Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
adrianoos966

Sposoby na ukojenie duszy

Rekomendowane odpowiedzi

Jakie moji kochani znacie sposoby na spokój, ukojenie duszy np. od nerwicy?

Medytacje lub herbatki ziołowe, to działa?

Robiliście coś w tym kierunku?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Herbatka? Serio wierzysz, że to coś pomoże?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Na leczenie duszy to do parafi, tu szwankuje ludziom psychika ;]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Reiben,

Bardzo trafna odpowiedz :lol:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wasze dusze są już zatracone to zostaje wam tylko psychika;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Kiedy ja sprzedałem duszę diabłu bo obiecał naprawić mi łepetynę 8)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Pracuje nad tym, teraz przepisał mi pagan brutal death metal dousznie :silence:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

A refren, z którego obozu jest? :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Wiedziałem że refren zajrzy :mrgreen:

 

buka, słowo "dusza" przyciąga mnie jak prosiaczka błoto.

 

-- 19 wrz 2013, 02:22 --

 

A refren, z którego obozu jest? :mrgreen:

 

Z okopów Św. Trójcy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
A refren, z którego obozu jest? :mrgreen:

 

a zaprawdę jest to mocna zawodniczka(przeciwniczka?),żade szatańskie popiardywania,czy nihilistyczny bełkot nie są w stanie zrobić na niej wrażenia co nie?;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

gad demyt..kolejna ekskomunika mi się szykuje

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zgadza się, myślę że stanowi liczącą się siłę Nowej Ewangelizacji.

Walczy na tym upadłym terenie jak ostatni Mohikanin. I ani myśli, żeby zmienić pogląd.

 

Sposób na ukojenie duszy, takie rzeczy to ponoć tylko w niebie. Mówi się przecież: "wieczny odpoczynek racz dać Panie". Czyli musisz się męczyć.

 

Ale gdybyś zamierzał już tu na Ziemi szczęśliwie żyć to nie znam metody. Jestem chodzącym nieszczęściem od 7 lat, a próbowałem już niejednego.

 

Może sakrament chorych? Albo jakieś kadzidełka?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Herbatka? Serio wierzysz, że to coś pomoże?

Właśnie nie wierze, ale w medytacje już prędzej aby uspokoić PSYCHIKĘ. Źle napisałem mówiąc ogólnie dusza.

Dusza i psychika czyli wnętrze, to co czuje itd. ale nie ważne.

Ćwiczy ktoś medytacje?

I ciekawe rzeczy tu piszecie :great:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam kilka niezawodnych sposobów :twisted:

1. trening (taki aby pot leciał po cyckach )

2. medytacja ( z moim kamyczkiem oraz z muzyką relaksacyjną)

3. sex sex sex sex

4. rozmowa z zaufaną osobą

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

2. medytacja ( z moim kamyczkiem oraz z muzyką relaksacyjną)

Po co Ci ten kamień? :lol:

 

"Sposoby na ukojenie duszy"

nie mam już pomysłów, spanie, ale i tak w końcu się budzisz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mówili żeby wychodzić na słońce, mówili aby się męczyć

Jestem młody, postanowiłem że sobie ocieple grubo dom 130m2, od kwietnia do dzisiaj pracuje jak się zachce, gigatony roboty. Najwięcej pracowałem w maju i czerwcu jak słońce było "normalne". Poza tym murowałem, tynkowałem potem pracowałem przy ścianach zewnętrznych w samych "gaciach". Ludzie, ja pierwszy raz w życiu się opaliłem. A zmian jak nie było tak nie ma. Masa słońca i pracy do bólu NIC nie dały. To mnie dobija najbardziej. Podejrzewam u siebie dystymie. Nie mam pomysłów jak z tym walczyć (oprócz leków). Na wiosnę zapiszę się do psychiatry to już ostateczność.

Patrzmy z radością w przyszłość, szkoda aby życie uciekało między palcami. Jak o tym pomyśle to odrazu próbuje się radować "małymi rzeczami" wychodzi tylko że ledwo co "wchodzi" do głowy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×