Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Gość rotten soul

Witam i wyjaśniam

Rekomendowane odpowiedzi

Gość

Witam wszystkich.

 

Jestem tutaj nowy, więc postanowiłem powiadomić Was o moim istnieniu na tym wspaniałym i zarazem strasznym forum. Wspaniałym dlatego, że jest tutaj pokaźna liczba bardzo inteligentnych ludzi, z podobnym bagażem doświadczeń, z podobną osobowością oraz z podobnymi problemami, z którymi zmagają się od lat. A czemu strasznym? Wiadomo. Większość z Was, była albo jest nieszczęśliwa, boryka się z różnymi chorobami psychicznymi, nałogami, z własną osobowością, kompleksami, szuka spełnienia, miłości, akceptacji , przyjaźni i recepty na satysfakcjonujące życie. To forum to po prostu nieskończony ocena ludzkiej niedoli. Przynajmniej ja tak to widzę, po intensywnym kilkudniowym wertowaniu tematów i postów.

 

Dlaczego tutaj jestem? Sprawa wygląda tak. Mam po prostu serdecznie dość życia jakie prowadzę i w sumie pierwszy raz postanowiłem na serio, wziąć się w garść, zebrać wszystkie resztki nadziei i optymizmu jakie pozostały w mojej głowie i z całą determinacją na jaką mnie stać, zacząć wprowadzać w życie postanowienia, które powziąłem. Jest ich ledwie kilka, priorytet oraz poziom trudności realizacji jest bardzo zróżnicowany ( jedne raczej łatwe, inne horrendalnie ciężkie), ale myślę, że powinny znacznie odmienić mój żywot na lepsze. Wiem, że będzie ciężko, że będę miał chwile zwątpienia, że wrodzony pesymizm i brak wiary we własne możliwości, będą namawiać mnie do rezygnacji, jednakże zrobię wszystko co w mojej mocy, aby się nie poddać. Żeby było mi trochę łatwiej podołać temu wszystkiemu, postanowiłem się tutaj zarejestrować , aby podzielić z Wami moimi przemyśleniami i przeżyciami i zapoznać się z Waszymi. Za radą koleżanki wybrałem się dzisiaj pierwszy raz w życiu do psychologa, aby wyspowiadać się w końcu ze wszystkiego co mnie męczy i co duszę w sobie od wielu lat. Jeśli mi wystarczy determinacji i czasu to jeszcze dzisiaj, postaram się coś o tym skrobnąć w odpowiednim dziale.

 

Cóż jeszcze? Abyście lepiej mnie poznali, postaram się udzielać w paru wątkach. Na pewno będę pisał o wrażeniach z psychoterapii (bo mam nadzieję, że się jej poddam, no chyba, że psycholog zaproponuje inne rozwiązania), rozwinę temat postanowień w odpowiednim dziale, no i spróbuję wnieść coś od siebie dla tego forum w jakimkolwiek innym temacie, w którym będę miał coś do powiedzenia (mniej lub bardziej mądrego :)) Mam nadzieję, że mi się nie odwidzi :)

 

Jeszcze jedno. Nie owijając w bawełnę, napiszę, że potraktuję to forum troszkę jako portal randkowy, ponieważ moim największym marzeniem i zarazem priorytetowym postanowieniem jest znalezieniem partnerki . Wiem, że są odpowiednie do tego portale (na jednym chyba też spróbuję, lecz jeszcze nie podjąłem decyzji), coś nie mogę się na razie do nich przekonać. Wolę najpierw spróbować najpierw tutaj, mimo iż uważam, że szanse są dość niskie (ale i tak spróbuje, co mi tam szkodzi). Wszelkie zainteresowane dziewczyny z łódzkiego (większe odległości raczej nie wchodzą w rachubę - trzeba być realistycznym ) zapraszam osobnego tematu tu http://www.nerwica.com/poszukuj-dziewczyny-z-odzkiego-t43307.html po bardziej szczegółowe informacje o mnie, a fotki mego oblicza są tutaj http://www.nerwica.com/ludzie-z-forum-t455-1148.html#p1234702 .

 

Dobra, na razie to tyle. Wstępniak jest ciut przydługi, ale musiałem to napisać. Mam nadzieję, że ktoś to przeczyta do końca. Przyjmijcie kolejnego "życiowego zakręta" do swojego grona, bo on bardzo tego potrzebuje.

 

Pozdrawiam

rotten soul

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

rotten soul, witaj na forum choć my się już czuję znamy ;) Psycholog to dobra decyzja.Wielu z nas jak również i mnie pomogła znacznie psychoterapia.Co do braku wytrwałości to spróbujemy Cię wspierać i motywować (po to jesteśmy,tak mi się wydaje :roll: ) i Cię kopniemy w pupcię w razie czego :mrgreen: Witam jeszcze raz serdecznie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

kasiątko

 

Też mam nadzieję, że pomoże, a przynajmniej, że nie zaszkodzi.

 

Jak będę marudził i trzaskał dołujące posty, to lać w dupę i patrzeć czy równo puchnie. :P

 

Dzięki za przywitanie. Piąteczka.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

witaj,będę pamiętać o tej pupie i czy równo puchnie,uważaj!!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Dzięki za troskę. Miło, że ktoś pomyśli od czasu do czasu o moim tyłku :smile:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

fajnie,że chcesz coś w życiu zmienić.życie jest za krótkie,żeby się męczyć,a pomysł z psychologiem był dobrym krokiem ku lepszemu życiu :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

I chce i muszę. Szkoda tylko, że tak późno zacząłem coś robić. Wcześniej byłoby znacznie łatwiej, a i szanse na powodzenie chyba byłyby większe. Zobaczymy...obyś była dobrym prorokiem. Ja mam nadzieję, że nie będę musiał powiedzieć: "Chciałem dobrze, wyszło jak zwykle".

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nie ma rzeczy niemożliwych,w naszych chorobach jest różnie,raz lepiej,raz gorzej,ale trzeba przetrwać i do przodu....będzie dobrze :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

a pomysł z psychologiem był dobrym krokiem ku lepszemu życiu 

Teraz już wiem, że jednak w moim przypadku dość kiepskim. Nic się nie dowiedziałem, czego bym nie wiedział wcześniej, a jeśli chodzi o jej porady, to część z nich już sobie dawno sam przedstawiłem, a reszta to po prostu była jakby podręcznikowa i na niskim poziomu, jak z czasopism za złotówkę.

W sumie w powitaniu pisałem o pójściu na psychoterapię, ale wtedy nie odróżniałem tego od wizyt u psychologa. Tak czy siak psycholog jak pomysł na zmianę życia już poleciał do kosza. Ciekawe co będzie następne?

 

Przepraszam za podbijanie własnych starych tematów, ale nudzi mi się i nie mam o czym pisać w innych wątkach. Musicie mi wybaczyć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

rotten soul, to był psycholog czy terapeuta bo jest duza różnica w podejściu ,terapia to długotrwały proces ,wiem nniestety z opisów bo na takiej nigdy nie byłam a powinnam :roll:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Twój wątek ,Twoje małpy ;)

Większa samoświadomość powoduje większe oczekiwania . Daje możliwość kontroli ,sprawdzenia umiejętności lekarzy , psychologów. Ważne żeby trafić na dobrych fachowców...podobno tacy istnieją ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

ladywind,

Psycholog. Szczerze mówiąc nie wiem czy mógłbym się wybrać na jakąś długotrwałą terapię z dość częstymi wizytami. Z czego mieliby mnie tam leczyć, z samotności? Przecież to jest mój główny problem, wywołujący depresję, pustkę, niską samoocenę, kompleksy dot. wyglądu. Co by mi dały setki godzin dyskusji i analizowania mojego życia jeśli sam nic bym ze sobą nie zrobił?

Nie wierzę w taką pomoc i nie mam takiej potrzeby. Po prostu. Może robię błąd, ale dowiem się o tym znacznie później, bo jeszcze za wcześnie na ocenę moich decyzji.

 

0Rh+,

Większa samoświadomość powoduje większe oczekiwania.

Zgadzam się. Na terpię powinny się kierować osoby, które chcą dowiedzieć się co jest ich problemami, jak powstały i jak mogą je rozwiązać. Ja już mam to wiedzę, wiem nie widzę sensu aby ktoś mi to powtarzał jeszcze raz i to za nie małe pieniądze.

 

Ważne żeby trafić na dobrych fachowców...podobno tacy istnieją ;)

Zabrzmi to narcystycznie, ale największym fachowcem znającym się na mojej osobie, jestem i będę zawsze ja sam. Wiem o sobie wszystko, a bez takiej wiedzy nawet najlepszy psychiatra (czy terapeuta) świata nie będzie mnie w stanie pojąć i mi pomóc.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nic się nie dowiedziałem, czego bym nie wiedział wcześniej,

oho..stoimy na piedestale :D Tez tak mialam na poczatku

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zabrzmi to narcystycznie, ale największym fachowcem znającym się na mojej osobie, jestem i będę zawsze ja sam. Wiem o sobie wszystko, a bez takiej wiedzy nawet najlepszy psychiatra (czy terapeuta) świata nie będzie mnie w stanie pojąć i mi pomóc.

 

Najtrudniej być prorokiem we "własnym kraju". Zgodziłbym się z Twoją opinią gdybyś sobie dobrze radził w życiu. Terapeuci czerpią z wiedzy ,doświadczeń ,umiejętności tysięcy osób , badań . To daje im większe możliwości. Mogą obiektywnie ,bez emocji ocenić nasze postępowanie ,zrozumieć kim jesteśmy i dlaczego tacy jesteśmy . Uważam ,że dzięki temu mogą nam pomóc.Uczą się technik , sposobów ,metod , różnych form pomocy.

 

Nawiasem mówiąc jeszcze nie trafiłem na dobrego psychiatrę i terapeutę. ;) Fakt ,że krótko szukam,

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Candy14,

Nie wiedziałem, że ludzie z kompleksami i niską samooceną, pogrążeni w depresji i samotności mogą stać na piedestale.

Tez tak mialam na poczatku

Na początku czego?

 

Po prostu nowości o sobie żadnych nie usłyszałem, to co miałem napisać, że mnie olśniła i rzuciła nowe światło na moje problemy.

 

Zgodziłbym się z Twoją opinią gdybyś sobie dobrze radził w życiu.

Czyli człowiek dobrze siebie zna tylko wtedy jak sobie dobrze w życiu radzi, czy tak uważasz? Jeśli tak, to ja odmienne zdanie.

Terapeuci czerpią z wiedzy ,doświadczeń ,umiejętności tysięcy osób , badań .

I dzięki temu mają niezwykły dar włożenie Cię do odpowiedniej szufladki z właściwym napisem. Ludzie zawsze wpadają w rutynę i idą na skróty jeśli parają się czymś od lat. Psychiatrzy i terapeuci również. Nie uwierzę, że podchodzą z pasją do każdego pacjenta i nie stosują tych samych wyuczonych "sztuczek", porad, strategii itp.

bez emocji ocenić nasze postępowanie ,zrozumieć kim jesteśmy i dlaczego tacy jesteśmy

Jeśli uważam, że umiem to samo, to mimo wszystko mam iść na terapię?

Uczą się technik , sposobów ,metod , różnych form pomocy.

Ciekawe jakie oryginalne propozycje bym od nich usłyszał dotyczące walki z samotnością. Zapewne samemu ciężko jest dojść do wniosku, że do zwalczenia samotności jest potrzebny drugi człowiek i że trzeba starać się na różne sposoby go znaleźć.

Nawiasem mówiąc jeszcze nie trafiłem na dobrego psychiatrę i terapeutę. ;) Fakt ,że krótko szukam,

Życzę powodzenia w poszukiwaniach. Ja może kiedyś też poszukam, jeśli moje metody mnie zawiodą. Nigdy nie wiadomo, może jeszcze kiedyś pochwalę jakiegoś psychiatrę czy terapeutę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a jak tam realizacja twoich życiowych celów,małych i dużych?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

buka,

Miło, że pytasz :D . Ogólnie idzie nie najgorzej. Oprócz tego psychologa wszystkiego innego się trzymam, na razie. Kilka małych już wykonałem (wolę pominąć szczegóły), a te duże, no cóż te wymagają sporego nakładu czasu i sił, więc jest jeszcze dużo za wcześnie na zbieranie plonów. Ostatnio dopadł mnie pierwszy raz od początku wprowadzania zmian konkretniejszy dołek, ale mam nadzieję, że jakoś z niego niebawem wylezę. To tyle.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czyli człowiek dobrze siebie zna tylko wtedy jak sobie dobrze w życiu radzi, czy tak uważasz? Jeśli tak, to ja odmienne zdanie.

 

Nic takiego nie powiedziałem.

 

-- 27 lip 2013, 01:54 --

 

I dzięki temu mają niezwykły dar włożenie Cię do odpowiedniej szufladki z właściwym napisem. Ludzie zawsze wpadają w rutynę i idą na skróty jeśli parają się czymś od lat. Psychiatrzy i terapeuci również. Nie uwierzę, że podchodzą z pasją do każdego pacjenta i nie stosują tych samych wyuczonych "sztuczek", porad, strategii itp.

 

W każdym zawodzie są partacze, rzemieślnicy i pasjonaci. Chyba nie negujesz ,że są osoby wykonujące z pasją swoje zawody ?

 

-- 27 lip 2013, 01:56 --

 

Jeśli uważam, że umiem to samo, to mimo wszystko mam iść na terapię?

 

Na jakiej podstawie tak uważasz ? Studiowałeś , uczyłeś się , masz talent ?

 

-- 27 lip 2013, 02:01 --

 

Ciekawe jakie oryginalne propozycje bym od nich usłyszał dotyczące walki z samotnością. Zapewne samemu ciężko jest dojść do wniosku, że do zwalczenia samotności jest potrzebny drugi człowiek i że trzeba starać się na różne sposoby go znaleźć.

 

Samotność jest zazwyczaj sutkiem . Pytanie ,czy właściwie interpretujesz przyczyny,Znalezienie drugiego człowieka nie jest problemem w dzisiejszych czasach.

 

-- 27 lip 2013, 02:07 --

 

Życzę powodzenia w poszukiwaniach. Ja może kiedyś też poszukam, jeśli moje metody mnie zawiodą. Nigdy nie wiadomo, może jeszcze kiedyś pochwalę jakiegoś psychiatrę czy terapeutę.

 

 

Dziękuję.

 

Ameryka już została odkryta ;)

 

-- 27 lip 2013, 02:08 --

 

Nawet jeżeli ten fakt negujemy ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

0Rh+

Czyli człowiek dobrze siebie zna tylko wtedy jak sobie dobrze w życiu radzi, czy tak uważasz? Jeśli tak, to ja odmienne zdanie.
Nic takiego nie powiedziałem.

Wyciągnąłem taki wniosek z tego:

Zgodziłbym się z Twoją opinią gdybyś sobie dobrze radził w życiu.
Może zbyt daleko idący.

 

Chyba nie negujesz ,że są osoby wykonujące z pasją swoje zawody ?

Nie, nie neguję, ale są oni zdecydowanie w mniejszości. Większość to rutyniarze.

 

Na jakiej podstawie tak uważasz ? Studiowałeś , uczyłeś się , masz talent ?

By ocenić swoje postępowanie i zrozumieć kim jestem i dlaczego naprawdę nie potrzebuję studiów ani talentu. Wystarczy zastanowić się dobrze, przeanalizować dogłębnie swoje życie, odpowiedzieć sobie szczerze (brutalnie nawet) nawet wiele pytań, wyciągnąć wnioski na przyszłość i działać. No chyba, że się tego nie umie bądź nie chce zrobić, to wtedy może pomóc fachowiec.

 

Samotność jest zazwyczaj sutkiem

Tego nie wiedziałem akurat :mrgreen: . Wobec tego każdy jest samotny i to podwójnie :D A ta poważnie to ona jest skutkiem moich działań i osobowości , ale zarazem główną przyczyną depresji i niskiej samooceny.

Znalezienie drugiego człowieka faktycznie w dzisiejszych czasach nie jest problemem, ale odpowiedniego człowieka już tak. Szczególnie dla takiej osoby jaką ja jestem :(

 

Ameryka już została odkryta ;)

Nawet jeżeli ten fakt negujemy ;)

A to odnośnie czego, bo nie zrozumiałem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

rotten soul napisał(a):

Czyli człowiek dobrze siebie zna tylko wtedy jak sobie dobrze w życiu radzi, czy tak uważasz? Jeśli tak, to ja odmienne zdanie.

 

Cytuj:

Nic takiego nie powiedziałem.

 

Wyciągnąłem taki wniosek z tego:

Cytuj:

Zgodziłbym się z Twoją opinią gdybyś sobie dobrze radził w życiu.

Może zbyt daleko idący.

 

Odwróciłeś moją tezę , a tym samym zmieniłeś jej sens.

 

-- 27 lip 2013, 13:26 --

 

Cytuj:

Chyba nie negujesz ,że są osoby wykonujące z pasją swoje zawody ?

 

Nie, nie neguję, ale są oni zdecydowanie w mniejszości. Większość to rutyniarze.

 

Na jakiej próbie opierasz swoje stwierdzenie ? ;) Nawiasem mówiąc mam podobne zdanie ,ale ja wierzę ,że uda mi się spotkać na swojej drodze lekarzy z pasją.

 

-- 27 lip 2013, 13:32 --

 

Cytuj:

Ameryka już została odkryta ;)

Nawet jeżeli ten fakt negujemy ;)

 

A to odnośnie czego, bo nie zrozumiałem.

 

 

Masz prawo do szukania własnej drogi. W świetle aktualnych badań najlepsze rezultaty daje współpraca pacjenta ,lekarzy , terapeutów i rodziny .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

0Rh+,

Odwróciłeś moją tezę , a tym samym zmieniłeś jej sens.

Wygląda na to, że jednak jej nie zrozumiałem. No cóż, nie kumam wszystkiego ;)

Na jakiej próbie opierasz swoje stwierdzenie ? ;)

Wieloletnie obserwacje ludu pracującego miast i wsi :D Robiłem już w 10 firmach, i we wszystkich rządziła rutyna. Myślę, że w innych zawodach jest podobnie, ale to już tylko moje przypuszczenie bo nie jestem w stanie tego sprawdzić.

ale ja wierzę ,że uda mi się spotkać na swojej drodze lekarzy z pasją.

Podejrzewam, że trochę wody upłynie Nim Ci się to uda, a ja nie mam czasu na szukanie. Wystarczająco dużo go już zmitrężyłem na głupoty.

Masz prawo do szukania własnej drogi.

Mam. I korzystam z niego.

W świetle aktualnych badań najlepsze rezultaty daje współpraca pacjenta ,lekarzy , terapeutów i rodziny

Nie jestem na bieżąco z żadnymi badaniami, więc się nie wypowiem na ten temat.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
zmitrężyłem

 

mhm, rzadko spotykane dzisiaj slowo :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
mhm

To też. :D

 

Czasami zarzucę jakimś oldskulowym słówkiem. To chyba pozostałości z czasów, gdy czytałem całkiem sporo książek. Teraz mój słownik dość mocno zubożał. To wszystko przez internet ;) . Dobrze chociaż, że prawego alta chce mi się wściskać ;) .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a ,,chędożyć się ,, używasz? :twisted: tez 100% oldskulu i ostatnio czesciej obija mi sie o uszy ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja tez mitrężę czas to znaczy, że zycie przepływa przez palce i sie mało co pożytecznego robi socorro socorro, :mrgreen: znaczy wydupczyć? :lol:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×