Skocz do zawartości
Nerwica.com

Spamowa wyspa


Etna

Rekomendowane odpowiedzi

Ja zimno to ostatnio przerabiam:( w pracy, a pracuję w szpitalu jest gorąco, a ja zmarznięta chodzę. Słuchajcie, jak jutro nie spenię..idę w sprawie pracy na weekendy w sklepie. Co prawda , nic rozwijającego, ale cóż zrobić, pytanie czy podołam 7 dni w tygodniu pracować..

Never say "goodbye." "Goodbye" receives all hope of reunion...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Karolina66, Rewelacja, masz z głowy! :yeah:

 

JERZY62, Tella, Też mi się zdaje , że to taki somatyk... :bezradny:

 

Tella, Chcesz, czy życie zmusza, żeby dorobić?

Nieważne, że w sklepie - praca to praca, kciukasy trzymam!

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają samotnie.podobnie jak narkomani.narkomani umierają w jakimś śmierdzącym sraczu a psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają za murami obozów psychiatrycznych we własnych odchodach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kosmostrada, jeszcze nie, jak mówiłam, zostały mi palce, buty i wzory na ubraniu.

 

Zawsze między pracami mam ponad godzinę czasu, to gdzieś sobie idę.

 

W ramach pogłaskania schowałam lęk do środka (trochę w jelito trafia), śpiewam sobie kołysanki i recytuję teksty.

Mam taki dziwny nastrój, łagodnej rezygnacji, teraz w pracy taki lekki, nieokreślony uśmiech, jakby ochronna mgiełka.

Rozczarowania zawsze mnie emocjonowały.

Trochę kojarzy mi się ten nastrój z dzieckiem, które jest nadnaturalnie spokojne, bo już się zmęczyło płakaniem.

 

[videoyoutube=S9bCLPwzSC0][/videoyoutube]

Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

cyklopka,

Bardzo odważne torebki:))

A opieprzu w pracy współczuję zwłaszcza za niewinnosc:(

chodze boso po ulicy

 

 

 

Klozapol 300mg

Solian 800mg

Haloperidol 15mg

Pregabalina 150mg

Afobam 1mg doraźnie

 

Annuszka wylała olej

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

cyklopka, Myślałam, że może coś dłubnęłaś już w rysunku.

Piękne sposoby na pogłaskanie.

 

Właśnie patrzę na mój palec wskazujący. Mam odłupany lakier. Dziś malowałam. Ma się trzymać dwa tygodnie. :twisted:

Niestety czas wysupłać znów na hybrydę, zanim mnie szlag trafi...

 

A tak w ogóle to kupiłam sobie dziś różowego grejfruta i zaraz go pożrę. O!

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kosmostrada, nie, dzisiaj zmęczona jestem. Jednak wysiłek psychiczny robi swoje.

 

Moje strategie odwracania myśli od sytuacji stresujących są nader osobliwe. Układanie rozmaitych historii w głowie, rytuały, talizmany...

Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzień dobry :D

 

Ja już wróciłam z przychodni. Byłam na badaniach. Jestem pełna energii, mimo źle przespanej nocy. Ale to nic nowego ;)

Wczoraj wpadli do nas znajomi, bardzo symatyczni ludzie... Zapowiedzieli się rano, musiałam więc przygotować trochę różnych rzeczy. Ci znajomi, chyba pisałam o tym, sprzedali mieszkanie w W-wie, kupili dom za miastem. Żyją sobie zachwyceni ciszą, przyrodą i wolnością w ogóle. Wyraźnie są wyluzowani, z pewnością otoczenie sprzyja ich dobremu samopoczuciu.

Trudno było mi dzisiaj zwlec się przed siódmą, ale dałam sobie jakoś radę. Jestem zadowolona z siebie, bo nerwy mną trzęsły okropnie, spięło mi mięśnie aż do bólu, od razy zawroty głowy się pojawiły /chyba śmiesznie wyglądałam idąc chodnikiem i zataczając się-nie, to nie był efekt wczorajszej imprezki :mrgreen::nono: / ale pokonałam lęk, który skorzystał z tej okazji. Mąż chciał mi towarzyszyć, ale stanowczo odmówiłam. Pomyślałam - a niech chłopina sobie pośpi :lol:

 

Słońce dość ostro świeci, miało być ciepło-może później, ale, póki co, wiatr silny wieje...

 

Na dzisiaj plan już ustalony - popołudnie z Wnuczkiem uprzyjemni nam życie :D:!: Jestem przeszczęśliwa, gdy zazwyczaj, w razie potrzeby, jestem/jesteśmy gotowi na zajęcie się Maluchami naszymi :mrgreen:

Mam w pamięci siebie sprzed wielu lat, gdy nie miałam wsparcia ze strony Dziadków, z przyczyn od Nich niezależnych...

 

Kupiłam kilka gazet, tygodników, teraz poczytam, chwilę odpocznę, ugotuję obiad...

 

Pozdrawiam Wszystkich i miłego wtorku życzę :D

"Sugeruję, że religijne skłonności czy wiara nie są niezbędne. Niekoniecznie trzeba być wierzącym. Nawet jeśli jesteś niewierzący, bądź dobrą ludzką istotą, człowiekiem ciepłego serca. Życzliwość i serdeczność stanowią według mnie religię uniwersalną."

Dalajama XIV

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wiejskifilozof, czy to nie było kuszenie Adama :lol::?:

"Sugeruję, że religijne skłonności czy wiara nie są niezbędne. Niekoniecznie trzeba być wierzącym. Nawet jeśli jesteś niewierzący, bądź dobrą ludzką istotą, człowiekiem ciepłego serca. Życzliwość i serdeczność stanowią według mnie religię uniwersalną."

Dalajama XIV

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

czarny mocz

psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają samotnie.podobnie jak narkomani.narkomani umierają w jakimś śmierdzącym sraczu a psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają za murami obozów psychiatrycznych we własnych odchodach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzień dobry!

 

U mnie słoneczko i ciepło.

Miałam dziś dziwny koszmar. Sen był jakby taki zwyczajny, ale w pewnym momencie byliśmy z menszem przy starym dworcu i była tam przybudówka, stara ceglana ze starymi drewnianymi drzwiami, otwartymi, wisiały w zamku klucze. Monsz mówi - chodź, z ciekawości zobaczymy co tam jest. Ja patrzę a klucze znikły, w środku czarno i poczułam jakieś straszne czające się zło :shock: i dostałam takiego przerażenia, że aż się obudziłam na granicy zawału. Nigdy w życiu się tak nie bałam, nie mogłam już spać. :roll:

Ech, chciałabym, żeby mi ten sen ktoś wytłumaczył.

 

Prosto po pracy do fryzjera, mam nadzieję, że będę w formie ( nic nie mogę teraz przewidzieć).

 

Miłego dzionka!

 

misty-eyed, Brawo Ty, że mimo takich somatyków wszystko załatwiłaś!

 

wiejskifilozof, i co zrobisz z tymi jabłkami? :smile:

 

JERZY62, Przyznaj się, ile herbatek już od rana wypitych? ;)

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×