Skocz do zawartości
Nerwica.com

Spamowa wyspa


Etna

Rekomendowane odpowiedzi

mirunia, :papa: O ducha dziś dalej będę dbać. :smile: Choć z sił opadłam.

Co upichciłaś? Ja dokończyłam mój sos pomidorkowy, do tego garść parmezanu i pożarłam michę pasty. Myślę, że na deser jakieś lody po drodze zaliczę.

Oj pewnie, że korzystaj z pogody, u mnie słoneczko pokazało się tylko z komunikatem - jestem, ale spadam. ;)

 

Ḍryāgan, Może już to zrobiłeś, ale ja na Twoim miejscu ( jako że lubię konkrety) poszłabym, a nawet dalej pojechała do jakiegoś dobrego specjalisty od Chadu, bez względu na koszta, pogadać. Jakie jest prawdopodobieństwo, że coś zrobię mojej rodzinie? Jeśli niepokojące, to jak tego uniknąć?

Jeśli twój stan nie jest chorobowy, to wydaje mi się, że nastąpiła wielka zmiana w Twoim życiu, generująca, co udowodnione, duży stres. Masz prawo odczuwać niepokój. Tylko my, chorzy i zaburzeni, nie umiemy już czasami rozróżnić naturalnych procesów od chorobowych, a i nie radzimy sobie.

Jeśli mogę coś doradzić, to spróbuj się zregenerować, na swój prywatny sposób, żeby stres całkowicie Cię nie pozbawił sił, bo wtedy również stajesz się mniej odporny na swoją chorobę.

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bry :)

W moim mieście jest zupełnie tak samo.Wszyscy tylko gapią się w smartfony,bądź w tablety.Co się stało z tym światem...

5906bd_53ca954f3b09437d8489f0ebf2ab8197~mv2.jpg

 

Smartfon zombie

 

https://translate.google.pl/translate?hl=pl&sl=en&u=https://en.wikipedia.org/wiki/Smartphone_zombie&prev=search

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzień dobry :D

 

Ja dzisiaj zmęczona, wczoraj strasznie się spracowałam. Wymienialiśmy wykładzinę dywanową w większym pokoju, bo klepka pod nią okropnie zniszczona, więc o odsłonięciu podłogi nie może być mowy, a aktualnie brak funduszy na jej zmianę. Praca ciężka, bo wszystkie książki, przedmioty z pokoju trzeba było kilka razy przenosić, układać itd... Z jednej strony cieszę się, bo porządek i czysto w najmniejszych zakamarkach nawet, ale to niestety praca wymagająca ogromnego wysiłku fizycznego.

To muszą zrobić domownicy, więc pomoc rodzinna była tylko w pewnym, niedużym zakresie.

Skończyliśmy o 2 w nocy. Dzisiaj dopieszczanie pokoju...

Żałuje tylko wystawy witraży, na którą wybieraliśmy się dzisiaj. Jednak 12 godzina okazała się zbyt wczesną dla nas...

No nic, ogarnęłam plan wydarzeń kulturalnych w najbliższym czasie /w prężnie działającym klubie dzielnicowym/, na pewno skorzystamy następnym razem.

kosmostrada, gratuluję udanego wypadu na wernisaż :lol:

 

Samopoczucie, mimo dolegliwości mięśniowo-kostnych, niezłe. Nawet słońce mnie nie drażni :D

I to jest dowód na to, kochani, że poprawa pojawia się nie wiadomo skąd i dlaczego. Chociaż nie, wiadomo, pomagałam sobie bardzo relaksacjami i muzyką relaksacyjną, które niesamowicie mnie uspokajają i odprężają...w jakimś stopniu na pewno wpłynęły one na ogólną poprawę samopoczucia... :mhm:

Dlatego bądźcie dobrej myśli, szukajcie swojej drogi do harmonii i spokoju :!:

 

Miłej soboty i niedzieli życzę wszystkim :D

"Sugeruję, że religijne skłonności czy wiara nie są niezbędne. Niekoniecznie trzeba być wierzącym. Nawet jeśli jesteś niewierzący, bądź dobrą ludzką istotą, człowiekiem ciepłego serca. Życzliwość i serdeczność stanowią według mnie religię uniwersalną."

Dalajama XIV

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

u mnie weekend mija pracowicie... dzisiaj skończyłam wreszcie logo do gry. jestem z niego niesamowicie zadowolona :) mam nadzieję, że jutro też będzie ładna pogoda, to może wreszcie wyjdę na rower

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

sailorka, :brawo:

Jutro też ma być ładny, ciepły dzień, ale może popadać ;)

"Sugeruję, że religijne skłonności czy wiara nie są niezbędne. Niekoniecznie trzeba być wierzącym. Nawet jeśli jesteś niewierzący, bądź dobrą ludzką istotą, człowiekiem ciepłego serca. Życzliwość i serdeczność stanowią według mnie religię uniwersalną."

Dalajama XIV

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają samotnie.podobnie jak narkomani.narkomani umierają w jakimś śmierdzącym sraczu a psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają za murami obozów psychiatrycznych we własnych odchodach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzień dobry!

 

Koryguję dane :smile: - u mnie 15 stopni i siąpi.

Pogoda akuratna na domkowy dzień. Wczoraj udało mi się wpaść do biblioteki, więc jestem zabezpieczona czytelniczo. Tylko jakieś prania uskutecznię i mam zamiar z premedytacją zalegać. Już nawet przeskoczyłam z dżinsów w pluszowy dres.

Wczoraj też fajny wieczór, troszku musiałam się ogarnąć, żeby pójść, no ale wiem, jak dobrze mi to robi.

 

Wypiłam dwie lampki wina, aż mi się zakręciło w głowie, no powiem Wam strasznie się organizm odzwyczaja. No ale jak spałam! A potem się dziwić, że ludzie w alkoholizm wpadają... ;)

 

No mi się coś stało z mózgiem, jak pierdyknęło, mam problem z przyswajaniem nowych danych. Boli mnie to. :roll:

 

Miłej niedzieli Wszystkim!

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają samotnie.podobnie jak narkomani.narkomani umierają w jakimś śmierdzącym sraczu a psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają za murami obozów psychiatrycznych we własnych odchodach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają samotnie.podobnie jak narkomani.narkomani umierają w jakimś śmierdzącym sraczu a psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają za murami obozów psychiatrycznych we własnych odchodach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mirunia, O to zazdraszczam śmigania w kiecce. Cieszę się, że jesteś tak rozpieszczona pogodowo. :smile: My to czekamy na przerwę w deszczu, żeby z psem wyjść... :bezradny:

Zaraz zabieram się za chowanie letnich rzeczy.

 

depresyjny86, Nie znam Twojej sytuacji, więc nic mundrego na pocieszenie nie napiszę, ale trzymaj się!

 

Ḍryāgan, paramparam, Oj nie lubię takiego nienaturalnego śpika... Nie umiem teraz odróżnić, kiedy jest to naturalna obrona organizmu i dobrze się temu poddać, a kiedy jest to chorobowe chroniczne zmęczenie, czy próba ucieczki, a temu trzeba powiedzieć zdecydowane - nie!. :bezradny:

 

WolfMan, :papa: Piękne okoliczności przyrody i piękna oblubienica. ;)

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

paramparam, po to, żeby nie siedzieć i nie gnuśnieć jak stary dziad czy baba. żeby coś ze sobą robić, spełniać marzenia, a przy okazji być aktywnie działającym członkiem społeczeństwa. ja w trakcie psychozy napisałam powieść SF. fakt, głowa odmawiała współpracy, ale ja się zmuszałam do pisania, żeby coś, cokolwiek robić ze sobą i swoim życiem. i jakoś dawałam radę, jednego dnia lepiej, drugiego gorzej, ale jednak. więc nie mów mi o tym, że głowę nie zawsze można zmusić do pracy, bo można, a nawet trzeba

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×