Skocz do zawartości
Nerwica.com

Spamowa wyspa


Etna

Rekomendowane odpowiedzi

misty-eyed, ja się dzisiaj na terapii trochę się żaliłam, że nie uzyskałam pomocy jako dziecko czy nastolatka, i zamiast się zajmować fajnymi rzeczami, co dziewczyny lubią, to się tylko snułam skoncentrowana na jakichś tam swoich wyobrażeniach, a nie na życiu. W końcu dopiero od roku się leczę, a całą resztę życia jakoś przeleciałam na autopilocie.

 

wieslawpas, myślę, że tak samo ważna jest chemia mózgu, to co się dzieje w naszym życiu i nasze własne nastawienie. Każda z tych spraw wpływa na pozostałe, dlatego najlepiej leczeniem dotknąć każdej z nich.

 

A ja nie śpię, bo mnie ręka boli, poza tym wymyśliłam teorię Dlaczego nie lubię chodzić spać. Bo we śnie nie mam żadnej kontroli nad tym, co się dzieje, jestem całkowicie bezbronna, nie mam poczucia czasu. Wzięłam APAP Noc (niebieski przyjaciel).

Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

cyklopka, masz rację, może tak być, że pojawia się lęk przed utratą kontroli..

Moje dzieciństwo wyglądało podobnie...dopiero macierzyństwo sprowadziło mnie na ziemię...z kolei może za bardzo?

Odnalazłam się jako opiekunka, matka. Ale zmory przeszłości odzywały się.

Powiem Ci szczerze, że teraz, mimo szczątkowych objawów, odnajduję się w życiu, czuję się wolna, spełniona...

 

Pędze spać, bo jutro Dzień babci, więc goście pewni :lol::papa:

 

"Ukąszenie" psinki, a nawet podobno kotka bardziej, boli przez dłuższy czas. Lekarz obejrzał ranę?

"Sugeruję, że religijne skłonności czy wiara nie są niezbędne. Niekoniecznie trzeba być wierzącym. Nawet jeśli jesteś niewierzący, bądź dobrą ludzką istotą, człowiekiem ciepłego serca. Życzliwość i serdeczność stanowią według mnie religię uniwersalną."

Dalajama XIV

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

misty-eyed, no ja się muszę ogarnąć biorąc za dane tylko to co jest teraz, nie wiedząc czy będę mamą czy też nie. Na razie mam 150 dzieci w szkole :great:

 

Vet kazał asystentce polać mnie wodą utlenioną i gorącą wodą, potem bandaż, w domu znowu przemyć mydłem i gorącą wodą. Potem maść z antybiotykiem.

 

Ręka jest wyraźnie cieplejsza. Spodziewam się rychłej amputacji i wstrząsu septycznego :why:

Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzień dobry! :papa:

 

Burość na dworze i burość w głowie - spadek mocy i nastroju. Może dzień się trochę rozwinie w lepszą stronę... na razie jakaś klapa. :bezradny:

Te cholerne, ciężkie poranki demotywują mnie do działania i spojrzenia w pozytywną stronę życia. Muszę przetrwać to, tak do południa.

 

cyklopka, zagoi się, masz zabezpieczoną ranę antybiotykiem, wydezynfekowaną... po kocie długo się goi i boli. Ja tak miałam latem na nogach, kilka małych ukąszeń, kiedy opiekowałam się 2 tyg. kotem. On domagał się frykasów i dawał znać poprzez gryzienie w łydki.

Najpierw się łasił, a później chaps! (dziwny sposób prośby...) Długo bolało i było zaczerwienione wokół.

 

Wracam do rzeczywistości, papiery czekają... ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzień dobry Kochani!

 

Chciałam zimy, no to mam. Niesamowita śnieżyca w nocy, dziś w parku tez mnie złapała. Przez miasto trzeba się przekopywać, ale jest pięknie i niezwykle przyjemne powietrze. Ja nie narzekam, bo nigdzie dojeżdżać nie muszę.

Wczoraj wszystkie atrakcje zaliczyłam, na lekkim musie , ale się nie dałam, potem poczytałam, zaczęłam robić na drutach tą okładkę i jakoś zaburzoną chemię mózgu przeczekałam.

Dziś jest ciut lepiej, może dzięki pięknym okolicznościom przyrody. Mam przede wszystkim mniejszą derealkę.

 

platek rozy, mirunia, Dziękuję Kochane za wszystkie uściski! :uklon: Jak się coś zdarzy to dobrze popisać, potulać się, ale jak coś nie trybi w głowie, to muszę to w kąciku przeczekiwać.

Dostałam nieplanowany @, więc to też wiele tłumaczy.

 

mirunia, A może do Ciebie dotarła ta fala, która mnie wczoraj dopadła. Może jednak są to jakieś wariacje pogodowe, na które my reagujemy jak barometry? :bezradny: Trzymaj się Kochana, wiem jak ciężko pięknie dzień rozkręcić, jak rano człowiek wstaje w takim stanie.

 

cyklopka, Bidulko Kochana, jak dziś łapka? Koty są jadowite. :zonk: Pamiętam jak w dzieciństwie pokąsał i podrapał mnie i kuzynkę kot -furiat u babci. Strasznie długo się babrało, a moja kuzynka nawet trafiła do szpitala, bo ją podrapał koło oka i jakaś paskudna infekcja się zrobiła. Jak nadal będzie łapka źle wyglądała, pokaż ją lekarzowi.

 

wieslawpas, Wiesiu a Ty nas w ogóle czytasz, bo zadajesz pytanie, czy ktoś tu ma nerwicę, jakbyś właśnie na forum wszedł. :shock:;)

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witajcie :*********

Ja powedrowalam do domu bo mam taka migrene ze ledwo dotarlam do pracy i zaliczylam od razu pierwszy rzyg , nastepnie za jakas chwile niestety rzyg drugi i do trzeciego juz nie doczekalam bo kierowniczka kazala mi isc do domu. :bezradny: Kreci mi sie w glowie , proszki na bol nie dzialaja , nie moge nic jesc i cale pol glowy lacznie z okiem mi pulsuje :(

 

Umieram wiec sobie domowo.

kosmostrada, Kochana ciesze sie ze dzis lepiej :******** U mnie tez sniegu dopadalo w nocy dosc sporo i mroz trzyma .

 

mirunia, Slonce:******** to zamulenie to i mnie denerwuje strasznie . No ale to ewidentnie po lekach.

Trzymam kciukaski zeby nastroj nijaki odszedl precz! Usciski!

 

cyklopka, glaskam lapke chora :******** oby szybko wydobrzala. !

Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

 

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziewczynki Kochane, a co my się tak sypiemy bliżej wiosny? Jedna ma @, druga migrenę z rzygiem, trzecia dół, a czwarta pożarta przez kota wampira? :shock:

Łoj, niedobrze na tę chwilę, ale to przejściowe dolegliwości i miejmy nadzieję, że niebawem ustąpią. Główki do góry... :D

 

Ja już ciut lepiej, trochę się rozkręciłam i papiery ogarnęłam. Za oknem czasami zamruga słońce spoza chmur i od razu lepiej.

Popijam kawusię z mlekiem, pykam se dymka i oby do 15ej!

Zrobię dzisiaj duszony karczek z warzywami, rosół czeka też, tylko makaron ugotować. ;)

 

Mam zamiar jutro rozebrać choinkę, więc jest zajęcie na popołudnie. No i odkurzyć po tym bałaganie.

 

Miłego i lepszego popołudnia. :papa:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

platek rozy, No hej Kochana! Oj to strasznie Cię załapało... :( Ty wiesz dlaczego masz aż takie migreny? Taka uroda?

Mam nadzieję, że na wieczór Ci odpuści... Ściskam mocno!

 

mirunia, Cieszę się Kochana, że już ten najgorszy nastrój ustąpił. Rozsypane i pogryzione, ale do wiosny dotrwamy! :D

 

 

A u mnie sypie i sypie... Albo w ogóle, albo na zakopanie w zaspach.... :bezradny: Czeka mnie ponowne latanie z łopatą (rano już działałam) i odśnieżenie choinek w ogródku.

Uradowałam się dziś w pracy, bo podlewałam adoptowanego kwiata Zbyszka ( sporo młodych liści jednak przemarzło i musiałam poobcinać) i co ja paczę - wypuścił nowego listka. :yeah:

No, jeszcze 1,5 godzinki i wio w Syberię! :D Muszę pójść po jedzenie dla psa i zakupy na obiad, odśnieżanie i potem już tylko podziwianie zimy przez okno z kubasem gorącej herbaty w łapce. A może "ulepimy dziś bałwana"? :smile:

Niestety na ćwiczenia nie idę, bo @ i raczej nie będę sobie dokładała dyskomfortu do nowej sytuacji. Ale co się odwlecze, to nie uciecze. ;)

 

Purpurowy, Co u Ciebie, jak dziś nastrój?

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają samotnie.podobnie jak narkomani.narkomani umierają w jakimś śmierdzącym sraczu a psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają za murami obozów psychiatrycznych we własnych odchodach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kosmostrada, Kochana:******** ja mam @ i chyba przez to taka migrena chociaz rozmawialam dzis z bonsaiem i on tez zmigrenowany wiec licho wie w sumie ... moze cisnienie jakies francowate. Pol dnia to przespalam bo sie nie nadaje do niczego.

Tulam Cie w niedoli czerwonej ;)

 

mirunia, chyba jakas aura francowata i takie przypadki po ludziach chodza ... wrrr. Ja dopiero mam nadzieje cos zjesc bo nie jadlam kompletnie nic , tylko wode pilam bo nawet herbaty zapach mnie draznil i ja zwracalam...

 

No to tyle. Obym jutro wstala w lepszej formie , niby mam wolne ale wolalabym je spedzic norlamnie a nie rzygajac i miec bol glowy taki ze ledwo na oczy widziec. :roll:

 

Juz nie wspomne ze mam lęki w cholere bo tak mam zawsze przy migrenie.

Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

 

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Purpurowy, :(

 

platek rozy, Jakaś telepatia, bo miałam Cię wywoływać, jak się czujesz. ;) O tak, migrena od @, niestety jak najbardziej. Mnie łapie na drugi dzień. Odpoczywaj Słońce, jutro powinno być lepiej. Mam nadzieję, że coś do brzuszka wrzucisz, żebyś już całkiem licha nie była.

 

Ja nareszcie herbatka i leżakowanie. Brzuch boli... :( Słabiutka jestem, ale jutro piąteczek, więc jest ok.

Wybrałam się od razu po pracy po te zakupy, a że włożyłam buty na koturnie i kawał do przedreptania w zwałach śniegu miałam, to tak się umęczyłam, że ło matko. Nie taka całkiem głupota, bo stabilne i specjalnie na ten śnieg (jedyne moje zimowe nieskórzane, nie żal, że zamokną), ale jednak obcas to obcas.

Chyba jestem jedyna na dzielni, co dokarmia ptaki, bo wyżerają w takim tempie, że nie nadążam dosypywać. Znów muszę kupować im jedzonko, a ostatnio nabyłam 3 wory. :roll:

Relacja kulinarna ;) - na obiad zrobiłam wątróbkę, bo już wieki nie było.

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kosmostrada, mirunia, platek rozy, a mnie się końcówka zimy, przedwiośnie kojarzy ze zmianami. My się boimy zmian, wolelibyśmy być bulwami zakopanymi bezpiecznie pod ziemią niż kolejny raz się budzić do życia. (To nie ja, to T.S. Eliot :angel: ).

 

Wróciłam, wymyłam rękę, jest trochę zaczerwieniona i wyraźnie cieplejsza. Otworzyłam piwo miodowe celem poprawy krążenia.

Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oj, markotne jesteśmy dzisiaj... :(

 

platek rozy, chyba masz racje, że aura jakaś francowata. Człek rozbity na całego.

Jutro powinnaś się już lepiej poczuć, dobrze, ze pospałaś, to migrena szybciej puści. Myślę, że już Ci lepiej po drzemce. Posil się, dostarcz energii po tych sensacjach, wrzuć se magnez i witaminki też.

 

kosmostrada, no to selerzymy, bom też wlazła pod kocyk z herbateńką, skarpety wełniane założone i czuję miłe ciepełko.

Teraz mi dobrze, zjadłam porządny obiad i mam już luz.

Łap Kochana siły i odpoczywaj w te trudne dni. U mnie śnieg też utrudnia chodzenie, mimo płaskiego obuwia.

Ja już powiesiłam druga słoninę na balkonie. A przy wejściu do bloku, pod krzewem cisu widziałam dziś trzy kosy, które zjadały czerwone owoce cisu leżące pod krzakiem. Czarniutkie, z żółtymi dziobkami ptaszyny, nawet ufne, bo stanęłam sobie popatrzeć jak smacznie wcinały. :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

cyklopka, Bardzo piękne słowa... Ja tam bulwą jestem, czy chcę czy nie o tej porze roku. ;) Człowiek zabulwiony, a tu będzie trzeba za kwiatka robić, bo wiosna, bo nie będzie wymówek. Tyle planów do zrealizowania... :zonk:

Ja dziś też na pogodę nie narzekam, pięknie śnieżkowało. :105: Nareszcie.

 

mirunia, Przekocykujemy tę zimę Kochana... :D No regeneruję się, nawet jutro sobie taki lightowy planik zrobiłam.

Kosy też u mnie urzędują, przypomniałaś mi. Muszę im jabłuszko wyłożyć.

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kosmostrada, cyklopka, mirunia, Kochane pojadlam , placki cukiniowo szpinakowe zem zrobila :105: oby juz w brzusiu zostaly.

 

cyklopka, sliczne z djecie :105::105:

 

kosmostrada, o mialam kiedys takie piekne kozaczki na koturnach --- pracowalam wtedy na agh i tak mi sie w nich dobrze chodzilo .. Hmmm teraz pewnie bym zaraz wyglebila znajac moja dereale :(

Masz te ptaszki zarloki :P ale pewnie faktycznie zlatuja sie z okolic . Kiedys na balkonie mialam ziarenka takie po swince morskiej zostawione i najperw przylecial j eden wrobel a za dwa dni bylo ich ze 30 :shock: ale ziarenka musialamz abrac i wysypac na dworze bo zasraly mi te wrobelki caly balkon :evil::roll:

 

 

mirunia, zebym tylko jutro nie miala migreny :uklon: bo az sie boje isc spac. Teraz mnie glowa mniej boli ale calkem nie minela:(

 

Co bedziecie wieczorem porabiac???

 

 

12573885_944310512313117_5348957457146704179_n.jpg?oh=dd84d19453a1a5cbd043637e62c6a41a&oe=572E1C75

Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

 

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

platek rozy, pewnie pogram na gitarze, żeby być pewna, czy dam radę wystąpić w sobotę, potem poczytam albo porozmyślam o życiu i o tym, co próbujemy ugryźć na terapii.

 

Szukam teraz botków na płaskiej podeszwie, znalazłam motocyklowe kowbojki z ćwiekami w stylu "Jeśli ja mówię, że są lata 80-te, to znaczy, że są"/"Metal is forever!", nie jestem zdecydowana :mhm:

Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×