Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Gość Auman

Mam ochotę coś komuś zrobić.

Rekomendowane odpowiedzi

Gość

Długo zastanawiałem się czy założyć ten temat, aż w końcu zrozumiałem że problem wydaje się poważny. Od dłuższego czasu mam ochotę zrobić komuś krzywdę. Myśli tego typu prześladują mnie cały czas i kilka razy byłem już bliski ich realizacji. Boję się że w końcu zrobię coś złego. Jak sobie z tym poradzić, jak zapobiec ewentualnej katastrofie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Marcin20.04, a mówiłeś o tym problemie swojemu psychiatrze?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Marcin20.04, a mówiłeś o tym problemie swojemu psychiatrze?

Jeszcze nie, w niedzielę się z nią widzę, specjalnie przyśpieszyłem wizytę. Niepokoję się, bo już miałem kilka akcji z nożem / maczetą i martwię się że w końcu coś komuś zrobię.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Marcin20.04

 

Do niedzieli dasz rade , spróbuj wytrzymać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Marcin20.04

 

Do niedzieli dasz rade , spróbuj wytrzymać.

To już niedługo, tylko pytanie, co lekarz na to poradzi?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Marcin20.04

 

To już lekarza problem a nie Twój , lekarze są po to by nam pomagać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Marcin20.04

 

To już lekarza problem a nie Twój , lekarze są po to by nam pomagać.

No niby tak, tylko gorzej jak nic na to nie zaradzi i w końcu nie wytrzymam i zrobię coś złego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Marcin20.04, dostaniesz pewnie odpowiednie leki. trzymaj się

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Marcin20.04, dostaniesz pewnie odpowiednie leki. trzymaj się

Trzymam się, będę się pilnował.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Marcin20.04, a dlaczego chcesz kogoś skrzywdzić? Mi psychoterapia kiedyś w tym pomogła, chociaż czasem mam tak, że chciałbym zapędzić do komór gazowych cały świat, ale jest lepiej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Marcin20.04, a dlaczego chcesz kogoś skrzywdzić?

Dobre pytanie. Bardzo dobre. Po prostu czuję że muszę coś zrobić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Od dawna tak masz? Skąd Ci się to wzięło?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Marcin20.04, a dlaczego chcesz kogoś skrzywdzić?

Dobre pytanie. Bardzo dobre. Po prostu czuję że muszę coś zrobić.

Pozytywem jest to że dostrzegasz sam że masz taki problem. Wielu było w historii takich którzy takiego daru obiektywnego spojrzenia na swoje myśli nie mieli i nie skończyło się to za dobrze.

 

Tak jak wszyscy radzą, powiedz o tym swojemu psychiatrze, to poważny dosyć temat. Z tego co piszesz to wiem że raczej masz ochotę "coś zrobić" "złym ludziom", ale niestety, mimo tak - wydawałoby się - "dobrej" motywacji, prawo nie będzie się do tego odnosiło z pobłażaniem. Jak zaciukasz maczetą jakiegoś dresa to niestety nie uznają cię za zbawcę ludzkości, co mordercę - zabijesz śmiecia, pójdziesz siedzieć jak za człowieka... Więc nie tylko dla dobra potencjalnych ofiar porusz ten temat, ale też dla siebie samego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Od dawna tak masz? Skąd Ci się to wzięło?

Od jakiegoś miesiąca. Nie mam pojęcia skąd się to wzięło.

 

-- 23 sie 2013, 20:32 --

 

Do tego dodam że ciągle mam myśli żeby ze sobą skończyć. Można nawet powiedzieć że raz już próbowałem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mi się wydaje,że nie chcesz nikomu nic zrobic, tylko po prostu masz natrętne mysli na temat skrzywdzenia kogos. To cholerstwo to nerwica natręctw..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
mi się wydaje,że nie chcesz nikomu nic zrobic, tylko po prostu masz natrętne mysli na temat skrzywdzenia kogos. To cholerstwo to nerwica natręctw..

Tak mówisz? No nie wiem, może masz rację.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

tak mi się wydaje, bo sama mam to samo.

Sam napisales ,ze boisz sie,ze cos komus zrobisz. To jest wlasnie objaw nn. Bo jak bys chcial naprawde komus cos zrobic, to bys sie nad tym nie zastanawial i zrobil to bez rozkminiania, lęku i wyrzutów sumienia ; )

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Nie wiem czy to nie ma jakiegoś związku z moją psychozą.

 

-- 23 sie 2013, 23:16 --

 

Mam pewne wątpliwości czy to aby na pewno nerwica natręctw, ponieważ w moim przypadku nie kończy się na samych myślach. Niedawno zakończyłem przygotowania do zrobienia czegoś, czego robić nie chcę, ale czuję że muszę i myślę że już za późno żeby to zatrzymać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wrzucasz neonazistowskie kawałki z youtube, w nicku masz datę urodzin Hitlera i piszesz (w innym wątku) o posyłaniu ludzi do gazu

serio powinieneś coś ze sobą zrobić

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

barsinister, akurat neonazistą nie jestem, a data w nicku to data masakry w Columbine High School i przy okazji mojej pierwszej rejestracji na forum. Z resztą co ja mogę ze sobą zrobić?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Mam wrażenie, że idealny zawód dla mnie polegał by na strzelaniu do ludzi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki, że przypomniałeś mi o swoich lekach.

Mnie od dłuższego czasu interesuje tzw. problem zła. Nie czytałem żadnych książek, typu Zimbardo, itd. Ale zwracam na to uwagę.

 

Nie masz jakiś moralnych hamulców? Nie zabijaj i te sprawy. Jesteś dla mnie zagadką. Chciałbym zrozumieć skąd to się bierze, bo może wtedy mógłbym spać spokojnie. A sumienie mi mówi: też mógłbyś kogoś zabić, nie znasz siebie, więc nie wiesz do czego jesteś zdolny. To mój cierń w głowie, bo już dłużej nie wierzę, że ludzie są z natury dobrzy.

 

A ty lepiej przemyśl swoje zachowanie, w twoim przypadku polecam jakąś religijną lekturę. Z reguły odradzam takie rzeczy, ale może przynajmniej coś cię natchnie, zyskasz ducha miłosierdzia i zrozumiesz, że życie każdego człowieka jest coś warte.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×