Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Tyrr

Ciekawostki

Rekomendowane odpowiedzi

Zamierzasz bujać się po świecie zwiedzając te miejscówki :mrgreen: ?

 

 

Do numeru 1 się wybieram,ale to prawdopodobnie dopiero w 2015/2016 :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

swego czasu, jak byłam nastką wiecznie się po opuszczonych budynkach szwędałam, ale jak wiemy w PL nic ciekawego i na taką skalę nie mamy :roll:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Calineczka1990, Ale nie każdy kraj ma żuli w barakach i opuszczonych budynkach :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Fajna sprawa. Niektóre dobre na miejscówkę w jakiejś grze albo filmie. No i niezła jakość tych zdjęć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kestrel, przypominają mi się czasy gdy straszyły nas te żule, jak się po szkole na tanie wino chodziło, albo jak się uciekało przed policją :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak btw ideą tematu jest możliwość wrzucania przeróżnych ciekawych artykułów/linków/zdjęć/czegokolwiek a nie tylko komentowania tego co wrzuciłem. Tak więc jak ktoś chce wrzucić coś fajnego to śmiało :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
swego czasu, jak byłam nastką wiecznie się po opuszczonych budynkach szwędałam, ale jak wiemy w PL nic ciekawego i na taką skalę nie mamy :roll:

 

A Wilczy Szaniec choćby? :)

 

Koło Kestrela jest Kozubnik, niedaleko Miechowa są opuszczone elewatory zbożowe, całe Borne Sulinowo plus tunele w okolicach Książa. Najlepsze są te upadłe anioły, bo te niedokończone już nie są takie ciekawe.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jednak Rosja to nie kraj - to stan umyslu...

http://pudelekx.pl/tymczasem-w-rosji-facebook-18298

 

-- 03 sty 2014, 15:18 --

 

Polscy rodzice Armstronga?

 

Rodzina Karnowskich pochodziła z Kowna i jak wielu Żydów pod koniec XIX wieku wyjechała za lepszym życiem do Ameryki. Osiedlili się w Nowym Orleanie, gdzie prowadzili drobny biznes - wozili węgiel, wywozili śmieci...

Pobożni Karnowscy, słabo mówili po angielsku (mówili w jidysz), nie byli zamożni, ale też nie przymierali głodem.

 

Światowej sławy muzyk i być może największy jazzman w historii Louis Armstrong urodził się w 1901 r. również w Nowym Orleanie. Jego ojciec był robotnikiem i dość szybko porzucił matkę Louisa, która urodziła go mając zaledwie 16 lat. Jego matka została niebawem prostytutką. Louis też trafił na ulicę, gdzie zarabiał na swoje utrzymanie. I tak poznał Karnowskich, którzy dawali mu dorabiać w swoim interesie. Louis jeździł z przyczepką i handlował węglem na ulicy razem z dziećmi Karnowskich. Jego pierwszym instrumentem był gwizdek, którym oznajmiał w dzielnicy, że przyjechał handlowy wózek Karnowskich. Z czasem chłopak tak się zżył z ich rodziną, że znalazł w Karnowskich niemal rodziców, a oni traktowali go jak członka rodziny - zapraszali go na szabaty i pozwalali spać w ich domu. Dostał od nich pomoc materialną, ale i miłość. Louis nasiąkał w młodości nie tylko nowoorleańskimi brzmieniami tamtych czasów, ale i religijną muzyką polskiego czy litewskiego sztetla, która wpłynęła na jego twórczość.

 

Karnowscy kochali muzykę, więc kiedy odkryli, że mały Louis przejawia takie skłonności, to kupili mu jego pierwszy instrument. Był to kornet - instrument podobny do trąbki. Z czasem Louis opanował nie tylko grę na tym kultowym instrumencie, ale również język jidysz - i to perfekcyjnie. Karnowscy zarazili go też miłością do "gefilte fisz" (ale nie na słodko!), macy i czulentu. Na swoich drzwiach już jako dorosły umieścił też mezuzę.

Armstrong miał naszyjnik z Gwiazdą Dawida oraz hebrajskim słowem CHAJ (które oznacza życie) i nosił go na swojej szyi aż do śmierci. Zawsze powtarzał, że "ta żydowska rodzina nauczyła mnie jak żyć - prawdziwego życia i determinacji".

 

Armstrong dostrzegał też antysemityzm. (...) - miałem tylko 7 lat, ale potrafiłem z łatwością zobaczyć jak bezbożnie była traktowana przez "białych Ludzi" ta biedna żydowska rodzina dla której pracowałem (...)

W 1969 roku, a 2 lata przed śmiercią, Louis Armstrong opisał Karnowskich we wspomnieniu zatytułowanym “Louis Armstrong, the Jewish Family in New Orleans, La., the Year of 1907”.

 

Co go to tego skłoniło? Armstrong trafił na parę lat przed śmiercią do szpitala Beth Israel w Nowym Jorku, gdzie lekarz śpiewał choremu dziecku tę samą kołysankę w języku jidysz, którą śpiewała mu jego przyszywana żydowska mama. Wtedy się rozpłakał.

Dzisiaj w Nowym Orleanie istnieje fundacja Karnofsky Project, która kupuje instrumenty dla zdolnej choć biednej młodzieży*.

 

*The Jewish Journal

 

-- 03 sty 2014, 19:39 --

 

Ostrzegam, to bardzo mocny material!

Kawalek mniej znanej historii

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Program The Voice w krajach islamskich:

 

[videoyoutube=b9E3G9Yab84][/videoyoutube]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×