Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
JKB

Operacja a nerwica

Rekomendowane odpowiedzi

Witam

 

Mam pytanie czy ktoś mający nerwice lekowa , przechodził jakiś zabieg w znieczuleniu ogólnym ??? Szykuje sie do operacji zatok w pełnej narkozie ale jakoś nie mogę sobie tego wyobrazić. Nerwica u mnie prawie zaleczona, ale niechęć do leków i rożnych substancji dalej została. Nie mogę ie wyobrazić tego jak to będzie jak mńie bedą chcieli uśpić :) czy nerwica znowu nie wróci ???

 

Pozdrawiam :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Przecież jak Cię uśpią to po chwili zaśniesz, a jak się obudzisz to będzie po wszystkim. W czym problem?

Strach przed narkoza??? Strach ze sie nie wybudze ??? Strach ze musże zostać w szpitalu ??? Dalej wymieniać ????

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam ja miałam robiony zabieg prostowania przegrody nosowej w znieczuleniu ogólnym. I jak dla mnie najgorzej było przed zabiegiem tak się potrafiłam nakręcić że jeszcze na stół nie wjechałam a już ryczałam i panikowałam. Potem to pestka narkoza sekunda i śpisz. Więc nie nakręcaj się bo sami to stwarzamy. Na pewno się wybudzisz i nie myśl że nerwica wróci właśnie takie myśli nas wkręcają.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Witam ja miałam robiony zabieg prostowania przegrody nosowej w znieczuleniu ogólnym. I jak dla mnie najgorzej było przed zabiegiem tak się potrafiłam nakręcić że jeszcze na stół nie wjechałam a już ryczałam i panikowałam. Potem to pestka narkoza sekunda i śpisz. Więc nie nakręcaj się bo sami to stwarzamy. Na pewno się wybudzisz i nie myśl że nerwica wróci właśnie takie myśli nas wkręcają.

 

No właśnie ja zatoki mam chore od 10-11 lat ... 3 lata temu zrobiłem tomografie zatok w której wyszło ze mam polipy, a do tego jestem alergikiem. Miałem brać leki przeciwalergiczne+sterydy do nosa, ale jak to ja pobraniem chwile a pózniej olalem temat. 2 lata tem wróciła nerwica , o której pisałem tutaj na forum. Bolal mnie brZuch , chodziłem od lekarza do lekarza. Każdy z nich miał swoją teorie na temat mojej choroby ... Ze wszystkich lekarzy, których zaliczałem paru tylko tak naprawdę chciało mi jakoś pomoc. W sierpniu 2013 r. Trafiłem do lekarki ktorzy leczy homeopatia i ziolami. Babka powiedziała ze moje problemy z brzuchem to uczelenie na cukier, mleko+zakwaszeńie organizmu a do tego candida albicans. Brałem leki , stosowalem diete i wszystko minęło. W grudniu poluzowalem dietę i już były stany pogorszenia ale zero nerwicy. Do tego wszystkiego zachorowalem znowu na zatoki. Miałem jutro pojsc na tomograf , ale moja ukochana żona tak sprzątala mieszkanie ze wyrzuciła mi skierowanie :( wkurw.... sie strasznie ... Na ta chwile boli mńie głowa, w ńocy nie mogę spać bo sztywnieje mi szyja i tył głowy, odczuwam tez bol, dzisiaj rano znowu mnie napier... Brzuch tak jak 2 lata temu, problem z polykaniem pokarmu, sztywne ciało. Stojąc w pokoju mówię do siebie z- noe nie znowu nerwica wraca :( na spokojńie wiesz co robić jak sobie z nią radzić. Szybko śniadanie + lek ziołowy na żołądek i 0 bólu brzucha. 0 ataku leku, paniki, 0 sztywnego ciała. Teraz zastanawiając sie sam już nie wiem co jes od zatok a co jest od nerwicy. Szczerze mówiąc nie wyobrażam sobie tej operacji zatok - lubię lekarzy, poddaje sie wszystkim zabiegom, mam duża odporność na bol (zeby lecze kanalowo bez znieczuleńia), ale moja psycha znowu podupadla :( i mam somatyczne objawy nerwicy, które nakrecaja mnie. Mój stan nie jest taki jak 2 lata temu , ale tez nie jest dobrze :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja miałam ten zabieg robiony bo tak mnie łeb nawalał razem z okiem że wylądowałam na tydzień w szpitalu na obserwacji wiadomo badan tysiąc. Okazało się że ta przegroda jest tak krzywa że naciska gałke oczną i po zabiegu z bólami głowy mam spokój. Ale jeżeli chodzi o ciebie to nie wydaje mi się żeby brzuch bolał od zatok. A sztywny kark też miewam to jest często efektem stresu bynajmniej w moim przypadku tzw. bóle napięciowe. mnie też kiedyś bolał ale nie brzuch tylko żołądek ale już jestem po gastroskopi i lekach i też mam spokój. A jeżeli chodzi o polipa to też mam jednego w zatoce szczękowej ale zatoka jest drożna więc na razie kazali odczekać. Ale spoko nie nakręcaj się zrób zabieg i zobaczysz efekty. Nie pozwól nerwicy wracać bo to jest taka cholera że potem ciężko się jej pozbyć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ja miałam ten zabieg robiony bo tak mnie łeb nawalał razem z okiem że wylądowałam na tydzień w szpitalu na obserwacji wiadomo badan tysiąc. Okazało się że ta przegroda jest tak krzywa że naciska gałke oczną i po zabiegu z bólami głowy mam spokój. Ale jeżeli chodzi o ciebie to nie wydaje mi się żeby brzuch bolał od zatok. A sztywny kark też miewam to jest często efektem stresu bynajmniej w moim przypadku tzw. bóle napięciowe. mnie też kiedyś bolał ale nie brzuch tylko żołądek ale już jestem po gastroskopi i lekach i też mam spokój. A jeżeli chodzi o polipa to też mam jednego w zatoce szczękowej ale zatoka jest drożna więc na razie kazali odczekać. Ale spoko nie nakręcaj się zrób zabieg i zobaczysz efekty. Nie pozwól nerwicy wracać bo to jest taka cholera że potem ciężko się jej pozbyć.

 

Mówiąc brzuch miałem na mysli żołądek :) wczoraj zatrulem sie w dodatku czymś albo to były nerwy - aż mnie tak jakby ktoś nożem w jelito dzgal nożem :( dzisiaj juz lepiej z brzuchem. Problem mam cały czas z szyja i głowa ;( budzi mnie w nocy taki napieciowy bol szyi i głowy. Dzisiaj w pracy zaczęło sie ok ale po godzinie pracy zacZela mńie boleć szyja ( napieciowy bol) a pózniej miałem jakby ktoś mi zaciskac obrecz wokół głowy. Olalem temat i przeszło a o17;00 znowu wróciło. Jutro idę na tomograf zatok i moze sie coś wyjaśni. Dzisiaj będąc po skierowanie na to badanie pani laryngolog powiedziała ze sluzowka w nosie tragedia :( teraz pisząc tego maila tak mnie boli lewe oko ze ledwo widze na oczy (pewnie zmeczeńie bo 2 noce nie spalem przez ta szyje).oprocz tych bólów nie mam żadnych ataków leków, paniki itp generalnie podchodzę do tego na luzie ...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A miałeś robioną gastroskopie? To fajnie nie daj się nerwicy. Wiesz jak mnie szyja napierdziela to często ją smaruje maścią rozgrzewającą i mam taką mate do masażu na kark i pomaga też mam robotę siędzącą to mi to potęguje. A oko to pewno od tych zatok.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

[*]

A miałeś robioną gastroskopie? To fajnie nie daj się nerwicy. Wiesz jak mnie szyja napierdziela to często ją smaruje maścią rozgrzewającą i mam taką mate do masażu na kark i pomaga też mam robotę siędzącą to mi to potęguje. A oko to pewno od tych zatok.

 

Gstroskopie miałem w życiu trzy , 2 pierwsze spoko ... Trzecia to o matko hardcore gość oglądał mi żołądek z 15 mińut tak chciał coś znaleźć a nic nie znalazł. Wczoraj poszedłem na tomograf zatok, wszystko było na pełnym luzie do momentu aż Pańi powiedziała ze mam zamknąć oczy i otrwa to 15 minut. Leze na niewygodnym stole o ile tak to mozna nazwać :) i zaczęło sie. Bol głowy , kręgosłupa, brzucha itd ale jakoś wytrzymalem. Dzisiaj idę z wynikiem do lekarza a jutro jeszcze do profesora co robi operacje zatok. Szczerze nie wyobrażam sobie operacji, skoro zwykły tomograf który dla normalnego Kowalskiego to nic a ja taki hardcore.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam no to nieżle 15minut to co oni tam z tobą robili jak ja miałam tk robione to chwilke i po kłopocie. A gastroskopie 15sto minutową to już w ogóle jazda bez trzymanki. Mój kumpel też miał gastroskopie i żołądek niby ok ale stwierdzili zespół jelita drażliwego tylko on do kibelka często latał. Daj znać co ci ten profesor powie. Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Witam no to nieżle 15minut to co oni tam z tobą robili jak ja miałam tk robione to chwilke i po kłopocie. A gastroskopie 15sto minutową to już w ogóle jazda bez trzymanki. Mój kumpel też miał gastroskopie i żołądek niby ok ale stwierdzili zespół jelita drażliwego tylko on do kibelka często latał. Daj znać co ci ten profesor powie. Pozdrawiam.

 

Byłem z wynikiem TK u laryngologa ... Stary dziadek , ale poszedłem tylko zeby mi powiedział czy coś złego widzi. Powiedział ze mam torbiel i ze mam narzekać zatoki lampa solux+brać sinupret. Mówię do siebie dobra spadają dziadek jutro profesor powie co robimy, najważniejsze ze ńie ma nic strasznego. Następnego dnia poszedłem do profesora dałem mu cd z tomografia. Odpalil i cisza.... Mysli , duma , mysli .... Mówię luz profesor zawsze tak robi. Pytam czy operacja mi grozi ??? Csiiiiii i duma dalej. Po chwili mówi do mnie ale ty masz stan zapalny ... Mówię do niego no bo mam alergie i od tego. A profesor do mńie ja bym sie nie operował bo to nie ma najmńiejszego sensu. Lekami trzeba to zwalczyć, a jak nie da rady to wtedy mozna rozważyć operacje. I to jest najlepsze wszyscy chcą mnie kroic, idę do jednego z najlepszych w Polsce laryngologow , który kroi na lewo i prawo, a on mówi zeby siebie kroic ... Takich mamy lekarzy.

Chodzę po lekarzach i zadaje im pytanie czemu jak jest zimno to mam jaky ktoś sciskal mi mózg ręka. Wymyślają rożne teorie. A koleżanka z internetu, która interesuje sie medycyna podeslala mi wczoraj artykuł, w którym jest napisane ze jakiś nerw jest drazniony przez temperaturę i właśnie takie sa objawy ... Załamuje mńie Polska służba zdrowia, jak sam ńie drazysz tematu, albo nie trafisz na mega specjalistę to juz pozamiatane ... I teraz zastanawiam sie jak ktos ma, np białaczkę tak jak miał mój ojciec. Dostawał chemie i wszyscy mieli go w dupie ... Jak sie czuje , co sie z nim dzieje itd. Dostawał to co miał dostać bo tak to sie leczy ... Po 2 chemiach umarł ... Jesteśmy tylko numerem w tabele i kasa która albo sami zapłacimy albo NFZ ...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

JKB, rozumiem Twoje rozgoryczenie. Jednak są sytuacje, w których jedynie medycyna konwencjonalna jest sposobem na pozbycie się problemu. Mnie akurat udało się, bo dzięki chemio i radioterapii żyję i wiem, że wszystko zależy od stadium nowotworu.

Mam zasadę-jesli nie do końca zgadzam się z diagnozą jednego lekarza, odwiedzam następnego, po prostu szukam potwierdzenia.

Mimo wszystko wierzę w medycynę, co nie znaczy, że nie wspomagam swojego organizmu ziołami, czy też innymi naturalnymi metodami. Nie dajmy się zwariować!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak juz mówimy o lekarzach i ich diagnozie na temat choroby to z bolączką brzuchem zaliczałem po kolei 15 gastrologow wliczając w to profesorów, ordynatorow, itd. Diagnoza była taka ze mam nerwice, dyspepsje żołądka vel zespół jelita drazliwego. Czyli generalnie wszystko przez nerwice ... A jak sie okazało miałem candida albicans, zakwaszeńie organizm i nietolerancje cukru i mleka. Teraz czekam na testy na Guten. I najlepsze jest to ze medycyna niekonwencjonalna to stwierdziła a potwierdzilem to testami w laboratorium ... Wiec z Polska medycyna nie jest dobrze. Moja ciotka która jest lekarzem w klińice mówi ze teraz lekarz patrzy tylko na pacjenta poprzez pryzmat swojej specjalizacji i koniec, nie patrzy sie na chorego globalnie. Poza tym na medycyńie nie uczą o zakwaszeńie organizmu, grzybach, alergiach. Dla mnie medycyna wyglada tak ze jak boli mnie głowa to lekarz da mi paracetamol , ale nie znajdzie prZyczyny bólu. A za taki stan medycyny spowodowany jest przez brak kasy ... Moja teściowa miała prawie zawał. Pogotowie zebrało ja do szpitala tam nie wiedzieli czy ma zawał czy nie bo wyniki były niejednoznaczne, to nawet ja wpisując jej wyniki w internecie dowiaduje sie ze zawał sie zbliżał ale jeszcze go je było. No ale ok, polezala 5 dni, po czym lekarz powiedział ma pani 2 tygodnie zwolnienia lekarskiego i niech sie pani przebada. To teraz nasuwa sie pytanie, czemu nie zrobili wszystkich badań jak była w szpitalu. Pewnie brak kasy. Lekarzy mamy dobrych, tylko brak jest kasy na leczenie. Ostatnie dane mówią ze 35% społeczeństwa leczy sie prywatnie , wiec zróbmy prywatna służbę zdrowia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

JKB, ja mam to szczęście, że trafiłam na lekarza rodzinnego z prawdziwego zdarzenia, korzystającego ze skutecznych metod medycyny niekonwencjonalnej, ale zmieniłam ich kilku w niedługim czasie, to fakt.

Zgadzam się, że to rzadkość.

Mąż mój leczy się u kardiologa-prof prywatnie, bo ma poważną wadę i chorobę serca, a na NFZ każda wizyta polegała na przepisaniu kolejnej recepty itd,itd...

Sama niedawno próbowałam dostać się do specjalisty, ale niestety skończyłam w prywatnym gabinecie. W razie potrzeby pilnej nie zastanawiam się, idę płacę, choć renta nie za duża:), ale co mam zrobić/??/.

 

JKB, ja odkwaszam organizm zielonym jęczmieniem - paskudztwo, ale skuteczne:

 

http://www.podarujzdrowie.pl/mlodyjeczmien-200g

 

Dużo można byłoby pisać na temat, który ledwo poruszyliśmy, jednak brak czasu, a raczej szkoda naszego czasu...

Pozdrawiam Cię :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
JKB, ja mam to szczęście, że trafiłam na lekarza rodzinnego z prawdziwego zdarzenia, korzystającego ze skutecznych metod medycyny niekonwencjonalnej, ale zmieniłam ich kilku w niedługim czasie, to fakt.

Zgadzam się, że to rzadkość.

Mąż mój leczy się u kardiologa-prof prywatnie, bo ma poważną wadę i chorobę serca, a na NFZ każda wizyta polegała na przepisaniu kolejnej recepty itd,itd...

Sama niedawno próbowałam dostać się do specjalisty, ale niestety skończyłam w prywatnym gabinecie. W razie potrzeby pilnej nie zastanawiam się, idę płacę, choć renta nie za duża:), ale co mam zrobić/??/.

 

JKB, ja odkwaszam organizm zielonym jęczmieniem - paskudztwo, ale skuteczne:

 

http://www.podarujzdrowie.pl/mlodyjeczmien-200g

 

Dużo można byłoby pisać na temat, który ledwo poruszyliśmy, jednak brak czasu, a raczej szkoda naszego czasu...

Pozdrawiam Cię :D

 

No to widzisz leczysz sie prywatnie a ja mam prywatne ubezpieczenie i mimo to i tak musiałem zapłacić 20 000 zł przez 2 lata na lekarzy ...

Ja odkwaszam organizm jedząc pro balance. Przed choroba jadłem dużo słodyczy, mlecznych przetworów, smieciowego jedzenia. I to doprowadziło do mojego stanu. Ani jeden lekarz nie powiedział mi ze moze mam zakwaszony organizm :( grzyby zwalczam olejkiem oregano i balsamem kapucynskim. Poza tym mam duża wiedzę jak radzić sobie z nerwica, ale ta wiedza kosztowała :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

He...he...skąd ja to znam. Popieram Cię w zupełności. Ja jak prostowałam przegrodę to za narkozę 500zł musiałam zapłacić. Bo refundowane owszem było ale tylko znieczulenie. Jak robiłam tk głowy czy gastroskopie też płaciłam. Kardiologa odwiedziłam również prywatnie owszem dostałam skierowanie od rodzinnego ale wolne miejsce dopiero za 10 m-cy szybciej można walnąć na zawał niż do lekarza się dostać. Ja zwiedziłam 6ciu laryngologów to jeden był taki specjalista prywatny że mnie miesiąc na antybiotykach trzymał ledwo żyłam a potem stwierdził że jednak usuniemy migdały. Postanowiłam to sprawdzić u innego laryngologa ale niestety każdy mówił co innego oczywiście każdy prywatny bo jak by inaczej. Jeden lekarz mówił żeby usuwać migdały a drugi klepał się po głowie i mówił że migdały zdrowe i tak sobie chodziłam i płaciłam i guzik się dowiedziałam. Mój dziadek teraz też przechodzi chemioterapie już piątą za każdym razem dostaje do domu serie zastrzyków które ma sobie sam robić. I nikogo to nie obchodzi że jest niewidomy więc zastrzyki sama mu robie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

JKB, Nerwica powoduje osłabienie organizmu, w naszym organizime bakterie i grzyby żyją w symbiozie, każdy ma jakieś zadanie do wykonania. Gdy nerwica atakuje zaburza tą rownowagę. Grzyb candida jest mniejszym złem w taki przypadku. Tkanki wymęczone, czy uszkodzone nerwicą, dodatkowo może stresem, są zaścielane przez ten grzyb chroniąc je przed atakiem gronkowca złocistego, który jest bardzo grożny, a też ponoć żyje normalnie w naszym organizmie. Więc nasz organizm wybiera gorsze zło.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hm...coś w tym jest bo ja przy nerwicy już trzy razy półpaśca miałam, choć przed nerwicą nie wiedziałam o istnieniu takiego schorzenia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nerwica to taka troszeczke puszka pandory. najgorsze jest, że im bardziej skupiamy uwagę na niej, tym więcej ona siły czerpie. :( Ja mam przez nią np. nadwrażliwy pęcherz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie ma fajnych gratisów, na fajne gratisy trzeba zapierdalać, ale wtedy to już nie są gratisy :D Trzeba się zacząć częściej uśmiechać, i żartować, żartować żartować

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×