Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
bezsenss

wieloletni problem

Rekomendowane odpowiedzi

Witam wszystkich.

Nazywam się Radek i mam 16 lat. Chodzę do technikum a konkretnie na kierunek " Technik systemów i urządzeń energetyki odnawialnej "

Zarejestrowałem się na tym forum ze względu na to że odczuwam że coś jest ze mną nie tak. A dokładniej ja to wiem że nie jestem normalny i nie wiem jak sobie radzić. Mam nadziej że znajdę tutaj pomoc albo że ktoś mnie wysłucha i poradzi. : )

 

Od dzisiejszego dnia do okresu 3 lat wstecz towarzyszą mi dziwne zjawiska które wpływają na całego mnie. A dokładniej. W 1 klasie gimnazjum kiedy nastąpił okres nowej klasy, nowych znajomości, nie umiałem się zapoznać z wiekszością ludzi z którymi chodziłem. Zdarzały się takie sytuacje że podczas odpowiedzi ustnej na j. polskim zacząłem płakać. Na w-f nigdy nie ćwiczyłem. Byłem słaby psychicznie co przyczyniało się do moich kontaktów z ludzi. Któregoś dnia moja wychowawczyni i nauczyciele którzy mnie uczyli zauważyli że jest coś ze mną nie tak ( był to cały czas okres pierwszej klasy gimnazjum ). Wysłała mnie do szkolnego psychologa, który mi prawdopodobnie pomógł wtedy, teraz tego nie odczuwam. Co do moich problemów psychicznych, miałem takie coś że musiałem całować obrazki z Jezusem czy tam Maryją, całowałem w szkole a także w domu. Też miałem nawyk przeżegnania się i prawdopodobnie się modliłem. Było też tego więcej tylko nie pamiętam, ale związane też z takim czymś że musiałem coś zrobić by się lepiej po czuć.

Kiedy zaczęła się 2 klasa gimnazjum miałem już dość tego wszystkiego, sądziłem że dam sobie rade tylko muszę wreszcie coś z tym zrobić. Usiadłem na swoich łóżku i powiedziałem sobie że " wale te wszystkie pierdoły " oczywiście były problemu bo kiedy myślałem o złych rzeczach/ludziach to automatycznie robiłem to znowu by było dobrze. Nie wiem za którym razem to zrobiłem ale nie było to za pierwszym. Kiedy to zrobiłem prawdopodobnie olałem te złe myśli i powiedziałem sobie to wreszcie. Wtedy zmieniło się moje życie aż do 3 lub 1 technikum. Znalazłem sobie dziewczynę przypadkiem przez internet ( nasza klasa bo miałem konto fikcyjne ), ze znajomymi się bardzo dobrze dogadywałem, poznałem wiele nowych ludzi i był to najlepszy okres jaki miałem dotychczas. Co prawda zdażały się takie przypadki że miałem parę tych samych rzeczy co wcześniej, ale olewałem to.

Teraz opiszę to co się dzieje zemną dzisiaj. W klasie jestem osobą prawdopodobnie lubianą ale czuje się za taką klasową " cipkę ". Od któregoś dnia do dzisiejszego meczą mnie strasznie mocno złe myśli. A konkretnie : kiedy np: słucham muzyki i jest tekst " twoi znajomi to bieda .... " ( słucham rapu jak coś ) to w tym momencie myślę często o osobie jakieś dla mnie złej ( nie kontroluje tego ), muszę wtedy włączyć znowu ten sam utwór, dojść do czasu gdzie jest o ty mowa i w tym samym momencie pomyśleć sobie o kimś dobrym ( jest to najcześciej moja kuzynka i jej chłopak ). Tak mam ze wszystkim, jak coś robię i pomyśle o kimś złym to muszę automatycznie pomyśleć o kimś dobrym żeby czuć się lepiej. Boje się że jak nie pomyśle o kimś dobrym to będę miał takie coś jak te osoby które są dla mnie złe ( że będę taki sami jak oni, będę miał taki sam los i inne związane z tym pierdoły ). Także to pisząc usuwałem niektóre słowa/zdania specjalnie bo pomyślałem o kimś złym i potem pisałem to jeszcze raz myśląc o kimś dobrym. To wszystko powoduje że czuje się źle i nie wiem jak sobie z takim czymś poradzić. Staram się mówić że " to nie wpływa na nic, ani na mój los, ani na to kim jestem, a ni na to jak się zachowuje/ co lubię ". Także chodzi mi o myślenie dla mnie dobre czyli moja kuzyna i jej chłopak, takie myślenie też nie wpływa na nic. Często przez to poprostu nie ogarniam bo za dużo o tym wszystkim myślę. Odbija się to na mnie, bo wiadomo mam tego dość i chce z tym wreszcie skończyć i chcę wreszcie żyć normalnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To mi wygląda na nerwicę natręctw o profilu "magicznym".>

\ Koniecznie udaj się do psychiatry . Są lekarstwa dzięki którym zapanujesz nad swoim cierpieniem i być może zaczniesz normalnie żyć , czego Ci bardzo życzę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To klasyczny objaw nerwicy natręctw. Znam to uczucie, gdy musisz coś powtarzać, zaczynać od nowa czegoś słuchać, itp. Miałam podobne objawy, że po pojawieniu się określonej myśli musiałam odsłuchać piosenki jeszcze raz, przeczytać stronę w książce od nowa. Masz to tego uczucie, że jeżeli nie zrobisz czegoś od nowa, to wydarzy się coś strasznego? Najlepszym sposobem jest przełamanie się i nie powtarzanie czynności od początku tylko dokończenie jej, bez względu na myśli jakie się pojawią. Powinieneś udać się do psychiatry, który wprowadzi odpowiednie leczenie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wiesz tak jak inni powiadają powinieneś iśc do psychiatry on na pewno pomoże.

 

Teraz posłuchaj po pierwsze nie nazywaj sam siebie dziwakiem :( nie wolno tak. Bo w ten sposób sam uwierzyłeś, że taki jesteś :( Wszystko bierze się od wiary, im człowiek bardziej wierzy, że jest chory tym mocniej napędza chorobe. Jeśli człowiek sam wierzy, że kiepsko się uczy, to będzie słabo się uczyć dopóki nie uwierzy w swoje możliwości.

 

Wszystko zależy im bardziej się wierzy, że np. jestem zdrowy to będziesz czuł się lepiej :)

 

Dlatego po pierwsze IGNORUJ NATRĘCTWA!!! Tak samo jak ty przechodziłem przez okres, że jak nie zrobię tego, to coś się stanie mnie albo komuś. Dużo nad tym rozmyślałem, bałem się tego, starałem się odrzucać te myśli. No i tak jak ty robiłem to co te myśli mi każą :( ALE TO JEST ZŁE!!!!!!!!!!!!! Im częściej to robimy nasilamy je :( Ulegając im robiąc to co nam karzą też je nasilamy :(

 

Natręctwa należy ignorować, wszystkie myśli natrętne jakie do ciebie przychodzą ignoruj je! Daj im przejść, nie odrzucaj ich, nie zastanawiaj się nad nimi.

 

Z natrętnymi czynnościami rób to samo. Jak np. usłyszysz coś o kimś złe słowo i umysł mówi ci żeby pomyśleć dobre, ignoruj to. Nie myśl żadnych dobrych myśli, ignoruj te natręctwa jakby wogóle ich nie było. Nie słuchaj tego, ignoruj to, daj temu przejść. Na początku jeśli zignorujesz natręctwa i nie zrobisz tego co ci każą będą męczyć, ale mimo to ignoruj i daj im przejść. Stopniowo będą męczyć mniej, aż odejdą zupełnie :)

 

Miej też większą pewność siebie, akceptuj siebie bardziej, bo takie skazywanie siebie nazywanie siebie dziwakiem to tworzy depresje i nerwice :( sam przez to przechodziłem :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kalebx3, nie nazywajmy religii, czyli pierwszej części, ani strachu przed czymś złym, czyli drugiej, magią.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×