Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
jetodik

czy są tu tacy, którzy wyleczyli zaburzenia osobowości?

Rekomendowane odpowiedzi

jak w temacie, najpierw chciałbym się dowiedzieć czy są tu w ogóle takie osoby, a później przejdę do meritum sprawy :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Też chciałabym wiedzieć. Mi dopiero niedawno zdiagnozowano, że mam zaburzenie typu borderline. 9 lat leczono mnie bezskutecznie na depresję. Tak więc jestem na początku drogi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No to ja jestem ustabilizowanym borderem. Wyleczyć się tego nie da, bo to nie choroba, ale można nad tym panować. Swoją drogę opisałam w krokach do wolności, ale jak macie jeszcze jakieś pytania to walcie :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jetodik, co nazywasz zaburzeniem a co normalnością?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

zima,

pod pojęciem zaburzonej osobowości rozumiem taką w której są głęboko utrwalone patologiczne dynamizmy, które sobie lecą w kulki z poczuciem wartości, indywiduacją, samokontrolą, odpornością na stres, elastycznością, witalnością, swobodą myślenia itd.

kurde, tak późno pojawiły się odpowiedzi, że już zapomniałem do czego zmierzałem w tym temacie, ale jeszcze nad tym pomyślę ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

wyleczyli sobie czy komuś?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Postawiłbym pytanie inaczej. Czy zaburzenia osobowości w ogóle są uleczalne?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja byłam zdiagnozowanym borderem- przeszło mi jak zapomniałam o diagnozie. Na mnie diagnoza osobowości podziałała jak wyrok, usprawiedliwienie i kara... a przecież osobowość to taka plastyczna sprawa, warto o nią powalczyć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Można sie pozbyć diagnozy (etykieta), ale nie zaburzenia osobowości (faktyczna dysfunkcja). Osobowość jest systemem operacyjnym osoby, jak zatem miałoby nastąpić samoistne uleczenie? Argument łagodzący dla trwałości w postaci nie-choroby jest tutaj chybiony. Prędzej nastąpi remisja przy patologiach organicznych niż człowiek przypadkowo odtworzy właściwą osobowość, jednak faktem jest, że przy niektórych typach z.o. symptomy z wiekiem łagodnieją. Niestety osobowość borderlajn funkcjonuje już jako syndrom. To jest cholernie poważne zaburzenie i gwarantuje, ze nie mozna o tym zapomnieć czy przeoczyć, a wiedza specjalistó na ten temat jest żenująca, niestety ;]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W zyciu bym nie powiedziala, że os. borderlajn i chad są do siebie podobne. I to jest własnie błąd, który się popełnia przy interpretacji i rozpoznaniu. Pod borderem kryją się głębokie mechanizmy psychologiczne, mówiąc w dużym skrócie. To nie jest problem afektywny. To nie jest nigdy tak, że border tnie się po prostu, bo mu odbiło. Jeśli (o ile w ogóle - bo nie musi przy tym zaburzeniu) się tnie, to dlatego, że doświadcza dotkliwego cierpienia, w związku, mówiąc najprościej, z:

a)traumami - nie ma bordera bez ostrej traumy w wywiadzie

b)relacją do siebie/problemami ze stałościa, ciągłością i poczuciem Ja oraz kojarzeniem się z wewn. treścią (patrz: problemy rozszczepieniowe u borderów)

b)relacją z innymi (trudności w sytuacji separacji i bliskości --> intensywna potrzeba bliskości, odnajdywania tożsamości w drugiej osobie, dążenie do fuzji, wdzieranie się stanów, myśli, emocji partnera stosunków, gwałtowne wycofywanie się i impulsy agresywne z powodu lęku przed pochłonięciem, lęk przed izolacją i utratą zintrojektowanego J a partnera, lęk przed odrzuceniem) <-- to samo w sobie powoduje okropne cierpienie, bo border nie umie funkcjonować w relacjach, doświadcza frustracji, traci zaufanie do siebie itede. Nie ma więc mowy o zwykłej niestabilności, o chwiejności nastroju, drazliwości, wybuchowości, nadpobudliwości. ICD-10 i DSMIV nie mogą wnikać w głębokie mechanizmy psychologiczne, podaja w kryteriach to, co jest najbardziej uchwytne, ale: to musi występować ze sporym nasileniem.

Niestety, mało który psycholog, terapeuta, psychiatra potrafi zrozumieć naprawdę sens czytanych wskaźników w kluczu diagnostycznym. Do tego trzeba zajebistego zrozumienia psychiki ludzkiej. I dlatego mamy masę borderów w kraju, a niewiele impulsów czy histrioników. Czy nie jest zastanawiające, że z wykorzystania seksualnego w dzieciństwie można odbić w *histrionizm, *bordera, a diagnozuje się głównie bordera? A impuls? Brat bliźniak dla b. .. Borderline jest chwytliwy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Depakiniarz u mnie odwrotnie najpierw podejrzewano CHAD ( swoją drogą zawsze bardzo chętnie wystawiano mi recepty na stabilizatory nastroju), a dopiero w szpitalu na obserwacji stwierdzono, że to jednak border, że jestem zdrowa i nie powinnam brać leków. To było kiedyś, w młodości, gdy miałam organizm młody i silny :-) Teraz to mam zaburzenia nerwicowe i nie mam już zdrowia ani na manie, ani na depresje, ani na bordera, ani na anoreksje, ani na bulimie. Myślę, że im rozpaczliwiej i z większym rozmachem ktoś szuka ratunku dla swoich problemów tym łatwiej mu przypisać bordera, tylko w jakim celu?

 

White Rabbit dlaczego uważasz, że border to nie problem afektywny?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale zaburzenia osobowości mogą jak najbardziej iść w parze z zaburzeniami afektywnymi !

Czy innymi jednostkami, typu bulimia/anoreksja jak ktoś pisał wyżej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Depakiniarz, cóżeś uczynił że Ci to wjebali?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ale zaburzenia osobowości mogą jak najbardziej iść w parze z zaburzeniami afektywnymi !
Oczywiście.
Czy innymi jednostkami, typu bulimia/anoreksja jak ktoś pisał wyżej.
Owszem.

I właśnie z faktu, że współwystępują wynika, że nie są tożsame. Bo to kompletnie inne jednostki.

Stracilam wątek tego, co chcialam napisac.. Jak ogarne sie w realu, pewnie mi sie przypomni. Tymczasem wpadam tu zaledwie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U mnie stwierdzono depresję+zaburzenia osobowości mieszane. Co to znaczy zaburzenia mieszane? :cry:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To znaczy, że nie wiedzieli co Ci jest, ale wiedzieli, że coś, więc sobie w ten sposób wybrnęli ;P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Aha, to super... wszystko jest możliwe...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A co z osobliwością niedojrzałą? Ktoś "wyrósł" z tego? Ja mam 23 lata i nie wiem co mam o sobie myśleć? Być sobą po prostu?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Niestety w dużej liczbie przypadków jak nie wiedzą co walnąć albo czasem jak nie ma co walnąć, a coś "trzeba" to zaburzenie osobowości jest takim bezpiecznym wentylem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Ja mam depresję z nerwicą i osobowość schizotypową :roll:

Wcześniej miałam jeszcze inne osobowości przypięte, teraz wszyscy zgodnie mówią,że schizotypowa.

Nie wiem czy da się z tego wyleczyć.

Chociaż mój lekarz twierdził ostatnio,że jak się człowiek na prawdę będzie starał to jest taka szansa

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mi się wydaje, że osobowość da się zmienić nawet kilkukrotnie za życia. Przecież ktoś kto jest leniwi, jeśli tylko chce może być pracowity, smutny może być wesoły, cichy może stać się rozgadany. Moim zdaniem to kwestia tylko treningu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Myślę, że intensywne wydarzenia mogą zmienić parę rzeczy w naszym sposobie bycia i życia, ale przecież dużo aspektów charakterologicznych dziedziczymy po rodzicach i wydaje mi się, że taką wewnętrzną naturę trudno modyfikować :smile:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×