Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
werrrronika

Strach

Rekomendowane odpowiedzi

Mam obsesję na punkcie tego, że mojemu chłopakowi się coś stanie..

Stwierdzono u mnie nerwice lękową.

Codziennie rano chłopak o 5 wychodzi do pracy.. zaczynam panikować i myśleć '' a co jeśli on nie wróci '' ? '' a co jeśli stanie mu się coś złego'' ?

i tak do 15 nic nie robię, tylko siedzę i zamartwiam się..

to naprawdę zaczyna mnie przerażać, bo nie chce tak myśleć, co zrobić żeby pozbyć się tej chorej myśli?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
...co zrobić żeby pozbyć się tej chorej myśli?

ja znam tylko jeden sposób - nie myśleć o tym

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mam podobnie jak moj M gdzies wyjezdza beze mnie , ciagle mysle czy wroci , czy gdzies sie nie rozbije czy ktos go nie walnie :/ wiec kaze mu sie meldowac co jakis czas czy jest ok

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zamartwianie się o bliskie osoby jest do pewnego stopnia normalne i dobrze świadczy o człowieku.

 

W przypadku przesadnego zamartwiania to już jest oczywiście niepożądane i uciążliwe. Takie natrętne myśli ciężko jest "wyprzeć", pozbyć się ich.

 

Kiedy chodziłem na terapię, polecono mi takie ćwiczenie, polegające na tym, żeby rozpisywać sobie rozmowę "pełnego lęku ja" z "radzącym sobie mną" ;] Ten strachliwy opisuje lęki, a radzący sobie odpowiada. Proponuję wczuć się w te dwie role i porozmawiać pisemnie o tym co nas niepokoi. Z reguły okazywało się w moim przypadku, że tak naprawdę nie ma większych powodów do stresu. Oczywiście, stresowałem się nadal, ale jak to przeczytałem, przypomniałem sobie o tym, to jednak zawsze mnie trochę uspokajało.

 

Poza tym, najlepszym sposobem na uwolnienie się od męczących myśli jest zajęcie głowy czymś innym :) Zawsze jest coś konstruktywnego co można zrobić. W tym również dla bliskiej osoby, zamiast bezproduktywnego zamartwiania się ;)

 

Pozdrawiam :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×