Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
grzesiu0923

Przeogromny problem :(

Rekomendowane odpowiedzi

Mam kilka pytań. Na wstępie chciałbym zaznaczyć, że mam ogromne wątpliwości i się boję, strasznie się boję, bo chciałbym być normalnym człowiekiem mającym rodzinę ( z całym szacunkiem dla wszystkich osób homoseksualnych ). Boję się, że jest coś ze mną nie tak. Mam siedemnaście lat. Powinienem oglądać się za dziewczynami. A ja jakoś tak nie potrafię poderwać, zagadać. Jakoś mnie tak nie ciągnie po prostu :( A moze mi sie tak wydaje tylko? Jestem strasznie samotny, nie mam znajomych przyjaciół, wiec sytuacji do poznania dziewczyn tez nie mam za bardzo, chodzi mi o sytuacje np gdy jestem sam gdzies, tez sa takie ze mozna podrywac. Nie wiem czemu :( Moze napisze przykład nie wiem czy istotny, ale napisze.

 

Miałem kiedyś taką bliższą koleżankę, nawet dwie ( nie był to długi okres czasu, jakiś miesiąc max, półtorej, spotykaliśmy się głównie na necie ale były spotkania w szkole, raz na łyzwach ) nigdy nie potrafiłem jej jakoś pocałować czy coś. Nie wiem, może po prostu nie czułem do końca że to ta? Może za wcześnie na takie coś? A może po prostu coś jest nie tak :(? Mowię, widzę ładną dziewczynę i nie potrafię zagadać, jestem nieśmiały do dziewczyn to fakt, ale tez mnie jakoś nie ciągnie :( Strasznie sie boje tego, że coś jest nie tak.

 

Teraz druga sprawa. Nie ukrywam ze czesto sie przyglądam sobie w lustrze i podobam sie sobie. W ogole podoba mi sie meska twarz. I nie wiem czy to od tego ze tak sie patrze codziennie w lustro na siebie i sie podobam zaczeli mi sie podobac faceci :( Twarze przede wszystkim :( Nieraz widze przystojnego goscia to dluzej patrze sie na niego nie zwracajac uwagi np na jego dziewczynę :(

 

Trzecia sprawa... najbardziej optymistyczna wersja. Podniecają mnie tylko na szczescie dziewczyny. Wiecie o co chodzi. O części ciała i wiecie. Poza tym czesto mysle, zwlaszcza kiedys myslałem ciągle ze fajnie jest miec dziewczyne, osobe kochającą osobe itd. Teraz te mysli znikły bo ciągle mi w głowie siedzi ze jestem gejem. I w ogóle no tak mówię, nie ciągnie mnie do dziewczyn jak widzę, to jest naprawde przygnębiające :( I jeszcze to ze faceci mi sie podobają, ale dzięki Bogu nie podniecają. :((((( Mam tez trochę zrytą psychikę i takie wątpliwosci są okropne dla mnie. Ciężko mi to teraz opisać... Moze jutro bo dziś już noc..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak Cię podniecają dziewczyny to nie jesteś gejem a podniecają Cię z tego co piszesz, więc spoko.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

grzesiu0923, Myślę, że Twoja trudnością mogą być natręctwa.

Mi też podobają się kobiety, niektóre oczywiście i to nie oznacza, że jestem less ;)

Myślę, ze w Twoim przypadku problem jest nieco głębszy, napisz jutro jak układają się Twoje relacje z rodzicami.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No głównie relacja ojciec - matka, jak wygląda relacja? To co pisze *Monika*, jest jak najbardziej zasadne.

To mogą być natręctwa. Moim zdaniem to może być ucieczka. Przed czym trudno powiedzieć.

Napisz coś więcej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dla mnie do 19tego roku życia nie istniały praktycznie dziewczyny, w sensie jako obiekty seksualne, więc IMO nie ma się co spinać nadejdzie też na Ciebie pora :roll:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

grzesiu0923, Natręctwa jak nic. Mam podobne rozkminy tyle, ze dotyczy zwierząt, dzieci, rodziny i nieznajomych ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jakie mam relacje z rodzicami? To zalezy jaki jest dzień. Często jest tak ze potrafią mnie powyklinać od najgorszych kur**, hu** i w ogóle mam ochotę się zabić, bardzo często tak jest, i to praktycznie za nic, strasznie nerwowi ludzie. Ale teraz jest takie coś ze jest spokojniej nie ma tak obrazania mnie z ich strony. Mam z nimi ogromny kontakt praktycznie 24 h na dobę, jestem jedynakiem.

 

Teraz mi się tak coś zamazało w głowie, ze kiedys to myslalem ze fajnie miec dziewczyne, z kim pogadac i w ogóle sie przytulic, a teraz mam tak ze wszystko mi to tak jakby ,,zalało" przez tą swiadomosc ze moze jestem gejem. :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

grzesiu0923, Czyli relacje nie należały do poprawnych. Mało napisałeś. Dlaczego Cię wyzywają? Jest jakiś powód?

Wspierali Cię? Zależało im na Tobie?Rozmawiasz z nimi o wszystkim?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Są bardzo koszmarne. Wyzywają za cokolwiek. Za to że buty krzywo stoją... Nie wspierają mnie. Wiesz zalezy jak tez to oceniać, np. obecnie jest spokojniej, ale tak to często jest piekło, nieraz nawet dostanę od ojca potermosi mnie, ale zwykle to tak się drą, obrażają, chorzy ludzie, raz ze nie chcialem pojechac na jakies tam dni miasta do rodziny... Potem mowie ze pojade, a i tak zostałem tak zbluzgany... Moze obecnie mniej to odczuwam bo jest spokojniej, ale wiesz... A czy to ma jakis związek w ogóle?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

grzesiu0923, Czy ma związek? Oczywiście, że ma.

Ich błędy wychowawcze z pewnością przyczyniły się do Twoich dzisiejszych zaburzeń.

Zamiast wychowywać w poczuciu miłości, bezpieczeństwa nie panują/nie panowali nad swoimi emocjami.

Nie wiem co Ci doradzić.

Psychoterapię,żeby Ci otworzyła oczy na cała sytuację. Pozwoliła zrozumieć Twoje natręctwa, skąd się wzięły etc.

Od toksycznych rodziców jak najszybciej trzeba się uwolnić, Ty się jeszcze uczysz.

Problem też możesz poruszyć w szkole u psychologa/pedagoga.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Aha rozumiem.. A słuchaj, ja mam coś takiego że mi się tak wmawia w myślach że jestem gejem może, bo nie zagaduję, nie mam pociągu żeby zagadać i w ogóle, podobają mi się twarze facetów itd. Moze przez to że często na siebie patrze, a moze po prostu? Czasmai mi sie tez żal robi jakiegos goscia czy coś i tak myslę też o głupotach :( Ale to jest takie, hm, ciezko mi to nazwac, ale to mi sie tak wmawia ze moge byc gejem, bo nie potrafie i nie ciągnie do podrywania w ogóle :(

 

2) Sluchajcie raz pamietam pomyslalem sobie, ze bedzie źle, jakieś takie myśli, czy ja pomyslalem czy juz tak było, pewnej soboty pamietam juz daaaawno jak byłem w podstawówce, albo sobie to wmówiłem, bo pamietam ze mnie tak nagle wszystko zasmuciło życie itd. I potem miałem depresje bo codziennie sie smuciłem płakac mi sie chciało itd ;( I teraz sobie tez zacząłem cos wmawiac jakąś depresje, ale dzis jest lepiej i boje sie ze znow sobie wmowie albo cos :( nie wiem czy wtedy przez to wmowienie czy z samo z siebie ale bylo okropnie :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×