Skocz do zawartości
Nerwica.com

Spamowa wyspa


Etna

Rekomendowane odpowiedzi

Wróciłam ze spaceru. Rzucało mną od krawężnika do krawężnika, szłam jak pijana, zawroty mocno mnie męczą :(. Ale przeszłam tyle, ile chciałam. Jest bardzo duszno, dość nieprzyjemne.

Wracam do czytania :D , interesująca, choć smutna powieść, wciągnęła mnie... TV nie proponuje niczego ciekawego, więc wieczór z książką jest najlepszym rozwiązaniem...

Edytowane przez Gość

"Sugeruję, że religijne skłonności czy wiara nie są niezbędne. Niekoniecznie trzeba być wierzącym. Nawet jeśli jesteś niewierzący, bądź dobrą ludzką istotą, człowiekiem ciepłego serca. Życzliwość i serdeczność stanowią według mnie religię uniwersalną."

Dalajama XIV

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

cyklopka, jak przechodziłeś terapię to brałaś prochy¿

Tak.

 

A wy w terapii braliście proszki¿ słyszałem że jak się bierze proszki w terapii to może być ona mniej efektywna¿

Zależy od tego na co się leczy. Np. osoba z lękami i zaburzeniami osobowości bierze leki uspokajające, to nie może opowiedzieć na terapii o uczuciach, bo jest znieczulona.

W moim przypadku leki nie blokują prawdziwych emocji, nawet ułatwiają ich wyrażanie, natomiast trochę mi usunęły odczuć związanych z kompletnie błędną interpretacją rzeczywistości.

Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Siemanko Forumowicze :smile:

 

Tosia_J poproszę Inkę :smile:

 

Miłego dnia Forumowicze :smile:

 

Z Panem Bogiem :!:

Dwie Wiary zapisały się na kartach historii Polski!

Chrześcijaństwo i Wiara Rodzima, dwie tak różne Wiary, a jednak potrafi dużo osób połączyć się dla dobra Ojczyzny!

Bóg-HonoR-Ojczyzna!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

cyklopka, jak przechodziłeś terapię to brałaś prochy¿

Tak.

 

A wy w terapii braliście proszki¿ słyszałem że jak się bierze proszki w terapii to może być ona mniej efektywna¿

Zależy od tego na co się leczy. Np. osoba z lękami i zaburzeniami osobowości bierze leki uspokajające, to nie może opowiedzieć na terapii o uczuciach, bo jest znieczulona.

W moim przypadku leki nie blokują prawdziwych emocji, nawet ułatwiają ich wyrażanie, natomiast trochę mi usunęły odczuć związanych z kompletnie błędną interpretacją rzeczywistości.

 

Aha, sorry że tak cię molestuje pytaniami, ale mam jeszcze jedno malutkie. Uważasz że psychoterapeuta powinien posiadac raczej radośniejsza czy stanowcza naturę¿ jakiego ty miałaś, jeżeli można zapytać.

Im dłużej tkwisz w swojej niszy, tym coraz bardziej obcy, a tym samym groźny bedzie swiat.

Idź, bo tylko tak zostaniesz przyjęty

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Aha, sorry że tak cię molestuje pytaniami, ale mam jeszcze jedno malutkie. Uważasz że psychoterapeuta powinien posiadac raczej radośniejsza czy stanowcza naturę¿ jakiego ty miałaś, jeżeli można zapytać.

Prywatnie pogodna osoba, na początku oczywiście prowadziła terapię na chłodno, jak już było bezpieczniej to pozwoliła sobie na luz np. śmiejąc się z moich żartów.

Uważam, że terapeuta powinien być osobnikiem zdrowym i spełnionym w życiu, żeby można było zaufać jego normalności.

Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzień dobry! :papa:

 

Ależ gorunc dzisiaj! Ani kroku więcej nie zrobię już dziś na dwór. :bezradny:

Wróciłam niedawno z cmentarza (rocznica śmierci Taty), pojechałam i wróciłam A miejskim, nie dałabym chyba rady wrócić spacerkiem. Trochę się tam naschylałam, uporządkowałam, zapaliłam znicze i byłam mokrusieńka... kapał mi pot po oczach i szyi. :hide:

A niby miało lać, jakieś burze zapowiadali, a tu od rana upał :shock: i ani kropelki deszczu.

Dobrze, że sobie kapustkę rano kupiłam na rynku i ugotowałam fajny, letni kapuśniak z koprem - teraz jak znalazł gotowy obiad. Później machnę medaliony z indyka z warzywami i będzie wyżerka na 3 dni. :D

Moc truskawek na rynku, kupiłam kg do pojedzenia ze śmietanką, czereśnie też już są, ale po 30zł/kg. :shock: Poczekam...

Na razie odsapka.

 

Dzisiaj ciut lepiej z moimi zawrotami i bólami szyjnego, ale nadal czuję spięcie karku i ramion, które powoduje zawroty i bóle głowy.

Do kitu z tym wszystkim... wczoraj ledwo zipałam.

 

tosia_j, cyklopka, Ḍryāgan, neon, JERZY62, witajcie sobotnio przy Tosinej kawusi. Rano skorzystałam z tej artystycznej w filiżance. :yeah:

Tosia, możesz co rano serwować nam :yeah:

 

Miłego popołudnia!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzień dobry Wszystkim!

 

Dzień zaczął mi się nie za ciekawie, bo raz że kurier niewłaściwie wydał moją paczuszkę ( pachnącą of course ;) , nadzwoniłam się, naszukałam się jej, a dwa znów ten cholerny pies zaatakował mojego. Musiałam z nim walczyć i wróciłam z połamanymi paznokciami i opuchniętymi palcami. Plus puls 110 nawet już w domu, więc mroczki przed oczami i prawie zgon. Bardzo teraz nadmiernie reaguje mój organizm. :bezradny:

 

Pogoda znów zmienna, rano słońce i ciepłość, teraz chłód i deszcz, więc jak zebrać wszystko zusammen do kupy to ledwo na nogach stałam. Ale się ogarnęłam, oddech wyrównałam ( zajęło mi to 2 godziny :roll: ) , poszłam chwiejąc się oddać książkę i na lody do mojej nowej ukochanej lodziarni. Pani się ucieszyła na mój widok. :smile:

 

Teraz domowe kręcenie się i potem książka. Chłopaki będą późno, więc zjadłam sobie naleśniki i zobaczymy, czy coś będzie poważnego pichcone.

Truskawki kupione kwaśne, nagotuję więc kompotu, będzie pięknie w domu pachnieć. :smile:

 

Miłego weekendu!

 

Ḍryāgan, Twoje obawy są najzupełniej zdrowe w tej sytuacji. Każdy normalny się boja. Dasz radę, bo nie ma wyjścia. :smile:

 

mirunia, Jak mija sobota?

 

tosia_j, Kawki były nawet dwie. Z normalnego ekspresu. :smile:

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mirunia, Już wszystko wiem, nie odświeżyłam jak pisałam. :smile:

Kochana dawkę ruchu widzę sobie ostrą zafundowałaś. Byle ku zdrowotności, a nie przeciążeniu. ;)

Jutro może jeszcze lepiej będzie z dolegliwościami. I tak dajesz radę. :great:

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Fest sobie pojadłam... teraz mogę z głodnym pogadać. ;)

Małą kawusię popijam i relaksuję przy sobocie po robocie...

 

kosmostrada, helloł! Toć znowu w pojedynkę weekendujesz, ale tyż fajnie chociaż jeden dzień dla siebie mieć.

No szkoda tych Twoich paznokci... właściciel tego psiska powinien zafundować teraz pełen manicure. Niechby trzymał psa na smyczy!

To miałaś znowu dzisiaj trochę atrakcji, szkoda właśnie, że tak czasami reagujemy intensywnie na pewne "przygody" - mój organizm też teraz tak reaguje na różne dziwne sytuacje "z zaskoczenia". Kiedyś, po fakcie obracałam to w śmiech... chyba już inną odporność psychofizyczną mamy. :bezradny:

 

Kosmo, jakoś muszę sobie radzić, mimo słabości. Raz lepiej, raz gorzej, a innym razem klapa - i tak w kółko, sama wiesz.

Toczymy tę kulkę, byle do przodu! :great:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają samotnie.podobnie jak narkomani.narkomani umierają w jakimś śmierdzącym sraczu a psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają za murami obozów psychiatrycznych we własnych odchodach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

tosia_j, absolutnie nie życzę takich porannych pobudek (czasami też tak wstaję w wolny dzień :bezradny: ), wysypiaj się!

Ale tak o 7.30 już możesz kawkę zaserwować, a w weekend o 8.15 - może być? :D

 

JERZY62, tylko z dwóch? Co to jest na chłopa!

Ja wcinam nianiecznicę z trzech + szczypiorek lub na pomidorku. :D:yeah:

 

A pędy cebuli to chyba te białe ze środka, jak szczypior zaczyna rosnąć?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dobry wieczór :D

tosia_j, ja o 5 jeszcze nie spałam :bezradny: , dobrze, że chociaż mogłam czytać, skończyłam kolejna książkę...

 

Jednak mój senny wypoczynek trwał zbyt krótko /w sumie 3 h/, bym dzisiaj dobrze się czuła. Wyszłam na spacer, by dotlenić trochę organizm, ale nie było to przyjemne wyjście.

Miałam upiec ciasto, ale zrobię to jutro, nie dam rady ...

 

kosmostrada, rozumiem doskonale co czułaś :!:

Wczoraj wieczorem miałam podobną sytuację i dobrze, że nie byłam sama. Napadł na mojego małego psiaka, może i z pokojowymi zamiarami-nie wiem, duży amstaf, a właściciel raczył się na ławeczce piwem.. Wpadłam w histerię, gdy zobaczyłam, iż próby odpędzenia go, nie skutkują. Przeraziłam się naprawdę. Gdy podbiegł "wesolutki" pan właściciel, nie wytrzymałam, wykrzyczałam mu wszystko, począwszy od obowiązku wyprowadzania psa na smyczy i w kagańcu w miejscach publicznych, skończywszy na zarzutach o braku odpowiedzialności w ogóle. Mimo jego tłumaczeń, że to łagodny pies i, mimo wszystko, jego uprzejmego zachowania...

Puls 114... J

Ja od dawna wpadam w panikę, gdy widzę pieski większe od naszego, biegające bez smyczy i zbliżające się do nas :( Gdybym była sama, zawał murowany... Słabiutko u mnie z nerwami...

 

mirunia, kupiłaś smaczne truskawki? Ja skusiłam się po raz drugi i znowu były okropne...wykorzystałam do muffinek.

"Sugeruję, że religijne skłonności czy wiara nie są niezbędne. Niekoniecznie trzeba być wierzącym. Nawet jeśli jesteś niewierzący, bądź dobrą ludzką istotą, człowiekiem ciepłego serca. Życzliwość i serdeczność stanowią według mnie religię uniwersalną."

Dalajama XIV

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mirunia, No właśnie szkoda, że taki człowiek nieodporny. Ja rozumiem się zdenerwować, ale żeby reagować zgonem? :bezradny:

 

JERZY62, Popieram Mirunię - taka jajecznica to lekkie śniadanko dla chłopa. :D

 

misty-eyed, Wiesz najgorzej, że niestety ten cholernik bierze się od razu do gryzienia i za cholerę nie da się odpędzić. Dziś nawet się wysmyrnął z szelek, za które go ciągnęłam, musiałam go łapać za skórę. W pewnym momencie podniosłam go do góry i odrzuciłam. A właścicelka nic, bała się widocznie, że ją użre. :evil: Bo tam bójki, przepychanki, pyskówki psie to ja mam luz. No i mój ma dużo większych kolegów i koleżanek, nie boimy się, więc jakby tylko udaremnianie usiłowania zabójstwa i wyjście z tego bez szwanku jest stresujące dla mnie. ;)

 

Monsz wrócił trochę wcześniej, więc wyskoczyliśmy autkiem do sklepu. Załapaliśmy się m.in. na przecenę win, wzięliśmy takie przecenione z prawie 50 na 20 zeta, ciekawie się zapowiada. Zadowoleni stoimy przy kasie, a za nami facet z koszykiem win. Jego rachunek bez mrugnięcia okiem - 750 złotych polskich. 8) Pokiwaliśmy głowami - "facet widocznie zna się na winach". :D

 

Idę spróbować coś zrobić z tymi paznokciami. W dodatku mam jutro imprezę rodzinną, kościół, knajpa, te sprawy, trzeba jakoś się prezentować. ;) No i tradycyjny jęk - nie mam się w co ubrać... :P

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×