięta i pytanie do mnie: co jesteś taki nachmurzony, smutny, stało się coś ? Zamurowało mnie i przez dłuższą chwilę nie wiedziałem co odpowiedzieć. Gdy wreszcie wydusiłem z siebie, co jest powodem mojego smutku - usłyszałem: że ja to już tak zawsze, tylko bym wywoływał awanturę w domu !

 

-- 31 mar 2014, 14:44 --

 

Zapraszam do poczytania wątku: Poezja - zamieszczonego dziś przeze mnie. Nie wiem dlaczego moderator przerzucił ten wątek do działu; Inne - poezja. Pomyślałem sobie, że jak utworzę nowy wątek np; kuchnia szykowana przez borderkę - to moderator to przerzuci do kulinariów? A jak utworzę wątek wypróżnianie się borderki do przerzut nastąpi do WC ?

 

-- 31 mar 2014, 15:01 --

 

POEZJA wróciła, ale nie do borderów a do Depresji. Nie mniej wiecie, gdzie szukać, zapraszam.

 

-- 02 kwi 2014, 13:11 --

 

Poezja znowu :wyparowała", tym razem do Literatury. Czyżby tu pracujący moderatorzy nie mieli nic innego do roboty, tylko z uporem godnym lepszej sprawy - przerzucać coś, co moim zdaniem idealnie pasuje do założonego przeze mnie tematu?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×