Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
834

depresja a odzywianie

Rekomendowane odpowiedzi

Cześć, jestem tu nowy

 

Jestem w 5 miesiącu, z małymi odchyleniami wychodzę z leczonej depresji z objawami lękowymi oraz silnymi nudnościami, mam nadzieję ze wszystko idzie w dobrym kierunku.

 

Natomiast dzisiaj w programie pierwszym polskiego radia usłyszałem od jakiejś specjalistki iż nierozgraniczenie węglowodanów oraz białka w diecie może powodować objawy depresyjne.

 

Ćwicze na siłowni i staram się jeść jak najwięcej węglowodanów nie wcześniej wiedziałem o tym, jednak ostatnio znowu coś się zaczęło więc pytam się czy coś wiecie może o tym?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Podstawową jednostką budulcową serotoniny jest tryptofan aminokwas wywierający wpływ na nastrój. Występuje on w wielu pokarmach. Im więcej tego składnika znajdzie się we krwi tym więcej serotoniny może powstać w mózgu. pożywanie węglowodanów pobudza wychwytywanie tryptofanu przez mózg.

 

Czyli w chwilach zwiększonego zapotrzebowania na te substancje należy spożywać odpowiednie pożywienie.

Im więcej zjadamy węglowodanów tym większy poziom tryptofanu we krwi, a tym samym więcej serotoniny może wytworzyć mózg. Aby lepiej się czuć należy spożywać węglowodany złożone - tylko, a może przede wszystkim takie, które są trawione i wchłaniane powoli, tylko one mogą zapewnić trwały efekt.

Mózg wychwytuje uwalniany w procesie trawienia tych właśnie węglowodanów tryptofan powoli, ale bez przerwy. Dzięki temu nie wytwarzamy nadmiernej ilości kalorii.

Najlepsze są weglowodany twarde spożywane w postaci naturalnej, także płatki zbożowe jako produkt o wysokiej zawartości błonnika, pieczywo pełnoziarniste, owsianka dobrej jakości w połączeniu ze strączkowymi. Natomiast węglowodany oczyszczone, takie jak wypieki z białej mąki trawią się i wchłaniają stosunkowo szybko. W wyniku tego poziom cukru we krwi gwałtownie wzrasta i poziom serotoniny szybko rośnie, ale Uwaga: równie szybko opada. Aby zachować dobre samopoczucie należaoby zjadać bez przerwy węglowodany szybko wchłaniające się. Organizm spodziewając się objawów niepokoju, zmęczenia wykształca umiejętność wykorzystania porcji szybko wchłanianych węglowodanów do maksimum, tak więc ciastko, słodki napój, czekolada powodują okresowy, niemalże błyskawiczny wzrost serotonimy, a co za tym idzie podnoszą nasze samopoczucie psychiczne. Niestety, jednak na krótko i za godzinkę lub 2 cały proces trzeba powtórzyć (cytat )Nic nowego bębnie o tym już od dawna ! Dieta jest bardzo wazna i w nerwicy i depresji,dzięki odpowiedniej diecie i jeszce innym czynnikom można sobie poradzić z tymi przypadłościami bez lekarstw i nawet bez lekarzy pozdr

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

hmmmm, a odżywki o stosunku 20% białko 80% węglowodany serwatkowe jako suplement diety w takim wypadku całkowicie wykluczone?

 

Słyszałem równiez iż odpowiednie dopasowanie proporcji miedzy dwoma komponentami pozytywnie wpływa na psychę

 

Owsianki prawie nie jem jem za to dużo ryżów, kaszy oraz bananów, co powinienem konkretnie zrobić aby zachować równowage bez utraty masy?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Od razu mówię że nie jestem dietetykiem ale interesuję się trochę tym tematem (poza tym mam wykształcenie chemiczne),moja podpowiedz to zainteresuj sie indeksem glikemicznym pokarmów.Zywność niskoglikemiczna daje uczucie sytości i zadowolenia na dłużej pomaga ci także spalić więcej tłuszczu bez utraty tkanki mieśniowej ,co dla kogoś kto ćwiczy swoją muskulaturę jest bardzo ważne ;) (co do odzywek takich gotowych,dla sportowców to raczej bym uważała z ich braniem ) aha i ryby i jeszcze raz ryby! http://free.polbox.pl/d/depresja/wprost7.html

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

834!

Ja też nie jestem żadnym specem, ale stosuję od niedawna podobną dietę - tzn. nie łączę białek z węglami i muszę Ci powiedzieć, że - z moich "objawów" i samopoczucia tak wynika - to ZNACZNIE ułatwia trawienie i czujesz się o wiele lżej. Może nawet przekłada się to na psychikę do pewnego stopnia. POLECAM. Polecam także wyeliminowanie węgli prostych i zastąpienie złożonymi - tak jak napisał agapla....

A co do tego, co słyszałeś w radiu - myślę, że jest to do pewnego stopnia stek bzdur - 90% ludzi łączy białko z węglami i jakoś nie mają depresji.....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie nie, nie chodzi mi tyle o same łączenie białka z węglowodanami ile o dysproporcje o czym było mówione. Zmniejszyłem ostatnim czasem spożycie węglowdanów "inwazyjnie", zobaczymy co z tego wyjdzie

 

choć nie możliwość stopniowego zwiększania tkanki poprzez dużą suplementację węglowodanów nieco smuci :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli za bardzo zmniejszysz węgle, będzie ci brakować energii do ćwiczeń - coś o tym wiem :D .... Tyle, że ja biegam, a nie ćwiczę na siłowni. I od kiedy raz próbowałam zrezygnować prawie że w ogóle z węgli, już wiem, że NIGDY tego ponownie nie spróbuję. Wcale od tamtego czasu nie utyłam - wręcz przeciwnie, trochę schudłam, bo węgle dodają energii. Musisz zobaczyć, jak się czujesz, ale jeśli będziesz się czuć jak "flak", zwiększ węgle.... Nie wiem, ile jesz tego białka. Niektórzy z tym przesadzają, a prawda jest taka, że od białka TEŻ można utyć, chociaż kulturyści zapewne z to nie wierzą :mrgreen: ..... A tą odżywkę to myślę, że możesz stosować, mimo, że jest tam białko z węglami.

 

Jeśli zmniejszasz węgle, to musisz coś innego zwiększyć - najlepiej tłuszcze, jak radzi agapla (która jest kobietą, o czym się nie zorientowałam :lol: - sorry! :D ). Czyli ryby, trochę orzechów, jajka....

 

Ze zdrowych węgli polecam zwłaszcza makaron pełnoziarnisty - wg mnie jest bardzo smaczny :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Od razu mówię że nie jestem dietetykiem ale interesuję się trochę tym tematem ,moja podpowiedz to zainteresuj sie indeksem glikemicznym pokarmów.Zywność niskoglikemiczna daje uczucie sytości i zadowolenia na dłużej pomaga ci także spalić więcej tłuszczu bez utraty tkanki mieśniowej ,co dla kogoś kto ćwiczy swoją muskulaturę jest bardzo ważne ;) (co do odzywek takich gotowych,dla sportowców to raczej bym uważała z ich braniem ) aha i ryby i jeszcze raz ryby! http://free.polbox.pl/d/depresja/wprost7.html

Cały czas od trzech lat praktycznie dzień w dzień jem ryby, produkty pełnoziarniste w tym dużo chleba i nic mi to nie daje. Jest tak jak było a nawet i gorzej, dlatego nie jestem przekonana do takiego żywienia i zapychania się na siłę chlebem...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No pewnie bo to jest dieta dla ciała a jeszcze oprócz tego trzeba zadbać o ducha ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moja depresja - czy jak tam zwali, związana jest z ciąglym brakiem apetytu . Przez tą chorobę schudłem od 85- do 70kg. Żołądek mam caly czas spiety , nie czuje smaku za bardzo pokarmow, tak samo jest z zapachami - wszelkie perfumy i zapachy są dla mnie bardzo drażniące i zwiększają uczucie jakby wymiotne. Czy myślicie że powrócę kiedys dzięki jakimś lekom do normalności ? Czy to bardziej objaw nerwicowy czy w depresji też występuje , bo juz tracę wiarę.

Obecnie biorę cital. bralem w swojej przeszlosci cała game od anafranilu, po klozapol, rispolept, lerivon, seronil, seroxat.

 

Poza tym nadal mam problemy z koncentracją, ociężałością, otępieniem...:(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

antoine, Twój problem jest zdecydowanie bardziej skomplikowany, niż się wydaje. Czy Twój lekarz wie o tym wszystkim? Nie wiem, mi pomógł anafralin na tego typu zaburzenia, jednak ja miałam anoreksję, a to inna sprawa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U mnie było tak że na początku dość dużo schudłem a później na lekach przytyłem sporo (zolafren bardzo zwiększa apetyt). Myślę, że jak odzyskasz równowagę psychiczną to i waga się ustabilizuje.

 

bethi fajny avatar hehe :lol:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Podziękował Radek, podziękował :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

zgadza się Bethi: )

tak na mój przypadek , lekarze rozkładają ręce - w szczególności jeden.

KIedys mialem zdiagnozowana depresje psychotyczna.

 

Juz czasami mysle ze leki mi nic nie dadzą : (

 

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 1:14 pm ]

Radek, masz rację, wiem że moj psychiczny stan, laczy sie na pewno z apetytem, ktorego tak naprawde nieczuje... ?!

dziwne to bardzo...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

antoine, a konsultowałeś się z innym? Skoro ten jest bezradny, sam powinien Cię skonsultować :? Na długą metę zarówno ten brak apetytu jak i testowanie leków jest niebezpieczne... Czy Twoje zaburzenia mają jakieś podłoże? Chodzi mi o przyczyny Twoich problemów psychicznych.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej Bethi, dziękuję Wam bardzo gorąco za uwagę ... bo naprawdę trochę czuję się w tym bezradny i tak naprawdę przestałem się tym interesować i dbać o siebie. Będąc w grudniu u drugiej Pani dr , w sumie nie mówiłem jej o apetycie ale bardziej o swojej bezradności i poczuciu lęku, beznadziejności. Może to też dlatego że w rodzinie nie mam za bardzo oparcia i wszyscy mówią że udaję i że jestem zdrowy!sic!

 

Moje problemy psychiczne powróciły chyba rok po tym jak byłem leczony klinicznie. Przez te 3lata żyłem z tym jakoś , bo da się jednak. Przez chorobę rozpadł się mój związek z dziewczyną i po tym mój stan jeszcze bardziej się pogorszył ...

 

pozdrawiam Was bardzo gorąco i życzę najważniejsze zdrowych świąt !

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No właśnie czy dieta i sposób odzywiania mają wpływ na stany depresyjne?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Myślę, że ucieszy Was poniższą informacją:

nie szczędź sobie czekolady! Dlaczego? Bo doskonale pobudza - obfituje w kofeinę, a ma jej w sobie więcej aniżeli filiżanka kawy!

Poza tym uwalnia znaczne ilości serotoniny i endorfiny, które działają również pobudzająco.

Tabliczka pysznej czekoladki powoduje szybkie uwalnianie się cukru do krwioobiegu, co w ekspresowym tempie dodaje naturalnych sił.

Jest także bogata w żelazo, magnez i potas, które to poprawiają stan nerwów.

 

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 9:25 pm ]

Dieta aby odpędzić od siebie depresję

 

1) kasze wszelkiego rodzaju oraz brązowy ryż -> dostarczają wielu potrzebnych węglowodanów, by "ogrzać" organizm

 

2) banany i awokado -> zawierają tryptofan (aminokwas przekształcany w serotoninę - "hormon szczęścia")

 

3) jajka -> również obfitują w tryptofan, a także witaminę B2, działającej łagodząco i uspokajająco na układ nerwowy

 

4) kiwi i owoce cytrusowe -> źródło witaminy C, podnoszącej poziom endorfiny (hormonu poprawiającego nastrój i działającego przeciwbólowo)

 

5) chleb razowy, makarony i pieczywo pełnoziarniste -> bogate w różne składniki mineralne i makroelementy (magnez, selen) oraz błonnik i witaminy z grupy B

 

6) tłuste ryby (zwłaszcza łosoś i halibut) -> są nieocenionym źródłem kwasów tłuszczowych omega-3, które poprawiają nastrój i zmniejszają objawy depresji

 

7) orzechy i nasiona (np. z dyni i słonecznika) -> posiadają magnez, który doskonale likwiduje objawy stresu

 

8) szpinak i natka pietruszki -> obfitują w żelazo, które doskonale usuwa przygnębienie i apatię.

 

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 9:28 pm ]

ziół, które skutecznie wzmacniają nasz układ nerwowy, dając poczucie odprężenia przez redukcję depresji i stresu:

 

A. PIERWSIOSNEK LEKARSKI: wspaniały środek na histerię i nadmierne pobudzenie (uwaga, by nie przedawkować!)

 

B. RUMIAN SZLACHETNY: nieocenione źródło przyswajalnego wapnia,

który walczy z bezsennością

 

C. MELISA: wpływa kojąco na ośrodkowy układ nerwowy - idealna przy migrenie oraz stresie

 

D. WALERIANA: przynosi ulgę przy niepokoju i "gonitwie myli" - nie wolno jej jednak zażywać więcej niż miesiąc bez konsultacji z lekarzem (lub farmaceutą!)

 

E. WERBENA: pomaga w stanach wyczerpania organizmu

 

F. LIPPIA TRÓJLISTNA: podobne właściwości, co werbena, ale dodatkowo działa rozkurczowo i przeciwzapalnie

 

G. GUARANA: ma działanie pobudzające, tonizujące i poprawiające humor (ale uwaga - jeśli źle działa na Ciebie kofeina, zrezygnuj z przyjmowania guarany, która zawiera śladowe jej ilości)

 

H. BAZYLIA: potrafi zmniejszyć uczucie stresu i poprawia zdolność koncentracji

 

I. HERBATKA Z MIĘTY: łagodzi napięcie wokół głowy

 

J. HERBATKA Z ROZMARYNU: idealny środek na pobudzenie, który poprawia pracę kory nadnerczej, serca i układu nerwowego (uwaga - nie dla kobiet w ciąży!).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hehe to dobrze bo akurat czekolady, jajek, owoców cytrusowych to jem dośc dużo :) tak samo chleb razowy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

tylko ze podczas brania lekow antydepresyjnych trzeba spozywac mniej blonnika a wiadpomo co zawiera blonnik , unikac dojrzalych bananow , czekolady , dziurawca , soji i ryb.

 

zdrowa dieta bardzo pomaga na depresje , pamietac nalezy jeszcze o bialku ktore buduje nasze hormony ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czasami, kiedy jest mi źle i dosłownie nie mogę na siebie patrzeć w lustrze, po prostu nie czuje głodu, więc nie jem, zdarza się, że kiedy w miare normalnie jem mam mdłości, więc wymotuje.... wtedy nienawidze siebie jeszcze bardziej..

To taka jakby "kara" dla mojego ciała..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Saliach, mam to samo, nie pamietam kiedy czulem normalny głód.... Juz sam nie wiem czy to co mam to depresja. Bardzo juz w to powatpiewam - chyba to schizofrenia jednak...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Właśnie też nie rozumiem dlaczego schizofrenia....

 

Ostatnio staram się dbać o siebie, pije zieloną herbate, jem ciemne pieczywo, jogurty itp.. dopóki nie przyjdzie stres i go nie "zajadam":/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×