Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
ka

Arachnofobia, helmintofobia itp

Rekomendowane odpowiedzi

i dzisiejszą nockę mam z głowy - właśnie zabiłam klapkiem wielgachnego pająka mieszkającego pod moim łózkiem :? raczej nie zasnę - bo co zrobię jak przyjdą jego koledzy w odwecie? ;) (proszę się nie śmiać - bo walne klapeczkiem :P)

i cokolwiek poczuję na skórze - myślę że to ten włochaty pająk : (

 

ja nawet tych wielkich much się boję : (

 

help ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie jesteś sama,ja się boję wszystkich robali,nawet tych małych,przed snem zawsze sie po ścianach rozglądam jak obłąkana czy nic nie łazi...

Najgorsze,ze na ogół nie mam odwagi tego czegoś zabic (??),a jak rodzice śpią narąbani to ich nie budzę,i siedzę pół nocy gapiąc się na tego potwora,aż w końcu w akcie desperacji rzucam się na niego i tak walę,że mało ściany nie rozwalę,wydając przy tym przerażający okrzyk bojowy....

Pooglądaj chwilę TV czy cos i może spróbuj przy zapalonej lampce zasnąc.

POZDRAWIAM

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

oglądac TV, no nie wiem, bo koledzy tego zabitego moga to wykorzystać i mnie zaatakować.. : )

 

a tak serio to właśnie melise popijam i chyba pojde spac z klapeczkiem w ręku ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
aż w końcu w akcie desperacji rzucam się na niego i tak walę,że mało ściany nie rozwalę,wydając przy tym przerażający okrzyk bojowy

 

:D Mam podobny objaw agresji w panice ;).. Potwornie boję się pająków..

Niemal identycznie w kwestii duchów :lol: Jesli w nocy strzeli,zaszemra coś(albo inny efekt dźwiekowy),zakopuję się pod kołdrą..po czym mokrusieńka idę szukać ewentualnego ducha..Jeszcze nie ubiłam żadnego :lol:

 

 

 

koledzy tego zabitego moga to wykorzystać i mnie zaatakować

 

:shock: Też to wiem ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

hehe, sytuacja wygląda całkiem inaczej rano : )

 

ale w nocy budziłam się 3 razy i spałam na brzegu łózka : )

 

no i oczywiście śniły mi sie pająki :?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

:-) Ja akurat pająki lubię i nie boję się standardowych "strachotworów", takich jak węże, nietoperze, pająki czy szczury... Za to dziś w nocy nie spałam, bo się obudziłam z drętwieniem języka i bólem głowy znowu, i oczywiście miałam napad paniki jak stąd ( z Łodzi;-p) do Gdyni, bo myślałam, że to napad jakiejś strasznej choroby (choć nie wiem co to miałoby być- bol głowy i karku- już od kilku dni- i uczucie drętwienia języka i gardła:-p)... Ech, każdy ma swoje paranoje...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja sie pajakow nie boje...

 

ake panicznie boje sie slimakow !!!!

to straszne ale prawdziwe :/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Slimaków? uwierz mi to raczej one się ciebie bardziej boją zresztą tak samo jak inne małe zwierzatka,żal mi ich bo mają kruchy i krótki los

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

domyslam sie ze sie boja...

jak chociaz w malym stopniu jak ja ich to im wspolczuje...

nie moge na nie patrzec a kiedy juz zobacze to omijam wielkim lukiem...

robie straszny krzyk...

masakra.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ostatnio gdzies czytałam, że aby pozbyc sie fobi, trzeba się z nią osfoić :?

czyli w przypadku arachnofobii pobawić się z pajączkiem ; )

w przypadku ślimakofobii ; ) pobawić się ze ślimaczkiem :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jedyne czego nie cierpie....to zagraniczne karaluchy...hahaha...5 razy wieksze od normalnych....lo jezu...juz wiecej za granice nie pojade...hihi

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

witam.

niedawno zakupilem sobie pajaczki i mniej wiecej od tego czasu moj wspollokator slabo sie poczul, co oczywiscie zostalo skojarzone z pajakami.

goraczka, zawroty glowy, przyspieszone bicie serca, wysypka itp.

jeden lekarz stwierdzil poczatek infekcji, grypy czy czegos podobnego. inny stwierdzil ze cisnienie jest w normie i tez powiedzial ze to jakas nierozwinieta grypa. trzeci natomiast sie doczepil do pajakow i stwierdzil ze to albo alergia na wloski parzace lub nerwica powiazana z pajakami i ze grozi mu zawal serca. nie wie dokladnie co ale mysli ze to od pajakow. ja mysle ze pajaki nie sa tu winne ale latwo je z tym powiazac skoro sa nowym elementem w pokoju :) tylko ze moja opinia e tym wypadku jest troche subiektywna skoro jestem ich wlascicielem. dodam jeszcze ze alergia nie wchodzi tu w gre poniewaz wloski nie powoduja alergi. takie opinie sa raczej skutkiem braku doswiadczenia polskich lekarzy z pajakami. sam tez jestem chory na nerwice od paru lat wiec jakies doswiadczenie mam w rozpoznawaniu objawow..

 

i co myslicie o tym? czy nerwica moze sie rozwinac tak szybko? co to moze byc i czy to wogole moze byc wina pajaczkow?

pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A nie prosciej zapytać sie wspólokatora jak reaguje na pająki ,przecież to chyba widać czy ktoś się boi czy jest mu to obojętne,a poza tym gdzie kupiłes te pająki może przenosza jakąs chorobe czy coś w tym stylu?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mysle ze sie nie boi, bo zanim go dopadly te objawy to sam sobie kupil jednego jak zobaczyl u mnie i mu sie spodobaly. a chorob tez na 100% nie przenosza poniewaz od wielu pokolen sa hodowane w niewoli. nie pochodza z odlowu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

no to odpowiedziałeś sobie ,cos go zwyczajnie dopadło jakas grypa i tyle a ze sie akurat zbiegło w czasie z twoimi pajakami to przypadek ,ale tak czy siak powinien znaleźć dobrego specjaliste ,zrobić badania i sprawdzić na co choruje :idea: oczywiście mówie tak jak myślę ,nie jestem lekarzem to chyba w końcu ich działka,dowiedzieć się co mu jest? a tak wogóle z ciekawosci to co to za pajączki?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

to ptaszniki :) Lasidora parahybana, Chromatopelma cyaneopubescens i Acanthoscurria geniculata . ale poki ca sa jeszcze malutkie..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

zaraz zaraz a czy ptaszniki czasem nie sa jadowite? nie ugryzło go to maleństwo? poczytałam sobie tyroche o tych pieknościach i i jest tam napisane o tych włoskach parzacych jak pająk czuje sie zagrozony .Mozę to jednak jest zwiazane z alergia albo na jad albo na te włoski?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

odpowiadam:

wlosi parzace nie wywoluja reakcji alergicznych - tylko podrazniaja mechanicznie skore. zreszta raczej nie wydostaja sie poza pojemnik z pajakiem.

jadowity jest prawie kazdy pajak, ale sila jadu tych ktore posiadam nie jest wieksza od jadu osy czy pszczoly.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No tak ale z tego co wiem niektórzy ludzie szczególnie wrażliwi alergicy umieraja nawet po jadzie osy czy pszczoły ,wiec wziełabym to pod uwagę! a mogło sie tak zdarzyc że go ugryzł ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nie nie moglo sie tak zdarzyc. napewno by poczul. to prawda ze jak ktos jest uczulony to moze dostac szoku anafilaktycznego po ukaszeniu, ale to juz inna bajka niz nerwica :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam

 

Swojego czasu hodowalam przez 3 lata ptasznika..Grammostola rosea..:) Piękny włochaty pająk..Jak ją brałam na rękę to też sobie wyczesywała włoski z odwłoka..powodowało to tylko swędzenie skóry,zaczerwienienie i ogólnie nie przyjemne uczucie..i zgadzam się z miauuu ponieważ pająk samą obecnoscią w mieszkaniu nie powoduje żadnych reakcji alergicznych.Pozdrawiam. ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No i co tam z tym twoim współlokatorem ,dowiedziałeś sie co mu jest?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

sam stwierdzil ze juz sie czuje lepiej i ze chyba pajaki mu nie przeszkadzaja. po prostu wystraszyl sie chyba wtedy jak mu lekarz nawciskal o zawale i takie tam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam.

Mam problem, otóż cierpię (z tego co mi wiadomo) na Entomofobię i Arachnofobię. Nie jest to jednak strach tylko przed owadami, którę żądlą. Gdy widzę motyla, karalucha, ćme, pasikonika, świerszcza, pszczołe, szerszenia, osę, a także większość owadów odczuwam osobliwy lęk. Trzęsę się, poce, zbiera mi się na płacz, jak najprędzej chce uciekać z miejsca spotkania z owadem, odczuwam potworny lęk, moje mięśnie się zaciskają, z moim ciałem dzieją się rzeczy z pewnościa dziwne. Lęk jest naprawde nie opisywalny. Jedyne praktycznie owady jakich się nie boję to muchy, komary i drobne owady nieprzekraczające kiku milimetrów. Odczuwam to także kiedy wchodzę do kwitnącego ogrodu, oprócz wyżej wymienioych objawów wydaję, jeszcze niekontrolowane przeze mnie dźwięki, odczuwam niepewność i zagubienie. Gdy przez mój pokój w nocy przemykał pająk (ot, niby taki zwykły z długimi, cienkimi nogami, wiadomo, że nic człowiekowi nie zrobi) nie spałem całą noc, bałem się, że jest ich więcej. To samo, gdy w hotelu, którym spałem był taki 2cm. robal. Rodzinie każe zamykać wszystkie okna, nawet gdy jest bardzo gorąco, dlaczego? Bo boje się, że wlecą przez nie owady. Oprócz tego od dłuższego czasu gdy wstaje mam zawroty głowy. Tak silne, że trace równowagę. Odczuwam też czasami kłucie serca, które skutecznie hamuje moje ruchy. Dość często mam wręcz migrenowe, bardzo natężone bóle głowy połączone z jakby zaćmą oka (ograniczone pole widzenia, to co widze jest zamglone).Co zaś do zwierząt to kota i małego psa pogłaskać mogę, na rękach nie miałem żadnego zwierza nigdy, odczuwam lęk, gdy sopotykam psy duże, lyb rasy agresywnej. Licze na pomoc w określeniu mojego przypadku.

Dziękuję i Pozdrawiam. ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×