Skocz do zawartości
Nerwica.com

Spamowa wyspa


Etna

Rekomendowane odpowiedzi

mirunia, Kochana podpytaj o terapie , w nurcie PB to wtedy nie ma grzebania w przeszlosci ---jest tu i teraz czyli problemy dnia dzisiejszego i nauka radzenia sobie z nimi. Mysle ze to byloby dobre.

A za perfumki brawo :brawo::brawo: Ty sie ostatnio za malo rozpieszczasz!

Na napiecie polecam relaksacje lub trening autogenny , ja tez cwicze zeby obnizyc kortyzol a teraz koloruje . moze taka kolorowanka? mnie uspokaja.

 

kosmostrada, zobaczymy jak to wyjdzie , pewnie bede 1 dni chodzila jak pijana :mhm: z napiecia.

Mops mi zasilek przyznal jeszcze do maja wiec bede od nich wspierana bo widza ze sie staram. Robie co w mojej mocy zeby stanac na nogi. Wiec mam 400 zl zasilku plus to co zarobie i jakos dam rade a pozniej bede szukala pracy na etat.

 

Megi_, Niestety ta choroba zawsze znajdzie moment zeby wrocic chociaz na chwile ... i tylko chwile zycze zeby Cie trzymala.

A bylas u lekarza skonsultowac czy to po leku na pewno? bo jesli bralas pare dni to nie powinno byc takich jazd po dostawieniu ale w sumie kazdy organizm reaguje inaczej.

 

Purpurowy, , takie tam, :papa::papa::papa: Witajcie.

Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

 

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Purpurowy, :shock: Każda historyjka mrożąca krew w żyłach na wagę złota...

Wczoraj byłem w galerii handlowej, to sobie pomyślałem że skoczę na kebaba. No i zamówiłem co chciałem i pani dała mi paragon, resztę i jakieś dziwne okrągłe urządzenie. A ja jako prosty chłopak ze wsi szybko sobie wykalkulowałem w głowie: kebab = arab, arab + dziwne urządzenie = bomba. No i tak sobie siedzę przy stoliku z tą bombą i nie wiem co z tym zrobić, aż tu nagle ta bomba zaczęła migać na czerwono i pikać. Nie wiedziałem czy mam to odrzucić jak najdalej od siebie, czy co z tym zrobić, ale zauważyłem że jakiś facet z identyczną bombą poleciał do kebaba i odebrał zamówienie, a bombę zostawił w zamian. :hide: Ja jestem prosty chłopak ze wsi, skąd mogłem wiedzieć co to jest?

 

platek rozy, witaj.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Purpurowy, loooo jakie wynalazki :mrgreen::mrgreen::mrgreen::mrgreen: hihihi , tez bym nie wiedziala ze jak mi zamrugota to mam odebrac , myslalabym ze to podarek dostalam 8)

Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

 

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Purpurowy, loooo jakie wynalazki :mrgreen::mrgreen::mrgreen::mrgreen: hihihi , tez bym nie wiedziala ze jak mi zamrugota to mam odebrac , myslalabym ze to podarek dostalam 8)

Żeby chociaż jakoś wytłumaczyli przy składaniu zamówienia, tak jak w McDonaldzie tłumaczą, to bym jakoś to ogarnął. Podobną sytuację miałem jak pojechałem z bratem i jego kolegami do sklepu i pierwszy raz miałem styczność z kasą samoobsługową. Oni nabrali produktów do koszyka i minęli kasy, więc myślałem że chcą to wszystko ukraść. A tutaj samochód przed samym wejściem, na pewno widać go na kamerze, to kwestia czasu jak nas policja znajdzie. A oni po prostu poszli do kasy samoobsługowej, a ja nawet nie wiedziałem że coś takiego istnieje. Chyba muszę się wybrać na jakiś czas do Warszawy albo Lublina poznać najnowsze osiągnięcia techniki, bo się trochę czuję jak jakiś jaskiniowiec.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wyszłam na półgodzinny spacer wieczorny, żeby trochę rozładować to napięcie. Poszłam do delikatesów w poszukiwaniu kawy bezkofeinowej (muszę na jakiś czas odstawić prawdziwą) i kupiłam 2 Neski, dobrze, że była, bo poranek bez smaku kawki z mlekiem jest do kitu. Jest mroźno i rześko.

Napięcie trochę opadło, ale w dalszym ciągu trzyma, aż bolą ramiona.

Pobiorę znowu esci codziennie, może uda mi się wrócić do jako takiej, poprzedniej formy.

Jak sobie przypominam, to we wrześniu doktor mówił, że gdyby "coś" się działo, to pobrać ciurkiem i znowu próbować co 2 dni.

 

Jak tam u Was wieczór?

Witaj. Widzę że aktywny wieczór.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mirunia, No to pięknie sobie radzisz Kochana! Teraz chyba jakaś ciepła odprężająca kąpiel Ci się należy... I Koniecznie ćwiczenia albo relaksacja dodatkowo na obolałe mięśnie. Bardzo dobry pomysł z tym chwilowym odstawieniem kawy, ja też tak robię jak jest gorzej.

Pójdziesz do pracy jutro?

 

Purpurowy, :lol: W jakim sensie jesteś cudotwórcą?

 

A ja się toczę... ;) Chłopaki zadzwonili, żebym przełożyła obiad na jutro, bo jakieś promocje są w pobliskiej burgerowni. I wrzuciłam w siebie burgera z wołowinki limousine i mimo że wzięłam pojedynczego, ledwo się ruszam. Teraz popijam herbatkę chai, coby moc przypraw odciążyła mi żołądek. :bezradny:

Jestem obżarta, wyziębiona, zamulona, z lekką telepawką. Idę do wanny i poczytam pod kołderką. Taki mój wieczór, o...

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Purpurowy, :lol: W jakim sensie jesteś cudotwórcą?

Uczyniłem to co wydawało się niemożliwe. Myślałem że nie da się już pogorszyć mojego wyglądu, a ja to zrobiłem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

dobry wieczór!

A jak już jesteśmy przy ochronie, to ja dam ci podarek.

Kotka. Będziesz go karmił, czesał i codziennie głaskał, bo kotek to bardzo lubi.

Za to jak ktoś przyjdzie ciemną nocką, żeby ci poderżnąć gardło, to kotek go zeżre.

 

(Ewa Białołęcka)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

cyklopka, jak idziesz na bal ubrana? :105:

Sukienka koktajlowa (nie wiem która), czarne rękawiczki po łokcie, sztuczne perły, wylakierowana fryzura, jakąś opaskę albo woalkę sobie sklecę.

 

platek rozy, uuu, znów zdobywasz szczyty! Mówiłem, że wraz z końcem listopada los się odmieni, czułem to w kościach mych zbolałych. :great:

Ciekawe czy u mnie też. Wiążę jakieś znaczenie z tym przełomem miesiąca :mhm:

 

Na razie to podpadłam dyrektorowi drugi raz z rzędu i jedyne co mnie pociesza, że wybrałam której kolędy nauczę którą klasę i może uda mi się namówić dzieci na występ i wywrzeć wrażenie, bo nie będzie to ani Silent Night ani Jingle Bells, oj nie będzie. A druga rzecz, mam na prawdę dobre oceny w tym semestrze, więc spodziewam się zdania egzaminu zawodowego bez problemu, więc jak mnie nie będą doceniać to idę do apteki i tu mi mogą skoczyć :yeah:

Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bry wieczr...wlasie wrocilam ze spacerku...lubie wychodzic o tej porze bo przynajmniej ludzie z malymi ujadajacymi kuleczkami (nie zebym miala cos do yorkow :lol: ) juz spia i mozna spokojnie pochodzic. Co prawda Szogun w ciemnosci jest mega czujny i wszystko ja interesuje...no ale co... W koncu ma cos z psa strozujacego to co sie dzieic :mrgreen:

 

cyklopka, koniecznie chce zobaczyc zdjecie w tej sikience 8)

 

bonsai, wez spadaj na drzewo i nie rob smaka na pysznosci :105:

Lieb's oder lass es, alles dazwischendrin gibt's nicht

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sigrun, na pewno będą sweet focie, przyjaciółki na balu, no no no :yeah:

 

A propos yorków, nie wiem czy pisałam, stryjna z Warszawy mi opowiadała, że znajoma miała yorkę, wyszła na jakąś trawiastą przeszczeń otwartą, z jasnego nieba zleciał jaszczomp i upolował ją. Powtarzam, w środku Warszawy. Kobita poszła na psychoterapię, kupiła drugą yorkę, która zawsze podchodziła do lodówki, jak ktoś coś brał. Mąż otwierał zamrażalnik, zleciał zamrożony indyk, trup na miejscu.

 

Taki czarny humor, ale wszystko prawda.

 

Jeszcze się chciałam pożalić, że choreografka mi delikatnie proponowała zmianę grupy a początkującą, ale ja nie mam w inne dni czasu. Ale normalnie jak ona pokazuje kroki, to spacer po łące. A jak to trzeba powtórzyć, to ja cię tego.

Niestety podejrzewam, że po roku brania neuroleptyków może być u mnie deczko gorzej z koncentracją i pamięcią, plus głupi uśmiech nie zawsze w odpowiednim momencie :bezradny: Chyba o tym będę musiała powiedzieć. Oraz o tym, że ja swoje myślenie magiczne posiadam, że coś dobrego się zdarzy tylko, jeśli zasłużę, a jak się nie zdarzy, to znaczy, że coś źle zrobiłam :hide: W sumie na terapię też się to nada :-|

 

A tak już z innego wątku, jak wyremontuję łazienkę, to chcę mieć stolik do kawy w tym przybytku :lol:

Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sigrun, pyszczek otwierasz i mi tu podskakujesz zamiast zaproponować, że zrobisz, ulepisz, podpieczesz, do dzioba wsadzisz. :105:

cyklopka, a Ty bierzesz tylko tę kwetiapinę w takiej w sumie niewielkiej dawce?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

cyklopka, można brać chyba z 800 mg, więc taka relatywnie niewielka. :> Ja wziąłem z dwa razy 25 mg i tak mi się we łbie kręciło, że pomyślałem, iż to koniec mojej przygody! A i tak nie zasnąłem. Jak często bierzesz fosforan kodeiny i w jakiej dawce? (jeśli jesteś po prostu przeziębiona i nie doczytałem, to sorry!)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×