Skocz do zawartości
Nerwica.com

Spamowa wyspa


Etna

Rekomendowane odpowiedzi

Dzień dobry!!!

 

U mnie też burość i okolice zera. I też rozkręcam się. Wstałam z dołem.

Czekam na tą wiosnę, bo naprawdę człowiekowi nic się nie chce. Kcę już energii do działania, wymyślania atrakcji, smakowania życia, a tak to clou programu weekendowego jest pójście do sklepu i to też wymaga mobilizacji :roll: Nawet do kina nie chce mi się iść.

Wydaję się sobie taka no nie wiem... nijaka? I moje życie takie nijakie? Wiem, może nie ma to uzasadnienia, ale sami wiecie, pewne stany po prostu są.

Notuję dziś ewidentny spadek mocy.

Zrobiłam sobie latte i czekam na energię.

No to sobie pojęczałam.

Na razie kończę pranie, składanie ciuchów, potem może zaszyję się w kąciku roboczym.

 

platek rozy, mirunia, :papa: Kochane, co będziecie porabiać?

 

platek rozy, Mi powiedziano, że te moje problemy z pamięcią to efekt przewlekłego stresu i napięcia. Uważam, że lek też swoje dokłada. Pamiętasz pisałam, że jak w pracy rozmawiam przez telefon to piszę od razu, z kim rozmawiałam i o czym, bo potrafię od razu zapomnieć . Powiem Ci, że z czasem jest trochę lepiej, zwłaszcza jeśli chodzi o tą pamięć krótkotrwałą. Rozumiem Cię, bo jest to okropne i dołujące. Ale jak ze wszystkim z naszej palety objawów, trzeba spróbować się z tym pogodzić, żeby nie dokładać sobie frustracji.

 

Ḍryāgan, To co, dziś pomidorowa, czy rosołek dzień drugi? ;)

 

wieslawpas, JERZY62, Trzymajcie się Chłopaki!

 

tosia_j, Hej Tosia!

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wróciłam ze spaceru, myślałam, że cieplej jest. Musiałam założyć kaptur na łeb, bo wybrałam się bez czapki, a tu zimny wiatr hula.

Orzeźwiłam się nieco, wywiało ze mnie zamułkę, teraz druga kawka i biorę się za jakiś obiad, bo mam resztki, a na jutro pustki. Lubię mieć gotowy obiad, jak wracam z pracy. Chyba zrobię bitki w sosie cebulowym.

 

kosmostrada, platek rozy, mnie już dostatecznie owiało, więc siedzę w domu. A jutro od rana do pracy i zwykła, szara codzienność.

Kosmuniu, też czekam na weselsze, słoneczne dni wiosny i tę zbawienną energię do jakiegoś życia i działania. A teraz, no cóż... zimowy letarg niedźwiedzia. Natura odpoczywa, to my też, wszak jesteśmy ogniwem tej natury. :D

 

tosia_j, nerwosola pamiętam, miał nick kota z pilotem i piwem :D Coś nie zagląda do nas. :bezradny:

 

JERZY62, na pewno pamiętasz!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

tosia_j, No ja nawet kojarzę - nerwosol-men, tak? Nie udzielał się bardzo za mojej bytności, ale wpadł parę razy. Co z nim?

 

Ḍryāgan, Bo jak ma się rosół, to żeby się nie nudziło, na drugi dzień robi się na jego bazie inną zupę. Pomidorowa najprostsza. Rozumiem jednak, że napawasz się drugi dzień swoim rosołkiem.Co Ty taki nabuzowany?

 

mirunia, Tak Kochana wiem i dlatego jakoś sobie ten dzień ułożę, przeczekam ten dołek. Po prostu źle znoszę takie spadki nastroju i muszę się wtedy pożalić. Jest to niezależne od sytuacji, irracjonalne, no ale cóż, trzeba działać dalej. Potem wskoczę w hipomanię i będę latać jak kot z pęcherzem i tak w kółko. Czas się przyzwyczaić.

 

Purpurowy, Ferdek to był też wykończony, ale nie wiem czy wcześniej nerwosol. Na pewno to nie ta sama postać co nerwosol-men - to ten co miał avka z kotem , czipsami i pilotem. ( jest na 1ej stronie spamowej)

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzisiaj do mnie ksiądz przychodzi nie lubię tego :roll:

U mnie był w piątek. Miał być o 17:00, a ja o 16:50 wyszedłem sobie na spacer i wróciłem dopiero jak on sobie poszedł.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ech, to po co go wpuszczasz?

Wenlaflaksyna, Mirtazapina i symbolicznie Metylofenidat

''Jak możesz twierdzić, że kochasz jednego człowieka, skoro na świecie jest dziesięć tysięcy ludzi, których kochałabyś bardziej, gdybyś ich kiedyś poznała? Ale nigdy ich nie poznasz.''

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kosmostrada, mirunia Kochane ja dzis iaj po porankowym lęku i dole zebralam sie z siostra do galerii ( chciala kupic jakies buty na przecenie) wsparlam WOSP bo zawsze wspierac bede a teraz nawet podwojnie w protescie za ten caly niesmaczny szum w okol .

No i przyszlam do domu , grzeje zurek i znow mam dola.

Na dworze deszcz zamarza i jest kompletns zklanka , boje sie jak jutro do pracy pojade jesli to nie zelzy...I tyle , Teraz sobie poogladam cosik i zjem zupe , moze wieczorem pojde na herbatke do sasiadki.

Edytowane przez Gość

Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

 

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kosmostrada, Kochana, żalić się to ludzka rzecz, przynosi ulgę... a jeszcze jak ktoś drugi rozumie ten stan (dołka, leków), to lżej człowiekowi na serduchu. Taka już nasza "uroda"... dobrze, że to mija i nastają lepsze dni. Buziaki!!!

Moje bitki już się duszą, patelnia cebuli usmażona i chałupa pełna zapachu, mmmmmm. ;)

 

U mnie prószy od godziny śnieg, drobniutki, ale robi się znowu biało. Dzień taki ogólnie śpiący i szary. :bezradny:

 

JERZY62, w niedzielę kolęda? :shock:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×