Skocz do zawartości
Nerwica.com

Spamowa wyspa


Etna

Rekomendowane odpowiedzi

Wypije kawe i lece do lekarki :papa::papa:

Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

 

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

platek rozy, hej Kochana! Doktora mam w czwartek zaraz po pracy. Idę, aczkolwiek nie wiem, co on mi pomoże, bo żadnego innego leku mój organizm nie przyjmuje, no chyba że można jeszcze zwiększyc dawkę Supirydu. Jutro na terapii poruszę też temat, pewnie za wcześniej na jakieś tricki, ale może da mi jakąś nadzieję.

Tak Platku, też tu wchodzę po to, aby od choroby się oderwac i robię też wszystko, żeby polepszyc jakośc mojego życia. Jest to chyba jedyna rzecz jakiej na forum nie rozumiem, gdy ludzie tylko biadolą i nic nie robią, aby to zmienic. A trochę możemy próbowac - różne leki, psychoterapia, praca własna...

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kosmostrada, dokladnie mi o to chodzilo, trzeba walczyc na wszelkie sposoby .

Mysle ze lekarz bedzie wiedzial coz Toba zrobic. I mysle ze terapia tez pomoze tylko dopiero za jakis czas tak jak u mnie :*********** a ja widzisz jak z lekarstwami stoje .

Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

 

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cognac, :********** :papa::papa::papa: bo ilez mozna jeczec i marudzic , jasne ze sama miewam takie dni ale na szczescie to sa dni a nie caly czas . Uwazam ze nie mzona sie poddawac , trzeba szukac sposobow na lepsze zycie i na zminimalizowanie naszych chorob.

 

Lece bo nie zdaze , do jutra Kochani :papa::papa::papa:

Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

 

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

platek rozy, pa Platku! Do jutra!

 

Cognac, pojęczec też trzeba czasami, w końcu gdzie mają nas lepiej zrozumiec, jak nie na tym forum, ale pytam się, dlaczego tylko na jęczeniu poprzestawac?

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam Was ponownie - tym razem wieczorowo mocia.gif ... to buziaki dla Was !

 

Ferdynand k, czy ja dobrze wyczytałam, że spożywasz 3800 kcal/ dobę? To chyba jest dość sporo, czyżbyś się tuczył?

Ja w początkowej fazie brania esci miałam znaczny spadek apetytu, wręcz jadłowstręt, schudłam. Jadłam z rozsądku, starałam się jeść często małe porcje, ale kaloryczne. Z chwilą ustępowania lęków i depresji apetyt wzrósł na tyle, że teraz wręcz chodzę i zaglądam co raz do lodówki w poszukiwaniu mniam, mniam. To chyba zasługa mirtazapiny... i dobrze, bo chcę utyć i wyglądać kobieco jak na swój wiek, a nie jak nastolatka :shock:

 

mocia.gif no to jeszcze raz buziaki, tym razem dla dziewcząt mocia.gif

 

kosmostrada, to możemy sobie łapkę podać a`propos nocy... budziłam się często tej nocy, czasami wydawało mi się, że w ogóle nie śpię, trochę kaszel, trochę za gorąco mi było itp. Ale wstałam w miarę wypoczęta i pędzikiem do pracy... w pracy ok!

 

platek rozy, brawo, dałaś sobie radę z dzieciaczkiem, będzie coraz lepiej jak się oswoisz i zapoznasz z dzieckiem i jego wymaganiami, zabawami. Ciekawa jestem jak ta dziewczynka Ciebie zaaprobowała, czy tak od razu była otwarta i nie płakśliwa?

 

Macie rację, trzeba każdy dzień zdobywać na nowo i szukać w nim dobrych i pozytywnych rzeczy, chociaż wiem, że to trudne jak deprecha wisi nad głową, ale stopniowo DA SIĘ!

 

mocia.gif

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kosmostrada, dzięki kochana, Pippi jest na osłodę dla Was, na rozchmurzenie spamowej :D

 

Czuję się w ostatnich dniach nawet w miarę dobrze.... tfu tfu oby nie zapeszyć. Rozruszałam się trochę podczas weekendu pucując w chałupie to i owo, więc widać praca fizyczna działa na korzyść tej umysłowej.

 

Taaaak, to forum jest również do ponarzekania, o ile przychodzi taka potrzeba, żeby wyrzucić z siebie złe emocje i poszukać bratniej duszy, która wesprze niebogę w potrzebie.

 

kosmostrada , a to dla Ciebie spacer1.gif ... bo pewnie niedługo czeka Cię spacerek ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

smuteczka, my tu możemy cię tylko wysłuchac, nawet przecież nie znamy istoty twojego problemu. Może spróbujesz chociaż popisac, w tym, czy w innym wątku. Samo pisanie przynosi też ulgę. Jedno zdanie na pewno pasuje dla wszystkich - nie poddawaj się!

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kosmostrada, tak

 

-- 08 gru 2014, 19:27 --

 

mirunia, nie tuczę tylko tyle powinienem a bywa mniej

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

hej :papa:

Jeśli to komuś pomoże, to u mnie dziś doopa... Fatalnie, lęki, niepokój itp itd :bezradny: Apogeum miałam na pierwszej sesji, potem przeszło, a teraz znowu ćmi...

Mam jednak normalne odruchy i na widok PiPi micha mi się uśmiechnęła :mrgreen:

smuteczka witaj, pisz co się dzieje. Może wspólnie coś poradzimy.

Życia nie mierzy się ilością oddechów, ale ilością chwil, które zapierają dech w piersiach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zalatana23, trzymaj się mocno, nie daj się tym lękom... wiem jak mogą być męczące. Może dzisiejsza, dobrze przespana noc przyniesie ulgę, oby!

 

kosmostrada, mam nadzieję, że ta mamina rozmowa była miła i sympatyczna, wszak synkowie są oczkiem w głowie ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mirunia, szliśmy sobie rześko, choc nie tak pięknie, jak na twoim obrazku, bo mój pies musi przecież przeczytac wszystkie wieczorne wiadomości od kumpli i wrogów z dzielni, więc co chwilę przyhamowuje...

 

Zalatana23, spacer miły, choc jak zwykle wyszłam tylko po pastę, a przywlokłam jeszcze parę rzeczy, łącznie z pachnącą świeczką :D Kochana mam nadzieję, że nam się ustabilizuje. Moja przyjaciółka twierdzi, że może to byc związane z chodzeniem na terapię, takie pogorszenie przed polepszeniem, jak przy lekach. A wie co mówi, w końcu na terapię chodziła 4 lata.

 

-- 08 gru 2014, 20:33 --

 

mirunia, tak, rozmowa z gatunku luźnych, podtrzymujących więź, nie wychowawczo-straszna. ;)

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wrocilam od psychiatrki . Ponoc naprawde ze mna duzo lepiej , ona tez tak stwierdzila przed rozmowami kazala brac pol propra bo ponoc polowa dziala uspokajajaco , wiec wezme nastepnym razem i sie moze mniej bede denerwowala bo jednak zawsze te rozmowy przezywam.mam jeszcze 30 wizyte kontrolna a pozniej w razie pogorszenia stanu mam sie zapisac.A ja sie bojam ze moj stan jednak nie jest jakis specjalnie stabilny i ze moze wszytsko wrocic :hide::silence: Poza tym mam ciagle klopot z komunikacja miejska i jezdze sobie na raty albo sie tam denerwuje jak sie zrobi duzo ludzi... nienawidze jezdzic autobusami :-| no ale moze to tez sie wypracuje jak bede musiala jezdizc codzien np do pracy.

 

acherontia-styx, mnie zalewali sasiedzi w sierpniu i sie okazalo ze u nich tez bylo sucho a poszla rura w pionie miedzy naszymi mieszkaniami . Musisz wezwac fachowca.Mnie cala sciane wywalili w domu zeby sie do tych rur dostac.

 

mirunia, Slonce dziewuszka na poczatku troche marudzila , poplakala ale pozniej juz bylo niezle :) mysle ze sie przyzwyczai bo jest dosc smiala i rezolutna :)

 

Ide na kolacje , i do kapieli .

Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

 

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×