Skocz do zawartości
Nerwica.com

Szkoła dla uczniów, czy uczniowie dla szkoły?


Abbey

Rekomendowane odpowiedzi

Witajcie.

Wiele razy opisywałam moje przeżycia w liceum, ale ostatnie wydarzenia to jakaś tragikomedia.

Nauczyciel mimo ewidentnego znęcania psychicznego się nad uczniem jest bezkarny. Ze względu na niezłe wyniki maturalne nikt nauczyciela nie ruszy, poza tym 'ona tak ma i tyle'. Czy uczeń ma jakiekolwiek prawa? Dyrekcja każe albo się uciszyć, albo wypieprzać do innej szkoły, nie dochodzą żadne argumenty, zawsze winny jest uczeń w każdym przypadku. Nie są możliwe żadne obiektywne kontrole, bo to jakaś fikcja. Ostatnio mieliśmy dwutygodniową inspekcję z kuratorium, przez te 10 dni szkoły wszystko było inne i sztuczne, a 'anonimowe' ankiety uczniów i rodziców jednak anonimowymi nie były. Nie dość, że pytania były formułowane w takim stylu, by nie można było zbytnio skrytykować placówkę, to jeszcze klasy oraz pojedynczy uczniowie są teraz oceniani z góry gdy napisali coś niezgodnego z tym, co kazała wychowawczyni (rozdając ankiety, dostaliśmy instrukcje jak to wypełniać). Wiele razy miałam ochotę nagrać na komórce obraźliwe teksty wypowiadane w moim kierunku, ale w szkole jest zakaz używania telefonów, nagrywania czegokolwiek na jakimkolwiek sprzęcie (zakaz zaostrzono właśnie po takim nagrywaniu) i nie będą żadne takie dowody respektowane.

Stąd moje pytanie - jak to w końcu jest? Czy szkoły mogą całkowicie zamknąć się na uczniów oraz rodziców, ich dobijające się głosy sprzeciwu? Na problemy? Od czasu wprowadzenia e-dzienników nawet nie chce im się robić zebrania, zrobią na odwal raz na pół roku i się tym szczycą. Nawet na dobrą sprawę nie ma takich 'godzin otwartych' jak w moich poprzednich szkołach, gdzie rodzic mógł przyjść porozmawiać z nauczycielem - przecież jest librus, przecież można napisać prywatną wiadomość... :lol:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Głównym celem szkoły jest dawanie pracy nauczycielom oraz innym osobom związanym z edukacją. Szkoła dawno zatraciła swój pierwotny sens ani już nie uczy ani nie wychowuje. Szkoła głównie sprawdza wiedzę faktograficzną, znajomość materiału, kładzie nacisk na zapamiętywanie a to przeciez totalny archaizm skoro wszystko można wygooglowac w parę sekund. Oczywiście są jeszcze przedmioty ścisłe ale te 80% ludzi nie kuma i nigdy nie wykuma i tylko uzdolnieni powinni się nimi zajmować a reszta skończyć edukację na gimnazjum. Ja szkołę skończyłem w zeszłym wieku póżniej na stażu miałem nieco styczność z edukacją i dla mnie to totalne bzdury są powinny wszystko przewrócić do góry nogami i postawić od nowa bo to zżarty rakiem system który niczemu nie służy poza dawaniem pracy nauczycielom. I najważniejsze powinni znieść obowiązek szkolny bo to sprzeczne z wolną wolą jednostek.

 

Vett[/bSorry że nie na Twój temat ale polska edukacja to mój ulubiony temat narzekań :twisted:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Vett, jesli szkoła to obieg zamkniety, to trzeba sie zwrócic do kuratorium - nie ma sensu skarżyc sie dyrektorowi na nauczycieli, skoro on ich chroni. Ja juz widziałam rózne patologie szkolne, to zalezy tylko od dyrekcji jak się zachowuje i jaką postawe przyjmie - czasami boi się rodziców, czasami chroni pracowników, a czasami najwazniejsza jest jak największa ilośc uczniów /nawet skrajnych chamów i idiotów/ bo to pieniądze dla placówki . Ogólnie jednak trudno uzyskac cos sensownego, bo cały system jest chory i niewydolny, dawno zatracił swoja podstawowa role, tzn nauczanie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×