Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
marcel82

Zmęczony życiem....

Rekomendowane odpowiedzi

Witam wszystkich.

zaniepokojony swoim samopoczuciem zacząłem przeglądać ostatnio fora i tak trafiłem tutaj. Ciężko mi rozmawiać o takich rzeczach z kimkolwiek a tutaj jest to zdecydowanie łatwiejsze dlatego postanowiłem napisać tutaj o tym, zapytać może ktoś mi coś doradzi.

Moje problemy zaczęły się jakieś półtora roku temu gdy zbankrutowała mi firma i nagle zaczęły się dość duże problemy finansowe z tym że tylko z mojej strony bo żona zarabiała dość dobrze ale mimo wszytko zaczęło mnie to przytłaczać wtedy zaczęły się moje pierwsze problemy ze snem niestety moja małżonka zamiast mnie wspierać sprawiała że czułem się jeszcze gorzej a moje poczucie wartości spadało (teraz już go chyba nie ma w ogóle) z faceta, który zawsze był pewny siebie i był osoba otwartą i towarzyską zamieniałem się powoli kogoś sennego apatycznego nie chciało mi sie totalnie nic. ale najgorsze miało nadejść.. nadmiar rosnących problemów spowodował że oddaliliśmy się z żoną i moja małżonka poznała kogoś. i wtedy już całkiem mnie powaliło z nóg. ostatnie 8 miesięcy to totalna porażka z mojej strony uczucie odrzucenia i ból spowodowały ze w ciągu miesiąca straciłem 10 kg.. najprostsze rzeczy przestały mnie cieszyć i to ciągłe uczucie lęku... i tak ostatnie 8 miesięcy. czułem się tylko w miarę jak się napiłem ale to nie jest rozwiązanie poza tym mam córkę dla której muszę żyć. pogodziłem się już ze stratą ukochanej osoby i chce iść dalej problem polega na tym że mój organizm bardzo dziwnie się zaczął zachowywać.. cały czas mam uczucie lęku i silnego niepokoju, ucisk w klatce i te dreszcze w kończynach, i kręci mi się w głowie i czasem mam poczucie że widzę jakoś dziwnie bardzo szybko się denerwuje, praktycznie od razu coś powoduję napięcie nawet kolejka do kasy. jestem już tak bardzo tym zmęczony że marzę tylko o tym żeby pójść spać bo wtedy po protu tego nie ma. jak rozmawiam o ty z rodziną to mam wrażenie że Oni myślą że ja sobie coś ubzdurałem... proszę o jakąś radę

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jakiś klasyczny przypadek nerwicy czy depresji. Nie znam się w nazewnictwie, zawsze bardziej kompetentny będzie specjalista. Bo ja patrzę z innej strony, poza tym nigdy nie zagłębiałem się w literaturę psychologiczną, ani specjalnie nie wierzę we wszystko co tam jest napisane.

 

Jedyne co mogę powiedzieć, że twój przypadek nie jest jakiś odosobniony. Więc jeśli innym da się pomóc to tobie też. Poprzez forum mam kontakt tylko z chorymi, więc nie wiem jakie są statystyki odnośnie zdrowienia. Myślę, że jednak jakaś część objawów zostaje na całe życie, trudno to wymazać z pamięci. Według moich poglądów, wszystko zależy od szczęścia, czy jesteś w grupie tych, którym pomóc łatwo. Bo według obiegowej opinii, człowiek jest kowalem swojego losu, a jak czegoś mu się nie chce, to jego wina. Ale ty z powodu swojej niemocy pewnie przestaniesz wierzyć w tą drugą opcję, wiesz że to nie takie łatwe, jak według osób radzących: "weź się w garść".

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dużo rzeczy nagle zwaliło Ci się na głowę. Problemy w firmie, brak wsparcia, aż w końcu żona. Myślę, że każdy w takiej sytuacji byłby mocno przybity. Wszystkie Twoje emocje odbijają się na sferze fizycznej. Potrzebujesz pomocy, żeby to wszystko przejść i zacząć na nowo. Pomyśl o wizycie u terapeuty, być może leki też będą pomocne. Trzymaj się :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Depresja lękowa. Psychoterapeuta (nie psycholog) spotkania indywidualne ewentualnie grupowe. Jeśli po kilku spotkaniach bedziesz widział że to ci coś daje, pomaga, to dobrze. Jeśli nie bardzo to dodatkowo psychiatra i leki przeciwdepresyjne. Ewentualnie zanim zdecydujesz się na psychiatre możesz wypróbować zioła. Dziurawiec nalewka alkoholowa do kupienia w prawie każdej aptece ewentualnie deprim forte lub Ahwaganda, nie wiem co tam jeszcze innego, może jakiś żeń-szen. melisa, 5htp (do kupienia na allegro)- to jest wyciag z jakiejs rosliny prekursor serotoniny. Jak takie domowe sposoby nie pomogą zbytnio (a napewno nie zaszkodzą) zbytnio to leki od psychiatry.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dużo problemów naraz i przerosło cię, powiedziałbym, że "normalna rzecz", wielu tak ma. Tak jak pisali poprzednicy, prawdopodobnie coś z nerwicy, coś z depresji. Najlepiej było by udać się do psychologa, który jeśli uzna, że sprawa jest naprawdę poważna skieruje do psychiatry.

 

Czasem rodzina błędnie określa pewne rzeczy, okazuje się złym prorokiem. Pamiętaj, że to ty masz problemy i to ty się źle czujesz, a nie rodzina. Jeśli naprawdę czujesz, że coś jest nie tak to nie daj sobie wmówić, że jest wszystko dobrze i przesadzasz, bo taka gra na zwłokę może źle się odbić.

 

Głowa do góry, będzie dobrze :smile: .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziękuję bardzo za tak szybko reakcję z Waszej strony. fajnie jest poczuć że ktoś Cię słucha próbuje zrozumieć a przede wszystkim nie bagatelizuje problemu a wsparcie to coś czego ostatnio nie doświadczam zbyt często... chciałem uniknąć lekarzy ale chyba nie ma się czego wstydzić.

Jeszcze raz dziękuje.

pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
chciałem uniknąć lekarzy ale chyba nie ma się czego wstydzić.

Wizyta u proktologa też niby wstydliwa - a do zniesienia ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×