Skocz do zawartości
Nerwica.com

Spamowa wyspa


Etna

Rekomendowane odpowiedzi

Ḍryāgan, rozumiem ;) Odpocznij, czas pokaże, co dalej...

"Sugeruję, że religijne skłonności czy wiara nie są niezbędne. Niekoniecznie trzeba być wierzącym. Nawet jeśli jesteś niewierzący, bądź dobrą ludzką istotą, człowiekiem ciepłego serca. Życzliwość i serdeczność stanowią według mnie religię uniwersalną."

Dalajama XIV

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ḍryāgan,

jednym słowem kicha ,,, u mnie nie lepiej ,mam wprawdzie wokól siebie ludzi , ale od tygodnia napierda-la mnie taki lęk i deprecha , że kur-wa jegoż mac . W koncu złe prędzej czy pózniej musi sie skończyć ,,,

Trzymaj się !

>>>  Przyjdzie śmierć i będzie miała Twoje Oczy  >>>

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość Purpurowy

Gratuluję.

 

Ja się nie przyłączę, bo z zespołów występujących 4 widziałam, reszta mnie w najmniejszym stopniu nie interesuje.

 

Dolałam odrobinę białego wina do kurczaka, ale był fajny i miękki. Dużo mięsa zjadłam i marchewki.

Prawdę powiedziawszy w tym przypadku zespoły nie grają dla mnie jakiejś większej roli. Bardziej chodzi mi o to żeby wyrwać się na jakiś czas z domu i pobyć wśród ludzi. Bardzo mi tego brakuje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

misty-eyed, wino nie zmieniło smaku potrawy, trochę rozprowadziło przyprawę i zmiękczyło mięso.

 

Purpurowy, no to jest dobry argument.

 

Większość zespołów na Woodzie to alternatywny rock, ocierający się o punk albo reggae, a to wybitnie nie moja brocha.

Ja lubię metal, pop, od wczoraj rap, folk, ethno i musicale :105:

Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pochwalę się, że papryczki ostre przesadzałem, niedługo kolejne zasadzę. Lubie dłubanie w ziemi :smile:

Miała być burza - u mnie sucho, u znajomych drzewa połamało. O, właśnie padać zaczęło.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A u mnie burza przeszła, zrobiło się chłodno, robię w domu wielki przeciąg, bo niestety w chałupie nadal piekarnik.

 

Cały dzień telepie mnie lęk, dopada ni stąd ni zowąd. Zwalam na przemęczenie, pogodę. Ale jest to takie frustrujące, że już od tak dawna nie czuję się dobrze...

Wieczór przede mną, a ja nie mam pomysłu, co z sobą zrobić.

Zadałam sobie pytania - czego byś chciała? i jedyna odpowiedź , która mi się nasuwa - poczuć się lepiej. Na co masz ochotę? -...... na nic.

Wzięłam rano tabsa, i nic...

 

Przejdzie mi , prawda? :bezradny:

 

Purpurowy, Ogromnie się cieszę, że się zdecydowałeś!

 

Ḍryāgan, Trzymaj się , taki dzień...

 

cyklopka, Jaki musical najbardziej?

 

takie tam, Ja pańskim okiem dziś doglądałam moich pomidorków. Są już zielone maluchy. :smile: Chociaż wichura zrobiła mi wersję płożącą, ale dają radę.

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kalebx3, w czym ma mi pomóc?

"Sugeruję, że religijne skłonności czy wiara nie są niezbędne. Niekoniecznie trzeba być wierzącym. Nawet jeśli jesteś niewierzący, bądź dobrą ludzką istotą, człowiekiem ciepłego serca. Życzliwość i serdeczność stanowią według mnie religię uniwersalną."

Dalajama XIV

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Purpurowy, To mnie trzyma przy życiu, że nie wiemy, co przyniesie kolejny dzień.

 

Siedzi pies przy mnie i patrzy z wyrzutem. Myślę - o co chodzi - najedzony, wysikany, wykupany, wyspacerowany... :shock: A ja twarożek zjadłam i mu nie dałam do wylizania pojemniczka... O ja bezduszna! :D

Ale leje...

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kosmostrada, uwielbiam zapach pomidorowych krzaczków. No i ziemniaki w tym roku pięknie rosną, niedługo powinny się kwiatami obsypać ;)

A pogoda faktycznie może Ci dokładać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

rolosz, Młodemu kupiliśmy karnet na Open'era , miał obiecane w nagrodę za świadectwo z paskiem. Straszliwie mu zazdraszczam, poszłabym na Red Hot Chili Peppers. :105:

Wybierz się na ten koncert, póki kasę na siebie możesz wydawać. :smile: Dasz radę!

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość Purpurowy

Mam pytanie, może się wydać dla niektórych bardzo osobiste, ale bardzo mi zależy na odpowiedzi.

Pytanie brzmi - która z pań udzielających się na spamowej, ma syna?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Purpurowy, Mój poprzedni post chyba udziela Ci odpowiedzi... ;)

 

rolosz, Koniecznie! Ja dałam radę na koncertach, to Ty też dasz. Nie odmawiaj sobie tej wielkiej przyjemności życiowej. Kiedy, jak nie teraz? ;)

 

Troszku zawiało i bach - mamy drzewo sąsiadów u siebie... :hide: Dobrze, że mamy "tajne" przejście od tyłu ogródka, bo nie moglibyśmy wyjść. :roll: Teraz ciemno, leje, więc rano ocenimy straty. Podejrzewam , że ostatnia wichura je nadwyrężyła i teraz porządnie zawiało i katastrofa. Co się robi w takiej sytuacji - dzwoni na Straż Pożarną, żeby usunęli?

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość Purpurowy
Purpurowy, Mój poprzedni post chyba udziela Ci odpowiedzi... ;)

Właściwie to on mnie bardziej zainspirował do zadania pytania. ;)

Bo mam pewien interes do osoby która udziela się na spamowej i ma syna, ale nie wiem czy to Ty, czy może jeszcze ktoś inny ma tutaj syna.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co się robi w takiej sytuacji - dzwoni na Straż Pożarną, żeby usunęli?

 

ja uważam, że to sąsiedzi jako "właściciele drzewa" powinni wykonać telefon i starać się o to, żeby usunąć drzewo zgodnie z prawem i starać się o odpowiednie służby.

W zasadzie to powinni do Was już teraz zadzwonić, przeprosić i zapewnić, że to oni niezwłocznie skontaktują się ze służbami i "to jest na ich głowie i oni to pozałatwiają". No chyba, że ich nie ma w domu i nie wiedzą o całym zajściu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

HoyaBella, Właściciele tu nie mieszkają. Sprawa jest na mojej głowie... :bezradny: W poniedziałek mogłabym zadzwonić do ich administracji, ale to się będzie ciągnąć...

 

Dzień dobry Wszystkim!

 

Pies jak się rano zdziwił, że nie ma przejścia...

A tak to u mnie na razie słonecznie, temperatura na zewnątrz póki co przyzwoita, w domu nadal koszmarnie. Nie spałam całą noc z gorąca.

Czekam na gości, a jestem nieprzytomna i w lękach z osłabienia.

Ogólnie koopa.

 

Miłej niedzieli Wam życzę!

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×