Skocz do zawartości
Nerwica.com

Spamowa wyspa


Etna

Rekomendowane odpowiedzi

platek rozy, wiem Kochana, wiem... Przepraszam, że tak się mądrzę, ale tak bardzo chciałabym Ci pomóc. Żałuję że nie jestem z Kraka, to zrobiłybyśmy burzę mózgów ma dobrej kawce.

 

Właśnie mi się objawiło, co będę jutro robic - kolejne podejście do porządków w szafie. Stwierdziłam, że mam rzyg na większośc swoich ciuchów i trzeba przetrzebic półki, żeby nie było - nie mam się w co ubrac, a szafa pełna. Trzeba twardo sobie powiedziec - nie tych rzeczy nosic nie będę i zostawic tylko te parę szmatek, które ubieram. Może nie jest to plan pełen przyjemności, ale pożyteczne i oczyszczające dosłownie i w przenośni.

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

cyklopka, wczoraj jeden, jedyny raz sie usmiechnelam------jak przeczytalam o Twoim tancu i nauce:)

Jej, jak miło :105:

 

Właśnie się chyba pogimnastykuję i będę powtarzać do sprawdzianu. Uczyłam się trochę tydzień temu.

 

Koleżanki moje się odchudzają, a ważą mniej ode mnie :shock: Są niskie, ale i tak nie rozumiem, jak tak może być. Nadto widziałam parę kobiet ostatnio, co mają chudsze nogi niż ja. I tego też nie rozumiem, bo kiedy byłam dzieckiem myślałam, że nikt nie ma chudszych ode mnie i mieć nie może. Ale trochę potańczę, to już nigdy w życiu nie będę miała chudych nóg, bo mięsień się w sposób naturalny zbuduje i zostanie :shock:

Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ahma, Jeśli Ci to nie przeszkadza, to przecież nieważne ile ważysz. Możesz byc seksowna i urocza i najpiękniejsza dla swojego chłopa. Ja mam bardzo duże zwyrodnienia i nie mogę pozwolic sobie na dodatkowe kilogramy, żeby sobie stawów nie obciążac.

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

cyklopka, Ja chuda nie jestem, taka chyba akurat. Kilka moich koleżanek jest ode mnie chudszych. Ładnie na nich leżą ciuchy, gorzej jak się rozbiorą... :hide: Dla mnie grunt, żebym trzymała się w pewnych ramach wagi - dla zdrowia, samopoczucia i żeby ciuchów nowych nie musiec kupowac. ;) Kochana mięśnie są ładne, mi brakuje rzeźby w moim ciałku... :( Lubiłam byc taka sprężyna, a nie taka kobitka... No niby cycki są fajne ... ;)

 

-- 14 mar 2015, 20:58 --

 

Ahma, Ale czy masz teraz jeszcze siłę na walkę z kilogramami? Znam parę spektakularnych schudnięc wokół siebie - ale to dieta i cwiczenia - ciężka praca i samozaparcie, żadnych cudów, a zdrowo to jeszcze wymaga czasu. Więc chyba trzeba byc na to gotowym w głowie, żeby nie wpaśc we frustrację. Ale się da.

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ahma, nie martw się, przy twoich lekach to nie ma cudów, a zdrowie jest ważniejsze.

 

kosmostrada, mnie waga nie

przeszkadza, nawet mogłabym być cała masywniejsza (strasznie mnie w dzieciństwie gnojono za bycie "za chudą" względem czyichś oczekiwań), tylko żeby brzucha nie było. A to może być aktualnie kwestia trawienia, a nie budowy.

 

No i odkryłam lek ostatniej szansy na rozluźnienie mięśni, szczególnie jelita, Winston super slims natural mint ;) Dla osoby niepalącej doraźna dawka nikotyny z mentolem działa cuda.

 

Zapowiada się bardzo interesujący tydzień :mhm:

Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mirunia, ja tam się tylko martwię faktem, że mięśnie straciłam, tak jakby leki i choroba mi je żżarły. :shock: A jak byłam chuda przez leki, to wyglądałam brzydko, niezdrowo i jakoś chyba staro, bo twarz mi się zapadła. Trochę tłuszczyku trzeba miec, więc na pewno Ci służy. :smile: A jeszcze te seksownie opięte portki... :mrgreen:

 

Jako że z wagą jest dobrze, pożarłam łychę nutelli i wrzucam w siebie właśnie kolejną garśc żurawiny... :D A jutro poranną kawę zrobię sobie z cukrem cynamonowym, o! :105:

 

-- 14 mar 2015, 21:40 --

 

cyklopka, To w jakimś odcinku doktora House'a , który zdarzyło mi się obejrzec , on własnie zapisał na jelito papierosy, ale oczywiście jakąs mini ilośc.

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kosmostrada, nie przeprszaj no cos Ty , ja wiem ze chcecie dla mnie dobrze i ze kazda rada jest z troski:*********

A ja uwazam ze4 teraz wygladasz dobrzez taka waga jaka masz i z loczkami:)

 

mirunia, wlasnie dostalam namiar na ponoc dobrego lekarza ale prywatnie a wizyta 80 zl wiec nie bardzo mnie stac niestety. :bezradny::bezradny:

 

 

cyklopka, Gdzie Ty masz brzuszek? :shock: ja widzialam tylko szczupla , sliczna dziewczyne :angel:

Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

 

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

platek rozy, Ja myślę sobie Plateczkowa, że my jesteśmy akurat. I oby tak nam się udało dalej. Jeśli jednak będzie to ode mnie wymagało jakiś strasznych jedzeniowych restrykcji, a jeśc lubię - to jedna z przyjemności życia , to w cholerę - stawy będą bolec bardziej, kieckę kupię rozmiar większą, ale nie będę się katowac na marchewce i liściu sałaty.

O mam dla Ciebie taki polepszacz humoru -popatrz w lustro i powiedz sobie - jestem zaburzona, ale za to jaka ładna! :mrgreen:

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dobry Wieczór Wszystkim na Spamowej :D

 

Kamilko, gdy czytam o Twoich zmaganiach z życiowymi problemami, przypominam sobie siebie sprzed lat, kiedy zarejestrowałam sie na forum Nerwica. Byłam w stanie okropnym, beznadziejnym, zamknięta w 4 ścianach...okropnie trudny to był czas, beznadziei, zbliżającego się końca...

I właśnie tutaj, dzięki Wioli, Monice, Natalii, Karince, Kai, Kasi i wielu innym wspaniałym kobietom i kilku Panom także :D , odnalazłam siebie. otrzymałam tutaj wsparcie, pocieszenie, pomoc. Wierzę dlatego, że Tobie również -serdeczność, życzliwość, dobra energia od Forumowiczów, pomoże Ci w odnalezieniu drogi do spokoju, sensu, równowagi... :great:

Wspaniałe grono, wprawdzie wirtualnych-choć nie do końca, przyjaciół, znajomych, rozumiejące nasze problemy, może naprawdę wiele zmienić w naszej psychice.

Nie trać nadziei Kamilko :nono:

"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"

"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.

Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kosmostrada, :D mam takie samo podejscie jak Ty co do katowania sie dietami .Ja mam zaokraglony brzus ale trudno , mam tez duze piersi i ogolnie taka figure klepsydry ale do brzydkich nie naleze chyba :mrgreen: w kazdym razie sporo od kolegow slysze zawsze komplementow :mhm:

I lubie sie stroic :105:

 

jasaw, Aniu :******** Kochana ja tuutaj nasze kobietki spamowe uwielbiam , i daja mi sporo wsparcia , jestescie moimi przyjaciolkamiw niedoli.

Nie mam dzis jednak nadziei na swoje lepsze jutro :bezradny: dobrze ze nie mysle o s jak wczoraj ale humor nijaki , raczej na dole niz na gorze jestem.

Moze jak zanjde lekarza ktoremu zaufam bedzie lepiej.

 

umylam sie czyli przestalam smeirdziec :P

Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

 

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

platek rozy, no jak idę do ludzi, to brzucha nie pokazuję, tylko go trzymam bardziej w sobie.

I powiem, ciężko jest w życiu, jak nie idzie pogodzić tego co człowiek sam widzi, a co widzą inni.

Nie ogarniam siebie, bo większą część życia słuchałam sprzecznych i często nieprawdziwych opisów mojego ciała.

Zacznijmy od tego, że uchodzę za osobę bardzo wysoką chociaż mój wzrost jest równy średniej krajowej :shock:

 

We wtorek będę u psychiatry, obiecała mi polecić jakieś centrum diagnostyczne i mam nadzieję, do końca miesiąca jakieś badania zrobię. Niestety moja lekarka i terapeutka w ogóle nie zajmują się zaburzeniami odżywiania, nie wiem, nie ich specjalizacja czy traktują to jako objaw czegoś innego :bezradny:

Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

cyklopka, no to ja mam tez taki klopot , mam wypukly brzuch , nie lubie go ale wiem ze jest wynikiem brania lekow hormonalnych.

A faktycznie odnioslam wrazenie ze jestes wysoka :mrgreen: a chyba jestesmy tego samego wzrostu --- ja mam 1 70 .

Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

 

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

platek rozy, :lol::lol: obśmiałam się z tego śmierdzenia...

Ja czasami funkcjonuję tylko dzięki tej grupie wsparcia na Spamowej ...

 

jasaw, Dobry wieczór, dobrze Cię słyszec! Jak Ci minął dzionek?

 

Też szybko się umyję, bo nie mogę się doczekac nasmarowania się moimi próbkami. A balsamik do ust faktycznie super, usteczka już mam lepsze. :yeah:

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kosmostrada, a jakie masz probeczki? ja to nie czytalamz a wiele dzis bo nie bylamw stanie to nie wiem :( a smierdzialam serio serio :D bo i wymioty byly i sie z bolu pocilam esh ale posciel wymieniona a ja wykapana . :brawo:

Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

 

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

platek rozy, Kamilko, czasem nie wszystko do nas trafia, musimy się nauczyć słychać innych. To są procesy, związane z rodzącym się zaufaniem, zrozumieniem.

Najważniejsze, byś opanowała ten natłok złych myśli i potrafiła znaleźć radość i zadowolenie nawet w drobiazgach, w drobnych kroczkach.

Ja cieszyłam się, gdy udało mi się zjechać windą na dół i zrobić kilka kroków wokół bloku...eh, to było straszny czas.

Ty jesteś o wiele silniejsza ode mnie, co oznacza, że wyjdziesz z tego mroku...pokonasz depresję, lęki, pesymizm...

 

kosmostrada, i Ciebie też :D U mnie spokojnie...książka, spacer, pranie, sprzątanie, upiekłam sernik, teraz tv i znowu noc... ;)

"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"

"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.

Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

comatom, cio tam?:********jak sie czujesz?

 

 

cyklopka, bo ja w sumie szczupla jestem oprocz tego brzucha i piersi , waze 60 kilo to chyba w sam raz na moj wzrost.

 

-- 14 mar 2015, 23:06 --

 

jasaw, ja wiem ze jestem silna ale nie wiem czy mam sile tak ciagle walczyc o kazda dobra chwile , dawniej mialam je na wyciagniecie reki a teraz potrafie sie dolowac tym ze w sklepie zrobi mi sie duszno , zlapie lęk ale w sumie lek przed lękiem lapie .

Dzis bylam na drugim krancu miasta.Jak ja to uczynilam z taka migrena to sama nie wiem .

 

sernik , jej jakbym zjadla :uklon:

 

-- 14 mar 2015, 23:10 --

 

ogladam "Listy do Julii" , ladny filmik

Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

 

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

comatom, tulam Cie cieplutko i wiem ze jestesmy w podobnej dolinie.

 

Kochani ja wylaczam kompa.

Spijcie smacznie :papa::papa:

Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

 

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Strasznie źle się czuję. Nie daję już rady, to wszystko mnie przytłacza, ten cały natłok myśli. Nie mam nawet z kim o tym porozmawiać.

Chcę umrzeć.

Byłem przed chwilą na spacerze i się poryczałem, w sumie to płaczem nie można tego nazwać, a wyciem.

Czuję tak ogromną pustkę i chęć autodestrukcji. Czuję niechęć, wstyd, poczucie winy i gniew wobec siebie i wszystkich, i wszystkiego wokół.

Chciałbym się tak bardzo upodlić w tym momencie, ale nie mogę, nie mogę się nawet upić czy zapalić, bo nie mam ani grosza w portfelu i bardzo mnie to przybija, bo bardzo bym chciał uciszyć ten wewnętrzny ból, by móc nie czuć kompletnie nic. A, pomimo ogromnej chęci, pociąć się nie mogę, bo po prostu nie...

Tęsknię też za swoją pierwszą miłością, pomimo tego, że tak bardzo mnie zranił i minęły już prawie trzy miesiące, to, pomimo tego, że próbuję być silny, jest mi cholernie trudno. Do tego ten skurwysyn może wszystko, do tego ma forum, na którym swego czasu byłem i miałem swój osobny temat, który był jak mój pamiętnik; niestety nie mogę być w tym samym miejscu co on, bo tylko by to pogorszyło mój stan, wiedząc, że on daje sobie świetnie radę i jest cały w skowronkach, kiedy ja tu cierpię.

Nic nie mogę z tym zrobić, muszę jakoś żyć, chociaż nie nazwałbym tego życiem, a raczej funkcjonowaniem. Mam nadzieje, że za kilka miesięcy uda mi się choć w jakimś stopniu ogarnąć swoje życie. Ech.

Przepraszam, że tak tutaj to piszę, ale w sumie nie mam gdzie, bo jak już wspomniałem, na tamtym forum, na którym byłem rok, być nie mogę...

It's unfortunate that when we feel a storm

We can roll ourselves over when we're uncomfortable

Oh well, the devil makes us sin

But we like it when we're spinning in his grip

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

inmate, zawsze fajnie jak ktoś nowy się pojawia na wyspie, może zabawisz dłużej.

 

Bardzo dużo czasu mi zajęło dojście do tego, żeby nie rezygnować z różnych rzeczy ze względu na kogoś, żeby nie dać sobie zepsuć tego, co mam, ale myślę, że jestem na dobrej drodze.

 

-- 14 mar 2015, 23:33 --

 

A ja sobie oglądam "Twoja twarz brzmi znajomo", oprócz "Tańca z gwiazdami" jedyny program rozrywkowy, jaki paczę. Dawno się tak nie uśmiałam, że ktoś był przebrany i machał nogą.

Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ja posta sobie pisałam, a tu sryt wyłączyli mi prąd. Znowu. Ale nic, trochę baterii w lapku mam, świeca zapalona i umieszczona, żeby klawiaturę było widac, piszę dalej, naciskam wyślij , no i co? brak internetu. O ja głupia blondyna - Nie ma prądu - nie ma neta. :hide:

Poczytałam przy latarce, no i światłośc znów nastała.

 

inmate, witaj!

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×